Fitfizjo Maxi

Fitfizjo Maxi 🏋️‍♀️ Fizjo & sport na maxa | 182 cm energii | Trenerka personalna, mgr fizjo | Plany personalne | Treningi bez barier dla OZN | warsztaty | szkolenia.

Działasz ze mna?
✉️ fitfizjomaxi@gmail.com

25/04/2026

14 kg.
Nie wygląda groźnie… dopóki nie spróbujesz 😉

Od jednego maila do przyjaźni na lata 🏋️‍♀️✨Pamiętam to jak dziś. Skrzynka odbiorcza, nowy mail i pytanie, które dla wie...
01/03/2026

Od jednego maila do przyjaźni na lata 🏋️‍♀️✨
Pamiętam to jak dziś. Skrzynka odbiorcza, nowy mail i pytanie, które dla wielu mogłoby być wyzwaniem, a dla mnie było po prostu początkiem czegoś niezwykłego. „Czy jest szansa na trening dla osoby niedowidzącej?”
Nie wahałam się ani sekundy. Odpisałam: „Zapraszam na próbny!”.
Wtedy, 1 marca o 16:00, na siłowni stanęła dziewczyna, która nie szukała taryfy ulgowej, ale drogi do samej siebie. Nie wiedziałam jeszcze, że ten pierwszy przysiad stanie się fundamentem relacji, której nie da się opisać samym „planem treningowym”.
Co wydarzyło się przez te 6 lat?
• Wspólna praca: Przełamywanie barier, o których inni mówią „nie da się”.
• Zaufanie: Które z poziomu trener-podopieczna przeszło w najszczerszą przyjaźń.
• Życie: Wspólne kawy, wyjazdy i milczenie na plaży, które faktycznie mówi więcej niż tysiąc słów.
Aguś, dziękuję Ci za to, że mi zaufałaś. Że pokazujesz mi każdego dnia, że ograniczenia istnieją tylko w naszych głowach, a siła charakteru jest potężniejsza niż jakikolwiek ciężar na sztandze.
Mówią, że trener uczy podopiecznego. Prawda jest taka, że to Ty przez te lata nauczyłaś mnie najwięcej o determinacji, wsparciu i tym, jak celebrować każdą wspólną chwilę.
Sto lat naszej wspólnej drogi! 🥂

Od jednego maila do przyjaźni na lata 🏋️‍♀️✨Pamiętam to jak dziś. Skrzynka odbiorcza, nowy mail i pytanie, które dla wie...
01/03/2026

Od jednego maila do przyjaźni na lata 🏋️‍♀️✨
Pamiętam to jak dziś. Skrzynka odbiorcza, nowy mail i pytanie, które dla wielu mogłoby być wyzwaniem, a dla mnie było po prostu początkiem czegoś niezwykłego. „Czy jest szansa na trening dla osoby niedowidzącej?”
Nie wahałam się ani sekundy. Odpisałam: „Zapraszam na próbny!”.
Wtedy, 1 marca o 16:00, na siłowni stanęła dziewczyna, która nie szukała taryfy ulgowej, ale drogi do samej siebie. Nie wiedziałam jeszcze, że ten pierwszy przysiad stanie się fundamentem relacji, której nie da się opisać samym „planem treningowym”.
Co wydarzyło się przez te 6 lat?
• Wspólna praca: Przełamywanie barier, o których inni mówią „nie da się”.
• Zaufanie: Które z poziomu trener-podopieczna przeszło w najszczerszą przyjaźń.
• Życie: Wspólne kawy, wyjazdy i milczenie na plaży, które faktycznie mówi więcej niż tysiąc słów.
Aguś, dziękuję Ci za to, że mi zaufałaś. Że pokazujesz mi każdego dnia, że ograniczenia istnieją tylko w naszych głowach, a siła charakteru jest potężniejsza niż jakikolwiek ciężar na sztandze.
Mówią, że trener uczy podopiecznego. Prawda jest taka, że to Ty przez te lata nauczyłaś mnie najwięcej o determinacji, wsparciu i tym, jak celebrować każdą wspólną chwilę.
Sto lat naszej wspólnej drogi! 🥂
warszawa bestfriends inspiration

jedno zdanie bardzo mocno we mnie zostało.Padło wprost:jeśli ktoś wtargnie do twojego domu, masz zielone światło, żeby o...
31/01/2026

jedno zdanie bardzo mocno we mnie zostało.

Padło wprost:
jeśli ktoś wtargnie do twojego domu, masz zielone światło, żeby od razu działać.

I to mnie zatrzymało.

Bo kiedy zaczęłam się nad tym zastanawiać, dotarło do mnie coś niewygodnego. Moim pierwszym odruchem byłoby… próbować zrozumieć. Po co ktoś wszedł. Czy to pomyłka. Czy może da się to „rozwiązać”.

A to mogłoby być po prostu za późno.

To szkolenie uświadomiło mi, jak głęboko mamy w sobie zapisane hamowanie reakcji. Jak bardzo jesteśmy uczone, żeby najpierw myśleć o czyichś intencjach, komforcie, granicach. Nawet w sytuacji realnego zagrożenia.

A tu usłyszałam jasno:
masz prawo reagować.
masz prawo działać.
masz prawo wybrać siebie.

To było dla mnie ważne odkrycie. Takie, które zostaje w głowie i zmienia sposób myślenia. Nie o sile. O pozwoleniu sobie na nią wtedy, kiedy naprawdę jest potrzebna.

Dlatego to udostępniam. Bo czasem jedno zdanie potrafi otworzyć oczy bardziej niż cała teoria.

Byłam u mamy na jej 70. urodzinach i jak to bywa przy takich okazjach wyciągnęła stare pamiątki i...Wśród nich mój indek...
29/01/2026

Byłam u mamy na jej 70. urodzinach i jak to bywa przy takich okazjach wyciągnęła stare pamiątki i...
Wśród nich mój indeks ze studiów magisterskich na UM we Wrocławiu i odznaka rektora za wzorowe studia.

Najbardziej rozbroiły mnie przedmioty w środku.
Diagnostyka funkcjonalna i diagnostyka obrazowa.
Obie z oceną 5.

Patrzę na to po latach i myślę sobie, że dokładnie tym się zajmuję
Tylko zamiast zaliczeń są pacjenci, treningi, USG i realne decyzje, które mają znaczenie.

Czasem warto przypomnieć sobie, skąd się przyszło.
Bo dobra diagnostyka to dalej podstawa niezależnie od tego, czy pracujesz z bólem, ruchem czy sportem.

Mama wiedziała, że warto to zachować 💛

20/01/2026

Nie tylko siłownia człowiek żyje. Bo te momenty są najlepsze

To nie są zwykłe buty.To jest czyjś wysiłek.Na zdjęciu są buty Julki.Zdarte na czubku, bo mountain climbers to jej „ulub...
19/01/2026

To nie są zwykłe buty.
To jest czyjś wysiłek.

Na zdjęciu są buty Julki.
Zdarte na czubku, bo mountain climbers to jej „ulubione” ćwiczenie. Takie, do którego wracamy najczęściej. I nie, te buty nie zniszczyły się same. One się po prostu… zużyły od starania.

Julka zaczęła ze mną ćwiczyć pod koniec lipca. Przychodzi razem z Krzyśkiem, swoim chłopakiem. Raz w tygodniu trening u mnie, do tego zadania domowe i jeszcze kilka razy w tygodniu jakaś forma ruchu. Bez napinki. Bez wyścigu. Regularnie.

Julka jest od Krzyśka 10 lat starsza.
A mimo to są jedną z najbardziej zgranych par, jakie znam. Wspierają się, śmieją się, czasem są zmęczeni razem. Na treningach nazywam ich „ślimaczkami”. Bo idą swoim tempem. Powoli, ale do przodu. I zawsze razem.

Patrzę na te buty i mam w głowie jedno.
Zmiana bardzo rzadko wygląda jak coś spektakularnego.
Najczęściej wygląda jak zdarty czubek buta. Jak kolejny trening, na który się przyszło, mimo że się nie chciało. Jak ćwiczenie, które znów było trudne, ale jednak zrobione.

Ja mam to szczęście, że ludzie czują się przy mnie bezpiecznie. Mogą powiedzieć, że coś jest za ciężkie. Że dziś gorzej. Że nie mają siły. I to jest okej.

Te buty są dla mnie symbolem.
Nie idealnej formy.
Tylko prawdziwej drogi.

Każdy z nas ma gdzieś swoje „zdarte czubki”. Coś, co pokazuje, że próbował. Że się starał. Że nie było perfekcyjnie, ale było uczciwie.

I może właśnie to wystarczy.

Adres

Warsaw
02-972

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fitfizjo Maxi umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Fitfizjo Maxi:

Udostępnij