14/11/2025
Trzydziestosiedmioletnia zdrowa poza tym pacjentka zgłosiła się do placówki medycznej, skarżąc się na częste, nawracające zapalenia migdałków. No drobiazg, owszem, uciążliwy jednak.
Podczas badania fizykalnego zwrócono uwagę na niebolesny żółtawy guzek uwypuklający powierzchnię lewego migdałka podniebiennego. Dokuczające kobiecie stany zapalne w zestawieniu z wykrytym guzkiem uznano za zestaw powodów w zupełności wystarczający do podjęcia decyzji o tonsillektomii, czyli wycięcia migdałków podniebiennych. Jak postanowiono, tak i uczyniono. Materiał pooperacyjny przesłano do zakładu patologii.
Żółtawy guzek na przekrojach okazał się torbielowatą zmianą wymiarów do 2,5 cm. Ot, torbiel. O ścianie wysłanej zwykłym, częściowo rogowaciejącym nabłonkiem wielowarstwowym płaskim, nieco nacieczonym przez białe krwinki. A wokół torbieli? Typowa dla migdałka tkanka limfatyczna. Morze granatowych kropeczek limfocytów, białych krwinek, upstrzone nieco jaśniejszymi pólkami grudek chłonnych. Torbiel limfoepitelialna. Zmiana łagodna i niegroźna.
Torbiele limfoepitelialne migdałków nie są znaleziskiem częstym, a wokół ich rozwoju krąży więcej hipotez, z których najpoważniej chyba traktowana jest jedna w sumie dość banalna widzącą w takich zmianach owoc... przytkanej krypty migdałkowej.
Krypty? - zapytacie może. Jakiej krypty? Wiecie jak zbudowany jest migdałek? Jego powierzchnia jest pofałdowana, pełna dołków i zagłębień, dziur, szczelin i tuneli, krypt właśnie, wysłanych nabłonkiem wielowarstwowym płaskim. No i ktoś z tych dziur się przytyka. Czasem w efekcie gromadzą się tzw. kamienie migdałkowe, czasem rezultatem miałaby być taka torbiel czy torbiel rzekoma.
źródło: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9276245/