20/05/2021
„Kobietami nazywamy te podmioty, które mają esencjonalny związek z nicością, z obiektem nazywanym NIC. Definicja ta musi być brana ostrożnie, z pewną ostrożnością, albowiem każdy podmiot ma jakąś relację z nicością. Kobiety wszakże krążą wyjątkowo blisko wokół NIC.”
UCIEKAJĄCE PANNY MŁODE (406)
Kilkukrotnie zadawano mi pytanie na tym koncie - co to znaczy być psychoanalitykiem? To pytanie celuje bez mrużenia oczu w serce zagadnienia, niemniej jednak odpowiadam. Psychoanalityk, jak i psychoanalityczka, są bohaterami. Znaczy to tylko tyle, że można ich bezkarnie lżyć i ośmieszać. Już za chwilę większość z czytających dzisiejszy tekścik zrobi to.
Wczorajszy tekst, nie trzymający się za bardzo reguł eseik, przygotowywał grunt do wzięcia na klatę tego, co odczujecie za moment w szarych komórkach. W końcu po tylu dniach podam tu i teraz "definicję" kobiety.
Kobietami nazywamy te podmioty, które mają esencjonalny związek z nicością, z obiektem nazywanym NIC. Definicja ta musi być brana ostrożnie, z pewną ostrożnością, albowiem każdy podmiot ma jakąś relację z nicością. Kobiety wszakże krążą wyjątkowo blisko wokół NIC.
Niektórzy z was pewnie orientują się, że Freud też zmagał się z kobiecym NIC, poprawnie z NIC kobiet. Dostrzegał owo NIC na poziomie cielesnym i stąd wziął się jego ośmieszany "brak pen*sa/fallusa u kobiet". Ów brak jednakoż nie był esencjonalny, był wyobrażeniem.
Atoli nie poprzestał na tym. Swoje NIC powiązał ze skromnością, a raczej powściągliwością kobiet.
O tym wszakże jutro. Teraz spójrzmy na obraz, który zgadza się z opinią lacanistów, że kobieta jest prawdą. Pani Macdonald pierwsza, o której było dużo całkiem niedawno, tworzyła ze swą siostrą Frances duet malarski, który przekształcił się później w Wielką Czwórkę, znaną jako The Four, czyli dwie pary małżeńskie. Siostry poślubiły dwóch kumpli z tej samej szkoły sztuk pięknych. Gdy mąż starszej twierdził, że Małgosia jest geniuszem, to mąż młodszej, Frani, po jej przedwczesnej śmierci zniszczył wszystkie pozostawione przez nią obrazy, szkice, grafiki. Stąd nie wiadomym jest, która z sióstr była większym geniuszem.
Nieudane małżeństwo Frani zapewne przyczyniło się do jej przedwczesnej śmierci. Gdy starsza z sióstr cieszyła się późno odkrytą seksualnością, młodsza umierała z tęsknoty za nią. Starsza umierając była spełniona, czemu dała wyraz w swym ostatnim, wspaniałym malowidle*, młodsza dała wyraz niespełnionej swej kobiecości - prawda umarła wraz z nią, całkiem możliwe, że przez suicidium**.
*część obrazów będzie pokazana i omawiana na warsztacie "malarskim", sponsorowanym przez Sinthome, m.in. ten właśnie .
**"Prawda leży na dnie studni" najbardziej prawdopodobna data powstania to 1915.