27/12/2025
Czego NIE zrobiłabym w połogu (z perspektywy fizjoterapeutki uroginekologicznej):
❌ Nie zignorowałabym regeneracji 🛌
Połóg to nie czas na „ogarnianie wszystkiego”. Brak snu, jedzenie w biegu i brak odpoczynku spowalniają gojenie. Przygotuj się na połóg: zaplanuj wsparcie bliskich, zamów catering, poproś o pomoc. To nie moment, żeby coś udowadniać — poród już był ogromnym wysiłkiem. Drzemki są okej. Zawsze.
❌ Nie wracałabym do mocnych treningów, ale też nie rezygnowałabym z aktywności! 🏃♀️🚫
Połóg to nie czas na treningi ani presję szybkiego powrotu do formy. Zamiast tego: oddech, aktywacja mięśni dna miednicy, mądra praca mięśni brzucha i blizny. Mądra aktywność wspiera regenerację i poprawia komfort. Warto skonsultować się z fizjo uro jeszcze w ciąży, żeby wiedzieć, co robić po porodzie.
❌ Nie odkładałabym swojego zdrowia na później 🩺
Wizyta u ginekologa to za mało. Nietrzymanie moczu, ból, uczucie ciężkości czy dyskomfort w obrębie blizny to nie „norma połogu”. Fizjoterapia uroginekologiczna, badania, doradca laktacyjny — zadbana mama to fundament zdrowia dziecka.
❌ Nie rezygnowałabym z czasu tylko dla siebie ✨
Choćby raz w tygodniu. Wyjdź z domu, zmień otoczenie, przewietrz głowę. Nawet szybki hot dog z Żabki się liczy 🌭Już od pierwszych tygodni warto raz w tygodniu zaplanować moment wyłącznie dla siebie. To często trudne nie dla dziecka czy partnera, ale dla samej mamy — z powodu lęku i poczucia odpowiedzialności. Bliscy sobie poradzą. Wyjście z domu, nawet krótkie i symboliczne, pomaga regulować emocje i napięcie. Czas dla siebie to element dbania o zdrowie psychiczne, nie egoizm
❌ Nie traktowałabym połogu jak etapu do „przetrwania” 🌱
Połóg to proces regeneracji i fundament zdrowia na kolejne miesiące i lata. To, jak zadbasz o siebie teraz, ma znaczenie na długo.
⸻
zdrowamama
dnomiednicy
ciałopoporodzie
świadomymacierzyństwo
bezpresji