31/07/2024
Pęd to iloczyn masy danego ciała i jego prędkości.
L I P I E C, 7/12 🦁
Od grudnia na wadze wleciało 8 dodatkowych kilogramów (a więc waga buja się w okolicach 84), a prędkość działania sukcesywnie zwiększa się z każdym tygodniem. Do tego stopnia, że chyba w końcu w swojej głowie zasłużyłem na tą pierwszą, symboliczną dziarę. Jakieś polecajki w Trójmieście? 🙂
Można więc (subiektywnie przynajmniej) stwierdzić, że się rozpędzam.
Odebrałem dyplom ukończenia jednolitych studiów magisterskich. Pod koniec miesiąca uzyskam prawo do wykonywania zawodu fizjoterapeuty. Oprócz tego potwierdza się perspektywa, o której jeszcze publicznie tutaj nie powiem, bo taki mam kaprys. Ale już za jakiś czas pójdzie jakaś mała „oficjalka” 🙂 a to w ramach mojego ćwiczenia cierpliwości i nadal - pokory. Bo pomiędzy pewnością siebie a zwyczajną arogancją i chęcią posiadania wiecznej atencji ludzi wokół jest bardzo cienka linia.
Dla wielu niezauważalna.
Zrealizowałem zatem cel „brązowy” i „srebrny” na podium moich celów na ten rok. Pozostaje w pokorze oczekiwać na walkę o ten „złoty” i wtedy mogę zamykać rok. Nic lepszego już nie wymyślę 🙂
Jutro wchodzę do szatni na rozgrzewkę przed walką o wakat doktorancki. Garda trzymana, łokcie sklejone do żeber, przygotowywałem się do tego 2 lata. Jestem gotów, lepiej nie będzie (no chyba, że recenzenci z czasopisma szybciej mi odpiszą, to będzie ponad wszystko lepiej).
W międzyczasie oczywiście sporo prywatnych rozterek i kłód pod nogi, ale to jest nic innego jak życie.
Życie takie, w którym chcę namieszać i zostawić coś po sobie, więc te kłody będą. Może ktoś zechce otworzyć ze mną tartak? 😉🤣
Czuwaj!