Artkira Anna B Dorożko Terapie Holistyczne

Artkira Anna B Dorożko Terapie Holistyczne Reiki, Kundalini Reiki, Kroniki Akaszy, EFT,
Numerologia, Zabiegi oczyszczania

Mistrzyni - Nauczyciel Reiki, Kundalini Reiki, Konsultantka Kronik Akaszy, Numerolog, Terapeuta EFT

LISTA SPEŁNIONYCH MARZEŃ 2026… czy to działa?Przełom roku to jeden z niewielu momentów, w których czas naprawdę zwalnia....
31/12/2025

LISTA SPEŁNIONYCH MARZEŃ 2026… czy to działa?

Przełom roku to jeden z niewielu momentów, w których czas naprawdę zwalnia. Nawet osoby, które na co dzień nie przywiązują uwagi do rytuałów, czują wtedy naturalną potrzebę podsumowania, domknięcia i nowego początku. To nie kwestia magii, ale ludzkiej psychiki, bo wiadomo przecież, że cykle porządkują nasz wewnętrzny chaos.

Jednym z najprostszych, a jednocześnie najbardziej skutecznych narzędzi pracy ze sobą w tym czasie jest lista spełnionych marzeń, która powinna być spisana nie w trybie „chcę”, lecz tak, jakby to, co ważne, już się wydarzyło.

I tu pojawia się pytanie, które wraca co roku: kiedy napisać listę spełnionych marzeń, żeby miało to sens w Sylwestra czy w Nowy Rok?

Obie opcje są dobre, ale moim zdaniem działają trochę inaczej.

Sylwester to czas zamykania i puszczania wszystkiego, co już nam nie służy. To moment graniczny, gdzie stary rok jeszcze trwa, ale nowy już stoi w progu. Emocjonalnie to czas bilansu: tego, co się udało, co było trudne, co kosztowało nas więcej, niż się spodziewaliśmy. Dlatego to nie jest najlepszy moment na programowanie przyszłości, za to doskonały na zamykanie niedomkniętych historii.

W Sylwestra warto zadać sobie pytania:
• co było dla mnie ciężarem w ostatnim roku?
• co niosłam zbyt długo?
• co mnie zmęczyło lub wypaliło?
• z czym jestem gotowa się pożegnać?

Jeśli piszemy w Sylwestra listę spełnionych marzeń, niech ona dotyczy tego, co już jest zakończone i domknięte, nawet jeśli droga do tego była trudna. Przykładowo:
• „Zamknęłam znajomość, która mnie obciążała i jestem z tym pogodzona.”
• „Uwolniłam się z relacji i sytuacji, które odbierały mi energię życiową.”
• „Mam za sobą doświadczenia, które mnie wzmocniły, choć były bolesne.”

Nowy Rok to energia kierunku i decyzji. Szczególnie poranek 1 stycznia ma zupełnie inną jakość. Hałas opada, napięcie się rozpuszcza, a ciało i umysł wracają do neutralności. To właśnie wtedy najłatwiej ustawić swój wewnętrzny kompas.

Lista spełnionych marzeń pisana w Nowy Rok:
• nie wynika już z braku
• nie jest reakcją na ból
• nie jest próbą ucieczki

Powinna być świadomą decyzją, jak chcemy żyć i jak chcemy się czuć. Kluczowe pytanie na ten dzień powinny brzmieć: „Jak wygląda moje życie, kiedy jest mi w nim dobrze?”
Przykładowe zdania:
„Jestem spokojna finansowo i czuję bezpieczeństwo.”
„Moje relacje są dojrzałe, stabilne i dają mi oparcie.”
„Moje ciało jest zdrowe i czuję z nim kontakt.”
„Moja praca ma sens, daje mi satysfakcję i obfitość finansową.”

Jak pisać listę spełnionych marzeń? Listę najlepiej pisać:
• w spokojnym, bezpiecznym miejscu
• w samotności
• przy świecach lub delikatnym świetle
• bez pośpiechu i bez rozpraszaczy

To ma być chwila tylko dla nas. Podczas pisania można pozwolić sobie na fantazję, ale z jedną ważną zasadą: piszmy w czasie teraźniejszym, w trybie dokonanym - tak, jakby już to było. Unikajmy słów i zwrotów: „muszę”, „nie chcę”, „brakuje mi”, ponieważ takie słowa utrwalają nasze napięcie i brak. Zamiast tego skupmy się na stanie, uczuciu, jakości życia.

Co zrobić po napisaniu listy?
1. Włóżmy list do koperty
2. Schowajmy list w trudno dostępnym miejscu
3. Zapomnijmy o liście
4. Nie wracajmy do listu, nie poprawiajmy, nie sprawdzajmy „czy działa”.
5. Za rok można otworzyć list i przeczytać.

Po przeczytaniu listu bardzo często okazuje się, że część rzeczy spełniła się dokładnie, część przyszła w innej formie, a część… przestała być w ogóle potrzebna nam w życiu 😊

Dlaczego lista spełnionych marzeń działa?
Nie dlatego, że „Wszechświat czyta kartki” 😊 Działa, ponieważ porządkujemy naszą wewnętrzną narrację, zamykamy stare historie, dajemy podświadomości jasny sygnał kierunku, w jakim chcemy podążać.

Jeśli jest coś, czego nauczyły mnie ostatnie lata, to tego, że życie rzadko spełnia się dokładnie według planu, ale bardzo często spełnia się zgodnie z odczuciem, które nosimy w środku. Lista spełnionych marzeń nie jest obietnicą idealnego życia, ale jest decyzją, by nie żyć w ciągłym napięciu, poprawianiu siebie i czekaniu na „lepszy moment”. To cichy akt zaufania do własnego tempa i do tego, że nie wszystko musi wydarzyć się od razu, żeby było właściwe.

ARTKIRA Anna B Dorożko ❤️🙏❤️🙏

MAPA CIAŁA - MERIDIANY, CZAKRY I EMOCJE … Ciało nie kłamie. Można uciszać myśli, można zracjonalizować lęk, można wmówić...
11/12/2025

MAPA CIAŁA - MERIDIANY, CZAKRY I EMOCJE …

Ciało nie kłamie. Można uciszać myśli, można zracjonalizować lęk, można wmówić sobie, że „wszystko jest ok”. Ale ciało – nasze najstarsze, najbardziej lojalne archiwum - zawsze powie prawdę. Bo emocje mają swoje miejsca. A meridiany i czakry są tym, co łączy fizyczność z psychiką, psychiatrię z duchowością, logikę z intuicją.

To wewnętrzna mapa, która działa nawet wtedy, kiedy umysł wycofuje się w milczenie.

MERIDIANY - ENERGETYCZNE RZEKI WNĘTRZA CIAŁA:
Wyobraźmy sobie sieć rzek i kanałów, przez które płynie energia życia Qi, Prana, siła życiowa. W medycynie chińskiej nazywa się je meridianami. Każdy z nich odpowiada za konkretne emocje, narządy i wzorce reagowania. Kiedy energia w meridianach płynie swobodnie, czuje się lekkość, elastyczność, klarowność. Gdy coś je blokuje, to ciało zaczyna pokazywać to.

NAJWAŻNIEJSZE EMOCJE ZAPISANE W MERIDIANACH:
• MERIDIAN WĄTROBY - złość, irytacja, poczucie utknięcia.
Jeśli czuje się napięcie pod żebrami, sztywność, nagłe wybuchy lub kompletny brak ruchu - ciało woła o pomoc.

• MERIDIAN PŁUC - smutek, żal, poczucie ciężaru.
Bóle barków, płytki oddech, ucisk w klatce to sygnał: „zatrzymałem w sobie za dużo.”

• MERIDIAN SERCA - radość, intymność, nadwrażliwość.
Gdy serce „rozprasza się”, pojawia się chaos w głowie, gonitwa myśli, bezsenność.

• MERIDIAN ŻOŁĄDKA I ŚLEDZIONY - zamartwianie się, troska, przeciążenie myślami.
Gdy przesadza się z odpowiedzialnością… ciało robi się ciężkie.

• MERIDIAN NEREK - lęk, brak poczucia bezpieczeństwa, zamrożenie.
Drżące nogi, napięte lędźwie, zimno w ciele to znak: „boję się, ale tego nie mówię”.

• MERIDIAN JELITA GRUBEGO - puszczanie, żegnanie się z przeszłością.
Kiedy nie potrafi się puścić emocji to ciało trzyma je dosłownie.

CZAKRY – TO CENTRA, KTÓRE MÓWIĄ O TYM, KIM JESTEŚ I CZEGO POTRZEBUJESZ.
Czakry są jak energetyczne przekaźniki, które odbierają, gromadzą i przetwarzają energię emocji, myśli, wspomnień i relacji.

CZAKRA KORZENIA – „JESTEM BEZPIECZNY”
Gdy blokuje się: lęk, pośpiech, panika, brak zakorzenienia.
Oznaki w ciele: napięte nogi, problemy z miednicą, zimno.

CZAKRA SAKRALNA – „CZUJĘ I MAM PRAWO CZUĆ”
Gdy blokuje się: tłumione emocje, brak radości, przygaszona kreatywność.
Oznaki w ciele: bóle podbrzusza, napięcie w biodrach.

CZAKRA SPLOTU – „MOGĘ. MAM WPŁYW”
Gdy blokuje się: poczucie winy, przeciążenie, potrzeba kontroli.
Oznaki w ciele: żołądek, trawienie, napięcie w nadbrzuszu.

CZAKRA SERCA – „POZWALAM SOBIE KOCHAĆ I BYĆ KOCHANĄ”
Gdy blokuje się: żal, odrzucenie, rozbite relacje.
Oznaki w ciele: ucisk, kołatania, duszność.

CZAKRA GARDŁA – „MÓWIĘ SWOJĄ PRAWDĘ”
Gdy blokuje się: milczenie, łykanie słów, życie w roli.
Oznaki w ciele: ściśnięta szyja, chrypka, ból karku.

CZAKRA TRZECIEGO OKA – „Widzę”
Gdy blokuje się: nadmierne myślenie, brak intuicji, zamglenie.
Oznaki w ciele: migreny, zmęczenie mentalne.

CZAKRA KORONY – „Jestem połączona”
Gdy blokuje się: poczucie samotności, brak kierunku, zgubienie.
Oznaki w ciele: napięcia na czubku głowy, chroniczne zmęczenie.

Czakry nie kłamią. Każda z nich zapisuje fragment naszej historii, nawet tej, o której dawno zapomniało się.

Kiedy umysł milczy albo udaje, że „nic się nie dzieje”, emocje spadają… do ciała. Tam gromadzą się jak nieodczytane listy.

KAŻDE NAPIĘCIE MA SWOJĄ WIADOMOŚĆ:
• napięte barki → „dźwigam za dużo”
• ból w lędźwiach → „boję się, że nie udźwignę”
• twardy brzuch → „trzymam emocje, bo boję się eksplozji”
• zaciśnięta szczęka → „milczę, choć chcę coś powiedzieć”
• sztywne biodra → „nie ufam przepływowi, nie ufam sobie”

To, co na poziomie energii płynie lub się blokuje, natychmiast pojawia się w:
• oddechu,
• napięciach,
• bólu lub lekkości,
• postawie,
• sposobie chodzenia,
• tonie głosu,
• zmęczeniu albo przebodźcowaniu.

Ciało nie potrafi udawać. Energia nie udaje nigdy. Udaje tylko głowa. Dlatego, gdy umysł milczy - ciało krzyczy. Gdy umysł racjonalizuje - meridiany zatrzymują przepływ. Gdy umysł mówi „nic się nie stało” - czakry zamykają swoje światło.

ARTKIRA Anna B Dorożko ❤️🙏❤️🙏

RODOWE ENERGIE … Są takie momenty, kiedy robisz niewinny rytuał, oczyszczasz przestrzeń, zapalasz świecę… i nagle czujes...
06/12/2025

RODOWE ENERGIE …

Są takie momenty, kiedy robisz niewinny rytuał, oczyszczasz przestrzeń, zapalasz świecę… i nagle czujesz, że poruszyło się coś więcej niż Twoja własna energia. Jakby powietrze zgęstniało. Jakby czyjeś dawne kroki wróciły na chwilę na próg Twojego życia.

To nie przypadek. To rodowa pamięć tak reaguje. Ród to nie tylko nazwiska i historie opowiadane przez dziadków. To żywe pole energii, które nosimy w sobie - jego światło, ale też jego cień, sekrety, przysięgi, żale i niewypowiedziane emocje. Kiedy wchodzimy w ezoterykę bez świadomości rodowego kontekstu… czasem uruchamiamy to, czego nie chcieliśmy budzić. Nie dlatego, że energia chce nas przestraszyć, ale dlatego, że rytuały działają jak klucz. A impuls trafia tam, gdzie ród ma najsłabsze, najbardziej „niewypowiedziane” miejsce.

Często po rytuałach wielu ludzi doświadcza:
* dziwnych snów,
* fali smutku „nie wiadomo skąd”,
* wspomnień, które nie są ich,
* nagłego chaosu albo oporu w życiu.

To nie jest zło. To reakcja systemu rodzinnego, który broni swojej równowagi, czasem domaga się uzdrowienia, a czasem mówi: „stop, nie tędy droga”.

Największy błąd, który ludzie robią to rytuały odcięcia bez zrozumienia. Rodu nie można odciąć ot tak sobie. To nasz energetyczny kręgosłup. Oczywiście możesz odsunąć toksyczny wzorzec, ale nie możesz odciąć korzeni, bo wtedy powstaje pustka, którą natychmiast wypełnia coś… nienależącego. Dlatego zawsze powtarzam: „zanim otworzysz drzwi w świecie energii, zapytaj, czy to Twoje drzwi? Czy masz prawo? Czy to odpowiedni czas? Czy to Twoja praca, czy raczej praca rodu, którą dopiero masz zrozumieć?”

Ważna uwaga, że ezoteryka to nie zabawa. To rozmowa z polem, które było tu długo przed nami. A ród nie chce nas skrzywdzić. Chce być usłyszany. Jeśli drzwi się otworzyły, to znaczy, że coś chciało wyjść do światła. A my jesteśmy pierwszym pokoleniem, które ma odwagę to zobaczyć.

Dlatego z wielką pokorą i szacunkiem podchodźmy do Rodu i historii naszych przodków. Jeżeli nie mamy doświadczenia, poprośmy kogoś kto zna się na tematach oczyszczania i odcinania więzów Rodu.

ARTKIRA Anna B Dorożko ❤️🙏❤️🙏

JAK ODRÓŻNIĆ GŁOS INTUICJI OD GŁOSU TRAUMYCzasami w środku dnia, w środku rozmowy… albo w środku naszego własnego chaosu...
02/12/2025

JAK ODRÓŻNIĆ GŁOS INTUICJI OD GŁOSU TRAUMY

Czasami w środku dnia, w środku rozmowy… albo w środku naszego własnego chaosu… pojawia się ten jeden szept. Delikatny, nieuchwytny, jakby wysłany z głębszego wymiaru i krzyczy:
„Zatrzymaj się.”
„Nie idź tam.”
„To jest twoje.”
„To nie jest twoje.”

I wtedy zaczyna się to odwieczne pytanie, które potrafi zamącić nawet najbardziej klarownej energii:
Czy to intuicja… czy trauma?
Czy prowadzi mnie Dusza… czy chroni mnie lęk?

To pytanie jest tak ważne, bo od odpowiedzi zależy właściwie wszystko: nasze decyzje, relacje, wybory, kierunek życia. A jednak tak często mylimy te dwa światy.

INTUICJA jest jak spokojny, czysty strumień, którą słychać wtedy, gdy nasze wnętrze przestaje hałasować. Jej energia jest miękka, klarowna, pełna zgody. W ciele pojawia się rozluźnienie, lekkość, coś w rodzaju: „tak, to jest moje”.

TRAUMA działa inaczej. To głos alarmu, szybki, impulsywny, wymagający natychmiastowej reakcji. Ciało napina się, serce przyspiesza, oddech staje się płytki. To nie prowadzenie, ale to ochrona.

Trauma zna przeszłość. Intuicja zna przyszłość. Dlatego trauma nie potrafi nas zaprowadzić do nowego. Ona tylko ostrzega przed tym, co kiedyś bolało.

JAK WIĘC TO ROZRÓŻNIĆ?
* zatrzymaj się.
* oddychaj.
* nie rób nic w pierwszym impulsie.
* najpierw zapytaj swoje ciało: „Czy to mnie ściska… czy otwiera?”, „Czy czuję napięcie… czy przestrzeń?”

Intuicja potrafi być niewygodna, ale nigdy nie jest chaotyczna. Trauma potrafi brzmieć bardzo logicznie, ale zawsze niesie napięcie.

DLACZEGO TO TAKIE TRUDNE?
* bo obie te energie mieszkają w nas.
* bo uczymy się świata poprzez rany i poprzez intuicję jednocześnie.
* bo nasze wewnętrzne dziecko boi się porzucenia, a nasza intuicja pcha nas do wolności.
* bo często jedno zagłusza drugie.

W tym wszystkim najważniejsze jest więc nauczyć się słuchać nie tylko co mówi twój wewnętrzny głos, ale jak mówi. Intuicja nie wchodzi drzwiami z hukiem. Intuicja wchodzi jak światło.

ARTKIRA Anna B Dorożko ❤️🙏❤️🙏

YINTANG - PUNKT, KTÓRY USPOKAJA UKŁAD NERWOWY, REDUKUJE LĘK, ŁAGODZI BÓLE GŁOWY … Istnieje jedno niewielkie miejsce na c...
28/11/2025

YINTANG - PUNKT, KTÓRY USPOKAJA UKŁAD NERWOWY, REDUKUJE LĘK, ŁAGODZI BÓLE GŁOWY …

Istnieje jedno niewielkie miejsce na ciele, które od wieków uchodzi za naturalny „wyłącznik przeciążenia". To punkt Yintang, który umiejscowiony jest między brwiami, w miejscu trzeciego oka. To mikroskopijny port energetyczny, który łączy trzy obszary: emocje, układ nerwowy i wewnętrzną intuicję. Gdy jest pobudzany, z ciała zaczyna spływać napięcie, oddech wraca do normalności, a głowa przestaje „płonąć” nadmiarem myśli.

Yintang nie należy oficjalnie do głównych meridianów, ale łączy ich przebieg.
W praktyce oznacza to, że jego stymulacja:
USPOKAJA UKŁAD NERWOWY - pobudzając ten punkt, aktywuje się układ przywspółczulny, który odpowiedzialny jest za regenerację i wyciszenie. To tak jakby jednym dotykiem dawać swojemu ciału: „Możemy już wrócić do siebie, jesteśmy bezpieczni.”

REDUKUJE LĘK I NAPIĘCIE EMOCJONALNE - to punkt często wykorzystywany w praktykach pracy z traumą, napięciem i chronicznym stresem. Pomaga „ściągnąć” energię z nadmiernego myślenia do ciała.

WSPIERA ZASYPIANIE I GŁĘBOKI SEN – poprzez delikatny ucisk działa jak sygnał dla mózgu, że może przełączyć się w fale alfa i theta.

ŁAGODZI BÓLE GŁOWY, MIGRENY I NAPIĘCIE ZATOKOWE - poprawia krążenie w obrębie czoła, rozluźnia napięcie mięśni skroniowych i zmniejsza uczucie „ciśnienia” w głowie.

Punkt Yintang znajduje się dokładnie w połowie odległości między brwiami. Można wyczuć go jako lekko wrażliwe, delikatnie „miękkie” miejsce.

1 TECHNIKA - UCISK WYCISZAJĄCY (1 MINUTA) - dobra metoda, kiedy czujemy, że emocje zaczynają „wychodzić z brzegów”:
* oprzeć opuszek palca wskazującego na punkcie Yintang.
* docisnąć delikatnie, ale stanowczo punkt.
* oddychać wolno, przez nos.
* trzymać 30–60 sekund.

2 TECHNIKA - KRĄŻENIE PRZECIWKO CHAOSOWI MYŚLI - pomaga przy bólach głowy i napięciu oczu:
* ułożyć palec na punkcie Yintang.
* kreślić małe kółka zgodnie z ruchem wskazówek zegara przez 20-30 sekund.
* zmienić kierunek i kreślić małe kółka przez 20-30 sekund.

3 TECHNIKA - KOJĄCY MASAŻ PRZED SNEM – po 1-2 minutach ciało zaczyna się rozluźniać:
* ułożyć palec na punkcie Yintang.
* wykonywać powolny, łagodny masaż w górę i w dół.
* dodać do tego długi wydech.

KIEDY WARTO STOSOWAĆ YINTANG?
• przed snem - gdy głowa „nie chce się wyłączyć”
• w ciągu dnia - gdy emocje zaczynają narastać
• w momentach lęku - szczególnie nagłego lub związanego z przeciążeniem
• przy migrenach i ucisku w skroniach
• gdy oczy są zmęczone ekranem
• podczas medytacji i pracy z energią
• kiedy potrzebujemy momentu dla siebie, nawet jeśli mamy tylko 30 sekund

EFEKTY REGULARNEJ PRACY Z YINTANG:
• szybszy powrót do równowagi po stresie
• spokojniejszy sen
• zmniejsza nadaktywność emocjonalną
• wyraźnie mniejsze napięcie w głowie
• głębsza koncentracja
• stabilizacja układu nerwowego
• większy kontakt z intuicją
• poczucie, że „ja decyduję o swoim nastroju, nie bodźce z zewnątrz”

MINI-RYTUAŁ WYCISZENIA (60 SEKUND) - idealny na przerwę w pracy, przed ważną rozmową lub gdy czujemy, że zaraz „odpłyniemy”:
1. Położyć palec na Yintang.
2. Wdech nosem przez 4 sekundy.
3. Trzymać tak przez 2 sekundy.
4. Wydech ustami przez 6 sekund.
5. Jednocześnie lekko uciskać punkt.
6. Powtórzyć 6 razy.

ARTKIRA Anna B Dorożko ❤️🙏❤️🙏

SKAN CIAŁA I UWAŻNOŚĆ ...W świecie, który pędzi szybciej niż nasze myśli, ciało często zostaje z tyłu. Gdzieś między jed...
02/11/2025

SKAN CIAŁA I UWAŻNOŚĆ ...

W świecie, który pędzi szybciej niż nasze myśli, ciało często zostaje z tyłu. Gdzieś między jednym spotkaniem a drugim, między obowiązkiem a oczekiwaniem przestajemy czuć. A przecież ciało jest pierwszym domem, w którym mieszkamy. To ono mówi prawdę, kiedy umysł zaczyna kombinować. Wysyła nam sygnały, zanim pojawi się choroba. Wzdycha, napina się, kurczy, drży… tylko trzeba się nauczyć słuchać.

Skan ciała to praktyka medytacyjna wywodząca się z nurtu mindfulness (uważności) i technik buddyjskiej vipassany. Polega na tym, by przechodzić uważnością przez kolejne części swojego ciała od czubka głowy po koniuszki palców u nóg i obserwować to, co się tam dzieje. Nie oceniając, nie próbując niczego zmieniać, po prostu być z tym, co jest.

To moment, w którym przestajesz działać, a zaczynasz być. Gdy obserwujesz napięcie w karku, ciężar na klatce piersiowej, drżenie dłoni, ciepło, pulsowanie zaczynasz widzieć, że ciało to nie przeszkoda, ale mapa Twojego życia, gdzie zapisane są emocje, wspomnienia, stresy, miłości, rozstania, traumy i uniesienia.

Po co robić skan ciała? Bo ciało pamięta wszystko, czego umysł nie był gotowy unieść. Bo w ciele mieszkają emocje, które nie zostały wyrażone. Bo tylko, gdy naprawdę je poczujesz – możesz je uwolnić.

Regularna praktyka skanu ciała:
• redukuje stres i napięcia,
• wspiera układ nerwowy i poprawia sen,
• uczy obecności „tu i teraz”,
• pozwala rozpoznać emocje, zanim przejmą nad Tobą kontrolę,
• pomaga odzyskać kontakt z samym sobą – tym prawdziwym, nie tym „funkcyjnym”.

Jak wykonać skan ciała:
1. Zatrzymaj się. Usiądź lub połóż w spokojnym miejscu. Wyłącz telefon, zamknij oczy.
2. Oddychaj. Nie kontroluj oddechu – pozwól, by sam Cię poprowadził.
3. Skieruj uwagę na ciało. Zauważ ciężar, kontakt z podłożem, temperaturę powietrza.
4. Powoli przesuwaj uwagę od góry głowy do stóp. Zatrzymuj się w każdej części ciała – głowa, szyja, barki, klatka, brzuch, biodra, nogi, stopy.
5. Obserwuj. Czy jest tam napięcie? Ciepło? Chłód? Ból? Czy czujesz przepływ czy blokadę?
6. Nie oceniaj. Nie próbuj „naprawiać”. Wystarczy, że zauważysz. To już jest uzdrawiające.

Z duchowego punktu widzenia, skan ciała to medytacja obecności w tu i teraz. Dusza może rozmawiać z Tobą tylko poprzez ciało. Jeśli zignorujesz szept to przyjdzie ból. Jeśli zignorujesz ból to przyjdzie choroba. Ale gdy nauczysz się słuchać subtelnych sygnałów, odkryjesz, że ciało nie jest Twoim wrogiem, lecz przewodnikiem.

Praktyka:
• połóż się wygodnie, weź kilka spokojnych oddechów.
• wyobraź sobie, że Twoja świadomość jest ciepłym światłem, które powoli przesuwa się po ciele – od czubka głowy po palce u stóp.
• z każdym oddechem obserwuj, jak światło rozpuszcza napięcia, lęki, smutek, zmęczenie.
• niech pozostanie tylko czyste czucie i wdzięczność za ciało, które każdego dnia niesie Cię przez życie.
• gdy skończysz, powiedz sobie w myślach: „Jestem w swoim ciele. Jestem tu. Jestem.”

