13/08/2025
Cudowne właściwości chilli 🥰
Opowieść o kapsaicynie leczącej nerwobóle, stany zapalne oraz ostrym smaku ślepego posłuszeństwa.
Słowo „chili” pochodzi najpewniej z języka nahuatl, którym posługiwali się Aztekowie. Już ponad siedem tysięcy lat temu rdzenni mieszkańcy Ameryki Południowej i Środkowej wcierali ostrą paprykę w dziąsła, by leczyć bóle zębów i stany zapalne. Stosowali również sproszkowane chili albo opary smażonej papryki podczas walki, by oślepić wroga. Za to w niewielkich ilościach działała jak naturalny afrodyzjak – przyśpieszając tętno i wytwarzając endorfiny.
Za ostry, piekący smak papryki chili odpowiada kapsaicyna, czyli organiczny związek z grupy alkaloidów. Kapsaicyna nie jest rozpuszczalna w wodzie, tylko w tłuszczach, alkoholach i innych rozpuszczalnikach organicznych. Z tego powodu silne pieczenie po zjedzeniu chili może ukoić tłuste mleko, ewentualnie wino, a nie woda.
W 1912 roku amerykański chemik i farmaceuta Wilbur Scoville stworzył organoleptyczny test badający poziom ostrości. Alkoholowy ekstrakt sporządzony z papryki chili należało rozcieńczać do momentu aż utracił właściwości drażniące. Krotność rozcieńczania określała wynik testu. Skala Scoville’a obowiązuje do dzisiaj, jednak pomiary czyni się za pomocą technik analitycznych i określa w stopniach SHU (Scoville Heat Unit). Zwykła, słodka papryka nie jest ostra, a zatem osiąga wynik 0 SHU. Ziarna pieprzu, w zależności od odmiany, osiągają od 100 do 500 SHU.
Papryka jalapeño od 2 500 do 8000 SHU. Papryka cayenne, zwana również pieprzem kajeńskim, od 30 tysięcy do 50 tysięcy SHU. Ed Currie, hodowca papryki z Karoliny Południowej, był zaniepokojony dużą liczbą zachorowań na raka w swojej rodzinie. Poszukując lekarstwa, odkrył, że kapsaicyna zawarta w chili ma właściwości antynowotworowe. Około dziesięciu lat zajęło mu wyhodowanie odmiany papryki, którą w 2012 roku nazwał ‘Carolina Reaper’ (Karolina Żniwiarz). Osiągnęła 1 569 300 SHU i została wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa jako najostrzejsza papryka świata. ‘Carolina Reaper’ ma czerwoną, pomarszczoną skórę i powstała z połączenia papryki habanero z odmianą ‘Naga Viper’, która przed laty królowała na szczycie najostrzejszych na świecie. Jednak wyścig trwa. W 2017 roku Walijczyk Mike Smith wyhodował odmianę ‘Dragon's Breath’ (Oddech Smoka), która osiągnęła 2 480 000 SHU. Natomiast kilka miesięcy później Ed Currie ogłosił, że ‘Pepper X’, najnowsza odmiana, którą stworzył, zawiera 3 180 000 SHU. Tyle zawierają w sobie gazy pieprzowe i chemiczne środki drażniące.
Wartość czystej kapsaicyny wynosi 16 milionów SHU. W postaci krystalicznej kapsaicyna została wyizolowana w 1876 roku przez Anglika Johna Clougha Tresha i to jemu zawdzięcza swoją nazwę. Natomiast strukturę chemiczną poznano dopiero w 1919 roku dzięki pracy E. K. Nelsona i L. E. Dawsona1. Od tego czasu kapsaicynę przebadano na tysiące sposobów i wciąż odkrywamy jej właściwości pomocne w leczeniu bólu, nowotworów, łuszczyc, zakażeń czy wspomagające odchudzanie. Znalazła również zastosowanie jako środek ochrony roślin, odstraszający owady czy składnik gazów stosowanych do pacyfikowania demonstracji ulicznych. Nie wspominając o smaku chili w kuchni.
W wątrobie, pęcherzu moczowym, nerkach, trzustce, mózgu, a dokładnie w podwzgórzu znajduje się receptor o kosmicznej nazwie TRPV1. Odkryto go całkiem niedawno. Jego pełna, naukowa nazwa brzmi: receptor waniloidowy przejściowego potencjału 1. Nazywany jest również receptorem kapsaicyny. Receptor związany jest między innymi z odczuwaniem gorąca i bólu, a od jego prawidłowego działania zależy zdrowe funkcjonowanie całego organizmu. Za aktywowanie receptora odpowiada nie tylko chili, ale również allicyna z czosnku, piperyna z pieprzu czarnego, kamfora i temperatura powyżej 42 °C. Prace naukowe sugerują, że pełne zrozumienie roli receptora pomoże skuteczniej leczyć choroby płuc w tym astmy, alergicznego nieżytu nosa, stanów zapalnych pęcherza moczowego, trzustki i całego układu pokarmowego czy chorób układu sercowo-naczyniowego (więcej np. tu: „Budowa, funkcja oraz mechanizm działania receptora waniloidowego TRPV1”, Paweł Siudem, Katarzyna Paradowska, „Postępy Higieny i Medycyny Doświadczalnej”, 2020).
Zjedzenie papryczki chili wywołuje pieczenie, niekiedy wzrost temperatury ciała, pocenie i ból. Dzieje się tak, ponieważ kapsaicyna pobudziła receptory znajdujące się na zakończeniu nerwów. A te uwolniły różne substancje powodujące rozszerzenie naczyń krwionośnych i odczuwanie bólu. Gdy proces ten się powtarza, receptory niejako mają dosyć. Zjawisko to nazywa się odwrażliwieniem, które człowiekowi przynosi ukojenie w bólu. W praktyce oznacza to tyle, że gdy pojawią się nowe bodźce (w tym bólowe), nie dojdzie do wydzielania tych substancji. O tych bodźcach nie dowie się rdzeń kręgowy i ciało nie odczuje bólu. Z tego powodu kapsaicyna znalazła szerokie zastosowanie. „Maści o działaniu miejscowym stosuje się na nerwobóle i neuropatię cukrzycową, chorobę zwyrodnieniową stawów czy reumatoidalne zapalenie stawów. Substancja ta stosowana jest również u chorych na łuszczycę i w zaburzeniach pracy pęcherza moczowego w celu zmniejszenia bólu” (za Justyna Olszewska, Kapsaicyna – lek czy trucizna?, „Kosmos – Problemy Nauk Biologicznych”, tom 59, 2010). Zarazem efektem ubocznym podawania kapsaicyny jest przemijające podwyższenie temperatury ciała.
Kapsaicyna najczęściej stosowana jest w leczeniu przewlekłego bólu o podłożu neurologicznym. Badania wykazały, że stosowana zewnętrznie trzy, cztery razy dziennie przez cztery tygodnie łagodziła ból o połowę. Podobnie u pacjentek po mastektomii podawanie kapsaicyny zmniejszyło nawet o połowę kłujący ból. Liczne i nowe badania wskazują również na ogromny potencjał zawierających kapsaicynę papryczek habanero w zapobieganiu oraz leczeniu nowotworów u psów – zwłaszcza raka pęcherza moczowego oraz prostaty.
„Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną” stwierdził Paracelsus w XVI wieku. Hormeza to zjawisko, kiedy ta sama substancja w małych dawkach leczy, natomiast w dużych jest szkodliwa dla zdrowia. Tak właśnie działa kapsaicyna, przy czym dotyczy to przede wszystkim jej stosowania zewnętrznego. Podana doustnie przejawia niską toksyczność.
W Ameryce Środkowej chili wciąż używane jest do dezynfekcji ran spowodowanych ukąszeniami, ugryzieniami czy oparzeniami. Mieszkańcy Indii i Sri Lanki regularnie spożywają chili w małych ilościach, by pozbyć się drobnoustrojów z przewodu pokarmowego oraz leczyć zaburzenia układu trawiennego. I chociaż powszechne jest przekonanie, by w przypadku problemów z żołądkiem unikać ostrych potraw, to badania w grupie osób spożywających alkohol i przyjmujących aspirynę wykazały, że regularne spożywanie małych dawek kapsaicyny zmniejsza „ryzyko wystąpienia wrzodów żołądka” (za Tomasz Pieńko, Kapsaicyna – właściwości, zastosowanie i perspektywy, „Biuletyn Wydziału Farmaceutycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego”, 2013).
Właściwości antybakteryjne chili od wieków są znane medycynie ludowej, a niedawno potwierdziły je również badania naukowe. Okazało się, że kapsaicyna hamuje wzrost Helicobacter pylori, czyli bakterii przyczyniającej się do rozwoju choroby wrzodowej. Spożywanie chili opóźnia również rozwój miażdżycy, a tym samym zmniejsza ryzyko zawału. Wśród populacji rdzennych mieszkańców Ameryki, regularnie spożywających ostre przyprawy, odnotowano znacznie mniejszą zapadalność na neurodegeneracyjną chorobę Alzheimera.
WIZJA CHILI
Kapsūm dorastał w odległych, gęstych lasach sosnowych, jako najstarszy syn Andrui i Magrija. Miał trzy siostry i dwóch braci. W plemieniu Annumów mówili, że zasiądzie wśród starszyzny, gdyż jest miły wszystkiemu, co żyje. Nigdy nie rozdawał gorzkich słów. Pomagał mamie w wyprawach po dzikie rośliny i drewno. Z ojcem jeździł na polowania. Dla sióstr był jak siostra. Dla braci był jak brat. Nie było w plemieniu osoby, która nie lubiłaby Kapsūma. Znajdował w tym sens swego istnienia. Gdy minęły jego dziecięce lata i zbliżał się czas inicjacji, nocą odwiedził go orzeł, którego skrzydła mieniły się złotem. Obiecał, że pokaże Kapsūmowi skarb przodków, a serce chłopca urosło. Jednak Kapsūm co chwilę wyślizgiwał się ze szponów ptaka, który nie miał za co go chwycić. Wraz z pierwszymi promieniami słońca orzeł odleciał i skończył się sen. Kapsūm obudził się rozczarowany i z każdym dniem czuł się coraz gorzej. I chociaż lgnęli do niego bracia, siostry oraz współplemieńcy, to on coraz częściej uciekał od nich na puste stepy, zagubiony i wyczerpany. Aż przyszedł czas inicjacji. Szamanka Ajduna zabrała go do jaskini na skraju urwiska, przy strumieniu. Wręczyła mu siedem suszonych ostrych papryczek, nakazała pozostać w jaskini, zjadać codziennie jedną papryczkę i wypijać odrobinę wody ze strumienia. Nic więcej. Po siedmiu dniach wróciła, a wychudzony chłopiec uśmiechnął się do niej popękanymi do krwi ustami. Pokręciła z dezaprobatą głową. Wyciągnęła kolejne siedem suszonych papryczek i odeszła bez słowa. Gdy wróciła, chłopiec leżał wycieńczony na skalnej grani, z trudem otworzył oczy, a gdy dostrzegł Ajdunę, uklęknął przed nią z uśmiechem i powiedział, że wypełnij jej zadanie. Szamanka westchnęła i wręczyła mu kolejne siedem papryczek. Uśmiechnął się i pokornie skłonił głowę. Odeszła świadoma, że jeśli wypełni jej zalecenie, to umrze. Po siedmiu dniach Kapsūma nie było w jaskini. Siedział z nogami w strumieniu, a palce i usta miał fioletowe od leśnych jagód, którymi się posilał. Gdy dostrzegł Ajdunę, spojrzał jej prosto w twarz i wręczył trzy niezjedzone papryczki. Podeszła do niego, przytuliła. Po powrocie do plemienia Annumów Kapsūm nie był już lubiany przez wszystkich. Znalazł w tym wolność. On również przestał o wszystkich zabiegać, pamiętając o ostrym smaku ślepego posłuszeństwa. Pewnej nocy odwiedził go orzeł, którego skrzydła zakryły w ciemności całe niebo i zmieniły się w Słońce. Orzeł chwycił chłopca za serce gotowe pomagać i odmawiać. Chwycił go za twarz znającą uśmiech i powagę. Chwycił go za nogi zdecydowane wejść do strumienia i ręce samodzielnie sięgające po pokarm. Przelecieli przez Słońce, najkrótszą drogą do skarbu przodkiń.
Ten post to FRAGMENT jednego z 51 rozdziałów książki "Wizje roślin, czyli pięćdziesiąt roślin leczniczych i jeden grzyb". Ilustracja poniżej i pozostałych 50 w książce wykonała Urszula Żędzian. Regularna cena książki to 99 zł, ale w internecie można znaleźć i 30 zł taniej (przykładowy link w komentarzu).
Jeśli znajdujesz w tym INSPIRACJĘ to UDOSTĘPNIJ proszę 🙂 Dziękuję!