24/11/2025
U dziecka z biologiczną, genetycznie uwarunkowaną skłonnością do silnej reakcji lękowej mechanizm rozwoju mutyzmu wybiórczego można opisać jako proces uczenia się, w którym mówienie zostaje skojarzone z wysokim poziomem lęku, a następnie automatycznie przez układ nerwowy blokowane.
Jak to się dzieje krok po kroku?
1. Wysoka reaktywność lękowa – czyli „podstawa biologiczna”
Dzieci genetycznie obdarzone większą wrażliwością układu nerwowego:
- szybciej reagują pobudzeniem,
- intensywniej odczuwają lęk,
- mają większą wrodzoną ostrożność w nowych sytuacjach,
- wolniej się wyciszają.
Ich układ autonomiczny działa jak czuły alarm: szybciej wykrywa potencjalne zagrożenie, nawet jeśli nie ma realnego niebezpieczeństwa.
To nie jest cecha charakteru, lecz biologiczna wrażliwość.
2. Sytuacje społeczne stają się źródłem stresu
Wrażliwe dziecko:
- przeżywa nowe lub wymagające sytuacje społeczne (przedszkole, nowe osoby, formalne rozmowy) jako trudniejsze,
- zaczyna odczuwać lęk w momentach, w których jest oczekiwane mówienie.
U dziecka o przeciętnej reaktywności to napięcie jest chwilowe.
U dziecka o reaktywności wysokiej – dużo silniejsze: ciało napina się, pojawia się kołatanie serca, suchość w ustach, paraliż mięśniowy, „zamrożenie”.
3. Lęk zostaje skojarzony z mówieniem – uczenie się poprzez warunkowanie
To kluczowy moment.
W jakiejś sytuacji:
dziecko odczuwa bardzo silny lęk,
równocześnie pojawia się oczekiwanie, by coś powiedziało,
układ nerwowy łączy te dwie rzeczy w parę: mówienie = zagrożenie.
Dokładnie tak samo, jak w klasycznym warunkowaniu: jeśli dana czynność często współwystępuje z przykrymi objawami lękowymi, mózg zaczyna ją traktować jako wyzwalacz zagrożenia.
To nie jest świadoma decyzja dziecka.📢📢📢
To reakcja odruchowa – układ limbiczny zapisuje ten związek, tak jak „zapamiętuje” inne bodźce zagrożenia.
4. Układ nerwowy „zapamiętuje” i automatycznie uruchamia blokadę
Po takim skojarzeniu:
już sama myśl o mówieniu albo
sam moment, gdy ktoś oczekuje odpowiedzi,
aktywuje reakcję lękową i prowadzi do tzw. zamrożenia (freeze).
Co dzieje się w tym stanie?
ciało sztywnieje,
mięśnie odpowiedzialne za kontrolę głosu napinają się,
oddech staje się płytki,
myślenie zwalnia,
wydobycie głosu staje się fizycznie niemożliwe.
Dziecko chce mówić, ale jego układ nerwowy działa jak hamulec bezpieczeństwa.
5. Unikanie mówienia chwilowo obniża lęk – i to utrwala problem
Kiedy dziecko nie powie słowa, lęk natychmiast spada.
Z punktu widzenia mózgu to potężna nagroda.
Co mózg zapamiętuje?
„Skoro nie mówię – lęk znika. To działa. Rób tak częściej.”
To tzw. wzmocnienie negatywne.
Każde kolejne uniknięcie mówienia utrwala i pogłębia blokadę – aż staje się nawykiem neurologicznym:
mówienie = lęk, brak mówienia = ulga.
6. Mutyzm wybiórczy rozwija się jako wzorzec reakcji na stres
Po pewnym czasie:
lęk jest wywołany już nie tylko przez samo mówienie,
ale również sytuacje społeczne, spojrzenia, pytania, nowe osoby,
bo wszystkie kojarzą się z oczekiwaniem mówienia.
📢📢📢 Mutyzm wybiórczy rozwija się więc nie jako „wybór”, lecz jako automatyczna reakcja stresowa, która stała się utrwalonym nawykiem układu nerwowego.📢📢📢
7. Dlaczego dziecko mówi swobodnie w domu?
Bo w domu:
układ nerwowy nie uruchamia gotowości alarmowej,
nie ma oczekiwań społecznych, presji, ryzyka oceny,
komunikacja jest przewidywalna i bezpieczna.
Nie ma więc skojarzenia mówienia z zagrożeniem.
Podsumowanie w jednym zdaniu:
U dziecka o wysokiej wrodzonej reaktywności lękowej silne napięcie przeżywane w sytuacjach wymagających mówienia zostaje skojarzone z samą czynnością mówienia, a ponieważ unikanie mówienia redukuje lęk, mózg utrwala ten wzorzec, co prowadzi do mutyzmu wybiórczego.