ARTKIRA Anna B Dorożko ❤️🙏❤️🙏

SKAN CIAŁA I UWAŻNOŚĆ ... W świecie, który pędzi szybciej niż nasze myśli, ciało często zostaje z tyłu. Gdzieś między je...
02/11/2025

SKAN CIAŁA I UWAŻNOŚĆ ...

W świecie, który pędzi szybciej niż nasze myśli, ciało często zostaje z tyłu. Gdzieś między jednym spotkaniem a drugim, między obowiązkiem a oczekiwaniem przestajemy czuć. A przecież ciało jest pierwszym domem, w którym mieszkamy. To ono mówi prawdę, kiedy umysł zaczyna kombinować. Wysyła nam sygnały, zanim pojawi się choroba. Wzdycha, napina się, kurczy, drży… tylko trzeba się nauczyć słuchać.

Skan ciała to praktyka medytacyjna wywodząca się z nurtu mindfulness (uważności) i technik buddyjskiej vipassany. Polega na tym, by przechodzić uważnością przez kolejne części swojego ciała od czubka głowy po koniuszki palców u nóg i obserwować to, co się tam dzieje. Nie oceniając, nie próbując niczego zmieniać, po prostu być z tym, co jest.

To moment, w którym przestajesz działać, a zaczynasz być. Gdy obserwujesz napięcie w karku, ciężar na klatce piersiowej, drżenie dłoni, ciepło, pulsowanie zaczynasz widzieć, że ciało to nie przeszkoda, ale mapa Twojego życia, gdzie zapisane są emocje, wspomnienia, stresy, miłości, rozstania, traumy i uniesienia.

Po co robić skan ciała? Bo ciało pamięta wszystko, czego umysł nie był gotowy unieść. Bo w ciele mieszkają emocje, które nie zostały wyrażone. Bo tylko, gdy naprawdę je poczujesz – możesz je uwolnić.

Regularna praktyka skanu ciała:
• redukuje stres i napięcia,
• wspiera układ nerwowy i poprawia sen,
• uczy obecności „tu i teraz”,
• pozwala rozpoznać emocje, zanim przejmą nad Tobą kontrolę,
• pomaga odzyskać kontakt z samym sobą – tym prawdziwym, nie tym „funkcyjnym”.

Jak wykonać skan ciała:
1. Zatrzymaj się. Usiądź lub połóż w spokojnym miejscu. Wyłącz telefon, zamknij oczy.
2. Oddychaj. Nie kontroluj oddechu – pozwól, by sam Cię poprowadził.
3. Skieruj uwagę na ciało. Zauważ ciężar, kontakt z podłożem, temperaturę powietrza.
4. Powoli przesuwaj uwagę od góry głowy do stóp. Zatrzymuj się w każdej części ciała – głowa, szyja, barki, klatka, brzuch, biodra, nogi, stopy.
5. Obserwuj. Czy jest tam napięcie? Ciepło? Chłód? Ból? Czy czujesz przepływ czy blokadę?
6. Nie oceniaj. Nie próbuj „naprawiać”. Wystarczy, że zauważysz. To już jest uzdrawiające.

Z duchowego punktu widzenia, skan ciała to medytacja obecności w tu i teraz. Dusza może rozmawiać z Tobą tylko poprzez ciało. Jeśli zignorujesz szept to przyjdzie ból. Jeśli zignorujesz ból to przyjdzie choroba. Ale gdy nauczysz się słuchać subtelnych sygnałów, odkryjesz, że ciało nie jest Twoim wrogiem, lecz przewodnikiem.

Praktyka:
• połóż się wygodnie, weź kilka spokojnych oddechów.
• wyobraź sobie, że Twoja świadomość jest ciepłym światłem, które powoli przesuwa się po ciele – od czubka głowy po palce u stóp.
• z każdym oddechem obserwuj, jak światło rozpuszcza napięcia, lęki, smutek, zmęczenie.
• niech pozostanie tylko czyste czucie i wdzięczność za ciało, które każdego dnia niesie Cię przez życie.
• a gdy skończysz, powiedz sobie w myślach: „Jestem w swoim ciele. Jestem tu. Jestem.”

ARTKIRA Anna B Dorożko ❤️🙏❤️🙏

DZIENNIK EMOCJI … ZAPISZ, ABY POCZUĆ …Pisanie dziennika emocji to coś znacznie głębszego niż modne „journaling”. To prak...
28/10/2025

DZIENNIK EMOCJI … ZAPISZ, ABY POCZUĆ …

Pisanie dziennika emocji to coś znacznie głębszego niż modne „journaling”. To praktyka, która łączy trzy wymiary naszego istnienia: psychikę, ciało i duszę. To w pewien sposób połączenie między racjonalnym umysłem a podświadomym światem emocji. Między neuronami, które analizują, a sercem, które czuje. Między nauką a intuicją.

W psychologii prowadzenie dziennika emocji to jedna z metod pracy z regulacją emocjonalną, samoświadomością i przetwarzaniem stresu. Terapeuci, psychologowie i coachowie często zalecają go osobom, które mają trudność z nazywaniem uczuć, reagują impulsywnie lub nie potrafią odróżnić emocji od myśli.

Dlaczego to działa? Prawdopodobnie dlatego, że emocje to nie nasi wrogowie, ale to informacje, gdzie każda z nich niesie komunikat:
• złość mówi o naruszonych granicach,
• smutek o stracie,
• lęk o potrzebie bezpieczeństwa,
• wstyd o tęsknocie za akceptacją,
• radość o zgodzie między wnętrzem a światem zewnętrznym.

Pisząc o emocjach, aktywizujemy korę przedczołową, to ta część mózgu, która odpowiada za logiczne myślenie i autorefleksję. Z poziomu neuropsychologicznego oznacza to, że przechodzimy z trybu reakcji do trybu świadomości. Wówczas przestajemy być emocją, a zaczynamy ją obserwować.

W terapii dziennik emocji bywa fundamentem pracy w nurtach:
• Terapii poznawczo-behawioralnej - pozwala rozpoznać związek między myślami, emocjami i zachowaniami.
• Terapii schematów – ujawnia stare wzorce emocjonalne, np. dziecięce poczucie odrzucenia.
• Terapii Gestalt czy ACT – uczy akceptacji emocji, zamiast ich tłumienia.

Z psychologicznego punktu widzenia, regularne zapisy pomagają nam zintegrować emocje z tożsamością, czyli nie wypierać ich, ale uznać: „to też jestem ja”. A tam, gdzie pojawia się uznanie, znika wewnętrzny konflikt.

Coraz więcej badań pokazuje, że emocje nie są tylko stanem psychicznym, ale to reakcje fizjologiczne zapisane w ciele. Kiedy tłumimy emocje, ciało staje się archiwum niewyrażonych uczuć.
• złość - często manifestuje się w mięśniach i wątrobie,
• smutek – w płucach,
• lęk – w żołądku lub nerkach,
• żal – w sercu i klatce piersiowej,
• wstyd – w gardle.

Układ limbiczny i autonomiczny układ nerwowy są ze sobą ściśle połączone. Gdy emocja nie ma ujścia, ciało wchodzi w tryb przeciążenia, co może prowadzić do:
• napięć mięśniowych,
• zaburzeń snu,
• problemów gastrycznych,
• spadku odporności,
• a długofalowo – nawet do psychosomatycznych chorób.

Z medycznego punktu widzenia, zapisywanie emocji obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu), stabilizuje rytm serca i ciśnienie krwi, oraz wzmacnia naszą odporność. To forma somatycznego oczyszczenia się – emocje, które znajdują słowa, nie muszą już krzyczeć przez nasze ciało.

Dr James Pennebaker z Uniwersytetu w Teksasie udowodnił, że ekspresywne pisanie poprawia funkcjonowanie układu immunologicznego i przyspiesza procesy regeneracyjne organizmu. Dlaczego? Bo emocje nazwane i wyrażone przestają być zagrożeniem dla układu nerwowego.

Z duchowego punktu widzenia dziennik emocji to narzędzie transformacji energii. To nie tylko zapis doświadczeń, ale kanał komunikacji z naszym Wyższym Ja. Każde uczucie niesie energię i gdy je zapisujemy, przekierowujemy z poziomu chaosu w stronę świadomości.

W wielu tradycjach duchowych emocje postrzegane są jako energia w ruchu. Zablokowana emocja to zablokowany przepływ energii życiowej (Prany, Chi, Qi). Pisanie staje się więc formą energetycznego uzdrawiania, gdzie uwalnia to, co utkwiło między ciałem a duszą.

Dziennik emocji w duchowym sensie:
• oczyszcza pole energetyczne,
• pomaga podnieść wibracje,
• uczy współczucia wobec samego siebie,
• prowadzi do zrozumienia lekcji duszy, ukrytej w doświadczeniu.

Z biegiem czasu dziennik przestaje być zeszytem, a staje się świątynią naszej prawdy. To przestrzeń, w której możemy spotkać się z każdą częścią siebie – nawet tą, której nie lubimy. Pisanie to forma energetycznego oczyszczania – wibracyjnego porządkowania tego, co utkwiło w ciele i umyśle. To jak codzienne „mycie duszy” z emocjonalnego kurzu dnia.

ARTKIRA Anna B Dorożko ❤️🙏❤️🙏

CZY ZŁAMANE SERCE NAPRAWDĘ BOLI ??? Złamane serce to nie poetycki wymysł. To realne doświadczenie bólu fizycznego, emocj...
24/10/2025

CZY ZŁAMANE SERCE NAPRAWDĘ BOLI ???

Złamane serce to nie poetycki wymysł. To realne doświadczenie bólu fizycznego, emocjonalnego i duchowego. W chwili, gdy ktoś odchodzi, kogo kochaliśmy, albo gdy świat rozpada się na naszych oczach, w naszym ciele i polu energetycznym zachodzi reakcja tak głęboka, że trudno ją ubrać w słowa.

To, co zwykle opisujemy jako „ból serca”, jest w rzeczywistości wielowymiarowym zjawiskiem łączącym psychikę, układ nerwowy, hormony, energię i duszę.

Zakochanie jest dla mózgu niczym koktajl chemiczny, gdzie dopamina - daje nam euforię i motywację do działania, serotonina - daje nam poczucie błogości, oksytocyna – daje nam poczucie więzi i przywiązanie, a endorfiny – wprowadzają nas w poczucie bezpieczeństwa.

Kiedy przychodzi w naszym życiu taki moment, kiedy relacja się kończy, układ nagrody nagle przestaje być karmiony. Powstaje w to miejsce emocjonalny głód, który przypomina odstawienie narkotyku. Dlatego rozstanie może powodować drżenie, bezsenność, utratę apetytu i natrętne myśli. Psycholodzy mówią wtedy o syndromie odstawienia miłości.

Można to w pewien sposób wytłumaczyć, że mózg dosłownie szuka ukochanej osoby jak uzależniony, powtarzając w kółko wspomnienia, analizując rozmowy, przeglądając zdjęcia. To sposób na utrzymanie połączenia, które daje choćby namiastkę dopaminy.

W kolejnej fazie przychodzi żałoba po miłości, która jest naturalnym procesem rozłączania neuronów, wspomnień i emocji. Dopiero gdy przejdziemy przez ten proces świadomie, możemy naprawdę się uwolnić od złamanego serca.

Ból po stracie potwierdza również medycyna. Istnieje nawet diagnoza o symbolicznej nazwie – zespół złamanego serca, czyli kardiomiopatia Takotsubo. To stan, w którym silny stres emocjonalny powoduje gwałtowny wyrzut hormonów stresu – adrenaliny i kortyzolu. Ich nagły wzrost działa na serce jak potężny wstrząs: mięsień sercowy kurczy się nienaturalnie, rytm staje się nieregularny, a krew krąży z trudem. Pojawia się ból łudząco podobny do zawału. W badaniach nie widać zatoru ani zmian w tętnicach, a mimo to serce jest wyczerpane i osłabione, jakby naprawdę pękło. Moim zdaniem to poruszający dowód na to, że emocje potrafią dosłownie kształtować nasze ciało, a cierpienie psychiczne może odcisnąć ślad w samym centrum życia – w naszym sercu.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zahaczyła o aspekt duchowy. W duchowym ujęciu, serce to centrum naszego pola energetycznego – czakra Anahata. To tu łączymy świat materii (trzy dolne czakry) z duchowym (trzy górne). Kiedy czakra serca jest otwarta, czujemy harmonię, współczucie i radość z życia, a kiedy zostaje zraniona to zamykamy się, nie czujemy przepływu, odcinamy się od życia.

Wtedy pojawia się:
• ból w klatce piersiowej,
• uczucie ucisku lub ciężaru,
• zgarbiona postawa ciała,
• trudność z głębokim oddechem.

W języku energii mówi się, że kanał miłości został zablokowany. Nasze ciało dosłownie kurczy się, aby chronić serce. Jednak paradoksalnie, właśnie wtedy najbardziej potrzebujemy… otwarcia. Nie na kogoś nowego, ale na siebie. Bo każde złamane serce jest wezwaniem do powrotu do źródła, do własnej miłości, której szukaliśmy na zewnątrz.

Z duchowego punktu widzenia nie ma przypadkowych spotkań. Każda relacja jest umową dusz zawartą na długo przed naszymi narodzinami. Niektóre dusze przychodzą, by nas nauczyć miłości. Inne, aby nas nauczyć jej utraty. Relacje karmiczne bywają jak burze, mogą być gwałtowne, intensywne, ale i pełne magnetyzmu. Ale gdy spełnią swoją lekcję, gasną nagle, zostawiając popiół i ciszę. Wtedy dusza doświadcza bólu, bo pamięta więź głębszą niż czas.

To, co my nazywamy „złamanym sercem”, często jest energetycznym rozdzieleniem dwóch pól, które przez pewien czas rezonowały. Uzdrowienie przychodzi, gdy przestajemy pytać „dlaczego on/ona mnie opuścił(a)?”, a zaczynamy pytać „czego ta relacja miała mnie nauczyć?”. Najczęściej odpowiedź brzmi: „Miłości do samej siebie. Granic. Zaufania. Odwagi, by puścić.”

JAK UZDRAWIAĆ SERCE:
Poziom ciała – fizyczny:
• połóż dłoń na klatce piersiowej, weź kilka powolnych oddechów
• skup się na rytmie serca – ono wie, kiedy przyspieszyć i kiedy zwolnić.
• pij ciepłą wodę z miodem lub napary z róży, głogu i melisy – to rośliny czakry serca.
• ruszaj się, nawet 10-minutowy spacer

Poziom emocjonalny:
• pisz listy – nie wysyłaj, spalaj je
• wyrzuć z siebie żal, gniew, tęsknotę, bo papier to bezpieczny kontener dla emocji
• nie uciekaj w kolejne relacje, tylko daj sobie czas, bo serce potrzebuje odpoczynku tak, jak rana potrzebuje zagojenia
• zaopiekuj się sobą, nawet badania pokazują, że samoprzytulenie obniża kortyzol i zwiększa oksytocynę.

Poziom duszy:
• wizualizuj zielono-różowe światło w centrum klatki piersiowej
• z każdym oddechem niech się powiększa i wypełnia całe ciało.
• wypowiadaj intencję: „Z wdzięcznością puszczam to, co nie służy mojemu sercu.
Z ufnością przyjmuję uzdrowienie i nowy przepływ miłości.”
• jeśli praktykujesz Reiki lub medytację, poświęć kilka dni na kierowanie energii do czakry serca lub znajdź praktyka Reiki, aby pomógł Tobie w odcięciach energetycznych

ARTKIRA Anna B Dorożko ❤️🙏❤️🙏

Adres

Piła

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Artkira Anna B Dorożko Terapie Holistyczne umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram