Gabinet Psychoterapii Psychodynamicznej Justyna Urbańska- Grosz

Gabinet Psychoterapii Psychodynamicznej Justyna Urbańska- Grosz Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Gabinet Psychoterapii Psychodynamicznej Justyna Urbańska- Grosz, Psychoterapeuta, Ulica Arctowskiego 6, Pruszcz Gdanski.

specjalista psychologii klinicznej; specjalista psychoterapii dzieci i młodzieży; dyplomowany psychoterapeuta psychodynamiczny po całościowym szkoleniu w Krakowskim Centrum Psychodynamicznym; pracuję pod regularną superwizją

28/04/2023

Terapeuta ma pomóc pacjentowi w zrozumieniu, że nieświadomie umieszcza dręczące części siebie na zewnątrz, aby nad nimi zapanować. Praca w gabinecie polega w dużej mierze na interpretowaniu obawy przed tym, że integracja złych i dobrych aspektów siebie oraz innych osób sprawi, iż dławiąca nienawiść, którą czuje pacjent, zniszczy resztki miłości. Należy pomóc pacjentowi w zrozumieniu, że nienawiść jest powszechną emocją, którą należy zintegrować i złagodzić miłością, dzięki czemu można wykorzystać agresję w sposób bardziej konstruktywny. Uczymy pacjentów tego, jak mają żyć we własnej skórze, w centrum dialogu między miłością i nienawiścią, życiem a destrukcją.

Glen O. Gabbard. Psychiatria psychodynamiczna w praktyce klinicznej.
fot Rene Böhmer

11/02/2023

"Przed terapeutą nie ma sensu czegokolwiek udawać. On poradzi sobie z naszą szczerością; po to właśnie jest. Przyjmie nas razem z naszymi myślami i uczuciami i z niepokojem, który nas gnębi. W relacji z terapeutą doświadczymy tego, za czym w głębi serca tęsknimy, choć boimy się przyznać - miłości, która akceptuje nas takimi, jacy jesteśmy. Tak naprawdę nikt z nas nie boi się miłości. Boimy się, że doświadczenie miłości sprawi, iż wspomnienie czasu, kiedy byliśmy jej pozbawieni, okaże się trudne do zniesienia."

Jon Frederikson "Kłamstwa, którymi żyjemy".

10/02/2023

Kiedy pacjent przenosi na terapeutę uczucia, oczekiwania czy postawy, jakich doświadczał wobec znaczących osób w przeszłości – wtedy to, co nieświadome, może zostać odkryte i w rezultacie uzdrowione. Zasady terapii psychodynamicznej przybliża psychoterapeutka Karolina Zaremska.

05/02/2023

Gdy ludzie przychodzą na terapię w celu znalezienia pomocy, często zdarza się, że pierwszą rzeczą o jakiej wspominają jest wyczerpanie. Czują się wyczerpani bardziej niż kiedykolwiek. Są przytłoczeni, zirytowani i wyraźnie czują, że nie są wstanie brnąć dalej. Ich medyczne badania nie wykazują żadnych problemów zdrowotnych. A mimo to stracili swój “życiowy oddech”.

Nie tylko niestabilne osobowości poszukują terapii. Nie zawsze są to też ludzie z konkretnymi potrzebami klinicznymi lub pacjenci, którzy nie dysponują odpowiednimi strategiami postępowania z emocjami lub problemami. Często pojawiają się osoby, które są bardzo świadome swoich poziomów stresu.

Są na bieżąco z różnymi mechanizmami konfrontacji. Wiedzą wszystko o uważności (mindfulness) i innych narzędziach, które starali się stosować, jednak bez uzyskania jakichkolwiek wyników. Ich wydajność i umiejętności samopomocy zostały tak rozcieńczone wyczerpaniem, że nie są w stanie rozpoznać siebie w lustrze. A byłem taką silną osobą! Co się ze mną stało?

To mężczyźni i kobiety, którzy są przyzwyczajeni do lekceważenia swoich potrzeb, aby utrzymać wizerunek kogoś silnego. W ten sposób stają się stałym i wiecznym światłem lub latarnią dla innych. Jednak w zamian wielokrotnie otrzymują tylko gorycz, egocentryzm i samotność.

Piękno umysłu Artykuł w komentarzu
Fot: Oskar Keys

05/02/2023

"Najpierw nieuchronnie rozczarowujemy się, że nie wszystko od nas zależy, czyli że świat nie całkiem, nie dosłownie, nie natychmiast i nie bezwarunkowo realizuje nasze potrzeby. W efekcie dziecko zaczyna czuć granice między sobą a otoczeniem; uznania, że nie wszystko i nie zawsze jest dla niego dostępne. Oczywiście ta lekcja powinna odbywać się w sposób naturalny, z poszanowaniem potrzeb dziecka – chodzi o stopniowe uczenie się, że bliscy, oprócz zajmowania się dzieckiem, mają swoje potrzeby czy ograniczenia, a z wystawy sklepu z zabawkami nie wszystko może natychmiast mieć na własność.
W dorosłym życiu łatwiej lub trudniej przychodzi nam akceptacja faktu, że nie dostajemy czegoś, co nam się „po prostu należy”, albo że spotyka nas bolesna strata – a półświadomie sądziliśmy, że przecież to zdarza się tylko innym. Jeśli rozczarowanie zwykle wiąże się ze smutkiem i zniechęceniem, a przede wszystkim z poczuciem beznadziejności, możemy mówić o klimacie depresyjnym. Każdy psychoterapeuta słyszał czasem od pacjenta: „Nic z tego nie będzie, nic się nie poprawia w moim życiu, nie liczę już absolutnie na żadną zmianę; chyba, że na gorsze”. Gdy terapeuta próbuje znaleźć jakiś przebłysk nadziei i, kierowany chęcią ulżenia pacjentowi, mówi na przykład: „Ale przecież pani przychodzi tu i próbuje sobie pomóc, czyli wierzy, że to możliwe”, może usłyszeć w odpowiedzi: „No i co z tego? Przychodzę, bo to takie niby koło ratunkowe – łudzę się, że bez tego poszłabym na dno. Ale myśli pani, że kręcenie się w lodowatej wodzie i kurczowe trzymanie koła jest życiem cokolwiek wartym? Wyprowadzę panią z błędu. To jest beznadziejne. Zawiodło mnie już wszystko i nie spodziewam się niczego dobrego”. To jedno z najtrudniejszych doświadczeń zawodowych, zwłaszcza dla młodszych psychoterapeutów, gdyż konfrontuje ich z własną bezradnością i czasem napawa rozczarowaniem nie mniejszym niż rozczarowanie pacjenta.
Warto odróżnić sytuację rozczarowania aspektami świata, na które mamy niewielki wpływ, od rozczarowania tym, co nas dotyka, ale choćby częściowo jest skutkiem naszych własnych działań czy zaniechań. Na przykład czujemy się bezradni wobec obojętności świata na ogromne problemy współczesności (...). Rozczarowanie następuje na ogół po okresie bezowocnej walki, przy czym niekoniecznie oznacza to jej zaprzestanie – np. aktywiści ochrony środowiska mogą ponosić wiele porażek, czują głęboki zawód, ale wciąż podejmują nowe inicjatywy. Być może to właśnie rozczarowanie jest, między innymi, siłą sprawczą, która popycha ich wciąż do działań na rzecz ważnych dla nich celów."

Zofia Milska-Wrzosińska
fot Max

05/02/2023

"Badania pokazują, że najbardziej uszkadzająca dla ludzkiego układu nerwowego, dla dorosłej zdolności do wiązania się z innymi oraz do regulacji emocji, jest trauma zaniedbania. To również najbardziej niedoszacowana pośród traum.
Dlaczego? Bo "nic strasznego mi się nie stało". Bo łatwo ją umniejszyć.
Bo można być zaniedbanym dzieckiem mając jedzenie na stole, czyste ubrania i dostatnie życie. Bo zaniedbania zazwyczaj nie pamiętamy, trochę jakby "TO się nie wydarzyło". Musimy jednak pamiętać, że trauma to nie tylko - powtarzając za Winnicottem - złe rzeczy, które się wydarzyły, ale też dobre, które się nie wydarzyły."

Anna Król - Kuczkowska, "Zastosowanie psychoterapii opartej na mentalizacji w psychoterapii par"
fot Thiébaud Faix

05/02/2023

Koniec semestru – obserwujemy ten taniec wokół ocen, który jest powtarzającym się właśnie, jak w zaklętym kręgu, szkodliwym dla wszystkich działaniem.

14/12/2022

"Sygnałem zmęczenia jest niezdolność do przeżywania radości. Nagle znika przyjemność płynąca z pracy i z wysiłku, znika też przyjemność z odpoczywania.
Mówi się często, że w dorosłym życiu traktujemy siebie tak, jak byliśmy traktowani w dzieciństwie. Jeśli słyszeliśmy wtedy, że odpoczynek jest nagrodą i zależy od wykazania się, to jako ludzie dorośli prawdopodobnie potraktujemy siebie podobnie. To ma niewiele wspólnego z dbaniem o siebie i wsłuchiwaniem się w swoje potrzeby. Każdy z nas funkcjonuje zasadniczo w cyklu: wysiłek – mobilizacja – zmęczenie – odpoczynek – regeneracja i ponowny wysiłek. O zdrowym funkcjonowaniu świadczy uczucie przyjemności płynące z podejmowanego wysiłku przy jednoczesnej świadomości potrzeby odpoczynku. Jednak nie w nagrodę czy za osiągnięcie czegoś, ale dlatego że jest to naturalny sposób bycia. Nie da się tego schematu skrócić do nieustannego wysiłku i niejasnej perspektywy odpoczynku – kiedyś, w przyszłości i w dodatku tylko na chwilę, bo trzeba się będzie przecież spieszyć, by wykonać kolejne zadanie. Wówczas odpoczynek przybiera karykaturalną formę inwestycji, która ma podtrzymać naszą zdolność do wysiłku i wydajności."

Rafał Bornus
fot Ian Dooley

14/12/2022

Dariusz Bugalski: Czym terapia długoterminowa psychodynamiczna różni się od psychoanalizy? Bo ich źródła są te same, prawda?
Monika Miller-Nadolska: Można powiedzieć, że klasyczna psychoanaliaza to taka Królowa Matka, od której odchodzą kolejne pokolenia, różne drogi - w jej obrębie i poza nią. Psychoterapia psychodynamiczna jest jedną z nich. Źródła są te same, natomiast praktyka pracy inna. W psychoterapii psychodynamicznej znacznie większy nacisk kładziemy na pracę związaną z uwzględnianiem bieżącego kontekstu i faktów codziennego życia pacjenta, a mniej na różnorodność świata psychicznego, jak to jest w psychoanalizie. Zaletą tej pracy jest dostępność terapeuty, w wielu wymiarach. Sposób pracy na sesji – kiedy siedzi się na wprost siebie jest bliższy zwyczajowemu, temu jak ludzie z sobą przebywają i komunikują się niż klasyczna kozetka psychoanalityczna i analityk poza zasięgiem wzroku pacjenta. Łatwiejsze jest budowanie kontaktu, kiedy jesteśmy bezpośrednio dostępni, w zasięgu wzroku. Pacjent widzi naszą mimikę, gesty, spojrzenia - nic się nie ukryje i często nie jest to łatwe. Terapeuta psychodynamiczny zazwyczaj sporo mówi, jest aktywniejszy. Proponujemy mniejszą częstotliwość sesji, zazwyczaj jedną czasem dwie w tygodniu, inaczej niż w psychoanalizie, kiedy mogą być np. cztery.
Alina Neugebauer: Terapia, którą proponujemy, jest ukłonem w kierunku możliwości ludzi i ich zwyczajnego trybu życia, w którym mieści się przyjście na pięćdziesięciominutową sesję raz w tygodniu. Ważna jest nie tylko interpretacja, ale tez tzw. emocjonalne doświadczenie korekcyjne - szansa na przeżycie czegoś innego niż powtórka naszych typowych relacji z innymi.

fragment książki "Psychoterapia dziś"
fot Kam Idris

22/11/2022

"W wyniku psychoterapii pacjent nie staje się lepszym człowiekiem, nie staje się doskonalszy czy szlachetniejszy w swoich potrzebach i pragnieniach, nie otrzymuje nowej osobowości, nie nabywa umiejętności zabezpieczających go przed kłopotami życiowymi. W wyniku psychoterapii pacjent staje się bardziej świadomy tego, jaki jest i tego, co przeżywa. Staje się bardziej świadomym własnych pragnień i własnych zobowiązań, własnych możliwości i ograniczeń. Staje się bardziej świadomy tego, jaki jest świat, w którym żyje, jacy są ludzie, ci najbliżsi i ci, z którymi musi współdziałać w realizacji swoich celów życiowych; jest bardziej świadomy ich reakcji i wpływu na siebie. Zdolność do bycia świadomym daje mu nowe możliwości kierowania własnym zachowaniem, zgodnie z zamierzonymi celami i zgodnie z dostępnymi możliwościami. Stwarza mu możliwości osiągania tego, co dotychczas wydawało mu się niemożliwe do osiągnięcia. Odzyskuje nadzieję na powrót do realności swojego istnienia, niosącego sukcesy i porażki, radości i cierpienie."

Jan Czesław Czabała, „Czynniki leczące w psychoterapii”
fot Alexander Krivitskiy

Adres

Ulica Arctowskiego 6
Pruszcz Gdanski
83-000

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii Psychodynamicznej Justyna Urbańska- Grosz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria