19/02/2026
Trochę prywaty.
Lubicie historię? Czy to słowo raczej przywołuje złe wspomnienia? Daty, bitwy, pokoje - no sporo tego. A wiem, co mówię, bo sama właśnie historię studiowałam.
Co mnie zawsze w niej fascynowało? Fakt, że ...jest nauką o człowieku, o tym jak żył, w jakich warunkach dorastał, co zdołał zrobić, a czego nie. Czy miał co do garnka włożyć i jak ułożyło się jego całe życie. Jakie decyzje, te mniejsze i większe, podejmował i jak one wpływały na innych, na losy wielu, a czasami i świata.
Może dlatego zwróciłam uwagę właśnie na ten fragment (zerknijcie na grafikę).
Nie dość, że widać po drzewach, jak ułożyło się im życie, to jeszcze dosłownie zapisują w swoich słojach historię. Swoją, ale i naszą wspólną.
Są takie książki, które poruszają. "Drzewa" z całą pewnością należą do tej grupy. Aya Kōda daje pretekst do refleksji, do zatrzymania się i spojrzenia na świat nieco uważniej. To nie jest książka, przez którą przelatuje się wzrokiem.
Aya Kōda, historia, shinrin-yoku