16/03/2026
A gdybyś tak odpuściła? Na tydzień…
Czasami żyjemy trochę na autopilocie codzienności. Dzień za dniem powtarzamy te same schematy, obowiązki i role. Robimy to, co „trzeba”, co wypada, co jest ważne… ale nie zawsze dla nas. Często dla innych - bo nam zależy, bo chcemy być wsparciem, bo chcemy, żeby wszystko działało.
W tym wszystkim łatwo wpaść w rutynę ciągłego działania i zapomnieć, że my też jesteśmy częścią swojego życia, nie tylko organizatorką życia innych.
Czasami jesteśmy wszędzie: w pracy, w domu, w życiu innych ludzi. Staramy się odpowiadać na wszystko, być idealne i mieć kontrolę nad każdym szczegółem. A swoje potrzeby odkładamy na później.
Zatrzymanie się na chwilę i zapytanie siebie: czego ja teraz naprawdę potrzebuję? nie jest aktem samolubstwa. Wręcz przeciwnie-często przynosi więcej korzyści, niż się spodziewamy.
Bo kiedy pozwalamy sobie na moment uważności, zmienia się perspektywa. Zaczynamy dostrzegać siebie - swoje granice, potrzeby i to, ile rzeczy robimy z poczucia „muszę”. A kiedy to „muszę” zaczyna znikać, wiele rzeczy naturalnie się zmienia… również nasze oczekiwania wobec siebie i innych.
Dlatego zapraszam Cię do 7 dni odpuszczania.
Nie potrzebujesz skomplikowanego planu ani wielkich zmian. Wystarczy, że każdego dnia poświęcisz kilka minut, żeby zatrzymać się i spojrzeć na temat odpuszczania zapisany na dany dzień.
Pomyśl wtedy: co w moim dzisiejszym życiu mogę w tym obszarze choć trochę odpuścić?
Może jedną myśl, jedno oczekiwanie wobec siebie, drobny obowiązek wykonany z poczucia „muszę”, albo potrzebę, by wszystko zrobić perfekcyjnie.
Zapisz swoją decyzję na kartce, a potem w ciągu dnia spróbuj świadomie dać sobie na to przestrzeń i sprawdź, co się wydarzy.
👉Zauważ, jak wpływa to na Twój spokój, energię i sposób patrzenia na siebie.
👉Notuj swoje odkrycia-te małe codzienne refleksje mogą okazać się największym prezentem, jaki dasz sobie sama.
Na koniec dnia zadaj sobie pytanie:
„Co dziś odkryłam o sobie, kiedy pozwoliłam sobie odpuścić?”
Masz ochotę spróbować od dziś? 😉