Karol Laszczka - terapia autyzmu, TUS, zajęcia sportowe.

Karol Laszczka - terapia autyzmu, TUS,  zajęcia sportowe. Gabinet Psychoterapii Krótkoterminowej powstał z myślą o osobach potrzebujących profesjonalnej pomocy w osiągnięciu równowagi psychicznej.

30/01/2026

Wszystkie emocje są ważne. Nawet te, których nie lubimy.
Smutek, złość, strach i radość nie pojawiają się przypadkiem.

Emocje nie są błędem w systemie – są informacją. Każda z nich pełni konkretną funkcję i pomaga nam przetrwać, podejmować decyzje oraz budować relacje.
🔹 Strach ostrzega przed zagrożeniem.
🔹 Złość informuje, że ktoś przekroczył nasze granice.
🔹 Smutek pozwala zatrzymać się, pożegnać stratę, poprosić o wsparcie.
🔹 Radość wzmacnia więzi i pokazuje, co jest dla nas ważne.
Problem nie zaczyna się od samych emocji.
Problem zaczyna się wtedy, gdy nie umiemy ich przeżywać i wyrażać.

Wielu z nas nauczyło się, że:
– „nie wolno się złościć”,
– „nie wypada się bać”,
– „płacz to słabość”,
– „trzeba być silnym”.

Jeśli emocje są tłumione, ignorowane albo karane — nie znikają. One zmieniają formę.
Zaczynają dominować: w postaci napięcia, wybuchów, lęku, wycofania, objawów psychosomatycznych czy chronicznego poczucia winy.

Dodatkowo doświadczenia traumatyczne mogą sprawić, że emocje zaczynają nieść niewłaściwe znaczenie.
Złość może kojarzyć się z zagrożeniem, smutek z bezradnością, a strach z poczuciem, że „coś jest ze mną nie tak”. Wtedy emocja przestaje być sygnałem — staje się wrogiem.
I właśnie w tym miejscu pojawia się terapia.

Terapia nie polega na „pozbywaniu się” emocji.
Jej celem jest:
✔ przywrócenie emocjom ich pierwotnej funkcji,
✔ nauczenie się ich rozpoznawania i regulowania,
✔ oddzielenie tego, co tu i teraz, od tego, co jest echem dawnych doświadczeń.

Kiedy emocje przestają nami rządzić, a zaczynają nas informować — odzyskujemy wpływ.
Na siebie. Na relacje. Na swoje życie.

Call now to connect with business.

Czy dziecko może zostać samo? Prawo, psychologia i odpowiedzialne rodzicielstwoTo jedno z najczęstszych pytań, jakie sły...
15/01/2026

Czy dziecko może zostać samo? Prawo, psychologia i odpowiedzialne rodzicielstwo

To jedno z najczęstszych pytań, jakie słyszą psychologowie dziecięcy – i jedno z tych, które budzi najwięcej emocji u rodziców. Jedni mówią: „mnie zostawiali i żyję”, inni czują ogromny lęk na samą myśl. A gdzie w tym wszystkim jest prawo, rozwój dziecka i realne bezpieczeństwo?

Ten tekst łączy perspektywę prawną i psychologiczną – bez straszenia, bez oceniania, za to z myśleniem długofalowym.
1.⁠ ⁠Co mówi prawo
Polskie prawo nie wskazuje jednego wieku, od którego dziecko „może” zostać samo. Jest jednak jedna twarda granica:
Dziecko do 7. roku życia nie może przebywać bez opieki osoby dorosłej w przestrzeni publicznej.
Po ukończeniu 7 lat prawo nie zakazuje wprost pozostawienia dziecka samego (w domu czy na podwórku), ale:
👉 odpowiedzialność rodzica trwa aż do pełnoletności dziecka.
To oznacza, że w razie wypadku, zagrożenia czy szkody, dorosły musi umieć wykazać, że jego decyzja była rozsądna, adekwatna do wieku i możliwości dziecka.
Prawo zadaje jedno kluczowe pytanie: czy rodzic dochował należytej staranności?

2.⁠ ⁠Psychologia mówi jasno: wiek to za mało
Z punktu widzenia rozwoju dziecka wiek metrykalny ma drugorzędne znaczenie. Dwoje dzieci w tym samym wieku może być na zupełnie innym etapie dojrzałości.
Psychologia rozwojowa podpowiada, że gotowość do zostania samemu zależy m.in. od:
zdolności przewidywania skutków swoich działań,
poziomu samoregulacji emocjonalnej,
umiejętności reagowania w sytuacjach stresowych,
stopnia lękliwości lub impulsywności,
doświadczenia w samodzielności.
Dlatego pytanie „czy 9-latek może zostać sam?” jest źle postawione. Lepsze brzmi:
👉 „Czy to konkretne dziecko, w tych konkretnych warunkach, poradzi sobie bezpiecznie?”

3.⁠ ⁠Kiedy zostawienie dziecka samego może być obciążające psychicznie
Dla niektórych dzieci pozostanie samemu to ekscytujący krok w stronę autonomii. Dla innych – realne źródło stresu.
Niepokojące sygnały to m.in.:
👉 nasilony lęk separacyjny,
👉 trudności ze snem po takich sytuacjach,
👉 nadmierna czujność („nasłuchiwanie”, sprawdzanie drzwi),
👉 poczucie odpowiedzialności nieadekwatne do wieku („jak coś się stanie, to moja wina”).
W takich przypadkach wcześniejsza samodzielność nie buduje odporności, tylko przeciąża układ nerwowy dziecka.

4.⁠ ⁠Dobre rodzicielstwo ≠ szybka samodzielność
Wbrew obiegowym opiniom, dobre rodzicielstwo nie polega na jak najszybszym „usamodzielnieniu” dziecka.
Zdrowa samodzielność rozwija się wtedy, gdy:
dziecko ma poczucie, że w razie potrzeby pomoc jest dostępna,
dorosły stopniowo przekazuje odpowiedzialność,
decyzje są omawiane, a nie narzucane.
Z psychologicznego punktu widzenia bezpieczna zależność poprzedza zdrową niezależność.

5.⁠ ⁠Jak odpowiedzialnie przygotować dziecko do zostawania samemu
Zanim dziecko zostanie samo, warto zadać sobie kilka pytań:
✔️ Czy wie, jak wezwać pomoc? ✔️ Czy zna zasady bezpieczeństwa (drzwi, gaz, prąd, internet)? ✔️ Czy potrafi regulować emocje, gdy pojawi się strach? ✔️ Czy to jego potrzeba, czy raczej potrzeba dorosłego?
Dobrą praktyką są:
krótkie próby (10–15 minut),
jasne zasady („nie otwieramy drzwi”, „dzwonisz, jeśli…”),
rozmowa po fakcie – jak się czuło, co było trudne.

6.⁠ ⁠Prawo i psychologia mówią jednym głosem
Prawo nie daje sztywnych odpowiedzi, bo odpowiedzialność rodzicielska to nie tabelka z wiekiem.
Psychologia dodaje: decyzja o zostawieniu dziecka samego to nie test odwagi ani kompetencji rodzica, tylko element procesu wychowawczego.
Najważniejsze pytanie brzmi:
Czy ta decyzja służy bezpieczeństwu i rozwojowi mojego dziecka – tu i teraz?
Jeśli odpowiedź jest uczciwie „tak” – jesteśmy na dobrej drodze.

Jeśli masz wątpliwości, napięcie albo sprzeczne sygnały od dziecka – konsultacja psychologiczna nie jest porażką rodzicielską. Jest przejawem odpowiedzialności.

