Psycholog, psychotraumatolog Ewa Cieślińska

  • Home
  • Psycholog, psychotraumatolog Ewa Cieślińska

Psycholog, psychotraumatolog Ewa Cieślińska do orzecznictwa o niepełnosprawności

- terapia osób , które zmagają się z psychologicznymi konsekwencjami trudnych zdarzeń życiowych
- badania do pozwolenia na broń,
- konsultacje i diagnoza psychologiczna m.in.

30/07/2025
18/09/2023

O neuroplastyczności mózgu, jej mechanizmach i tym, jak pracować z własnym mózgiem opowiada prof. Marek Kaczmarzyk, autor szkolenia: https://www.edu-akcja.pl...

18/07/2023

Jak poprawić pracę mózgu? Jak poprawić pamięć? Gubienie słów, zapominanie słów, zapominanie nazw rzeczy - to mogą być objawy czegoś, co nazywa się atrofia mó...

30/09/2022

"Dzieci na ogół nie umierają jeżeli zostawia się je same, żeby się wypłakały. Ale moment w którym wreszcie przestają płakać i zasypiają, to stan całkowitego wyczerpania. W takiej chwili dziecko jest bliskie śmierci; czuje, że wyczerpało limit swojej energii. Na szczęście wtedy przychodzi sen, a nie śmierć. Nie zawsze dziecko uczy się tego już za pierwszym razem.

Może być tak, że podczas kolejnych nocy samo usypia się płaczem, za każdym razem wcześniej osiągając stan wyczerpania. Wreszcie zasypia, ale doświadczywszy już bliskości śmierci, której nigdy nie zapomni. Aby przetrwać tłumi w sobie pragnienie kontaktu i miłości, żeby nie płakać za czymś, czego nie może dostać."

- A. Lowen "Głos ciała"

21/09/2022

„Jedno z najbardziej fascynujących odkryć ostatnich kilku lat ujawniło,
że chociaż style przywiązania są raczej stałe,
to mogą się przeobrażać.
Twój indywidualny styl może zmodyfikować styl partnera a styl partnera może zmodyfikować twój.

Na przykład lękliwa kobieta tworząca parę
z bezpiecznie przywiązanym mężczyzną, zawsze otwartym i reaktywnym, jest w stanie nauczyć się nowych kroków w tańcu miłości. Miłość potrafi nas odmienić.
Z odpowiednim partnerem możemy stać się bardziej otwarci i bezpieczni.
Miłość daje nam szansę zrewidowania modelu, który ukształtował nas w dzieciństwie."

Sue Johnson, Sens miłości

Czasem słyszę od osób, że po prostu nie mają szczęścia w miłości, źle trafiają, ewentualnie dokonują złych wyborów –
i najczęściej stwierdzają, że jest to przypadek. Niestety, mam przykrą wiadomość: to żaden przypadek, to rodzaj przywiązania, który dostaliśmy w spadku po rodzicach.

Cztery rodzaje przywiązania:

🛎 Bezpieczne: w miarę łatwo mi być blisko emocjonalnie z innymi. Dobrze czuję się, kiedy zależę od innych lub inni są zależni ode mnie. Nie martwię się, że zostanę sam/a, że inni mnie nie zaakceptują. To osoby ciepłe, kochające, cieszą się bliskością i intymnością. Nie mają poważnych kłopotów w relacjach, mają stabilne, długotrwałe związki.

🛎 Zaabsorbowane: chcę być bardzo blisko z innymi, ale często inni opierają się, nie chcą być tak blisko jak ja. Źle się czuję bez bliskiego związku, czasami martwię się, że inni nie cenią mnie tak, jak ja ich. Pragną bliskości, sprawy związkowe są u nich na pierwszym miejscu, martwią się, czy partner ich kocha/kocha wystarczająco/tak samo.

🛎 Unikające: nie czuję się dobrze będąc bardzo blisko z innymi, pragnę bliskich relacji, ale trudno mi zaufać innym, czy zależeć od nich. Czasami martwię się, że jeśli będę zbyt blisko zostanę zraniony/na. Te osoby utożsamiają bliskość/intymność z utratą niezależności i zmniejszają bliskość dystansując się, potrzebują dużo przestrzeni dla siebie. Jest im ciężko spełniać potrzeby drugiej osoby, mogą je uważać za kaprysy, nieuzasadnione próby ograniczania wolności.

🙈 Lekceważące: dobrze się czuję bez bliskich relacji, bardzo ważne jest dla mnie czuć się niezależną/ym i samowystarczalną/nym. Wolę nie zależeć od innych i żeby inni ode mnie nie zależeli.

Ważne:

Masz swoje potrzeby (bliskości, intymności) one nie są złe/egoistyczne, one nie są irracjonalne, one po prostu SĄ i zasługujesz na to, by mieć partnera, który wyjdzie naprzeciw tym potrzebom.

Autorka Wioletta Magda Bartnik

20/09/2022

„Nie możesz kontrolować tego, co się z tobą dzieje, ale możesz kontrolować swoje nastawienie do tego, co się z tobą dzieje, i dzięki temu będziesz panował nad zmianą, zamiast pozwalać jej panować nad tobą”.

– Brian Tracy

24/08/2022

Agnieszka Jucewicz: Jakie są objawy PTSD [Post Traumatic Stress Disorder]?

prof. Katarzyna Schier: Po pierwsze - odtwarzanie traumy, czyli wdzierające się wspomnienia tego, co się wydarzyło, np. powracające w snach. Niewielki bodziec zewnętrzny, jak wiadomość o rozpoczęciu wojny na Ukrainie, może spowodować, że człowiek, który doświadczył traumatycznego zdarzenia, znów psychicznie znajdzie się w sytuacji z przeszłości. To sprawia, że granica między przeszłością a teraźniejszością się zaciera.
Po drugie - unikanie. Osoba z PTSD unika myśli, rozmów, sytuacji, które się z kojarzą ze zdarzeniem traumatycznym. Znam osoby, które były dziećmi w czasie wojny, mają jakieś niejasne informacje na temat swojego pochodzenia żydowskiego, a nie są w stanie przyjechać tu, na Stawki, gdzie rozmawiamy i gdzie kiedyś było getto. To jest zbyt trudne.
Trzeci objaw to nasilone pobudzenie. Wie pani, czym jest "test długopisu"?

AJ: Nie.

KS: To test stosowany przez jednego z psychiatrów, który diagnozował pacjentów w kierunku PTSD.

(Profesor Schier z wysokości ok. pół metra nagle upuszcza na biurko długopis).

Drgnęła pani prawa powieka. Osoba z PTSD zareaguje gwałtownie - niepokojem, pobudzeniem. Takie osoby są zwykle bardzo czujne, jakby w stałej gotowości. Dla uspokojenia dodam, że ze względu na to właśnie, iż dla pacjentów z PTSD "test długopisu" był bardzo nieprzyjemny, kolega, który go stosował, przestał to robić.
W 2013 roku do tych trzech objawów dopisano kolejne: znaczne pogorszenie się nastroju oraz myślenia o sobie i świecie. A także tendencję do obwiniania siebie lub innych.

AJ: O co?

KS: O różne codzienne negatywne zdarzenia.
Kolejny objaw to poczucie wyobcowania. Osoba z PTSD ma poczucie, że odstaje. Inni nie są w stanie zrozumieć tego, co przeżywa. Jeśli mówi np.: "No przecież wiadomo, że będzie wojna", "Będzie koniec świata", a ludzie wokół z tym nie rezonują, to ona czuje się z tym bardzo samotna. Jest jeszcze jeden ważny symptom - wycofanie się z różnych aktywności życiowych, czyli np. zaprzestanie robienia rzeczy, które kiedyś sprawiały przyjemność.

Za Znachorka.pl
fot Autor poszukiwany

04/08/2022

Mam na imię Anna. Mam 27 lat, a jutro wychodzę za mąż. Jestem niesamowicie szczęśliwa! Wstyd się przyznać, ale nie widzę poza Nim świata. Nieustannie powtarza mi, że jestem piękna. Jest miłością mojego życia.....

Mam na imię Anna . Mam 30 lat i jestem w ciąży. Ciąża to ciężki stan. Rano budzę się, a wieczorem zasypiam niebywałe głodna. Kacper robi wszystko, aby zadowolić apetyt tego małego człowieka mieszkającego w moim brzuszku. Powtarza, że jestem piękna, ale nie wierzę mu - przytyłam dziesięć kg.....

Mam na imię Anna. Mam 31 lat i od kilku miesięcy mam Kubusia w ramionach. Mogłabym całować jego stopki całymi dniami. Każdego dnia patrzę na niego ze zdumieniem, ale Kacper ma inne podejście. Podnosi głos i wścieka się, gdy mały płacze. Wczoraj z nerwów uderzył mnie w twarz, bo wylałam butelkę z mlekiem. Wybaczyłam mu, jest zmęczony. Ojcostwo daje mu się we znaki.....

Mam na imię Anna. Mam 32 lata, a dziś patrząc na siebie w lustrze zauważyłam siniaka na prawym ramieniu. Mam też dość duże rozcięcie na wardze. Teraz się trzęsę, zamknięta w łazience. Wszystko przepadło....

Mam na imię Anna. Mam 33 lata, a dziś wieczorem wylądowałam na izbie przyjęć. Trzy złamane żebra. Kacper mnie kopnął w nerwach. Ale to nie jego wina. Jest zmęczony, bo dużo pracuje. Na policji stwierdziłam, że mąż próbował mnie podnieść, gdy upadłam w kuchni i przewrócił się na mnie.
Ból zabiera mi dech w piersiach....

Nazywam się Anna . Mam 35 lat, a dziś rano Kacper wbił mi nóż w gardło. Czułam, jak ostrze wchodzi w ciało. Przez kilka sekund wstrzymałam oddech i myślałam „Czy to naprawdę się stało?” Umarłam po kilku godzinach w kałuży krwi. W ostatnich chwilach słyszałam przeraźliwy płacz Kuby....
Mam na imię Anna i teraz jestem chmurą i deszczem. Jestem ziemią i morzem. Jestem oddechem matek wszystkich sierot na tym świecie i przestrogą wszystkich ofiar przemocy domowej.
Nie podziel mojego losu.

Ratuj się, ratuj się dopóki możesz.
Przestań mieć nadzieje. On się nie zmieni...❗
Zostaw go i uciekaj❗ tam, gdzie jesteś kochana i szanowana.

Nie wybaczaj kolejnego uderzenia❗
Naucz swoje córki, że kwiaty nie wystarczają by wybaczyć...
Na groby też nosimy kwiaty...

- Bożena Jastrzębska

Źródło: Mam na imię Anna. Mam 27 lat, a jutro wychodzę za mąż. Jestem niesamowicie szczęśliwa! Wstyd się przyznać, ale nie widzę poza Nim świata. Nieustannie powtarza mi, że jestem piękna. Jest miłością mojego życia.....

Mam na imię Anna . Mam 30 lat i jestem w ciąży. Ciąża to ciężki stan. Rano budzę się, a wieczorem zasypiam niebywałe głodna. Kacper robi wszystko, aby zadowolić apetyt tego małego człowieka mieszkającego w moim brzuszku. Powtarza, że jestem piękna, ale nie wierzę mu - przytyłam dziesięć kg.....

Mam na imię Anna. Mam 31 lat i od kilku miesięcy mam Kubusia w ramionach. Mogłabym całować jego stopki całymi dniami. Każdego dnia patrzę na niego ze zdumieniem, ale Kacper ma inne podejście. Podnosi głos i wścieka się, gdy mały płacze. Wczoraj z nerwów uderzył mnie w twarz, bo wylałam butelkę z mlekiem. Wybaczyłam mu, jest zmęczony. Ojcostwo daje mu się we znaki.....

Mam na imię Anna. Mam 32 lata, a dziś patrząc na siebie w lustrze zauważyłam siniaka na prawym ramieniu. Mam też dość duże rozcięcie na wardze. Teraz się trzęsę, zamknięta w łazience. Wszystko przepadło....

Mam na imię Anna. Mam 33 lata, a dziś wieczorem wylądowałam na izbie przyjęć. Trzy złamane żebra. Kacper mnie kopnął w nerwach. Ale to nie jego wina. Jest zmęczony, bo dużo pracuje. Na policji stwierdziłam, że mąż próbował mnie podnieść, gdy upadłam w kuchni i przewrócił się na mnie.
Ból zabiera mi dech w piersiach....

Nazywam się Anna . Mam 35 lat, a dziś rano Kacper wbił mi nóż w gardło. Czułam, jak ostrze wchodzi w ciało. Przez kilka sekund wstrzymałam oddech i myślałam „Czy to naprawdę się stało?” Umarłam po kilku godzinach w kałuży krwi. W ostatnich chwilach słyszałam przeraźliwy płacz Kuby....
Mam na imię Anna i teraz jestem chmurą i deszczem. Jestem ziemią i morzem. Jestem oddechem matek wszystkich sierot na tym świecie i przestrogą wszystkich ofiar przemocy domowej.
Nie podziel mojego losu.

Ratuj się, ratuj się dopóki możesz.
Przestań mieć nadzieje. On się nie zmieni...❗
Zostaw go i uciekaj❗ tam, gdzie jesteś kochana i szanowana.

Nie wybaczaj kolejnego uderzenia❗
Naucz swoje córki, że kwiaty nie wystarczają by wybaczyć...
Na groby też nosimy kwiaty...

- Bożena Jastrzębska

Źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=612012053615436&set=a.594919225324719&type=3

Address


Telephone

+48696084181

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Psycholog, psychotraumatolog Ewa Cieślińska posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Practice

Send a message to Psycholog, psychotraumatolog Ewa Cieślińska:

  • Want your practice to be the top-listed Clinic?

Share

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram