27/01/2026
Często nawet nie zauważamy momentu, w którym zaczynamy od siebie odchodzić. Nie dlatego, że chcemy. Tylko dlatego, że bardzo pragniemy być kochani, zaakceptowani, zauważeni. Że chcemy gdzieś przynależeć.
Z czasem uczymy się dopasowywać. Być tacy, jak trzeba. Mniej sobą, bardziej „do przyjęcia”. I zdradzamy po drodze swoje wartości, czucie, granice. A potem okazuje się, że inni są obok, ale w środku czujemy samotność.
Czasem to wcale nie jest o dorosłe życie. Czasem to o dawne rany. O potrzebę miłości mamy albo taty. O coś, czego kiedyś zabrakło albo czego nie potrafiliśmy przyjąć. Z takich miejsc rodzi się udawanie kogoś innego.
Pozostanie sobą nie zawsze jest łatwe. Ale bycie w niezgodzie ze sobą boli znacznie bardziej. Dlatego pozostań przy sobie. W prawdzie wobec siebie. Nawet jeśli nie wszyscy to zrozumieją.
“Bo żadna relacja nie jest warta tyle, co relacja z samym sobą.” - uwielbiam to zdanie 🩵
Oliwia 🌊