Dziś 7 stycznia – Dzień Dziwaka. I całe szczęście. 😉To nieformalne święto narodziło się jako eksperyment psychologiczny ...
07/01/2026

Dziś 7 stycznia – Dzień Dziwaka. I całe szczęście. 😉

To nieformalne święto narodziło się jako eksperyment psychologiczny Philipa Zimbardo, który chciał pokazać jedną prostą, ale wciąż aktualną prawdę: „inny” nie znaczy „gorszy”. Czasem znaczy: bardziej autentyczny, bardziej odważny, bardziej… sobą.💪

„Dziwactwa” to nie wady fabryczne. To nasze mikro-odchylenia od normy, osobiste podpisy na mapie osobowości. Ktoś mówi za szybko, ktoś myśli za dużo, ktoś potrzebuje ciszy, a ktoś śmieje się w nieoczywistych momentach. Psychologia nie traktuje tego jak problemu do naprawy – raczej jak informację: to jest czyjś sposób bycia w świecie. 🥸

I tu pięknie pasuje myśl Jonathana Carrolla:�„Życie z drugim człowiekiem polega na tym, że zaczyna się lubić jego dziwactwa.”
Bo prawdziwa relacja – partnerska, przyjacielska, terapeutyczna – nie polega na wygładzaniu ludzi jak w Photoshopie. Polega na tym, że z czasem to, co było „dziwne”, staje się znajome. A potem… ważne. Czasem nawet ukochane.

Każdy z nas ma w sobie coś „nie z tej instrukcji”. I dobrze.�To właśnie z tych drobnych odmienności składa się indywidualność, autentyczność i bliskość. Bez nich bylibyśmy poprawni. A poprawność jest strasznie nudna.

Dziś więc mała celebracja:�
👉 dla Twoich dziwactw.�
👉 dla cudzych dziwactw.�i dla relacji, które potrafią je unieść – bez oceniania, za to z ciekawością. 💛

Bo być sobą to nie ekscentryczność.�To zdrowie psychiczne w wersji odważnej.

A jakie są wasze dziwactwa?

Między starym, a nowym rokiem. Jak się nie zamęczać podsumowaniami i postanowieniamiKoniec roku ma dziwną moc. Nagle wsz...
30/12/2025

Między starym, a nowym rokiem. Jak się nie zamęczać podsumowaniami i postanowieniami
Koniec roku ma dziwną moc. Nagle wszyscy robimy mentalny audyt życia:
– mogłam więcej
– powinnam inaczej
– czemu znowu nie wyszło
Jeśli czujesz, że zamiast refleksji pojawia się zmęczenie albo wewnętrzny krytyk odpala tryb turbo – to nie jest znak, że coś z Tobą nie tak. To znak, że za dużo presji, a za mało uważności.

1️⃣ Rozliczanie roku ≠ biczowanie się
Zdrowe podsumowanie to nie lista porażek. To zauważenie całości, także rzeczy małych i niedoskonałych.
Zamiast pytać:
> „Dlaczego nie zrobiłam wszystkiego lepiej?”
Spróbuj:
* Co było dla mnie trudne – i dlaczego?
* Czego ten rok mnie nauczył o mnie samej?
* Co zrobiłam najlepiej, jak potrafiłam – nawet jeśli efekt nie był idealny?

👉 Samo to pytanie często przynosi ulgę. Bo przypomina, że życie to proces, nie arkusz ocen.

2️⃣ Odpoczynek to też domknięcie
Nie każdy rok trzeba „zamknąć” refleksją i planem działania.
Czasem najlepszym przejściem do nowego jest… - odpocząć psychicznie.
Jeśli czujesz:
* przeciążenie,
* irytację na „noworoczną motywację”,
* pustkę zamiast entuzjazmu,
to może Twoim zadaniem nie jest *więcej*, tylko **łagodniej**.

3️⃣ Postanowienia, które nie niszczą relacji z samą sobą
Najczęstszy błąd?
Postanowienia oparte na wstydzie i presji.
❌ „Muszę się wreszcie ogarnąć”
❌ „Od stycznia zero słabości”
❌ „Jak nie dam rady, to znaczy, że jestem beznadziejna”

Psychologicznie zdrowsze pytanie brzmi:
> „Czego realnie potrzebuję w kolejnym etapie mojego życia?”**
Dobre postanowienie:
* jest konkretne, ale elastyczne,
* bierze pod uwagę Twoją energię, a nie idealną wersję Ciebie,
* zakłada potknięcia – i nie robi z nich dramatu.

