Wsłuchaj się w siebie - Ustawienia.

Wsłuchaj się w siebie  - Ustawienia. 💎sesje indywidualne online

„Wśród wszystkich perspektyw, jakie może mieć człowiek, najbardziej pocieszającą, w nawiązaniu do jego obecnego stanu mo...
10/04/2026

„Wśród wszystkich perspektyw, jakie może mieć człowiek, najbardziej pocieszającą, w nawiązaniu do jego obecnego stanu moralnego, jest oczekiwanie na coś trwałego i dalszy postęp ku jeszcze lepszym perspektywom”

Immanuel Kant (1797/1978), Anthropology from a Pragmatic Point of View (Antropologia z pragmatycznego punktu widzenia)

Prawda jest dla nas subiektywna, każdy ma swoją prawdę,Szukamy informacji, które potwierdzają naszą prawdę,Jednocześnie ...
03/04/2026

Prawda jest dla nas subiektywna,

każdy ma swoją prawdę,

Szukamy informacji, które potwierdzają naszą prawdę,

Jednocześnie odrzucając inne, niezgodne z tą naszą prawdą.

A jakby to było, gdyby  spodziewać się wszystkiego ale nie oczekiwać niczego, być na tyle otwartym, a jednocześnie bez ż...
27/03/2026

A jakby to było,

gdyby spodziewać się wszystkiego

ale nie oczekiwać niczego,

być na tyle otwartym,

a jednocześnie bez żadnych wizji

Na świecie nie ma dwóch dokładnie takich samych ludzi – ani pod względem wyglądu, ani sposobu myślenia czy przeżywania. ...
19/03/2026

Na świecie nie ma dwóch dokładnie takich samych ludzi – ani pod względem wyglądu, ani sposobu myślenia czy przeżywania.

Każdy ma tę samą liczbę chromosomów, ale zestaw genów jest niepowtarzalny.

Nawet bliźnięta jednojajowe mogą się trochę różnić, bo oprócz genów wpływ ma też środowisko, wychowanie, doświadczenia życiowe czy styl życia.

Dlatego ludzie zawsze się od siebie odróżniają. Te różnice mogą dotyczyć np. wyglądu, temperamentu, inteligencji, sposobu reagowania na emocje, zainteresowań czy zdolności.

Z jednej strony mamy więc cechy wspólne dla wszystkich ludzi jako gatunku, a z drugiej – każdy człowiek jest w pewien sposób wyjątkowy.

Osoby sprawujące władzę, politycy często stają wobec sytuacji, w których ich działania są odbierane jako krzywdzące, nie...
12/03/2026

Osoby sprawujące władzę, politycy często stają wobec sytuacji, w których ich działania są odbierane jako krzywdzące, niemoralne albo społecznie nieakceptowalne. W takich momentach rzadko zaprzeczają samemu faktowi działania, zamiast tego zmieniają jego znaczenie, tłumacząc, że postępowali w imię „wyższych celów”, takich jak dobro ogółu, bezpieczeństwo, porządek czy konieczność wynikająca z okoliczności.

Polega to na przesunięciu uwagi z konkretnych skutków czynu na intencję i deklarowane wartości. Dzięki temu osoba może zachować pozytywny obraz siebie jako kogoś moralnego i odpowiedzialnego, nawet jeśli decyzja wyrządziła realne szkody.

Badania pokazują, że odwoływanie się do zasad i wyższych idei bywa skuteczniejsze niż zwykłe wymówki, ponieważ brzmi dojrzalej i budzi wrażenie działania „z obowiązku”, a nie z egoizmu.

Ten mechanizm nie dotyczy wyłącznie polityków, w życiu codziennym ludzie także usprawiedliwiają swoje zachowania mówiąc, że działali „dla dobra dziecka”, „żeby kogoś ochronić” albo „bo nie było innego wyjścia”.

Z jednej strony takie moralne usprawiedliwienia pełnią funkcję adaptacyjną, chroni poczucie własnej wartości, zmniejszają poczucie winy i pozwala radzić sobie z trudnymi wyborami. Z drugiej strony ich wadą jest to, że mogą prowadzić do rozmycia odpowiedzialności i osłabienia refleksji nad realnymi konsekwencjami działań.

Gdy ocenie podlega głównie deklarowany cel, a nie sam czyn, łatwo przesuwać granice moralne i uzasadniać coraz więcej zachowań jako „konieczne”.

‚W tym sensie odwoływanie się do wyższych racji pomaga ludziom żyć ze sobą i swoimi decyzjami, ale jednocześnie niesie ryzyko usprawiedliwiania działań, które bez tej narracji byłyby ocenione znacznie surowiej.

Piętnowanie to sytuacja, w której zaczynamy patrzeć na jakąś osobę albo grupę przez jedną cechę i na tej podstawie trakt...
06/03/2026

Piętnowanie to sytuacja, w której zaczynamy patrzeć na jakąś osobę albo grupę przez jedną cechę i na tej podstawie traktujemy ją gorzej. Ta cecha przykleja się do człowieka tak mocno, że przestajemy widzieć całą resztę. Nie jest już „kimś”, tylko „takim kimś”. Często myślimy, że to kwestia uprzedzeń albo złej woli, ale w rzeczywistości piętnowanie ma związek z tym, jak ludzie funkcjonują w grupach.

Od zawsze żyliśmy razem i byliśmy od siebie zależni. Żeby grupa mogła działać, potrzebne są zaufanie, uczciwość i zasada wzajemności. Gdy ktoś te zasady łamie albo wygląda na kogoś, kto może je łamać, zaczyna być postrzegany jako zagrożenie. Piętnowanie działa wtedy jak sygnał ostrzegawczy: „uważajcie na tę osobę”.

Dlatego najmocniej piętnuje się oszustów i zdrajców. Oszust niszczy zaufanie, a bez zaufania wszystko się sypie. Zdrajca idzie jeszcze dalej, bo działa przeciwko własnej grupie. Tacy ludzie budzą silną złość i pogardę, a reakcje wobec nich są bardzo ostre. Im większym zaufaniem ktoś był obdarzony, tym większe oburzenie, gdy je zawiedzie.

Inaczej jest z osobami chorymi, słabymi czy zależnymi. One zwykle nie robią nic złego specjalnie, ale mogą być postrzegane jako obciążenie. Dlatego reakcje wobec nich są mieszane, trochę współczucia, trochę dystansu. Piętno jest tu cichsze, mniej agresywne, ale nadal obecne.

Silne piętnowanie pojawia się też wtedy, gdy ktoś jest uznany za zagrożenie dla wychowania, norm albo wartości, zwłaszcza gdy ma wpływ na dzieci czy młodszych. Chodzi wtedy o strach, że „coś złego się rozprzestrzeni”. Podobnie bywa z obcymi grupami, gdy ludzie czują, że ktoś konkuruje o zasoby albo zagraża bezpieczeństwu, łatwo rodzi się niechęć i piętno. W czasach kryzysu takie reakcje są jeszcze silniejsze.

Ważne jest to, że granica między „nami” a „nimi” nie jest stała. Ta sama osoba w jednej sytuacji może być „swoja”, a w innej „obca”. Duże znaczenie ma też to, czy ktoś działał celowo. Jeśli ludzie wierzą, że ktoś zrobił coś świadomie i mógł postąpić inaczej, reagują dużo ostrzej.

Piętnowanie nie bierze się więc tylko z emocji czy stereotypów. To mechanizm, który ma chronić grupę, ale bardzo łatwo wymyka się spod kontroli i zaczyna krzywdzić. Zrozumienie, skąd się bierze, nie oznacza, że jest w porządku, raczej pomaga zobaczyć, jak łatwo wszyscy możemy wpaść w ten sposób myślenia.

Człowiek bardzo potrzebuje poczucia, że ma wpływ na swoje życie. Chcemy wierzyć, że nasze decyzje coś znaczą, że to, co ...
27/02/2026

Człowiek bardzo potrzebuje poczucia, że ma wpływ na swoje życie. Chcemy wierzyć, że nasze decyzje coś znaczą, że to, co robimy, nie jest całkiem przypadkowe. To poczucie sprawstwa jest jednym z fundamentów zdrowia psychicznego, kiedy go brakuje, pojawia się bezradność, zniechęcenie, a nawet depresja. Dlatego już samo przekonanie, że mamy wybór, potrafi poprawić samopoczucie i motywację, nawet jeśli ten wybór w rzeczywistości jest ograniczony.

Z tego bierze się skłonność do przeceniania własnego wpływu na bieg wydarzeń. Możemy czuć, że kontrolujemy sytuacje, które w gruncie rzeczy są losowe albo zależne od wielu czynników. Z poznawczego punktu widzenia jest to błąd - bo mylimy się co do rzeczywistego wpływu. Ale z psychologicznego punktu widzenia ta iluzja bywa pomocna, bo obniża lęk, daje poczucie bezpieczeństwa i zachęca do działania. Gdybyśmy zawsze widzieli świat w pełni realistycznie, moglibyśmy częściej się wycofywać, zamiast próbować.

Z iluzją kontroli wiąże się sposób, w jaki oceniamy własne sukcesy i porażki. Kiedy coś nam się uda, mamy naturalną tendencję przypisywać to sobie, swoim umiejętnościom, wysiłkowi, inteligencji. Kiedy się nie uda, chętniej widzimy winę w okolicznościach, pechu albo innych ludziach. Nie jest to przejawem złej woli, tylko mechanizmem ochronnym: pomaga zachować wiarę w siebie i w to, że dalsze działanie ma sens. Wadą tego jest, że może utrudniać uczenie się na błędach, bo nie zawsze chcemy przyjąć odpowiedzialność za porażki.

Gdy spotykają nas trudne albo negatywne wydarzenia, uruchamia się racjonalizacja. Staramy się nadać porażkom sens, zmniejszyć ich znaczenie albo wytłumaczyć je w sposób, który mniej boli. Mówimy sobie, że „to i tak nie było takie ważne” albo „to doświadczenie mnie wzmocniło”. Znowu: nie zawsze jest to obiektywnie prawdziwe, ale często pomaga wrócić do równowagi emocjonalnej.

Podobnie działa myślenie życzeniowe, szczególnie wtedy, gdy planujemy przyszłość. Mamy skłonność wierzyć, że wszystko pójdzie lepiej, niż wynikałoby to z chłodnych kalkulacji. Przeceniamy swoje szanse, nie doceniamy trudności. Dzięki temu łatwiej w ogóle zacząć działać, bo gdybyśmy dokładnie widzieli wszystkie przeszkody, moglibyśmy nigdy nie ruszyć z miejsca. Wadą jest oczywiście ryzyko rozczarowań i złych decyzji, jeśli optymizm całkiem oderwie się od rzeczywistości.

Wszystko to: iluzja kontroli, racjonalizacja i myślenie życzeniowe, składają się na subiektywne poczucie kontroli, które nie zawsze jest realistyczne, ale często jest adaptacyjne.
Badania pokazują, że osoby, które czują się sprawcze i mają poczucie wpływu, lepiej radzą sobie ze stresem, są bardziej aktywne i psychicznie odporniejsze. Dotyczy to nawet osób starszych, u których realny zakres kontroli obiektywnie się zmniejsza, samo przekonanie, że „coś jeszcze ode mnie zależy”, działa ochronnie.

Kluczowe jest jednak natężenie tych złudzeń. Umiarkowane pomagają żyć i działać. Skrajne mogą prowadzić do zaprzeczania faktom, lekceważenia ryzyka i powtarzania błędów. Zdrowa adaptacja polega więc nie na pełnym realizmie ani na całkowitym oszukiwaniu siebie, lecz na elastycznym balansie między prawdą a ochroną „ja”.

Prowadzi to do wniosku, że
człowiek nie funkcjonuje najlepiej wtedy, gdy widzi świat w 100% obiektywnie, ale wtedy, gdy potrafi podtrzymać poczucie sensu, wpływu i sprawstwa, nawet jeśli wymaga to pewnych łagodnych złudzeń. To nie wada umysłu to jeden z jego podstawowych mechanizmów przystosowawczych.
(Na podstawie Mirosława Kofty Złudzenia, które pozwalają żyć)

W średniowieczu zaburzenia psychiczne tłumaczono zabobonami i wpływem demonów, odchodząc od medycznego podejścia Hipokra...
20/02/2026

W średniowieczu zaburzenia psychiczne tłumaczono zabobonami i wpływem demonów, odchodząc od medycznego podejścia Hipokratesa. Nietypowe zachowania uznawano za opętanie przez złe moce, a „leczenie” polegało na egzorcyzmach. Przekonania te prowadziły do tortur i egzekucji osób chorych psychicznie.

Podobny sposób myślenia utrzymywał się jeszcze pod koniec XVII wieku. W 1692 roku w amerykańskiej osadzie Salem, na terenie dzisiejszego Massachusetts, takie właśnie przekonania doprowadziły do skazania i stracenia grupy kobiet oskarżonych o czary. Młode dziewczęta, które doznawały nagłych ataków drgawek oraz zgłaszały zaburzenia percepcji zmysłowej, wzbudziły strach w lokalnej społeczności. Ich objawy uznano za dowód opętania przez złe moce.

Współczesne analizy wydarzeń z Salem sugerują jednak, że przyczyną tych objawów mogło być zatrucie grzybami pasożytującymi na ziarnach żyta. Grzyby te wytwarzają substancje o działaniu halucynogennym, chemicznie powiązane z L*D, co mogło wywołać obserwowane zachowania.

W badaniu Rosenhana wzięło udział kilkoro zdrowych ochotników (5 mężczyzn, 3 kobiety), współpracowników badacza, zgłosił...
12/02/2026

W badaniu Rosenhana wzięło udział kilkoro zdrowych ochotników (5 mężczyzn, 3 kobiety), współpracowników badacza, zgłosiło się do szpitali psychiatrycznych, symulując jeden objaw: słyszenie głosów wypowiadających słowa „pusta”, „dziura”, „dudnić”. Po przyjęciu przestali zgłaszać jakiekolwiek objawy i zachowywali się normalnie.

Mimo to niemal wszyscy zostali zdiagnozowani jako chorzy psychicznie (głównie schizofrenia) i spędzili w szpitalach średnio ok. 19 dni (jeden prawie 2 miesiące). Personel interpretował zwykłe zachowania (np. robienie notatek) jako przejawy choroby, a pacjenci byli traktowani przedmiotowo i często ignorowani. Natomiast inni pacjenci częściej rozpoznawali normalność pseudopacjentów niż personel.

Badanie pokazało, że kiedy ktoś raz zostanie zaklasyfikowany jako „chory psychicznie”, ta etykieta zaczyna dominować nad wszystkim, co robi. Nawet zwyczajne, logiczne zachowania są wtedy interpretowane przez pryzmat choroby, a ich normalne znaczenie przestaje być widoczne.

Okazało się też, że środowisko szpitala psychiatrycznego silnie wpływa na sposób myślenia personelu. Pracownicy nie byli bezduszni ani niekompetentni a raczej funkcjonowali w systemie, który sprzyja schematycznemu postrzeganiu pacjentów i utrudnia dostrzeganie indywidualności oraz realnej poprawy.

Sugeruje to, że profesjonalna diagnoza może czasem oddalać, a nie przybliżać do rzeczywistego zrozumienia człowieka.

Wiadomo, że niemowlę uczy się szeregu reakcji, z lękowymi włącznie, a ichpojawienie się ma charakter automatyczny - skoj...
09/02/2026

Wiadomo, że niemowlę uczy się szeregu reakcji, z lękowymi włącznie, a ich
pojawienie się ma charakter automatyczny - skojarzenie bodźca i reakcji. U starszego dziecka i człowieka dorosłego sprawa nie wygląda już tak prosto, chyba, że chodzi o reakcję na oparzenie, hałas albo grad.
P.K. Oleś

Zdj. Z muzeum sentymentów.

Ciało ma własną „mądrość” i reaguje automatycznie, by zapewnić nam przetrwanie,często jeszcze zanim pojawi się świadoma ...
05/02/2026

Ciało ma własną „mądrość” i reaguje automatycznie, by zapewnić nam przetrwanie,często jeszcze zanim pojawi się świadoma refleksja.

W dzieciństwie uczymy się dostosowywać nasze reakcje i emocje do oczekiwań ważnych dla nas osób.

W sytuacjach zagrożenia organizm uruchamia reakcje stresowe (walka, ucieczka, zamrożenie), angażując układ nerwowy i hormony.

Gdy nie możemy skutecznie działać, uciec czy bronić się, energia ta może zostać „zamrożona” w ciele.

W dorosłości te dawne, nieuświadomione wzorce nadal na nas wpływają.

Zmiana może  zacząć się wtedy, kiedy człowiek zauważa, że sam sobie szkodzi.W tym momencie można się zatrzymać i zdecydo...
21/01/2026

Zmiana może zacząć się wtedy,

kiedy człowiek zauważa,

że sam sobie szkodzi.

W tym momencie można się zatrzymać
i zdecydować,

czy nadal chce działać w ten sam sposób,

czy jednak spróbować czegoś innego.

Adres

Przemków
59-170

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wsłuchaj się w siebie - Ustawienia. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij