Katarzyna Opalach - specjalista Medycyny Rodzinnej

Katarzyna Opalach - specjalista Medycyny Rodzinnej Absolwentka Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Przyjmuję pacjentów w każdym wieku.

Zajmuję się leczeniem i diagnozowaniem szerokiego spektrum chorób internistycznych i pediatrycznych.

Na drodze do wdrażania zdrowego stylu życia czają się różne przeszkody. Jedną z nich jest dezinformacja. Nie będę jednak...
02/02/2026

Na drodze do wdrażania zdrowego stylu życia czają się różne przeszkody. Jedną z nich jest dezinformacja. Nie będę jednak się rozpisywać jak teraz działa dezinformacja w sieci, i to jeszcze w czasach sztucznej inteligencji, ale chciałam Wam opisać moje doświadczenie z przeszłości dotyczące aktywności fizycznej.

Pierwszy raz dezinformacja stanęła na mojej drodze do zdrowego stylu życia już w gimnazjum. Wtedy to na lekcjach biologii dowiedziałam się, że żeby spalić tkankę tłuszczową potrzeba wielu godzin wysiłku fizycznego, bo najpierw spala się glukoza z krwi, potem glikogen z mięśni, następnie z wątroby, i dopiero wtedy spala się tkanka tłuszczowa. Jest to oczywista nieprawda, te procesy dzieją się równolegle (chociaż na różnych etapach w różnym tempie), a deficyt energetyczny skutecznie redukuje masę ciała, w tym tkankę tłuszczową. Niemniej oto przez lekcje biologii zniechęciłam się do wysiłku fizycznego, bo przecież nie dam rady tyle godzin ćwiczyć 😉

Drugim ważnym mitem jest ten o tym, że zalecany jest głównie trening aerobowy, tlenowy, tzw. “cardio”. Nie wiem czy to był spisek firm produkujących bieżnie, ale przez długi czas wierzyłam, że trening siłowy nie jest wskazany - rosną od tego wąsy, ma się brzydką, “męską” sylwetkę, a do tego można nabawić się nadciśnienia czy cukrzycy. To wszystko to nieprawda, a teraz mamy dowody na to, że prawidłowa masa mięśniowa zwiększa podstawową przemianę materii, redukuje insulinooporność, wpływa pozytywnie na masę kostną oraz na zaburzenia poznawcze w chorobach otępiennych. Na dodatek mięśnie ładnie modelują sylwetkę.

Kolejną poważną nieprawdą jest to, że istnieje jakiś zestaw “właściwych” ćwiczeń, które należy wykonywać w konkretny sposób. No nie, ruszać się można w najróżniejszy sposób i nie wymaga to zatrudnienia instruktora. Czasami warto, jeżeli ktoś chce osiągnąć konkretne cele (np. nauczyć się dobrze tańczyć), ale nie jest to konieczne. Przez lata bałam się podejmować aktywności, że zrobię coś w niewłaściwy sposób. W końcu ktoś kiedyś nawet skrytykował sposób w który biegam. Teraz wiem, że technika przychodzi z czasem i to wtedy, kiedy jest potrzebna, a na początku lepiej się skupić, żeby w ogóle coś robić.

A Wy? Z jakimi przeszkodami się zetknęliście?

30/01/2026

Czy wiesz, że są osoby, które rezygnują z wyjścia ze znajomymi z lęku przed tym, że w restauracji nie będzie akceptowalnego jedzenia? Tym razem wraz z Katarzyna Opalach - specjalista Medycyny Rodzinnej rozprawiamy się z tematem ARFIDU, zaburzenia odżywiania, które choć wygląda niewinnie, bardzo wpływa na zdrowie i funkcjonowanie zmagających się z nim osób.
Link w komentarzu.

Czy da się leczyć otyłość inaczej niż lekami lub operacją bariatryczną? Oczywiście, że się da, ale nie jest to łatwe z w...
19/01/2026

Czy da się leczyć otyłość inaczej niż lekami lub operacją bariatryczną? Oczywiście, że się da, ale nie jest to łatwe z wielu przyczyn!

Po pierwsze, zmiany w stylu życia powinny być trwałe. Nie wystarczy „być na diecie” przez parę miesięcy lub intensywnie ćwiczyć przez ograniczony czas. Owszem, zwykle w te parę miesięcy można uzyskać ładne rezultaty, ale po powrocie do starych nawyków – otyłość nawróci.

Po drugie, zmiany w stylu życia powinny być wielokierunkowe. To znaczy nie wystarczy tylko odpowiednie odżywianie się i aktywność fizyczna. Należy zadbać także o sen, nauczyć się metod redukcji stresu oraz rozwijać satysfakcjonujące relacje z innymi. Na wiele rzeczy, które wpływają na nasze zdrowie, nie mamy jednak wpływu. Są to zanieczyszczenia środowiska, miejsce pracy, czy nawet otoczenie, jak bliskość parków i terenów zielonych.

Po trzecie – to wszystko wymaga czasu. Budowanie nawyków trwa. Łatwo o nawroty, potknięcia, które są normalne, i zniechęcenie.

Po czwarte – to zależy od zaawansowania choroby, czasu jej trwania i obecności powikłań. Czasami po prostu nie mamy już możliwości czekania, musimy wejść z lekami od razu, aby zminimalizować ryzyko zdrowotne.

Po piąte – otyłość jest chorobą, nie defektem kosmetycznym. Tkanka tłuszczowa u osoby chorującej na otyłość jest dysfukcycjna, prozapalna. Ośrodki głodu, sytości i nagrody nie funkcjonują jak należy. Hormony jelitowe są wydzielane w nieprawidłowy sposób. Czasami tego po prostu nie da się przełamać samym stylem życia.

Jeżeli jednak nie chcesz sięgać po farmakoterapię ani operację bariatryczną, to u wielu osób jest jak najbardziej to możliwe! Przede wszystkim: nie spiesz się. Wprowadzaj małe, ale konsekwentne zmiany, ze wszystkich dziedzin – nie tylko odżywiania i aktywności fizycznej. Przydatne mogą być grupy wsparcia, opieka lekarska czy dietetyczna. Czasami potrzebna jest psychoterapia. Zacznij wcześniej, niż później. Nie poddawaj się.

Znam wiele osób, którym się udało zredukować masę ciała bez wsparcia farmakoterapii! Wymagało to jednak trwałej i znaczącej zmiany w stylu życia, zmianie odżywiania, rozwinięciu mięśni, zadbania o sen, odstawieniu używek i – niejednokrotnie – psychoterapii. Obojętnie jednak, czy decydujesz się na włączenie farmakoterapii, czy nie – zmiany w stylu życia są kluczowe po prostu dla zdrowia i warto je włączyć zawsze, niezależnie od obranej drogi.

Myślisz nad rozpoczęciem leczenia otyłości i chciałbyś wiedzieć jak wygląda u mnie wizyta? Pozwól, że Ci opowiem 🙂Przede...
05/01/2026

Myślisz nad rozpoczęciem leczenia otyłości i chciałbyś wiedzieć jak wygląda u mnie wizyta? Pozwól, że Ci opowiem 🙂

Przede wszystkim pierwsza wizyta trwa u mnie aż 60 minut. Dzięki temu mogę poznać Ciebie lepiej, odpowiedzieć na wszystkie pytania oraz przeanalizować najlepszy sposób postępowania.

Na początku zbieram wywiad lekarski, to znaczy głównie słucham jak opowiadasz o sobie, swoich chorobach i dolegliwościach. Zadaję pytania uzupełniające, np. o alergie, przyjmowane leki, ale też o styl życia: sen, relacje z innymi ludźmi, narażenia na stres i inne.

Jeżeli przyniesiesz wyniki badań na pierwszą wizytę, możemy od razu je przeanalizować i ocenić występowanie powikłań choroby otyłościowej. Niżej znajdziesz listę badań do wykonania, rekomendowaną przez Polskie Towarzystwo Leczenia Otyłości.

Badanie fizykalne polega na zmierzeniu obwodów w talii i biodrach, pomiarze masy ciała na wadze analitycznej, osłuchaniu i zmierzeniu ciśnienia. Zdarza się, że pacjent mnie prosi, abym nie mierzyła obwodów albo ciśnienia – spokojnie możemy do tego wrócić na następnych wizytach.

Na podstawie wywiadu, badań laboratoryjnych i badania fizykalnego proponuję różne formy leczenia, w tym farmakoterapię. To Ty jako pacjent podejmujesz ostateczną decyzję jak będziesz leczony.

Czasami konieczne jest rozpoczęcie leczenia chorób towarzyszących, np. nadciśnienia, cukrzycy lub depresji. Jestem obesitologiem, ale także specjalistką medycyny rodzinnej, mam więc szerokie kompetencje aby rozpocząć u Ciebie terapię tych i innych chorób.

W uzgodnieniu z Tobą wyznaczam termin kolejnej wizyty. Dostajesz spisane ustalenia z wizyty i rekomendacje. Jeżeli masz takie życzenie, przekażę Tobie dodatkowe materiały do samodzielnego zapoznania się.

Jeżeli chcesz się zapisać na wizytę, zapraszam 🙂
Przyjmuję:
Medyk Dla Ciebie - prywatna opieka medyczna w Toruniu - Targowa16B, Toruń tel. 56 641 79 55
Centrum Medyczne Promedis– Idzikowskiego 48a, Toruń (Lewobrzeże), tel. 535 365 700
Zapisy także przez Znanego Lekarza

Rekomendowane podstawowe badania do wykonania przed rozpoczęciem leczenia choroby otyłościowej: badanie ogólne moczu, morfologia, glukoza na czczo, do wyboru: HbA1c lub test obciążenia 75g glukozą, Alat, Aspat, kreatynina, lipidogram (czyli rozkład cholesterolu na frakcje), TSH, kwas moczowy

Warto także wykonać USG jamy brzusznej.

́ci ̇ycia

Czasami nie wszystko idzie zgodnie z planem. Czasami wszystko wręcz idzie nie tak, jakbyśmy chcieli. Ja ostatnio wymyśli...
29/12/2025

Czasami nie wszystko idzie zgodnie z planem. Czasami wszystko wręcz idzie nie tak, jakbyśmy chcieli. Ja ostatnio wymyśliłam sobie, że chcę przejść Szlak Orlich Gniazd – jeszcze raz, od początku do końca, za jednym zamachem. Ma on ponad 160 km i biegnie od Krakowa do Częstochowy, przechodząc przez Ojcowski Park Narodowy i mijając mnóstwo zamków, warowni i skałek.

Byłam już tu na studiach ze znajomymi, szliśmy fragmentami tego szlaku, spontanicznie, bez planu. Nie mieliśmy za bardzo pieniędzy ani czasu, za to był dobry nastrój i beztroska. Dojdziemy to dojdziemy, nie uda się to się nie uda. Bez stresu.*

Teraz noclegi miałam porezerwowane, szczegółowy plan opracowany, nic tylko iść! A mimo to z każdym krokiem czułam coraz większą frustrację. Te zamki to już widziałam, tymi drogami już szłam, na dodatek widoki okazały się mniej interesujące niż jak je zapamiętałam. Dzień okazał się też za krótki, a ja jednak lubię chodzić długo a nie szybko, robić przerwy, ociągać się i przeciągać. No nie szło mi totalnie.

Na dodatek w nocy nie mogłam oddychać – powietrze w pokojach było suche, a nie mogłam wywietrzyć ze względu na zanieczyszczenia. Wyjechałam z bolącym gardłem (mój partner mnie zaraził tuż przed wyjazdem), a suche powietrze dodatkowo je podrażniało. Idąc przez las nie miałam tego problemu, mogłam swobodnie oddychać. Kulminacja nastąpiła trzeciej nocy, której nie przespałam ze względu na kaszel – każde zaczerpnięcie wysuszonego powietrza tylko go nasilało. Pogoda za oknem ułatwiła sprawę – postanowiłam wrócić.

Nie wykonałam nawet połowy planu, ale mimo to wspominam moją nieudaną wycieczkę z sentymentem. Niesamowity wschód słońca nad zamkiem, spotkanie „pana znakarza”, który odświeżał oznaczenia szlaku czy doświadczenie natury i przyrody – zostaną ze mną na długo. Nauczyłam się też paru rzeczy – że niektóre przygody lepiej przeżywać w towarzystwie, wspomnienia okazują się bardziej kolorowe niż rzeczywistość oraz że czasami coś nam po prostu nie podejdzie i nie ma się co zmuszać.

*trochę tego stresu jednak było, bo nie rezerwowaliśmy noclegów, a nie byliśmy przygotowani na biwaki. Do tej pory nie wiem jakim cudem w każdym młodzieżowym schronisku do którego zapukaliśmy znalazło się dla nas miejsce, mimo pełnego obłożenia.