Przykład:
➡️ zamiast „będę codziennie medytować”
➡️ „chcę sprawdzić, co mi pomaga się regulować, nawet jeśli to 3 minuty raz w tygodniu”

4️⃣ Nowy Rok nie musi być nowym „ja”
Nie musisz się zmieniać, żeby zasługiwać na spokój, rozwój czy satysfakcję.
Czasem wystarczy kontynuować to, co już działa. Albo po prostu przestać sobie dokładać.

Wejdź w Nowy Rok:
* z ciekawością zamiast presji,
* z troską zamiast oceny,
* z realistycznym planem zamiast listy „powinnam”.

A jeśli czujesz, że to wszystko brzmi sensownie, ale trudno wdrożyć w pojedynkę – to też jest okej. Od tego jest wsparcie, skontaktuj się ze mną, a pomogę Ci. 💛

✨ Dbaj o siebie. Naprawdę. Nie od 1 stycznia. Od teraz.

Spokoju na Święta, przestrzeni do zatrzymania i odpoczynku, a w nadchodzącym Nowym Roku realizacji planów, umiejętności ...
22/12/2025

Spokoju na Święta, przestrzeni do zatrzymania i odpoczynku, a w nadchodzącym Nowym Roku realizacji planów, umiejętności cieszenia się z małych rzeczy i obfitości w codzienności.

Święta w rodzinie patchworkowej – jak poradzić sobie z napięciem, lojalnością i „pierwszymi razami”. 🎅🎄 Święta w nowym z...
18/12/2025

Święta w rodzinie patchworkowej – jak poradzić sobie z napięciem, lojalnością i „pierwszymi razami”. 🎅

🎄 Święta w nowym związku rzadko są tylko kwestią organizacyjną.
Zwłaszcza wtedy, gdy oboje partnerzy mają za sobą wcześniejsze relacje, dzieci z poprzednich związków i ustalone już wcześniej „świąteczne układy”.
W rodzinach patchworkowych święta często nie są jedną historią.
Są zbiorem potrzeb, emocji i lojalności, które czasem trudno ze sobą pogodzić.

🎄Dlaczego święta w patchworku są tak obciążające psychicznie?
Bo dotykają kilku wrażliwych obszarów jednocześnie:
- potrzeby bycia razem jako para,
- odpowiedzialności wobec dzieci,
- kontaktów z byłymi partnerami,
- presji rodzin po obu stronach,
- poczucia „czy ja tu w ogóle pasuję”.

🎄Do tego dochodzi lęk społeczny: ocena, porównania, napięcie wokół ról i granic.
Pierwsze święta z partnerem – dlaczego są tak stresujące?
Pierwsze wspólne święta często uruchamiają pytania:
- czy zostanę zaakceptowana?
- jaką mam rolę wobec dzieci partnera?
- czy nie wchodzę w czyjąś przestrzeń?
To naturalne. Wchodzenie w system rodzinny, który już istniał wcześniej, zawsze wiąże się z niepewnością. Nie da się tego „przeskoczyć” dobrą wolą ani uśmiechem.
Kolejne święta – wcale nie muszą być łatwiejsze
Często zakładamy, że „z czasem będzie prościej”.
Tymczasem kolejne święta mogą przynieść nowe wyzwania:
- zmiany w ustaleniach opieki nad dziećmi,
- inne potrzeby dzieci na różnych etapach rozwoju,
- narastające zmęczenie byciem elastycznym,
- poczucie niesprawiedliwości („ciągle się dostosowuję”).
To nie jest oznaka słabej relacji.
To sygnał, że sytuacja jest złożona i wymaga rozmowy, a nie poświęcania się w ciszy.
Gdy święta trzeba spędzić osobno
Dla wielu par patchworkowych to najtrudniejszy scenariusz.
Pojawia się smutek, żal, czasem złość lub poczucie straty:
- inni są razem, a my nie,
- to nie są takie święta, jakie bym chciała.

Warto pamiętać, że oddzielne święta nie oznaczają porażki związku.
Często są wyrazem odpowiedzialności wobec dzieci i próbą uszanowania ich bezpieczeństwa emocjonalnego.

🎄 Co realnie może pomóc? Konkretne wskazówki
1. Nazwijcie swoje potrzeby wcześniej
Nie zakładajcie, że „jakoś to będzie”. Rozmowy po fakcie są zawsze trudniejsze.
2. Oddziel oczekiwania od możliwości
Nie wszystko da się połączyć w jeden idealny plan. Czasem wybór „mniejszego zła” jest najzdrowszym rozwiązaniem.
3. Zadbajcie o parę, nie tylko o logistykę
Święta to nie tylko grafik. To także relacja, która potrzebuje uwagi, nawet jeśli w innym terminie.
4. Dajcie sobie prawo do trudnych emocji
Smutek, zazdrość czy rozczarowanie nie oznaczają braku dojrzałości. Oznaczają, że sytuacja jest dla Was ważna.
5. Nie porównujcie się do „tradycyjnych” rodzin
Patchwork rządzi się innymi zasadami. Próba dopasowania się do jednego modelu zwykle kończy się frustracją.

🎄 Na koniec
Święta w rodzinie patchworkowej rzadko są idealne.
Ale mogą być wystarczająco dobre — jeśli jest w nich miejsce na rozmowę, granice i wzajemne zrozumienie.
A to często ważniejsze niż wspólny stół w konkretny dzień.

# ̇enarodzenie

Dlaczego święta częściej stresują niż cieszą? Psychologia oczekiwań. 🙃Święta w teorii mają być czasem bliskości, spokoju...
15/12/2025

Dlaczego święta częściej stresują niż cieszą? Psychologia oczekiwań. 🙃

Święta w teorii mają być czasem bliskości, spokoju i radości.
W praktyce dla wielu osób są źródłem napięcia, zmęczenia i frustracji. 🎄

To nie przypadek — to efekt zderzenia oczekiwań z rzeczywistością.

Skąd biorą się świąteczne oczekiwania?
Od najmłodszych lat jesteśmy karmieni jednym obrazem świąt:
rodzina bez konfliktów, idealna atmosfera, czas pełen ciepła i wzruszeń.
Ten obraz jest mocno utrwalony kulturowo i społecznie — i bardzo mało realny.

Psychologicznie problem polega na tym, że traktujemy go jak normę, a nie jak wersję idealną.
Rzeczywistość wygląda inaczej. W święta spotykamy się z tym, co zwykle odsuwamy na bok:
- nierozwiązane konflikty rodzinne,
- zmęczenie i przeciążenie,
- różne potrzeby i granice,
- presję „żeby było miło”.

Im większe oczekiwania, tym większe rozczarowanie.
I tym większe napięcie.

Dlaczego stresujemy się bardziej niż w zwykłe dni?
Święta kumulują kilka czynników naraz:
- presję czasu,
- nadmiar obowiązków,
- społeczne „powinno się”,
- emocjonalne spotkania.

Do tego dochodzi przekonanie, że jeśli święta nie są udane, to coś z nami jest nie tak.
A to bardzo obciążające psychicznie.
Perfekcjonizm nie ratuje świąt
Wiele osób próbuje „uratować” atmosferę kontrolą:
idealne potrawy, idealne zachowanie, idealne relacje.
Problem w tym, że emocji nie da się zaplanować.
Im bardziej próbujemy, tym częściej czujemy frustrację i bezsilność.

Co może realnie pomóc?
- Obniżenie oczekiwań — nie wobec ludzi, ale wobec wizji świąt.
- Zgoda na to, że mogą być „wystarczająco dobre”, a nie idealne.
- Zauważenie własnych granic i zmęczenia.
- Dopuszczenie różnych emocji — także tych trudnych.
- Święta nie muszą być magiczne, żeby były wartościowe.
- Czasem wystarczy, że są prawdziwe.

Na koniec
Jeśli święta są dla Ciebie trudne — to nie znaczy, że coś robisz źle.

To znaczy, że jesteś człowiekiem w świecie pełnym oczekiwań.
A Ty? Co najbardziej stresuje Cię w święta?

10/12/2025

Mikołaj – dlaczego jego historia jest ważna dla dzieci i kiedy przychodzi moment na prawdę? 🔴

Postać Mikołaja to nie tylko świąteczna legenda. Dla dziecka to element rozwoju, który wpływa na wyobraźnię, emocje i sposób rozumienia świata. 🎄

Wbrew pozorom „wiara w Mikołaja” nie jest kłamstwem, tylko etapem, który pomaga dziecku rosnąć.

Dlaczego bajka o Mikołaju jest tak ważna?

• Rozwija kreatywność
Dzieci potrzebują przestrzeni, w której mogą tworzyć własne obrazy, historie i wyjaśnienia. Mikołaj daje im świat zbudowany z magii i fantazji — a to wspiera twórcze myślenie.

• Wzmacnia teorię umysłu
Wierząc w Mikołaja, dziecko uczy się myśleć o intencjach i uczuciach innych: „co zrobi Mikołaj?”, „czy będzie pamiętał?”, „czy zrozumie, że się starałem?”. To ćwiczy zdolność patrzenia na świat oczami drugiej osoby.

• Buduje emocjonalny klimat świąt
Oczekiwanie, radość, tajemnica — to doświadczenia, które tworzą wspomnienia i pomagają dziecku regulować emocje poprzez pozytywne rytuały.

A kiedy przychodzi czas na prawdę?
Nie ma jednego „właściwego” momentu. Dzieci rozwijają się w różnym tempie.

Najważniejsze jest to, żeby podążać za dzieckiem, bo ono samo swoim zachowaniem zwykle wskazuje, że jest gotowe:

• Zaczyna zadawać pytania typu:
„Jak Mikołaj mieści się w kominie?”,
„Skąd wie, gdzie mieszkam?”,
„Czy to naprawdę on przychodzi?”.

• Porównuje fakty i szuka spójności
Około 6–8 roku życia rozwija się myślenie logiczne i dzieci zaczynają dostrzegać nieścisłości. To naturalny proces.

• Szuka potwierdzenia w otoczeniu
Jeśli dziecko samo zaczyna wątpić, warto rozmawiać otwarcie, bez presji i bez odbierania magii. Świetnie działa wyjaśnienie, że Mikołaj jest symbolem: tradycją, gestem dobroci, wspólną zabawą.

👉 Najważniejsze w tej rozmowie
Dziecko nie traci magii, gdy słyszy prawdę — pod jednym warunkiem: że nie traci zaufania.
Warto więc mówić spokojnie, adekwatnie do wieku i dać przestrzeń na emocje.

Dla jednych to ulga, dla innych mały smutek — obie reakcje są normalne. ☺️

Koniec roku ma w sobie coś, co uruchamia automatyczny tryb podsumowań: „co zrobiłam”, „czego nie zrobiłam”, „czy jestem ...
03/12/2025

Koniec roku ma w sobie coś, co uruchamia automatyczny tryb podsumowań: „co zrobiłam”, „czego nie zrobiłam”, „czy jestem wystarczająco dobra”. 🧐

To naturalne — nasz mózg lubi domykać pewne etapy. Problem w tym, że często robimy to narzędziami, które są dla nas bardziej krzywdzące niż pomocne.

Dlaczego jesteśmy dla siebie tak surowi?
Kiedy oceniamy miniony rok, zwykle widzimy tylko dwie rzeczy: brak i porażkę. To efekt tzw. negativity bias — mózg mocniej reaguje na to, co negatywne. Sukcesy stają się „oczywistością”, a potknięcia czymś, co trzeba natychmiast naprawić.
Dodatkowo żyjemy w kulturze porównań: inni w social mediach wyglądają, jakby zrobili więcej, szybciej i ładniej. To powoduje presję i wrażenie, że „wszyscy są dalej niż ja”.

Porównywanie się do innych – co naprawdę robi z psychiką?
Porównania mogą działać motywująco, ale najczęściej prowadzą do zaniżania samooceny i poczucia braku kontroli. Dlaczego?
Bo porównujemy swoje wnętrze do czyjegoś zewnętrza.
Widzimy czyjś wynik, ale nie widzimy zasobów, jakie miał, warunków, w jakich pracował, ani kosztów, które poniósł.
Efekt jest prosty: cudze życie traktujemy jak skalę, a swoje jak niedokończony projekt.

👉 Jak zrobić zdrowe podsumowanie roku?

1. Oceń fakty, nie emocje
Zamiast „nic mi nie wyszło”, spróbuj: „co naprawdę zrobiłam?”.
Konkret. Nie interpretacja.

2. Zauważ proces, nie tylko wynik
Ludzie mają tendencję do oceniania tylko efektu końcowego. Tymczasem rozwój często dzieje się między punktami A i B — w zmianach nawyków, w nauce nowych sposobów radzenia sobie, w większej świadomości siebie.

3. Oddziel swoją wartość od osiągnięć
Nie jesteś listą zadań. To, jakim jesteś człowiekiem, nie zależy od tego, ile „odhaczyłaś”.

4. Sprawdź, czy oczekiwania były realistyczne
Jeśli ktoś miał trudny rok, obciążenia rodzinne, zdrowotne czy emocjonalne, to naturalne, że tempo było inne.
To nie brak ambicji — to dostosowanie się do realnych możliwości.

5. Porównuj się… do siebie z zeszłego roku
To jedyne porównanie, które ma sens. Nie chodzi o to, czy jesteś „lepsza”, ale czy bardziej świadoma, spokojniejsza, bliżej siebie.
Podsumowanie, które naprawdę wspiera

🥳 Dobre podsumowanie roku nie ocenia, tylko pomaga zrozumieć.
Nie szuka winnych, tylko pokazuje kierunek.
Nie pogarsza nastroju, tylko pozwala go uporządkować.

Koniec roku to nie egzamin. To moment zatrzymania — i szansa, by podejść do siebie z odrobiną życzliwości, której często najbardziej nam brakuje.

28/11/2025

Andrzejki to idealny moment, żeby przyjrzeć się z bliska temu, co ludzie od wieków praktykują i czego wcale tak łatwo nie porzucają: przesądom, rytuałom i wróżbom. Z pozoru lekka zabawa, a psychologicznie — kopalnia wiedzy o tym, jak działa nasz mózg i dlaczego tak desperacko szukamy sposobów na okiełznanie niepewności.

1. Przesądy i wierzenia – do czego nam są potrzebne?
Przesądy pojawiają się szczególnie wtedy, gdy czujemy, że tracimy kontrolę. Psychologia nazywa to „iluzją kontroli” — mechanizmem, który pozwala poczuć, że mamy wpływ na to, co w rzeczywistości jest nieprzewidywalne.
Nasz mózg uwielbia też doszukiwać się wzorów. Widzi zależności nawet tam, gdzie ich nie ma (tzw. illusory correlation). To naturalna cecha poznawcza, która kiedyś pomagała przetrwać, a dziś sprawia, że unikamy czarnych kotów lub „na szczęście” łapiemy się za guzik.
Przesądy bywają więc bardziej narzędziem radzenia sobie z lękiem niż próbą racjonalnego przewidywania świata. I to jest, paradoksalnie, całkiem ludzkie.

2. Magiczne rytuały – dlaczego tak wielu z nas wciąż po nie sięga?
Rytuały — nawet te symboliczne — działają jak psychologiczne „placebo”.
Dają poczucie porządku, przewidywalności, a ich powtarzalność wycisza układ nerwowy. Badania pokazują, że rytuały podnoszą poczucie sprawczości i zmniejszają stres, nawet jeśli nie mają realnego wpływu na wydarzenia.
Nie bez znaczenia jest też aspekt społeczny: rytuały łączą ludzi. Tworzą atmosferę wspólnoty, tradycji i bliskości. I dlatego tak łatwo je kochamy.

3. Wróżby – skąd ta potrzeba poznania przyszłości?
Niepewność bywa dla człowieka trudniejsza niż zła wiadomość.
Wróżby dają namiastkę odpowiedzi — nawet jeśli wiemy, że nie są dosłowne. Psychologicznie działają jak ulga: „już wiem, co może być”, więc napięcie spada. To sposób na oswojenie przyszłości i zmniejszenie lęku przed tym, co nieznane.
Często chodzi nie o przewidywanie losu, ale o emocję: nadzieję, poczucie kierunku, chwilę wewnętrznego spokoju.

W gruncie rzeczy przesądy, rytuały i wróżby to różne formy tego samego: ludzkiej potrzeby szczęścia, bezpieczeństwa i wpływu na własne życie.

Nie zawsze są racjonalne, ale zawsze mówią coś o naszych emocjach.

👩‍👧‍👦 TUS – TRENING UMIEJĘTNOŚCI SPOŁECZNYCH📢 Zapisy na edycję Luty 2026 już ruszyły!Czy Twoje dziecko:❓ ma trudności w ...
25/11/2025

👩‍👧‍👦 TUS – TRENING UMIEJĘTNOŚCI SPOŁECZNYCH
📢 Zapisy na edycję Luty 2026 już ruszyły!

Czy Twoje dziecko:
❓ ma trudności w kontaktach z rówieśnikami,
❓ czuje się niepewnie w grupie,
❓ miewa kłopot z emocjami albo pewnością siebie?

👉 TUS to zajęcia, które uczą, jak radzić sobie w relacjach i emocjach w bezpiecznej i wspierającej atmosferze.

✨ Podczas spotkań dzieci trenują m.in.:
✔ budowanie i utrzymywanie przyjaźni,
✔ radzenie sobie w konfliktach,
✔ wyrażanie i rozumienie emocji,
✔ asertywność i pewność siebie.

📌 Grupy wiekowe: 5–7 | 8–10 | 11–13 | 14–16 lat
👫 Małe grupy = indywidualne podejście

💡 TUS jest dla dzieci:
➡ nieśmiałych, wycofanych,
➡ w spektrum autyzmu, ADHD lub z innymi trudnościami społecznymi,
➡ oraz dla każdego, kto chce lepiej odnaleźć się w grupie.

📩 Zapisy na drugi semestr już ruszyły!

Zrób pierwszy krok, który pomoże Twojemu dziecku w codziennych relacjach.

🔗 Formularz zgłoszeniowy: https://docs.google.com/forms/u/0/d/1eTH-cQxTg3kjwpC2DrMYw-L36u_fHkifEm-wD8AaAJA/viewform?urp=gmail_link&edit_requested=true

Dziś nie będę mówić o teorii wsparcia psychologicznego. Dziś proszę Was o coś realnego — o pomoc dla młodego chłopaka, k...
24/11/2025

Dziś nie będę mówić o teorii wsparcia psychologicznego. Dziś proszę Was o coś realnego — o pomoc dla młodego chłopaka, którego życie zatrzymało się w sierpniu wraz z dramatyczną diagnozą.
Przeszedł dwie operacje pnia mózgu. Teraz każdego dnia walczy o to, by odzyskać sprawność, stanąć na nogi i wrócić do normalnego życia — nie do łóżka czy wózka.

To jest moment, w którym naprawdę możemy zrobić różnicę. Każda wpłata, nawet ta najmniejsza, dokłada cegiełkę do jego powrotu.

Nie odkładaj tego na później — kliknij i pomóż mu wygrać tę walkę:
👉

Dwa tygodnie przed końcem wakacji nasz świat się zawalił.Mój kochany syn, spokojny, wrażliwy, pełen marzeń i planów na przyszłość, trafił do szpitala. Z objawami podobnymi do udaru - opadnięta powieka, problemy z widzeniem i utrzymaniem równowagi.Diagnoza była straszna: naczyniak jam...

Adres

Puławska 16
Piaseczno
05-500

Telefon

+48570116517

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Karol Laszczka - terapia autyzmu, TUS, zajęcia sportowe. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Karol Laszczka - terapia autyzmu, TUS, zajęcia sportowe.:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria