CHATA - holistyczne terapie Reiki Agnieszka Mazur

CHATA - holistyczne terapie Reiki Agnieszka Mazur Czuła przewodniczka Duchowa
WDZIĘCZNE SERCE ❤️
Terapeutka Reiki

04/03/2026

Wystaw twarz ku słońcu – niech ukoją Cię jego promienie.

Czasem lubię wyjść na samotny spacer. Mam swoją ulubioną ścieżkę wzdłuż rzeki.

Dziś promienie słońca były moim ukojeniem. Cudownie odbijały się w płynącej wodzie, nadając rzece odrobinę magii. Przypominały mi także o nieubłaganie mijającym czasie.

Lubię usiąść pod drzewem, oprzeć głowę i poczuć tę swobodę. Poczuć promienie słońca na skórze. Poczuć oddech. Ciszę w sobie.

Lekki szum rzeki, koncert ptaków, dzięcioł gdzieś w oddali, delikatny powiew wiatru i prawdziwie błękitne niebo.

Oddech.

Łyk gorącej herbaty.Można poczuć smak wiosny.Poczuć swobodę.

Natura w promieniach słońca budzi się do życia, a wraz z nią mój zachwyt nad tym, co czuję i dostrzegam.

Dla mnie to prawdziwe błogosławieństwo.

Nie tylko zachęcam do ciszy — sama z niej korzystam.Nie tylko wskazuję drogę — sama nią kroczę.

Nie tylko daję narzędzia do pracy nad sobą — sama czerpię z nich korzyści.

Wiedza jest cenna, lecz praktyka jest kluczem do pozytywnych zmian.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz zmian — chodź ze mną.

Agnieszka

Wspaniałe szkolenie uczyniło mnie bogatszą o doświadczenie, wiedzę i praktykę.Wdzięczna i dumna jestem z siebie.Wymagają...
01/03/2026

Wspaniałe szkolenie uczyniło mnie bogatszą o doświadczenie, wiedzę i praktykę.

Wdzięczna i dumna jestem z siebie.
Wymagający nauczyciel spod swoich skrzydeł wypuszcza prawdziwych orłów.

Wielkie dzięki, Michał! 🙏🫶

– Agnieszka

27/02/2026

Pamiętaj ! Twoje zdrowie - najcenniejsze, jest w Twoich rękach. ❤️

Na wszystko w życiu przychodzi właściwy moment.Dla mnie to czas nowego etapu i wewnętrznej gotowości.W ciszy i uważności...
06/02/2026

Na wszystko w życiu przychodzi właściwy moment.
Dla mnie to czas nowego etapu i wewnętrznej gotowości.

W ciszy i uważności przyszło do mnie poczucie, że mogę zrobić kolejny krok na swojej drodze. Z wdzięcznością i pokorą ukończyłam następny stopień mistrzowski Reiki. Doświadczenie tej drogi i spotkań z ludźmi, którzy mi zaufali, utwierdziło mnie w przekonaniu, że to, co robię, ma sens.

Z całego serca dziękuję mojej mistrzyni, Krystynie Włodarczyk-Królickiej, za wiedzę, obecność i mądrość, którymi się dzieli. Możliwość nauki u niej była dla mnie wielkim darem.

Wciąż jestem w drodze — uczę się życia w jego różnorodności: radości, ciszy, wzruszeń, ale też trudniejszych chwil, które uczą pokory. Jestem zwyczajną kobietą, która szuka, doświadcza i wzrasta.

Z wdzięcznością myślę o wszystkich nauczycielach, którzy mnie ukształtowali — przede wszystkim o moich rodzicach.

Dziś świętuję ten dzień jako ważny moment na mojej ścieżce. Z wdzięcznością, uważnością i miłością do siebie, ludzi i świata.

Agnieszka

JELITA – tam, gdzie prawda zaczyna się wcześniej niż myślSą takie chwile, kiedy jeszcze się uśmiechasz.Jeszcze mówisz so...
28/01/2026

JELITA – tam, gdzie prawda zaczyna się wcześniej niż myśl
Są takie chwile, kiedy jeszcze się uśmiechasz.
Jeszcze mówisz sobie: „dam radę”.
Jeszcze wszystko „jakoś się trzyma”.
A brzuch już wie.
Nie robi scen.
Nie stawia ultimatum.
Nie szuka argumentów.
Po prostu się ściska.
Jakby chciał powiedzieć:
„ZATRZYMAJ SIĘ . TO , CO BIERZESZ DO ŚRODKA , NIE JEST TWOJE .”
Jelita nie znają kompromisów.
Nie potrafią udawać, że coś jest w porządku, kiedy nie jest.
Nie przemilczą relacji, sytuacji, słów, które są niestrawne.
Głowa potrafi wytłumaczyć wszystko.
Serce potrafi kochać nawet to, co rani.
Ale brzuch…
brzuch jest wierny prawdzie.
To on pierwszy reaguje, gdy zaczynasz: – przekraczać siebie,
– zostawać tam, gdzie musisz się naginać,
– trawić cudzy lęk, cudzy chaos, cudze emocje,
– połykać słowa, które chciałaś powiedzieć.
I wtedy pojawia się napięcie.
Skurcz.
Ból.
Ciężar.
Jakby ciało szeptało:
„NIE MUSISZ TEGO DŁUŻEJ NOSIĆ .”
Bo jelita są strażnikiem.
Pilnują tego, co naprawdę Twoje.
I tego, co dawno powinno odejść.
Kiedy je ignorujesz – zaciskają się jeszcze mocniej.
Kiedy je słyszysz – zaczynają puszczać.
Czasem wystarczy jedno ciche uznanie:
„TO MI NIE SŁUŻY .”
„NIE MUSZĘ TEGO STRAWIĆ .”
„MOGĘ TO ODDAĆ .”
I wtedy dzieje się coś bardzo prostego…
a jednocześnie głębokiego.
Brzuch mięknie.
Oddech wraca.
Ciało przestaje walczyć.
Bo jelita nie chcą, żebyś była silna.
One chcą, żebyś była prawdziwa.

W relacjach szczególnie długo uczymy się nie ufać brzuchowi.
Uczymy się ufać słowom.
Obietnicom.
Wyjaśnieniom.
Uczymy się rozumieć drugiego bardziej niż siebie.
A brzuch…
brzuch reaguje szybciej, niż zdążysz powiedzieć: „przesadzam”.
To tam pojawia się ścisk, gdy ktoś mówi jedno, a robi drugie.
To tam boli, gdy musisz się naginać, żeby zostać.
To tam czujesz ciężar, gdy bierzesz na siebie emocje, które nie są Twoje.
Możesz kochać.
Możesz rozumieć.
Możesz chcieć „jeszcze spróbować”.
Ale jeśli brzuch się zaciska,
to znaczy, że Twoje ciało już wie,
że ta relacja kosztuje Cię więcej, niż daje.
Jelita nie reagują na dramat.
One reagują na brak spójności.
Na miłość, w której gubisz siebie.
Na bliskość, w której nie ma bezpieczeństwa.
Na relacje, w których musisz być „jakaś”, żeby zasłużyć.
Czasem brzuch boli nie dlatego, że ktoś jest zły.
Ale dlatego, że Ty jesteś za daleko od siebie.
I są relacje, które nie są „toksyczne”.
One są po prostu zakończone.
Tylko serce jeszcze tego nie przyjęło.
Jelito grube wtedy trzyma.
Tak jak Ty trzymasz:
wspomnienia, nadzieję, obraz tego, co mogłoby być.
A brzuch mówi cicho:
„PUŚĆ . TO JUŻ NIE KARMI .”
Kiedy zaczynasz słuchać jelit w relacjach,
nie stajesz się zimna.
Stajesz się prawdziwa.
Zaczynasz czuć: przy kim możesz oddychać,
przy kim ciało mięknie,
przy kim nie musisz się bronić.
Bo dobra relacja nie boli brzucha.
Dobra relacja daje przestrzeń.

I dokładnie to samo dzieje się z obfitością.
Bo obfitość nie zaczyna się w głowie.
Nie zaczyna się w afirmacjach.
Nie zaczyna się nawet w sercu.
Obfitość zaczyna się w brzuchu.
W miejscu, gdzie ciało decyduje: czy jest bezpiecznie… czy trzeba się zacisnąć.
Dla układu nerwowego pieniądze to nie liczby.
To przetrwanie.
To pamięć.
To historia.
Jeśli brzuch jest stale napięty, czujny, gotowy do walki –
to nie dlatego, że „nie umiesz przyciągać”.
To dlatego, że ciało pamięta czasy, kiedy: było mało,
trzeba było się martwić,
trzeba było radzić sobie samej,
trzeba było dźwigać za wszystkich.
I jelita nauczyły się jednego: trzymaj. nie puszczaj. bądź gotowa.
Wtedy obfitość nie płynie.
Ona się blokuje.
Tak jak ciało w napięciu.
Tak jak oddech w stresie.
Tak jak życie w trybie „muszę”.

Jelita doskonale znają temat pieniędzy.
Reagują, gdy boisz się brać.
Gdy zgadzasz się na za mało.
Gdy trzymasz się pracy, która Cię dusi.
Gdy czujesz, że „nie wypada chcieć więcej”.
Brzuch wtedy mówi: „Nie jest bezpiecznie mieć.”
„Nie jest bezpiecznie brać.”
„Nie jest bezpiecznie puścić kontrolę.”
A pieniądz…
on nie chce być zdobywany.
On chce być przyjęty.
I to jest najtrudniejsze: nie pracować więcej,
nie starać się bardziej,
nie udowadniać —
ale pozwolić sobie mieć bez napięcia.
Kiedy zaczynasz oddychać do brzucha,
kiedy przestajesz trawić cudze lęki,
kiedy mówisz:
„NIE MUSZĘ WSZYSTKIEGO DŹWIGAĆ ”,
„NIE MUSZĘ SIĘ BAĆ , ŻEBY MIEĆ ” —
jelita miękną.
A kiedy miękną jelita,
mięknie też Twoja relacja z relacjami…
i z pieniędzmi…
i z życiem.
Bo obfitość to nie napływ.
To brak oporu w ciele.
I bardzo często pierwszym miejscem,
w którym poczujesz zmianę,
nie będzie konto.
Będzie brzuch,
który w końcu może powiedzieć:
„Już nie muszę się kurczyć.”

🌿 AUTOREGULACJA – POWRÓT DO CIAŁA I BRZUCHA
🫀 Ćwiczenie 1: „Jestem tu” (2 min)
Na przeciążenie, lęk, napięcie w brzuchu
Połóż jedną dłoń na brzuchu, drugą na klatce piersiowej
Weź wolny wdech nosem (licząc do 4)
Dłuższy wydech ustami (licząc do 6–7)
Przy wydechu powiedz w myślach:
„Teraz jestem tu. Nic nie muszę.”
Zrób 5 takich oddechów.
Długi wydech wysyła sygnał: „jest bezpiecznie”.

🌱 Ćwiczenie 2: Rozluźnianie brzucha dotykiem (1–3 min)
Gdy brzuch jest twardy, ściśnięty, bolesny
Delikatnie połóż obie dłonie na brzuchu
Zrób małe, bardzo wolne okręgi – zgodnie z ruchem wskazówek zegara
Oddychaj swobodnie
Powiedz cicho lub w myślach:
„Nie muszę się spinać, żeby przetrwać.”
Dotyk + ruch = sygnał dla nerwu błędnego.

🌊 Ćwiczenie 3: Regulacja przez głos (30–60 sekund)
Gdy ciało jest w gotowości, napięciu, czujności
Zrób spokojny wdech
Na wydechu wydaj niski dźwięk:
„mmm…”
albo „uuu…”
Niech dźwięk „osiada” w brzuchu
Wibracja głosu reguluje układ limbiczny szybciej niż myśl.

🌾 Ćwiczenie 4: Uziemienie – „Mam oparcie” (1–2 min)
Gdy pojawia się chaos, strach, brak kontroli
Oprzyj stopy mocno o podłogę
Delikatnie dociśnij uda do krzesła / podłoża
Zrób wolny wydech i powiedz:
„Mam oparcie. Nie muszę wszystkiego trzymać.”
Ciało potrzebuje poczuć ciężar i kontakt, nie analizę.

Brzuch bardzo często jest napięty nieświadomie.
🤍 Ważne
Autoregulacja to nie jest „uspokajanie się na siłę”.
To dawanie ciału sygnału:
„Nie jesteś sama. Jestem z Tobą.”
Nie rób wszystkiego naraz.
Wystarczy jedno ćwiczenie, jedno rozluźnienie, jeden wydech.
Ciało uczy się bezpieczeństwa powoli i przez powtarzalność.

Dbaj o siebie czule ❤️
Agnieszka

DAJ CIAŁU ODETCHNĄĆ ____________________Oprzyj nogi o ścianę 10 minut dziennie (jak na grafice) i dowiedz się, dlaczego ...
02/01/2026

DAJ CIAŁU ODETCHNĄĆ

____________________
Oprzyj nogi o ścianę 10 minut dziennie (jak na grafice) i dowiedz się, dlaczego ta pozycja zmienia więcej niż ci się wydaje.

Na pierwszy rzut oka wygląda to na pozycję spoczynku.
Ale z fizjologii, jest to jedna z najbardziej skutecznych praktyk wspierania układu krążenia, regulacji układu nerwowego i wspierania procesów odzyskiwania, których ciało nie jest w stanie aktywować, gdy jest w trybie „alarmu”.

To nie ćwiczenia.
To nie jest rozciąganie.
To nie medytacja.
Jest to interwencja posturalna, która wykorzystuje grawitację, aby zrehabilitować coś, na co dziś cierpi większość ludzi: zator krążenia i nadaktywacja układu nerwowego.

Co się dzieje, gdy podnosisz nogi?

1. Krążenie żylne poprawia się natychmiast

W ciągu dnia krew i limfa gromadzą się w nogach z powodu grawitacji.
Gdy je podniesiesz, uwolnisz się od stagnacji:

- Krew wraca do serca bez wysiłku
- Poprawia się natlenienie
- Zmniejsza ciężkość, opuchlizna i skurcze.

2. Twój system nerwowy zmienia stan aktywności

Pozycja aktywuje układ przywspółczulny tryb „naprawy”, zmniejszając:

- Tętno,
- Napięcie mięśni,
- Uczucie stresu lub wewnętrznego pobudzenia.

To jak naciśnięcie biologicznego przełącznika, który przypomina ciału, że nie wszystko jest pilne.

3. Odciąża strefę lędźwiową i uwalnia oddech

Opierając plecy całkowicie na podłodze:

- Kręgosłup się dekompresuje.
- Przepona działa najlepiej.
- Oddech staje się głębszy bez wysiłku.

To poprawia dotlenienie i uspokaja umysł.

4. Wspiera mikrokrążenie i drenaż limfatyczny

Tkanki otrzymują więcej tlenu i składników odżywczych, lepiej usuwają toksyny i produkty metaboliczne.
Wielu ludzi czuje to jako „reset” ciała.

Jak zrobić to poprawnie:

- Znajdź ścianę lub połóż nogi na jędrnych poduszkach.
- Połóż się na plecach, pośladki jak najbliżej ściany.
- Rozprostuj nogi bez nadwyrężania kolan.
- Ręce na boki, ręce do góry.
- Oddychaj powoli, jeszcze wolniej.

Dziesięć minut wystarczy.
Jeśli możesz 15, tym lepiej.

Dlaczego coś tak prostego działa?

Ponieważ żyjemy z przeciążonym ciałem: zbyt długo stoimy, zbyt długo siedzimy, zbyt dużo napięcia, mało świadomej przerwy.

Podnoszenie nóg nie „leczy”, ale przywraca mechanizmy, które Twoje ciało już posiada i nie może ich używać.
Czasami dobrostan nie pojawia się po to, aby zrobić więcej, ale po to, że pozwala ciału funkcjonować zgodnie z planem naturalnym.

Daj ciału odetchnąć '
Z serca
Agnieszka

Adres

Polna 15
Polna
46-046

Telefon

+48697699666

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy CHATA - holistyczne terapie Reiki Agnieszka Mazur umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij