03/08/2023
Witaj na naszej stronie. Niechybnie nie zjawiasz się tutaj niezamierzenie. Mogę się mylić, niemniej jednak skorzystam ze sposobności powitania Twojej osoby, a także podzielenia się pewnymi myślami.
Niech nie zdziwi Cię początkowe użycie liczby mnogiej do określenia gospodarza tegoż miejsca. Nie jest to przypadkowe czy też mylne. Chociaż zaczyna się zebranego bagażu jednej osoby.
Osoby, która o życiu z licznym towarzystwem wie bardzo wiele, a doświadczenie te liczy w dekadach. Również nie pojedynczej, a prawie trzech. Paradoksalnie jednak, co może zarówno wydawać się surrealistyczne, znakomitą większość tegoż okresu współistnienia wraz z całą ferajną duchów, demonów i innych cudactw przeżyłem sam. Niestety.
Istoty te udowadniały swoim zachowaniem, a w zasadzie i samą obecnością, iż nie są mi przychylne, a co za tym idzie nie są przy mnie dla mojego dobra. W dodatku nieustannie były przy mnie. Nie odstępując nawet na krok. Rzecz jasna, nie uznawałem ich za swoje towarzystwo. Chcąc, nie chcąc, ich obecność stanowiła część świata, którego doświadczałem przez lata.
Mogę tylko snuć domysły, że Ty sam szacowny przybyszu już niemało o tych zjawiskach wiesz. Niewykluczone, że bliskie Ci są również przemyślenia, jakoby człowiek w jakiś sposób zasłużył by to całe tałatajstwo baraszkowało sobie pomiędzy jego, mającymi być, WŁASNYMI myślami. Mącac w nich ku własnej niepojętej uciesze.
W pojedynkę słuchałem, obserwowałem te wszystkie dabliki, diabelstwa. Nie miałem wyboru. Tak sądziłem do niedawna. A jednak wybór jest!
Dużo, zbyt dużo czasu mi zajęło odkrycie tego faktu. Niemniej jednak przede wszystkim najwyższej wagi jest to, że potrafię żyć we własnej powłoce wolny od tych pokręconych nikczemników.
Nauczyłem się nie zwracać na nich uwagi. Nie marnować ani ułamka własnej myśli na umożliwienie wtrącenia się nieprzyjaciela.
Mocno wyjaśnienie moje przedłużam. Ale jest ku temu szczególny powód. Całe to zbieranie i przelewanie moich, nareszcie tylko moich, wytworów pracy umysłu, pochodzących z mojego jestestwa, mojej osoby, jest tym "sekretem", bądź co bądź, zdrowia psychicznego. Swoistym modus operandi podtrzymywania ochrony przed niegodziwcami, którzy sobie utworzyli nawet zorganizowane grupy przestępcze. Popełniali oni przestępstwa w taki sposób, i ilekroć chcieli.
Zbrodnie te zostały opisane niejednokrotnie w różnych księgach, czytadłach, opracowaniach, wierszykach i powieściach. Przedstawiam je również ja, na mój sposób (A JAKŻE!!!). Adekwatnie do swoich kolosalnych "osiągnięć" w zakresie swoich działań na końcu wywodu. Na oślej ławce chańby i zasłużonego odrzucenia.
Przybyszu drogi, zasiadają tutaj takie bandy jak "depresja", "fobie społeczne", grupki "lęk" o różnych podnazwach, "nerwice", "borderline", "dwubiegunowcy" itd. Jak o którychś zapomniałem to nie przepraszam.
Opryszkowie ci się czują bezkarni powtarzając, że należą do jednej wielkiej szajki, którą nazywają "Zaburzeniami". Mnie to już nie obchodzi. Wszyscy będą gnić w tak zwanym "kiciu". Niestety sposobu na eliminację jeszcze nie znalazłem. O ile istnieje taka metoda. W końcu to walka z duchami. Ale może Ghost Busters nie zawsze będą tylko wytworem wyobraźni... Oby.
Niezależnie od tego, wszyscy tu zgromadzeni rad będziem mieć wzmocnienie naszej linii obrony, straży zdrowych umysłów, w postaci Twojej osoby. Nie martw się. Jeśli jeszcze nie wiesz jak tworzyć wsparcie, zostaniesz otoczony/a opieką życzliwych i prawdziwych towarzyszy. Może z czasem nawet zostaniesz jednym z oficerów. Tak, jest to możliwe.
Ponieważ.... KAŻDY Z NAS MA W SOBIE MOC PRZECIWSTAWIENIA SIĘ BANDYCKIM NAJEŹDŹCOM. Trzeba ją wyłuskać i wzmacniać, a wymagana jest CHĘĆ. Jest ona kluczem. Na pewno ją posiadasz. Ją też należy podbudować. Z tym budulcem możemy być silniejsi od tych, którzy nigdy nie zmagali się z tym złem. Doświadczenie w boju zawsze się liczy w zwielokrotnionym stopniu.
Chwyć więc za pióro, symbol podjętej walki. Posłuży do pisaniny jak moja? Bardzo dobrze. Albo okaże się, że potęga Twa objawi się nie w ilości słów, a powiedzmy poezji? Albo nie słowa będą orężem a dźwięki wydobywane wpierw z pogwizdywania na naszym piórze, a kończywszy na koncercie fortepianowym lub skomponowaną symfonią? Szkic, malunek, rzeźba. Zasłoń się przed bandyckimi zaburzeniami sztuką. Tej esencjonalnej formie energii przeznaczonej tylko dla istot ludzkich nie pokona żaden rzezimieszek. UWIERZ. Potem będzie to już WIEDZĄ.
PS. Gościłem w wielu, zresztą nie okłamywując nikogo, prawdopodobnie wszystkich polskich miejscach na FB z nazwą "GRUPA WSPARCIA" (dla osób z zaburzeniami). Głównie napotykając bardzo wybiórcze nastawienie do wzajemnej pomocy.
Obrałem sobie za CEL podstawowy by tutaj GRUPA prawdziwie wspierała każdego. Liczę, że ta dewiza jest na tyle ekspresyjna, że utworzymy nie grupę, a TWIERDZĘ wzajemnej pomocy i szacunku.
AVE