Pierwsza Pomoc Psychologiczna dla osób w żałobie - Agnieszka Walczak

Pierwsza Pomoc Psychologiczna dla osób w żałobie - Agnieszka Walczak Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Pierwsza Pomoc Psychologiczna dla osób w żałobie - Agnieszka Walczak, Usługi związane ze zdrowiem psychicznym, Warsaw.

Dziś jest Niedziela, dzień, który nic nie wymazuje. Dzień, w którym nie musisz czuć radości, jeśli jej nie ma; dzień kie...
04/04/2026

Dziś jest Niedziela, dzień, który nic nie wymazuje. Dzień, w którym nie musisz czuć radości, jeśli jej nie ma; dzień kiedy nie musisz udawać, że kamień nigdy nie istniał. Wystarczy, że idziesz, nawet jeśli powoli.

Nowe życie nie przychodzi zamiast tego, co było.
Przychodzi powoli i nieśmiało, czasem ledwo zauważalnie - nie jako zapomnienie, ale jako przestrzeń, w której to, co utracone, zaczyna mieć inne miejsce. Nie mniejsze, po prostu inne.

🌾🌾🌾🌾🌾
Niech ten wielkanocny czas przyniesie Ci chwilę prawdziwego zatrzymania: tam, gdzie oddech staje się spokojniejszy, a serce choć odrobinę lżejsze. Niech będzie w nim miejsce na nadzieję, która przychodzi cicho…i na nowe początki, które dojrzewają we własnym tempie.

Spokojnych Świąt Wielkanocnych
Agnieszka🌾

Wielka Sobota to dzień, który nie wie jeszcze, jak się skończy. Nie ma jeszcze zmartwychwstania, ale jest już po wszystk...
04/04/2026

Wielka Sobota to dzień, który nie wie jeszcze, jak się skończy. Nie ma jeszcze zmartwychwstania, ale jest już po wszystkim i nie ma jeszcze nic. Jest cisza, która nie jest pokojem i pustka, która nie jest spokojem. Wiesz, że coś się definitywnie i nieodwracalnie zakończyło, a jednocześnie nowe jeszcze nie ma prawa głosu.

Dla mnie Wielka Sobota jest dniem zawieszenia … i est to jeden z trudniejszych dni…

******
Żałoba ma również swoją Wielką Sobotę - tę wewnętrzną znaną tylko Tobie.
Moment, który przychodzi po pogrzebie, kondolencjach, pierwszych tygodniach, gdy świat powraca do swojego rytmu i oczekuje, że ty również do niego powrócisz.
Tymczasem stoisz w środku czegoś, czego nie umiesz nazwać. Nie płaczesz już tak jak na początku, ale też nie żyjesz tak jak wcześniej. Jesteś gdzieś POMIĘDZY- w miejscu bez mapy, bez rozkładu jazdy, bez obietnicy, że jutro będzie inaczej.

Wielka Sobota to stan zawieszenia egzystencjalnego - czas, kiedy to, co było ważne do tej pory, zmienia swój horyzont, To czas kiedy tożsamość budowana wokół kogoś, kto odszedł czeka, żeby dowiedzieć się, kim teraz jestem.

Ale żeby tak się stało, trzeba przez nią przejść … Nie wokół - tydzień ma 7 dni...

Wielka Sobota wymaga zgody na to, że:
🌾 nie wiadomo
🌾 nie ma odpowiedzi
🌾 nie ma zgody na to, że cisza nie zostanie przerwana żadnym światłem

Sobota też jest częścią drogi

Z otuleniem,
Agnieszka 💜

Wielki Piątek - dzień, w którym wszystko się zatrzymuje. Dziś nie ma mszy. Nie ma dzwonów. Kościoły stoją otwarte - ale ...
03/04/2026

Wielki Piątek - dzień, w którym wszystko się zatrzymuje. Dziś nie ma mszy. Nie ma dzwonów. Kościoły stoją otwarte - ale w ciszy, która jest inna niż zwykła cisza. Ta cisza jest cięższa i bardziej świadoma siebie. To dzień, w którym chrześcijaństwo nie udaje, że bólu nie ma.

Żałoba również ma swój Wielki Piątek - moment (lub wiele) kiedy ból jest największy i najbardziej nagi. Kiedy nie ma miejsca na odwracanie wzroku i na zajmowanie się czymkolwiek, a tym bardziej na ucieczkę w codzienność. Moment, kiedy zostaje tylko to, co jest: strata, nieobecność i ciało, które pamięta obecność kogoś, kogo już nie ma.

Zauważyłeś, że największy opór nie budzi sam ból, ale strach przed bólem? Piszesz o nim, wylewasz go, a nie przyjmujesz… Pewnego dnia z zaskoczeniem dostrzegasz, że to, przed czym uciekasz, rośnie. Ból potrzebuje wyboleć.

Dla mnie Wielki Piątek jest zaproszeniem do tego, aby nie uciekać - i to nie dlatego, że ból jest dobry, ale dlatego, że jest prawdziwy i że zasługuje na bycie widzianym.
Tak samo, jak Twoja strata zasługuje na bycie widzianą - nie tylko w środku i w samotności, w nocy, kiedy nikt nie patrzy, ale też na głos. Na głos, czyli w obecności kogoś, kto nie cofnie się przed ciężarem tego, co czujesz.

Wielki Piątek nie kończy się zmartwychwstaniem lecz złożeniem do grobu…
Ciszą i zamkniętym kamieniem…

I tak, czasem trzeba najpierw przeżyć Piątek, zanim przyjdzie cokolwiek innego…

Z refleksją i otuleniem,
Agnieszka💜

Wielki Czwartek… ostatni raz przy stole. Tego wieczoru wszyscy byli jeszcze razem. Jedli, rozmawiali, cieszyli się sobą,...
02/04/2026

Wielki Czwartek… ostatni raz przy stole. Tego wieczoru wszyscy byli jeszcze razem. Jedli, rozmawiali, cieszyli się sobą, patrzyli w swoje twarze, dotykali swoich dłoni, wymieniali uśmiechy, rozmawiali… milczeli. Byli blisko… Nikt nie wiedział, że to ostatni raz. A może było i tak, że ktoś wiedział i właśnie dlatego tak bardzo chciał ten moment zapamiętać…

Gdy już zdajemy sobie sprawę, że to to była ostatnia rozmowa, ostatnie “Kocham” czy “Do widzenia” zaczynamy dostrzegać głębię tych słów. Czasami pojawia się pytanie „Czy wiedziałam, że to ostatni raz?”, “ Przecież było inaczej niż zwykle.”, “Myjąc kubek miałam myśl, że nie będzie go już potrzebowała.” - Pytania nie o winę lecz utkane z tęsknoty. Tęsknoty za zwykłością, która dopiero po stracie staje się święta.

W tradycji chrześcijańskiej Wielki Czwartek jest wieczorem ustanowienia czegoś, co ma trwać. Eucharystia jako forma obecności mimo nieobecności. Pamiątka, nie po to, żeby zatrzymać czas, ale żeby nie urwała się nić.

W żałobie robimy coś podobnego. Wracamy do zdjęć, gotujemy ulubioną zupę, siadamy na jej fotelu, zapalamy świeczkę w urodziny, których już nie ma.

Może dziś - w Ten Czwartek (jeden z 52 innych w roku) - pozwolisz sobie usiąść -nie z bólem przymusu, ale czułością wyboru ; przy tym stole raz jeszcze - w pamięci, w ciszy, w sercu… Przy tym stole, lub wspólnym momencie, od którego nikt nie odchodzi na zawsze i który jest twój.

Z refleksją,
Agnieszka

Od kilku lat mierzyłam się z zamiarem napisania o stracie, żałobie i bólu jaki im towarzyszy w kontekście Wielkiego Tygo...
01/04/2026

Od kilku lat mierzyłam się z zamiarem napisania o stracie, żałobie i bólu jaki im towarzyszy w kontekście Wielkiego Tygodnia… i chyba dzisiaj jest ten dzień - Wielka Środa - dzień, który… No właśnie…- jaki? Wielki Piątek ma swój ciężar, Wielka Sobota - ciszę, Niedziela - światło.
A Środa? Środa jest dniem, w którym wszystko się już zaczęło i jednocześnie nic nie zostało jeszcze dopowiedziane. Dniem, w którym ktoś bliski idzie na kolację i jeszcze nie wiesz, że to wasze ostatnie spotkanie lub rozmowa.

Żałoba operuje podobną dynamiką. Jej najtrudniejsze oblicze nie zawsze ukazuje się w na kartkach kalendarza - podczas rocznic, pogrzebu czy Wigilii. Prawdziwe wyzwanie stanowią te dni, które nie mają nazwy: zwykły wtorek czy przypadkowa środa. To wtedy, bez ostrzeżenia, konkretny zapach, piosenka czy gest sprawiają, że coś w środku gwałtownie pęka.

Ból po stracie nie pyta o zgodę lecz po prostu przychodzi. Wpija się w codzienność, przypominając o swojej obecności w najmniej oczekiwanych momentach.
Wielka Środa przypomina mi, że między stratą a sensem jest przestrzeń, której nie da się skrócić.

Jeśli znajdujesz się obecnie w swoim „środowym” miejscu - w tej nieokreślonej przestrzeni między tym, co bezpowrotnie minęło, a tym, czego jeszcze nie potrafisz dostrzec na horyzoncie - pozwól sobie na to

Środa też jest częścią drogi

Z refleksją,
Agnieszka💜

31/03/2026
***********Młody człowiek i zapytał: "Mistrzu, która z tych roślin jest najważniejsza?"Ogrodnik uśmiechnął się i odpowie...
23/03/2026

***********
Młody człowiek i zapytał: "Mistrzu, która z tych roślin jest najważniejsza?"
Ogrodnik uśmiechnął się i odpowiedział: "Wszystkie są ważne, ale nie zawsze w tym samym czasie. Widzisz te pąki na różach? Teraz są małe, ledwo widoczne, ale gdy przyjdzie ich czas, rozkwitną i przysłonią wszystko inne. A te wielkie słoneczniki, które teraz górują nad całym ogrodem? - Jesienią pochylą głowy i ustąpią miejsca mniejszym, ale trwalszym kwiatom."
Młody człowiek nie rozumiał: "Ale jak mam wiedzieć, o którą roślinę dbać najpierw?"
Ogrodnik podszedł do małego, niemal niewidocznego pędu rosnącego gdzieś w kącie. "Widzisz to? Przez lata myślałem, że to chwast. Ale gdy zmarła moja żona, to właśnie ten niepozorny kwiatek okazał się najważniejszy. Miał zapach, który przypominał jej perfumy. Wtedy wszystkie moje wielkie, dumne rośliny nagle przestały mieć znaczenie."
Ogrodnik usiadł na ławce i spojrzał na swój ogród innym wzrokiem. "Uczę się, że wartości, podobnie, jak te wszystkie rośliny, żyją w nas równocześnie, ale ujawniają się wtedy, gdy życie tego wymaga. Strata pokazuje, co naprawdę nosimy w sercu. To, co wcześniej było wielkie, może się skurczyć, a to, co małe i ukryte, może nagle wypełnić cały ogród."
Młody człowiek zapytał: "Więc jak mam żyć?"
"Pielęgnuj wszystkie swoje wartości, nawet te najmniejsze, które teraz wydają się nieważne. Nigdy nie wiesz, która z nich będzie ci potrzebna, gdy przyjdzie trudny czas. A gdy już przyjdzie… pozwól, by to, co najważniejsze, wzeszło samo. Czasem największe kwiaty wyrastają z najmniejszych nasion. (źródło: internet)

Jak jest u Ciebie?
Czy jest dziś taka mała rzecz lub wspomnienie, które - mimo bólu - przynosi odrobinę spokoju? - Jeśli chcesz, podziel się tym w komentarzu by dodać otuchy innym osieroconym

Z wiosenną refleksją,
Agnieszka🌾

To jest niezależne od statusu, od zawodu, od posiadania lub braku czy też od wieku - wszyscy tracimy.  Jeśli straciłeś k...
19/03/2026

To jest niezależne od statusu, od zawodu, od posiadania lub braku czy też od wieku - wszyscy tracimy.
Jeśli straciłeś kogoś, kogo kochałeś wiesz, jak bardzo ten ból zamyka świat w czterech ścianach. Zapewne wiesz również jak trudno jest sięgnąć po pomoc, gdy ledwo starcza siły na kolejny oddech.
Właśnie wtedy; kiedy jest najciemniej; sieć wsparcia staje się czymś więcej niż pomocą - ratunkiem.

Żałoba doświadczana w izolacji nie goi się szybciej. Wręcz przeciwnie, potrafi zamarznąć, twardnieje, zamienia się w coś, co trudno potem ruszyć z miejsca. Żałoba przeżywana w obecności drugiego człowieka- kogoś, kto nie ucieka od bólu, kto nie mówi "weź się w garść", kto po prostu jest; ta żałoba ma szansę pewnego dnia stać się czymś, z czym można żyć.

Jeśli znasz kogoś w żałobie: zadzwoń, napisz, odwiedź go. Nie musisz mieć gotowych słów, często wystarczy obecność…
Dzisiaj mam ogromną prośbę… Fundacja Wspieramy na MAKS-a, silni po stracie każdego dnia stara się być właśnie taką siecią wsparcia dla rodziców, którzy doświadczyli straty dziecka. Finansują wsparcie psychologiczne i terapeutyczne dla tych, którzy potrzebują go najbardziej.

Możecie im pomóc zupełnie bez ponoszenia kosztów przekazując 1,5% swojego podatku.
📌 Fundacja Razem na Maksa
📌 KRS: 0000215720
📌 Cel szczegółowy: RAZEM NA MAKSA
To jeden wpis w zeznaniu podatkowym - dla Ciebie chwila; dla kogoś w żałobie możliwość spotkania z ulgą, która pomoże mu przeżyć kolejny dzień.

Udostępnij, proszę dalej - nigdy nie wiesz, do kogo dotrze ten post i kto właśnie teraz potrzebuje takiej pomocy

Razem możemy więcej 🤍
Agnieszka 🦋

KOCHANI OGROMNA PROŚBA DO WAS !!!
💙 Przekaż 1,5% podatku i pomóż nam działać dalej! 💙

Każdego dnia staramy się pomagać, wspierać i dawać nadzieję tym, którzy jej najbardziej potrzebują. Dzięki Waszej pomocy możemy robić więcej – organizować wsparcie, rozwijać nasze działania i być tam, gdzie ktoś czeka na pomoc. Z zebranych od Was środków finansujemy wsparcie psychologiczne i terapeutyczne dla Rodziców dotkniętych startą dziecka.

Dlatego prosimy – przekaż 1,5% swojego podatku na rzecz naszej fundacji.

➡ Fundacja Razem na Maksa
📌 KRS: 0000215720
✏ Cel szczegółowy: RAZEM NA MAKSA

To nic nie kosztuje, a dla nas znaczy bardzo dużo. Każda przekazana część podatku pomaga zmieniać czyjeś życie na lepsze.

🙏 Dziękujemy za każde wsparcie, udostępnienie i dobre słowo.
Razem możemy więcej! 💙

************Czwarte, ostatnie zadanie, to odnalezienie trwającej więzi ze zmarłym w trakcie rozpoczynania nowego życia. ...
10/03/2026

************
Czwarte, ostatnie zadanie, to odnalezienie trwającej więzi ze zmarłym w trakcie rozpoczynania nowego życia. Głównym punktem jest zachęcenie osoby w żałobie do dokonania modyfikacji i restrukturyzacji jej relacji ze zmarłym w taki sposób, by było to dla niej satysfakcjonujące i jednocześnie odzwierciedlało zmienione okoliczności życia po stracie. Zadanie to wymaga od osób w żałobie przemyślenia ich osobistej tożsamości, zmiany struktury ich relacji ze zmarłymi w kontekście straty, unikanie bycia neurotycznie obciążonymi przeszłością, w sposób obniżający jakość życia w przyszłości, oraz pozostanie otwartymi na nowe przywiązania i inne relacje.
Dla wielu osób - zwłaszcza partnerów - czwarte zadanie jest zadaniem najtrudniejszym. Sądzą oni, że jeśli wycofają swoje emocjonalne przywiązanie, zhańbią w pewien sposób pamięć o zmarłym. Mogą więc oni utknąć w tym momencie żałoby.
Zadania odzwierciedlają podejście do żałoby jako, co do zasady, aktywnego dążenia do poradzenia sobie ze stratą i środka pozwalającego na odzyskanie pewnego stopnia kontroli. Warto również zauważyć, że żałoba w tym ujęciu nie wymaga całkowitego zerwania więzi z bliskim zmarłym: relacja trwa nadal, ale w innej formie.*
************

Z refleksją,
Agnieszka🩵

__________________
*R. Gross, Psychologia żałoby, str: 53-54

Nie uczą nas, jak się żegnać... a przecież to jedna  z najtrudniejszych umiejętności w życiu.Obecny tydzień jest usiany ...
04/03/2026

Nie uczą nas, jak się żegnać... a przecież to jedna z najtrudniejszych umiejętności w życiu.
Obecny tydzień jest usiany pożegnaniami. Nie tych rzucanych w biegu: „do zobaczenia”; mówię o pożegnaniach, w których pęka coś więcej niż plan dnia; o momentach, gdy rozpada się struktura budowana latami. Gdy trzeba uznać, że coś - albo ktoś - nie będzie już częścią codzienności w dotychczasowej formie.

🫂Relacje to nie tylko wspólne kawy i rozmowy, to więzi. To powtarzalność, przewidywalność, 'mikroruchy', uśmiechy, ton głosu i… obecność. To poczucie bezpieczeństwa zapisane w… układzie nerwowym.

Kiedy znika, kiedy nagle NIE MA czasami reagujemy lękiem, innym razem złością czy też zamrożeniem - bo przecież straciliśmy kompas...

🫂 Pożegnanie ma wiele twarzy.
To nie tylko brama cmentarna, ale także rozwód, odejście z pracy, która była częścią tożsamości; zerwanie przyjaźni, decyzja o postawieniu granicy i zawalczenia o siebie . To może być również moment, w którym uznajemy, że z kimś bliskim nie jest nam już po drodze.
To bez wyjątku, niczym śmierć, uruchamia proces żałoby.

👉 Zauważyłeś, że pożegnania są przestrzenią największej ambiwalencji? - Miłość przeplata się z wściekłością, tęsknota z ulgą, a poczucie winy ze spokojem. Rollercoaster - jak niektórzy to nazywają.
W przypadku śmierci konfrontujemy się z bezwzględnością ostateczności. Kończy się dialog zewnętrzny, zaczyna wewnętrzny. Uczymy się przenosić więź do środka - do pamięci, wartości, symboli. W rozstaniach bywa odrobinę inaczej. Tutaj, często pojawia się odpowiedzialność za decyzję.
Tymczasem umysł nie znosi niedokończonych historii, próbuje je dopisać, naprawić, cofnąć czas.
Brak możliwości pożegnania - nagła śmierć, urwany kontakt, niewypowiedziane słowa - zwiększa ryzyko żałoby powikłanej. Dlatego tak ważne są rytuały i symboliczne akty domknięcia.

Pożegnanie jest uznaniem rzeczywistości, a uznanie jej to jeden z najtrudniejszych, ale najbardziej regulujących kroków w procesie adaptacji do straty.
Nie polega na tym, by przestać czuć, ale by móc czuć… i mimo to żyć dalej.

Gdy myślisz dziś o pożegnaniu - jakie słowo pojawia się w Tobie jako pierwsze?

Z szacunkiem do tego, co było,
Agnieszka🫂

Razem z LangeL  zapraszam do odsłuchania 10-go odcinka 1-go sezonu podcastu Dwie kobiety w internecie - przestrzeni stwo...
01/03/2026

Razem z LangeL zapraszam do odsłuchania 10-go odcinka 1-go sezonu podcastu Dwie kobiety w internecie - przestrzeni stworzonej z myślą o osobach, które mierzą się ze stratą i szukają ukojenia, zrozumienia oraz rzetelnej wiedzy o żałobie.

🎙 Sezon 1, Odcinek 10: Kim są Dwie Kobiety w Internecie?

Finał pierwszego sezonu poświęcamy opowieści o nas i o genezie podcastu, drodze do jego nazwy oraz o tym, czym zajmujemy się poza mikrofonem. Mówimy o naszej pracy, doświadczeniu i o tym, w jaki sposób wspieramy osoby w żałobie - zarówno w formie edukacyjnej, jak i w bezpośrednim kontakcie pomocowym. To odcinek, w którym odsłaniamy kontekst powstawania całego projektu i zapraszamy Was do dalszego, świadomego korzystania z tworzonych przez nas treści.
Zachęcam do subskrybowania kanału - to realne wsparcie dla rozwoju podcastu i większa szansa, że materiały dotrą do osób, które właśnie teraz najbardziej ich potrzebują.

🩵Jednocześnie dziękuję za obecność, za słuchanie, udostępnianie i polecanie naszych rozmów. Wierzę, że treści, które przekazujemy, mogą być wartościowym zasobem oraz przestrzenią refleksji, zatrzymania i wzmacniania siebie w procesie żałoby. Zapraszam do słuchania w swoim tempie, bez presji, w zgodzie z własnymi potrzebami.

Do usłyszenia w kolejnym sezonie
Agnieszka🩵
_____________
Link do podcastu w komentarzu

*******************Trzecie zadanie obejmuje przystosowanie się do świata bez zmarłego. Osoby w żałobie angażują się w od...
24/02/2026

*******************
Trzecie zadanie obejmuje przystosowanie się do świata bez zmarłego. Osoby w żałobie angażują się w odkrywczą podróż, której celem jest ustalenie tego, jak istotna była zerwana relacja, zidentyfikowanie każdej z wielu ról, jakie zmarły odgrywał w tej relacji, przystosowanie się do faktu, że zmarły nie może ich już wypełniać i, często, rozwinięcie nowych umiejętności po to, by przejąć role zmarłego. Osoba w żałobie najczęściej nie zdaje sobie sprawy z wielości ról, jakie zmarły odgrywał w jej życiu, dopóki ten nie umrze. *
*******************
Budzisz się rano i nagle okazuje się, że świat, który znałeś, przestał istnieć. Nowa scenografia, zero instrukcji obsługi… i Ty pośrodku tego wszystkiego.

Worden nazywa to trzecim zadaniem żałoby - nauką życia w świecie bez bliskiej osoby. Brzmi technicznie? W praktyce to potwornie kręta droga, która wymaga odwagi, żeby w ogóle postawić pierwszy krok; nie mówiąc już o kolejnym. Wiesz o tym, prawda?

Nieobecność zostawia po sobie dziurę, która zdaje się wciągać wszystko dookoła. Role, które znałeś i pełniłeś nagle stają się ciężarem trudnym do udźwignięcia. I gdzieś w tej ciszy z czasem pojawia się podstępne pytanie: Kim ja teraz jestem?

To, co Neimeyer nazywa narracją życiową - ta historia o świecie bezpiecznym, przewidywalnym, sensownym, tym, który do tej pory znałeś, rozpada się. Pewnego dnia zdajesz sobie sprawę, że nic nie będzie już takie samo.Nie da się. To, co możesz zrobić, to stworzyć nową opowieść. Taką, która jest prawdziwa. Taką, w której tęsknota może współistnieć z życiem, bo to, co po kimś zostało, pozostanie w tobie na zawsze.

Zamiast patrzeć w daleką, przerażającą przyszłość, spróbuj skupić się na tym, co tu i teraz. Zamiast pytać: „Co on/ona by teraz zrobił/a?”, zapytaj siebie: „Jak ja chcę przeżyć ten konkretny dzień?”
To pytanie, w świetle 3-go zdania, to nauka oddychania w rzeczywistości, która już się wydarzyła. Czasem odpowiedzią będzie pozwolenie sobie na odpoczynek, a innym razem na drobne wybory, które wcześniej nie miały znaczenia, a teraz stają się ważnymi punktami oparcia.

Z otuleniem i refleksją,
Agnieszka🩵

___________
R. Gross, Psychologia żałoby; s53

Adres

Warsaw

Telefon

+48501450350

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pierwsza Pomoc Psychologiczna dla osób w żałobie - Agnieszka Walczak umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Pierwsza Pomoc Psychologiczna dla osób w żałobie - Agnieszka Walczak:

Udostępnij