Ośrodek psychoterapii i pomocy psychologicznej

Ośrodek psychoterapii i pomocy psychologicznej Psychoterapia dzieci, młodzieży, osób dorosłych, par oraz rodzin.

01/10/2022

Młodzież i dzieci doznały największego uszczerbku na zdrowiu w okresie pandemii Covid-19. Młodzi zupełnie nie radzą sobie z dynamicznie zmieniającą się sytuacją gospodarczą, rodzinną, społeczną - powiedziała psychiatra prof. Hanna Karakuła-Juchnowicz.

12/07/2022

Bo każdy z nas jest inny. Inaczej myśli, czuje i cierpi… ale każdy zasługuje na pomoc!

02/07/2022

"Powoli umiera ten, kto nie podróżuje, kto nie czyta, ten kto nie słucha muzyki, ten kto nie obserwuje.
Powoli umiera ten, kto niszczy swą miłość własną, ten kto znikąd nie chce przyjąć pomocy.
Powoli umiera ten, kto staje się niewolnikiem przyzwyczajenia, ten kto odtwarza codziennie te same ścieżki, ten kto nigdy nie zmienia punktów odniesienia, ten kto nigdy nie zmienia koloru swojego ubioru, ten kto nigdy nie porozmawia z nieznajomym.
Powoli umiera ten, kto unika pasji i wielu emocji, które przywracają oczom blask i serca naprawiają.
Powoli umiera ten, kto nie opuszcza swojego przylądka gdy jest nieszczęśliwy w miłości lub pracy, ten kto nie podejmuje ryzyka spełnienia swoich marzeń, ten kto chociaż raz w życiu nie odłożył na bok racjonalności."

Pablo Neruda

fot. Evie S

30/06/2022

Kasia: Skoro weszliśmy na kłopoty małżeńskie, czyli związkowe, to ci opowiem: ona siedzi w pustej kuchni, a on wchodzi i mówi: Co ci jest? – Boś czegoś smutna. A ona mówi: Nic. – Na co on: Przecież widzę! Chcesz o tym pogadać? – A ona: Przecież mówię, że nic mi nie jest! – Czyli on sprawdza, co się dzieje, słyszy, że nic, widzi obrażoną, złą, smutną kobietę, która nawet sobie nie włączy telewizora na jakiś pogodny serialik.
Andrzej: I całe szczęście – oczywiście co do serialiku! Jeżeli mówią to takim głosem, jakim ty powiedziałaś, to bardzo dużo sobie mówią, mimo że nic nie mówią. Mówią sobie w warstwie…
Kasia: …pozawerbalnej! No i bawią się w to dalej!
Andrzej: Najczęściej mężczyzna – także zawodowy terapeuta – który wchodzi do takiej kuchni, ma w głowie jakąś koncepcję. Może na przykład myśleć, że ona się na niego gniewa, bo coś źle zrobił, i fakt, że ona sama siedzi w tej kuchni, jest niekorzystnym dla niego komunikatem: ona siedzi w tej kuchni przeciwko mnie! Zwraca się więc do niej takim tonem jakby już z góry miał pretensję, że ona się tak zachowuje. I wtedy jedyna możliwa dla niej odpowiedź to: - Nic się nie stało. – Tak trochę na złość.
Kasia: No i diabli wzięli porozumienie.
Andrzej: Ale zawiniło nawet nie to, że ludzie nie rozmawiają z sobą, tylko że on wchodzi do tej kuchni już ze swoim wyobrażeniem o niej, a ona prawdopodobnie siedzi tam ze swoim wyobrażeniem o nim. On, zadając jej to pytanie, nie rozmawia z nią, tylko z tym swoim wyobrażeniem. Już sam sposób rozpoczęcia rozmowy jest najczęściej taki właśnie – zaczepno-obronny – w związku z czym rozmowa się kończy, zanim się zaczęła. Rzadko kiedy podchodzimy do takiej sytuacji z bezinteresowną troską, na przykład pytamy partnerkę: - czemu jesteś smutna, czy coś się stało? – Znacznie częściej traktujemy jej nastrój jako cios wymierzony w nas, co z góry determinuje dalszy ciąg zdarzeń.

Katarzyna Grochola i Andrzej Wiśniewski „Związki i rozwiązki miłosne”
fot Aditya Wardhana

11/06/2022

Wszystko zaczęło się jesienią, o porze typowej dla depresji. Miałam za sobą kilka stresujących sytuacji, z którymi nie radziłam sobie zbyt dobrze. Kiedy mierzyłam się z problemami, zwykle udawało mi się je rozwiązać, jednak wiązało się to z utratą energii. Około roku przed chorobą przeszłam między innymi silne zatrucie pokarmowe, podczas którego na chwilę straciłam przytomność. Byłam bardzo osłabiona. Zabrano mnie wtedy do szpitala, ale szybko doszłam do siebie. Powróciłam do codziennych obowiązków, ale myślę, że to też miało wpływ na moje dalsze losy.
Życie toczyło się jak zwykle, dookoła żyjący swoimi sprawami, zabiegani ludzie, którzy planowali jak przetrwać zbliżającą się zimę. Ja nie miałam na to czasu, bo zaskoczyła mnie choroba. Tym razem nie mogłam podziwiać pełni jesiennej aury, biegających wiewiórek, kłębów porannych mgieł ani kolorowych liści. Pierwszym zwiastunem mojego złego stanu były bardzo mroczne sny, które powracały każdej nocy. Wzbudziły we mnie niepokój i moje samopoczucie stawało się coraz gorsze. Pojawił się problem porannego wstawania, a próba podniesienia się z łóżka z każdym dniem była coraz większym wyzwaniem. Wpadłam w błędne koło – wieczorem bałam się zasnąć, gdyż myślałam o tym, co może mi się przyśnić, rano zaś nie miałam sił na przebudzenie. Potem nocami spałam już tylko z przerwami, otwierałam oczy, byłam spocona, wystraszona, ale starałam się mimo wszystko jeszcze zapaść w sen. Często bez skutku. Nikt z początku nie wiedział, co przeżywam, starałam się tego nie okazywać, co nie było łatwe. Z czasem jednak te niepozmywane naczynia, dom ogarnięty nie z taką dokładnością, jak zawsze, świadczyły o tym, że jest ze mną coś nie w porządku. Zauważyli to moi bliscy. Dostrzegli mój gorszy wygląd, gdyż zaczęłam tracić na wadze. Z każdym dniem miałam coraz mniejszy apetyt. Gotowałam obiad, ale często go nie jadłam. Słyszałam słowa typu: "Co tak myślisz?", "Co się z tobą dzieje?", "Weź się w garść!". Brałam je pod uwagę, starałam się coś zmienić, ale było to dla mnie bardzo trudne. Potęgowało się we mnie poczucie bezsilności i bezsensu. Traciłam chęć do życia."
Emilia Witowska - "Odrzucić wstyd", wyd. Novae Res

Ta krótka książka pomaga w zrozumieniu, czym tak naprawdę jest depresja i jak wspierać tych, którzy się z nią zmagają. Przedstawiona przez autorkę poruszająca historia jest przecież jednym z wielu dramatów, które rozgrywają się na naszych oczach, a które często bagatelizujemy.

04/05/2022

Wiadomo, jaka jest obecnie kondycja psychiczna dzieci i młodzieży. Dorosłym też nie jest lekko.
Depresja jest chorobą, która polega na braku równowagi neuroprzekaźników w mózgu, a przyczyną mogą być czynniki biologiczne, czyli indywidualna wrażliwość i uwarunkowania układu limbicznego w mózgu, oraz środowiskowe, czyli funkcjonowanie systemu rodzinnego, relacji w rodzinie, style wychowania, trudności w szkole czy grupie rówieśniczej.
Lepiej zapobiegać niż leczyć, warto więc być uważnym i nie odbierać przeciwko sobie różnych dziwnych zachowań dziecka. Zamiast krytycznej oceny – warto popatrzeć diagnostycznie, przyczynowo -skutkowo. Wtedy być może uda się rozpoznać objawy początków depresji i w porę przeciwdziałać.
Agnieszka Wróbel
„Sztuka wychowania, czyli jak pomóc dziecku i zadbać o siebie „
Poradniki Agnieszki Wróbel dostępne są na www.sztukawychowania.pl oraz w większych księgarniach.

15/04/2022

"Bo dorosłemu nikt nie powie: 'Wynoś się', a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje,
dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione,
dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło.
Dorosły robi coś powoli, a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak - nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy.
Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie."

✒- Janusz Korczak

Co mówisz...
Jak mówisz...
Kiedy mówisz...
Co czujesz, gdy mówisz...
I...dlatego, mówisz właśnie to...
Ma Znaczenie.

Słowa mają MOC.
M- jak motywacja- mogą zachęcić, wspierać...
O- jak obiektywizm, nic tak nie inspiruje, jak proba odwrócenia sytuacji, dostrzeżenia jej z innej perspektywy.
C- jak ciekawość. Nie oceniaj, nie zgaduj, a zapytaj i pozwól na odpowiedź. Słów nie da się zawrócić, ale zawsze można je przemyśleć...
Zawsze można spróbować inaczej...

Ściskam.❤
Kamila Olga-psycholog

02/04/2022

"Praca nad lękami nie polega na usuwaniu lęków. Usuwanie lęków sprowadza tylko więcej zamętu. W pracy wewnętrznej nie ma miejsca na walkę. Lęk jest bardzo wytrwałym przeciwnikiem, nawykłym do stuletnich wojen. Mamy za przeciwnika przeważającą armię. Powinniśmy unikać starcia, wysyłać parlamentariuszy, składać podarki. Z biegiem czasu animozja ustanie, nabierzemy sił, a lęk nie będzie już miał nas we władzy. (…) Pokój zawiera się tylko z wrogami. Praca z lękami jest zawsze długotrwała i ma wiele etapów. Z przeciwnikami, zwłaszcza tymi silniejszymi, najlepiej postępować miękko, unikać konfliktu. Lęk należy potraktować z miłością. Nie walczyć z nim. Pogodzić się. W jakimś sensie się z nim zaprzyjaźnić. Lęki są częścią naszego wnętrza tak jak wszystkie inne nawyki, nie biorą się znikąd, są ważną wiadomością, którą należy odczytywać, której należy dać wybrzmieć."

Michał Cichy, Do Syta
Alexander Andrews

08/03/2022
04/03/2022

Jeśli bierzesz na siebie odpowiedzialność pomagania ludziom, którzy przeżyli tragiczne dla nich wydarzenia i zapraszasz ich do domu, ważne żebyś pamiętał/a o kilku ważnych kwestiach, również psychologicznych.

Przynieś jedzenie. Wiem, że brzmi to śmiesznie albo irracjonalnie, ale pamiętaj, że osoby, które są w kryzysie mogą mieć problemy nie tylko ze snem, ale także z regularnym odżywianiem się.

Emocje pojawiają się falami. Nie ma reguł dotyczących tego, jak ludzie będący w kryzysie, się zachowują. Uchodźcy mogą czuć się odrętwiali, przesyceni emocjami albo być gdzieś pomiędzy. Wszystkie reakcje są prawidłowe, nawet śmiech czy płacz
bez powodu. Emocje przychodzą i odchodzą.

Pozwól płakać. Kiedy ktoś przy nas płacze, możemy się z tym czuć niekomfortowo. Ale płacz to sposób na wyrażenie emocji i nie jest on zły.

Bądź świadomy tego co pobudza Ciebie. Kryzys jest stresującym
i pełnym emocji czasem. Prawdopodobne jest, że ludzie będą przewrażliwieni. Jeśli będziesz się czuć poddenerwowana/ poddenerwowany - weź głęboki oddech i wróć do swoich
spraw.

Sięgnij po profesjonalną pomoc. Jeśli Wasi goście zaczną mówić o jakichkolwiek niepokojących zamiarach nie wahaj się i daj nam znać (mamy nieodpłatne dyżury telefoniczne).

Wspieraj w codziennych działaniach na ile to możliwe. W ciągu pierwszych kilku dni od powstania kryzysu, nawet najbardziej rutynowe czynności, mogą być trudne. Delikatnie zachęcaj do spacerów, regularnego jedzenia, brania prysznica.

Noc jest najcięższa – pamiętaj, że czas nocy, to czas najtrudniejszy dla osób w kryzysie – uprzedź o tym swoją rodzinę, żeby okazała empatię i zrozumienie.
Wtedy gdy Ty śpisz – uchodźcy przeżywają na nowo swoją traumę.

Nie "wspieraj" drinkami ani innymi ryzykownymi zachowaniami.

Dbaj o siebie.

Katarzyna Podleska, psychotraumatolożka, na podstawie Informatora dla osób udzielających pomocy uchodźcom.

fot Fabian Moller

Adres

Asłanowicza 34/1
Siedlce
08-110

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ośrodek psychoterapii i pomocy psychologicznej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria