08/01/2026
Ciało w napięciu się chroni.
Napięcie, które czujesz na macie, nie zawsze ma związek z elastycznością.
Często widzę, jak pojawia się presja:
„muszę się rozciągnąć”, „powinnam bardziej”.
I to nie jest nic złego — tak wielu z nas nauczyło się podchodzić do ciała.
Problem zaczyna się wtedy, gdy przestajemy słuchać sygnałów, a zaczynamy próbować je przebić.
Ciało w stresie nie puszcza — ono się chroni.
Więcej wysiłku, więcej zakresu, więcej praktyk bez poczucia bezpieczeństwa często nie rozluźnia, tylko utrwala napięcie.
Dlatego tak często powtarzam, że nie zawsze więcej znaczy lepiej.
Czasem gamechanger jest wtedy, gdy ciało dostaje sygnał:
już nic nie musisz.
Dla mnie joga to właśnie to miejsce.