14/11/2025
Neuroatypowe macierzyństwo bywa bardzo trudnym doświadczeniem. Dziecko, szczególnie małe, to chaos, nieprzewidywalność i mnogość bodźców. Jego pojawienie się burzy ustalony dotychczas porządek, rutynę i spokój. Nagle okazuje się, że jako mama, jestem wystawiana na sytuacje (społeczne, sensoryczne), na które dotychczas nie byłam. Że moje sposoby regulacji, w nowych warunkach zawodzą.
W zamian dostaję regres snu, hałas, i dotyk. Dużo hałasu i dotyku.
Neuroodmienny mózg szybko przeciąży się w takich okolicznościach.
Dodatkowo brak czasu na jakościowy posiłek zjedzony w spokoju, burza hormonalna związana z ciążą i kp, wspomniany brak snu, infekcje dziecka (a więc i własne🤧) to są te biologiczne czynniki, które także bardzo wpływają na ogólny dobrostan. A przez neuroatypowe mamy są odczuwane intensywniej, dotkliwiej. Permatnetne odczuwanie stresu związanego z wieloma sytuacjami wychowawczymi, których nie rozumiem, którym nie wiem jak zaradzić, poczucie przestymulowania- skutecznie odbiera radość z macierzyńtwa i naraża na wypalenie rodzicielskie.
ADHDowa czy autystyczna matka, to taka, która:
🔹może bardzo literalnie traktować wszystkie zalecenia dotyczące wspierania rozwoju dziecka i jego wychowania, a przez to narzucać sobie wyśrubowany, trudny do osiągnięcia standard,
🔹będzie sfrustrowaną perfekcjonistką, próbującą za wszelką cenę utrzymać swoje sztywności (np. ład w domu, ale też jakieś rytuały) w dotychczasowym porządku,
🔹może mieć poczucie chaosu, braku kontroli związane z własnym roztargnieniem, przemęczeniem ("Znowu zapomniałam", "Znów nie dopilnowałam.")
🔹może mieć trudności z rozumieniem zachowań własnego dziecka i/lub wyjaśnieniem i umotywowaniem własnych zachowań względem niego (np. przemożnej chęci kontroli i prowadzenia zabawy w sposób, jaki zadowala matkę, a nie dziecko),
🔹słyszy, że: za mało się uśmiecha ("No uśmiechnij się!"), za mało przytula swoje dziecko, jest zbyt drobiazgowa, albo przeciwnie, zbyt pochłonięta "swoimi sprawami", ciągle "buja w obłokach" zamiast "zająć się dzieckiem".
Dlatego, aby taka mama czuła się wstarczająca i była responsywna na potrzeby swojego dziecka, jej specyficzne, własne potrzeby, także muszą zostać zauważone. Taka mama potrzebuje:
🩵czasu w samotności (bez dzieci, męża, czy nawet najlepszej koleżanki), gdzie może zregenerować układ nerwowy w spokoju, w sposób jaki lubi, bez oceniających spojrzeń,
🩵osób, które pomogą zaopiekować jej codzienność, kiedy przeciążony układ nerwowy paraliżuje funkcje wykonawcze (ugotują, posprzątają, zrobią zakupy, zajmą dzieci),
🩵wioski wsparcia w postaci innych neuroatypowych rodziców, bo tylko tacy, będą w stanie w pełni zrozumieć jej doświadczenia,
🩵wspierającego i nieoceniającego najbliższego otoczenia (rodziny, współpracowników i pracodawcy),
🩵strategii wsparcia rodzicielskiego, dostosowanych do jej indywidualnej sytuacji.
́żnorodność