Nagrałyśmy kolejny odcinek!Do posłuchania przy świątecznych porządkach albo spacerze :)
17/12/2025

Nagrałyśmy kolejny odcinek!
Do posłuchania przy świątecznych porządkach albo spacerze :)

Nie lubię zlecać badań poza tymi niezbędnymi, bo często to, że wychodzą nam prawidłowe wyniki nie oznacza, że jesteśmy z...
12/12/2025

Nie lubię zlecać badań poza tymi niezbędnymi, bo często to, że wychodzą nam prawidłowe wyniki nie oznacza, że jesteśmy zdrowi*. Możemy mieć cholesterol, lipoproteinę a oraz ciśnienie w normie, a i tak w naszym organizmie rozwija się miażdżyca. Kiedy? Najczęściej wtedy, kiedy jesteśmy narażeni na dym tytoniowy.

Nie będę się rozpisywać na temat szkodliwości dymu tytoniowego i nikotyny. Wspomnę natomiast, że dotyczy to także współczesnych nowych produktów tytoniowych, jak np. e-papierosy. Chociaż są one uważane przez niektórych za „mniejsze zło”, to nie ma powodu, aby w dobie skutecznych leków, zostawać przy ich używaniu.

Jeżeli chodzi o leki w leczeniu uzależnienia od tytoniu, to dysponujemy obecnie wieloma opcjami, jak nikotynowa terapia zastępcza, bupropion czy cytyzyna. Także analogi GLP-1 wykorzystywane w leczeniu otyłości i cukrzycy, wykazują pewne działanie dzięki któremu łatwiej jest odstawić tytoń i nikotynę.

Przy leczeniu uzależnienia bardzo przydatne jest wsparcie psychologiczne, którego udzielają np. w Telefonicznej Poradni Pomocy Palącym, tel 801 108 108. Przydają się tricki, które pomagają w kontroli odruchu palenia, jak zabawa długopisem, słomką lub wykałaczką. Aby uniknąć podjadania w trakcie rzucania palenia, które to jest główną przyczyną wzrostu masy ciała w tym okresie, warto przygotować sobie wcześniej niskokaloryczne przekąski jak np. pokrojona marchewka, oraz pamiętać o piciu dużej ilości wody.

Jeżeli chciałabyś/chciałbyś uzyskać więcej informacji na ten temat, zapraszam do kontaktu lub na wizytę 😊

Przyjmuję w:
Medyk Dla Ciebie - prywatna opieka medyczna w Toruniu, ul. Targowa 16B w Toruniu
Centrum Medyczne Promedis, ul. Idzikowskiego 48A w Toruniu (lewobrzeże)

Zapraszamy na drugi odcinek naszego podcastu :)
11/12/2025

Zapraszamy na drugi odcinek naszego podcastu :)

Ho ho ho! Wraz z Katarzyna Opalach - specjalista Medycyny Rodzinnej nagrywamy podcast.
Co wtorek pojawia się nowy odcinek, a podczas tych spotkań rozmawiamy online o zdrowiu i żywieniu, a w grudniu skupiamy się na tematach okołoświątecznych.

Z pierwszego odcinka dowiesz się m.in.:
-Czy słodycze w roli prezentów to dobry pomysł?
jak wesprzeć osobę z wybiórczością pokarmową w czasie świąt?
-O czym powinny pamiętać przed świętami osoby chorujące przewlekle oraz osoby stosujące analogi GLP1?
-Czy to prawda, że tyjemy w święta?

Natomiast w drugim odcinku rozmawiałyśmy o:
-interakcjach leków z alkoholem,
-uważnym, a także świadomym jedzeniu,
-lekach, które zwiększają poczucie głodu,
a także wskazujemy czy warto zawsze za wszelką cenę dbać o zdrową dietę.

Podobno dobrze się nas słucha, bo poruszamy ciekawe tematy i opowiadamy o nich z dużą dozą wyrozumiałości. Jednocześnie jest w nas dusza małego buntownika i mówimy też o sprawach czasem niewygodnych.

W tajemnicy zdradzę, że w kolejnym odcinku (już we wtorek!) rozmawiamy o sposobach na poświąteczne zaparcia (i tych dietetycznych i lekarskich), a Kasia rozwiewa wątpliwości dotyczące tego, kiedy można spotkać się z rodziną, a kiedy zostać w domu w przypadku infekcji.

Zapraszam!

Odcinek 1: https://www.youtube.com/watch?v=jyTKebs5sRw&t=1913s

Odcinek 2: https://www.youtube.com/watch?v=XIQZM-JN2sw

W końcu się doczekałam! Wydarzenie na które czekałam niemal rok odkąd dołączyłam do PTMSŻ, czyli Kongres Polskie Towarzy...
08/12/2025

W końcu się doczekałam!
Wydarzenie na które czekałam niemal rok odkąd dołączyłam do PTMSŻ, czyli Kongres Polskie Towarzystwo Medycyny Stylu Życia ! Trochę się go bałam, bo poruszane tematy były trudne: środowisko, zanieczyszczenia, sprawiedliwość społeczna. Do tej pory gdy próbowałam zgłębiać takie tematy byłam przytłoczona – poczuciem niesprawiedliwości i bezradności. Na szczęście wykładowcy na Kongresie pokazali, że się da.

Zdrowie, to coś więcej, niż przyjmowanie leków i wykonywanie badań. To więcej, niż odpowiednia aktywność fizyczna i odżywianie. To więcej, niż dobre samopoczucie i radzenie sobie ze stresem. Bycie zdrowym znaczy również życie w zdrowym środowisku – zarówno w rozumieniu naszej planety i jej bioróżnorodności, jak i bardziej prozaicznie – np. w środowisku pracy.

Często jako medycy zapominamy o tym wpływie środowiska na zdrowie. Nie rozpoznajemy problemów z oddychaniem na tle zanieczyszczeń powietrza. Nie doceniamy wpływu hałasu na samopoczucie, rozwój chorób układu krążenia czy cukrzycy. Zapominamy o tym, że związki endokrynnie czynne pochodzące z tworzyw sztucznych są… endokrynnie czynne (czyli wpływają na nasz układ hormonalny). Skupiamy się na parametrach laboratoryjnych oraz badaniach obrazowych i czynnościowych, a nie rozglądamy się wokół nas i naszych pacjentów.

Przynajmniej w moim życiu nadeszła pora aby to zmienić. Chcę zwracać głośno uwagę na otaczające nas problemy. Chcę być świadoma czynników środowiskowych w życiu moich pacjentów. Chcę zacząć być częścią zmiany, która w dużej mierze już się odbywa, dzięki zaangażowaniu takich osób, jak wykładowcy Kongresu PTMSŻ :)

07/12/2025

Pierwsze z serii spotkań podczas których rozmawiamy zdrowiu i odżywianiu.
W tym odcinku podpowiadamy na co zwrócić uwagę przygotowując się do spotkań przy stole w czasie świąt Bożego Narodzenia.

Zapraszamy na pełną wersję na YouTube 👇
https://www.youtube.com/watch?v=jyTKebs5sRw&t=21s

́więta

Moi bliscy mogą potwierdzić, że umiem się naprawdę zdenerwować. Jednym z wydarzeń, które zdecydowanie wytrąciły mnie z r...
05/12/2025

Moi bliscy mogą potwierdzić, że umiem się naprawdę zdenerwować. Jednym z wydarzeń, które zdecydowanie wytrąciły mnie z równowagi, była akcja wystawiania mandatów na moim osiedlu. Denerwuje mnie, gdy ktoś staje autem przed przejściem, na skrzyżowaniu albo zastawia chodnik, ale bez przesady. Wiemy jak jest, miejsc parkingowych jest zawsze za mało, więc czasami ktoś stanie na miejscu „kontrowersyjnym” – zakazanym, ale tak naprawdę mało komu zawadzającym. Akcja wystawiania mandatów obejmowała właśnie taki typ miejsc, więc się zdenerwowałam. Mi się upiekło, ale sąsiadom nie.

Z perspektywy czasu oceniam moje zdenerwowanie na głupie. Zostawmy sprawę zasadności wystawiania mandatów innym. Moje emocje były niepotrzebne z dwóch powodów. Po pierwsze: nie miałam na to wpływu, a więc szkoda nerwów. Tylko zafundowałam sobie wyrzut kortyzolu, a wraz z nim gorszy sen i zwiększone łaknienie. A po drugie… co mnie tak naprawdę zdenerwowało? To, że ktoś będzie musiał opłacić mandat to jedno, ale głównie w głowie miałam obawę przed pogorszeniem sytuacji z parkowaniem. Tylko, że to wcale nie okazało się być problemem.

Owszem, od tamtej pory prawie nigdy nie udaje mi się stanąć pod blokiem. Nierzadko muszę przejść kilkaset metrów od auta do domu. Tylko, że to już mi nie przeszkadza. Odkąd zdałam sobie sprawę z wagi znaczenia spontanicznej aktywności fizycznej (NEAT) brak miejsc parkingowych w pobliżu stał się okazją, aby się przejść. Łatwiej jest mi też wybrać rower jako środek komunikacji niezależnie od pogody.

Obecnie często specjalnie parkuję nieco dalej. Jednego dnia zrobiłam dzięki temu mimochodem 5 tys kroków! Gdybym chciała zrobić ten dystans na raz, musiałabym poświęcić na to ok 40 minut, zaplanować spacer, itd. Dzięki drobnym, małym dystansom i wchodzeniu po schodach byłam aktywna mimo korzystania z samochodu. W ogóle nie odczułam tych kroków.

Pokazuje to siłę spontanicznej, pozatreningowej aktywności fizycznej. Nie trzeba jej specjalnie planować, szykować się do niej ani o niej myśleć. Wystarczy być czujnym i korzystać z okazji. Zaparkować na spokojnie dalej i się przejść. Wejść po schodach. Pobawić się chwilę z dzieckiem, kotem, psem, lub sprawdzić czy nasze roślinki jeszcze żyją. Posprzątać. Popracować w ogródku. Podejść do okna i popatrzeć na świat.

Z okazji długiego weekendu na 11 listopada, korzystając z tego, że przebywałam w Lidzbarku Warmińskim, postanowiłam prze...
01/12/2025

Z okazji długiego weekendu na 11 listopada, korzystając z tego, że przebywałam w Lidzbarku Warmińskim, postanowiłam przejść fragment szlaku Kopernikowskiego. Liczy on około 380 km i z niezrozumiałego dla mnie powodu – jako rodowitej torunianki – prowadzi z Olsztyna do Grudziądza.

Niemniej, dysponując 4 wolnymi dniami postanowiłam, że zrobię około 107 km tego szlaku, wracając do Lidzbarka na noc. Ostatecznie udało się zrobić 92 km w 3 dni :) Czwartego dnia był 11 listopada i busy kursowały gorzej, niż nieregularnie*, więc jak przystało na święto: odpoczywałam.

Gdy byłam młodsza mocno dotykało mnie to, że nie mogę zrobić czegoś od początku do końca. Prawdopodobnie wiedząc, że nie tylko nie zrobię całego szlaku naraz, ale również że nie uda mi się wykonać założonego fragmentu, zupełnie bym odpuściła. Pokazuje to, jak bardzo myślenie dychotomiczne, czyli „wszystko albo nic” jest toksyczne.

A tak? Byłam aktywna w trakcie weekendu, zrobiłam łącznie ponad 160 tys. kroków, zażyłam świeżego powietrza i obcowałam z naturą. Okolice Warmii znam, ale mogłam spojrzeć na mijane miejscowości z innej perspektywy. Jeżeli ktoś lubi zwiedzać, można to połączyć z wędrówką. Przechodziłam koło grodzisk, kościołów, trafiło się nawet parę kurhanów. Mijałam Dobre Miasto, Pałac w Smolajnach i Lidzbark Warmiński ze swoim zamkiem.

Gdy jestem na wędrówce mierzę się ze zmęczeniem, bólem i sztywnością mięśni, oraz rwaniem w stopach. Właściwie to zawsze tak jest, tylko dystans, który mogę przejść bez dolegliwości się zwiększa. Kiedyś było to 10-15 km, teraz jest to ponad 25 km. Dzięki temu mogę iść dłużej, coraz częściej przekraczam 40 km w ciągu dnia. Potęguje to radość z wędrówki i daje motywację do dalszego testowania swoich granic.

* co skrupulatnie sprawdziłam na stronie przewoźników. Portale jak e-podroznik są wysoce niewiarygodne na Warmii. Ba, rozkłady na przystankach też bywają bardziej niż nieaktualne. Wykluczenie komunikacyjne jest istotnym problemem wielu mieszkańców Polski.

Adres

Torun
87-100

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katarzyna Opalach - specjalista Medycyny Rodzinnej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij