05/09/2025
Czym zaskoczył mnie połóg?
To pytanie pada bardzo często w moim kierunku. Na pewno częściej ze względu na mój zawód, dlatego pomyślałam, że może zainteresuje to także i Was, bo opiszę tu sprawy, o których NIKT MI NIE MÓWIŁ 😅
Najważniejsze to pięknie nazwany, miękko opakowany i omijany w rozmowach BABY BLUES 🙃
Emocje jakich doświadczałam w pierwszym tygodniu po porodzie (później również, ale malała intensywność) były obezwładniające. Ich zakres obejmował bezgraniczną miłość i ciepło, a jednocześnie czyste przerażenie i ściskanie w klatce. Bardzo potrzebowałam w tym czasie wsparcia emocjonalnego, które oczywiście zapewniał mi mój mąż (za co jestem mu ogromnie wdzięczna) oraz przyjaciele ❤️
Natomiast w rozmowach z koleżankami, które niedawno znajdowały się w tej samej sytuacji doszłyśmy do wniosku, że poza nazwaniem tego pięknym określeniem babyblues i wspomnieniem „może się zdarzyć pogorszenie nastroju” to mało kto o tym wspomina 🤯
Pamiętam, że stałam pod prysznicem i nie byłam w stanie zahamować łez i ogarnąć uczucia przerażenia mimo, że w głowie cały czas miałam świadomość, że wszystko jest dobrze, jesteśmy cali, zdrowi i mamy wszystko czego potrzebujemy.
Hormony w połogu robią z nami co chcą, na wielu płaszczyznach i czułam, że brak odpowiedniego wsparcia w tym czasie mógłby mnie zaprowadzić w naprawdę ciemne miejsca.
Chciałam Ci powiedzieć, że możesz czuć dwie absolutnie sprzeczne ze sobą emocje. Że to nie Twoja wina, że tak czujesz i możesz sobie na to pozwolić. Nie musisz czuć się winna, że się boisz tego co przed Wami i nie jesteś pewna czy sobie poradzisz.
Czy uważam, że można się na taki rollercoaster emocjonalny przygotować? Nie.
Ale uważam, że świadomość tego, że coś takiego istnieje może być bardzo pomocna 😌
Mimo tego, że połóg już dawno za mną to od czasu do czasu chwytają mnie jeszcze takie emocje, ale staram się je traktować jak znajome, z ciepłem i akceptacją oraz rozmawiać o nich. To pomaga ☺️
Doświadczyłaś czegoś podobnego? Czy może Twój połóg był w tym zakresie łaskawy?❤️