Cerebrette Małgorzata Szuszwalak - fizjoterapia

Cerebrette Małgorzata Szuszwalak - fizjoterapia Co u Ciebie dobrego? Czy potrzebujesz pomocy w poprawie funkcjonowania?

15/11/2025

Tułów - pień
Ręce i nogi - gałązki.
Często, ale nie zawsze: jeśli napięcie w tułowiu wymaga wsparcia wtedy najczęściej włącza się specyficzne ustawienie ręki.

01/11/2025

Nie da się odpiąć wózka od siebie. Ale da się pokochać życie.

Blondynka na kołach 👩‍🦽

Niepełnosprawność to nie temat, który wybieram – to moja codzienność. Nie da się jej odciąć, tak jak nie da się odłączyć wózka ode mnie. Pisząc ten tekst, chcę pokazać Wam świat z mojej perspektywy – z perspektywy kobiety, która żyje, czuje i marzy tak samo jak inni, choć jej droga wygląda nieco inaczej. To opowieść o akceptacji, o sile, która dojrzewa z czasem, i o pamięci, która sprawia, że nawet ci, których już z nami nie ma, wciąż są bardzo blisko.

Czasem słyszę, że w każdym moim tekście przewija się temat niepełnosprawności. Że jakikolwiek temat poruszę, gdzieś między zdaniami zawsze pojawia się ten wątek – jakby wszystko, o czym piszę, musiało do niego nawiązywać.

I wiecie co? To prawda. Bo ja nie potrafię i nie chcę oddzielać mojej niepełnosprawności od siebie.

Niepełnosprawność nie definiuje mnie w całości, ale jest częścią mojego życia. Tak samo jak dla kogoś innego częścią codzienności jest praca, rodzina czy pasja. Ja po prostu żyję – tyle że na wózku. I to właśnie z tej perspektywy patrzę na świat, piszę i przeżywam. Nie potrafię „odciąć wózka od siebie”, bo on jest ze mną wszędzie: gdy się budzę, gdy potrzebuję pomocy w porannej toalecie i w codziennym życiu, gdy potrzebuję wsparcia, by się napić, zjeść czy wyjść z domu.

I nie, to nieprawda, że skupiam się tylko na niepełnosprawności i wózku w każdym temacie. To nie jest tak, że piszę tylko o tym, czego nie mogę zrobić. Ja po prostu staram się uświadomić światu, że są pewne ograniczenia, o których warto mówić. Bo jeśli się o nich głośno nie powie – to często po prostu nikt o nich nie wie. Świat trzeba edukować, oswajać z różnorodnością, pokazywać mu na własnym doświadczeniu, jak wygląda życie z innej perspektywy.

Nie robię tego dla litości, poklasku czy pochwał. Nie znoszę słów: „O, jak ty sobie świetnie radzisz”. Nie robię niczego nadzwyczajnego – po prostu żyję.
Chcę pokazywać świat z mojej perspektywy, pokazywać, co osiągam razem z moją niepełnosprawnością i wózkiem. To jest moje życie. To jestem ja.

Mówi się czasem, że ktoś „odpina wrotki”, gdy wreszcie odpuszcza, luzuje. Ja niestety w taki sposób nie mogę „odpiąć wózka” od siebie. Nie mogę odpiąć niepełnosprawności i nagle zacząć chodzić, bo tak byłoby łatwiej. Bo w tłumie byłoby prościej się przemieszczać. Bo byłoby wygodniej.
Nie – to jest coś, co musiałam zaakceptować. I zaakceptowałam.

Tak, bywa coraz trudniej. Rodzice są coraz starsi, a ja coraz bardziej rozumiem, ile im zawdzięczam. Coraz bardziej doceniam wszystko, co dla mnie robią.
I właśnie dziś, w dniu, w którym wspominam babcię Lucynkę, wracają do mnie słowa, które kiedyś powiedziała do mojej mamy. To było wtedy, gdy byłam zła – zła, bo czegoś nie mogłam zrobić, bo nie mogłam chodzić. I choć wtedy nie słyszałam tej rozmowy, mama opowiedziała mi ją po latach.
Babcia powiedziała szeptem:
„Zobaczysz, że będzie jej jeszcze trudniej, bo Ola zacznie więcej rozumieć.”

I miała rację. Teraz to rozumiem. Dziś jestem w zupełnie innym miejscu w życiu. Już nie gdybam „co by było, gdyby”.
Bo gdybym nie była osobą z niepełnosprawnością, nie byłabym tą samą Olą – tą blondynką na kołach. Może nie pisałabym tego bloga, może nie mówiłabym do was tym głosem, którym mówię teraz. Może miałabym inne marzenia – łatwiejsze do spełnienia, a może trudniejsze. Może byłabym w zupełnie innym miejscu. Ale tego się nie dowiem, bo to byłoby inne życie.

Pamiętam też historię, którą babcia z mamą opowiadały mi wiele razy – o tym, jak babcia Lucynka dowiedziała się o mojej niepełnosprawności. Miałam wtedy osiem miesięcy, gdy usłyszeli diagnozę: Mózgowe Porażenie Dziecięce.

Babcia, gdy tylko się o tym dowiedziała… rzuciła palenie.
Nie dlatego, że ktoś ją do tego zmusił, ale dlatego, że w jej sercu pojawiło się pragnienie – żeby w jakiś sposób pomóc. Powiedziała wtedy:
„Skoro Ola nie może chodzić, to ja nie będę palić.”

Kiedyś, gdy byłam nastolatką i usłyszałam tę historię, po prostu się uśmiechnęłam – bo wydała mi się piękna.

Dziś, z perspektywy czasu, wzrusza mnie jeszcze bardziej. Babci już nie ma, nie mogę jej spojrzeć w oczy, nie mogę jej podziękować. Ale wiem, że to wyrzeczenie było wyrazem jej miłości. Babciu dziękuję Ci za to, że wytrwałaś w tym postanowieniu do końca swoich dni.

💃❤‍🔥
10/09/2025

💃❤‍🔥

❤‍🔥
05/09/2025

❤‍🔥

✨ Magiczna powięź ✨Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o poszczególnych receptorach?
09/06/2025

✨ Magiczna powięź ✨
Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o poszczególnych receptorach?

Wczesna diagnostyka = znaczne spowolnienie postępu dużych zaburzeń neuropoznawczych
29/05/2025

Wczesna diagnostyka = znaczne spowolnienie postępu dużych zaburzeń neuropoznawczych

Uczenie się jest powtarzaniem 🧠
12/05/2025

Uczenie się jest powtarzaniem 🧠

Czy wiesz, że za podnośnik dla pacjenta możesz zapłacić tylko 5% jego wartości? Przeczytaj w karuzeli, jak to zrobić. W ...
08/05/2025

Czy wiesz, że za podnośnik dla pacjenta możesz zapłacić tylko 5% jego wartości? Przeczytaj w karuzeli, jak to zrobić. W razie pytań czekam na komentarze i wiadomości ☺
fizjoterapia

18/04/2025

Adres

Swidnica
58-114

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Cerebrette Małgorzata Szuszwalak - fizjoterapia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Cerebrette Małgorzata Szuszwalak - fizjoterapia:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria