Gabinet Psychoterapii i Pomocy Psychologicznej - Ursynów

Gabinet Psychoterapii i Pomocy Psychologicznej - Ursynów Jestem psychologiem i psychoterapeutą. Na tej stronie znajdziesz podstawowe informacje o mnie i gabinecie jaki prowadzę na Kabatach.

Tutaj zamieszczam również krótkie refleksje na temat zdrowia psychicznego oraz znalezione przemyślenia.

08/11/2025

I cóż ja czytam w te jesienne, długie wieczory? O filozofkach XX wieku - Edith Stein, Hannanh Arendt, Simone Weil, które próbowały wniknąć w mroczne czasy Europy, w czasie w jakim przyszło im żyć. Stworzyły żywą myśl, dały świadectwo swojej wiary i wskazały drogę ludzkości.

"Jednym z kłopotów osób walczących o sprawiedliwość jest to, że mają przeciw sobie nienawiść prześladowców oraz słabość i zbyt często tchórzliwe serce prześladowanych".

"Dla dobroci i braterstwa nie ma miejsca w polityce nie dlatego, że skazują na bierność, ale dlatego że dobroć okazywana wszem i wobec nie jest dobrocią, nawet jeżeli jest użyteczna jako zorganizowana dobroczynność lub akt solidarności".

"Dobroć, wspaniała cecha w stosunkach osobistych, nie może wnikać w politykę i rozwiązywać jej problemów".

"Dobro, jako spójny sposób życia, jest nie tylko niemożliwe w ramach domeny publicznej, ale jej śmiertelnym wrogiem".

"Żeby świat stał się bardziej światowy, trzeba go jeszcze lubić, docenić jego różnorodność, chcieć dzielić go z innymi".

"Świat tworzą więc ci, którzy go kochają".

Arcyciekawa książka - Trzy kobiety w dobie ciemności - autorstwa S.Courtine-Denamy

24/10/2025

Nadeszła pora, aby zatopić się w lekturę przeróżnych ciekawych książek i trochę pofilozofować. Zatem dziś nieco historycznie. Sięgnęłam do swojej biblioteczki po autora specjalizującego się w teorii kapitalizmu, historii rodziny oraz teorii psychoanalizy i do jego książki "Sekrety Duszy", której tematem są przemiany kulturowe zachodzące w społeczeństwach na przestrzeni dwóch wojen światowych i czasach powojennych i tworzenia psychoanalizy w różnych miejscach, w Europie i w Ameryce.

Cóż wyczytałam?
Ano ciekawe rzeczy.

Koncepcja relacji z obiektem, gdzie w centrum analizy znajduje się relacja matki i dziecka, wyrosła z traumy społeczeństwa dotkniętego drugą wojną światową i potrzeby stworzenia państwa opiekuńczego, jak pisze Eli Zaretsky.
Matka stała się kluczową postacią demokratycznych przemian.
Podczas gdy Freud mówił o niesamowitej nieobecności postaci matki, społeczeństwo które miało powstrzymać inwazję zewnętrznego agresora, potrzebowało jej obecności. Idea państwa opiekuńczego była rezultatem stulecia pełnego wojen i opierała się na tezie, że istoty ludzkie są wzajemnie od siebie zależne i odpowiedzialne za siebie nawzajem. Ten proces stwarzania nowego modelu państwowości rozpoczął się w Wielkiej Brytanii. Pojawiła się też nowa terminologia w psychoanalitycznym języku, za sprawą głównych przedstawicieli analizy brytyjskiej, taka jak: obiekt, matka czy grupa.
Początkowo ego relacyjne wiązano z życiem osobistym prowadzonym poza rodziną: z przyjaciółmi, sąsiadami, znajomymi. Dopiero z czasem gdy analiza przyjmowała się w społeczeństwie brytyjskim, uwagę przeniesiono na większe jednostki społeczne, takie jak grupa czy rodzina.
Także postać "wielkiej matki" dowodziła tej zmianie w dyskursie społecznym. Melanie Klein i jej zwolennicy reprezentowali silny nurt feminizmu odmienności. A w nim - znaczenie miała - reprodukcyjna rola kobiety i jej kreatywne własności.
Świecki etos Brytyjskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego stworzył kobietom i matkom wiele możliwości.

Na czym oparte są założenia teorii relacji z obiektem - Melanii Klein? Ano, w wielkim skrócie: na nierozłączności ego z wewnętrznymi znaczącymi obiektami, przede wszystkim matką.

Aneta Nieznańska

24/02/2025

Myślę, że w obecnym świecie i w przyszłości ludzie coraz bardziej będą złaknieni Prawdy, gdyż będzie jej ubywać, jak wody pitnej na tej planecie tak niezbędnej do przeżycia.

Dlaczego? ponieważ Prawda jest zródłem dobra - wartości stanowiącej o naszym człowieczeństwie, z której to wypływa potrzeba dzielenia się z innymi tym co się ma cennego dla siebie, pomimo lęku przed niedostatkiem.

Lecz człowiek coraz bardziej pochłonięty tworzeniem mitu na swój temat w fabryce... iluzji. Zapomina.
Prawda - to pewnego rodzaju zmysł osądu, który jest naszym życiowym kompasem i jak rodzicielska ręka chroniącym nas przed zgubnym krokiem.

Zatem co nas gubi? Oto pytanie i rap wiersz ;)

Gubi nas to
co zamyka nas w wieży z kości słoniowej przed całym światem
I potem nie ma jak nas wydostać z niej choć byśmy chcieli, to nie ma jak
bo coś nam się stało

Co miało by się takiego stać byśmy chcieli sobie przypomnieć jak było nam bez tej wieży sloniowej - kiedyś?

To było tak dawno lecz nie wcale
To nie jest wcale takie gdybanie
Ważna to rzecz - przypominanie

Gubi nas ta jedna łza, którą dzieli jej czas od pozostałych i zamiast wypłynąć z oczu razem z nimi
przywarła gdzieś, na dnie w sercu
zamieniając je w kamień

A bez niej to już nie to samo?
Czy tak samo?

Jeśli to prawda co mówi współczesna fizyka, to żyjemy w czarnej dziurze, a nie tak jak nam się nam do tej pory wydawało, na peryferiach jej epicentrum.

Aneta Nieznańska - psycholog i psychoterapeutka

Byłam zaskoczona, gdy podczas lektury esejów Susan Sontag natrafiłam na analizę twórczości naszego poety i pisarza -  Ad...
31/12/2024

Byłam zaskoczona, gdy podczas lektury esejów Susan Sontag natrafiłam na analizę twórczości naszego poety i pisarza - Adama Zagajewskiego!
W "Pracy madrości", czytamy o madrości zawartej w poezji, tego w jaki sposób nas kształtuje, jeśli się jej poddamy! Z drugiej strony dowiadujemy się o niuansach jakie kryje poezja samego Zagajewskiego w kontekscie opisu czasów i miejsca w jakim się wychowywał, oczami amerykańskiej eseistki i pisarki.
Hmm, o Zagajewskim dużo słyszałam, ale dopiero po lekturze esejów S. Sontag " Co ważne" czuję się ośmielona do wniknięcia w jego twórczość bardziej, uważniej!

A tutaj wiersz A. Zagajewskiego - "W cudzym pięknie".

Czym jest psychoterapia?"W rzeczywistości psychoterapia jest procesem, tj. ciągiem różnego rodzaju przeżyć i doświadczeń...
24/10/2024

Czym jest psychoterapia?

"W rzeczywistości psychoterapia jest procesem, tj. ciągiem różnego rodzaju przeżyć i doświadczeń, dynamizujących życie wewnętrzne pacjenta i wpływających na jego relacje z otoczeniem".

W tym procesie, jak pisze dr. Jerzy Pawlik w swojej książce " Psychoterapia analityczna formy grupowe" - dochodzi do zmiany przynoszącej coraz lepszą równowagę wewnętrzną i do stopniowej dojrzałości życiowej osoby poddającej się oddziaływaniu terapeutycznemu.

Kontakt terapeutyczny jest wzajemnym zaproszeniem do " spotkania ".

Zapraszam zatem do kontaktu :)

Przyjmuję w różnych miejscach w Warszawie, młodzież i osoby dorosłe proponując psychoterapię indywidualną lub grupową.

Aneta Nieznańska - psycholożka psychoterapeutka

21/05/2024

Znowu garstka refleksji na temat życia.
Życie w swej istocie wcale nie jest wysublimowane. Wpierw trzeba je uformować i to w pocie czoła. Każdy jest kowalem swego losu. Racja!

Dla doświadczania życia w pełni potrzebne jest, doświadczanie siebie, własnego ja. To ja czuje, że czegoś pragnie albo że czegoś nie chce. I wtedy my się podłączamy pod to psychiczne odczuwanie - bez konfliktu - by realizować cele. Niektórzy mają zakłócony ośrodek - to centrum ja przez które przechodzą emocje i wtedy, nie dopuszczają ich do siebie tylko odcinają im drogę do ja i projektują w innych. W ten sposob tworzą się zatory psychiczno - somatyczne.
Żeby pomóc takiej osobie ruszyć z życiem w którym utknęła, trzeba wpierw przywrócić funkcje ja, to że ja czuje lub nie czuje. Gdy to już się stanie, można zacząć przeżywać smutek, żal, złość z powodu straty jakie zaszły w życiu przez miniony czas kiedy tak się funkcjonowało, jak i podjąć reparacyjne kroki by odzyskiwać siły, żywotność, sens z nowych połączeń ze sobą i ze światem.

Aneta Nieznańska

06/04/2024

Wiosna, nie zapominam szczególnie teraz naładować baterii po tygodniu pracy, najlepiej podczas spaceru w miłym towarzystwie, przejść się trochę dalej... Pójść na dobrą wystawę lub film, posłuchać ulubionej muzyki, zajść do znajomego, który prowadzi fajną knajpkę i nasyć się atmosferą przyjaznego miejsca.
Moje zrelaksowanie trwa tylko dwa dni. Jestem przeładowana bodźcami, nadmiarem spraw do załatwienia i zmęczena po zimie, więc wystawiam bladą twarz na słońce złaknioną ciepła i łagodnego powietrza, gdzieś na ławeczce w parku.
Czytam równolegle kilka książek. I nie mogę żadnej skończyć. Wciąż myślę ile mam jeszcze do zrobienia. Pory roku się tak szybko zmieniają, choć zima zazwyczaj się dłuży.
Ja też biegam z pracy do pracy, czasem uda mi się spacerem przebyć jakiś odcinek drogi. Wtedy najlepiej pracują szare komórki, rozmyślają i rozmyślają...coś tam trawią.
Jestem typem samotnika, co lubi chadzać własnymi ścieżkami i nie wadzi nikomu.
Jestem typem obserwatora, który nigdy nie znudzi się tym na co patrzy, choćby to samo widział po stokroć razy. Ale tak mają niezbyt bystrzy ludzie i na dodatek w ten sposób ćwiczą cierpliwość.

Kocham prostotę życia, choć wiem że nie jest proste i ja je po części komplikuję.

05/06/2023

U znajomej terapeutki na stronie czytam szyld - "Nie odkładaj siebie na później",
myślę sobie - dobre to! Rozumiem, że ten postulat ma trafić do osób obserwujących. No więc trafia z pewną refleksją i do mnie. Nie odkładaj siebie na później, bo życie ci przeleci...
Dzisiaj chcielibyśmy w ten sposób układać się z życiem, żeby nie zabrakło w nim wszystkiego! Zatem my, kobiety włączamy start i jak najszybciej biegniemy do celu, w tym czasie stajemy się biegłymi negocjatorkami w ważkiej sprawie ja vs inni, godzimy rzeczy, wydawać by się mogło że nie do pogodzenia ze sobą i niestety po czasie już, gdzieś przy mecie stwierdzamy że to nam zjadło całą energię i dałyśmy się wkręcić w życiowy sprint, a że nie ma odwrotu, to już trudno się mówi, nie nasza wina. Na finiszu, co niektóre, czujemy się zmęczone! Kompulsywnie rejestrujemy każde wydarzenie w jakim uczestniczymy a następnie publikujemy w mediach społecznościowych, żebyśmy były zauważone i dopieszczone lajkiem przez innych, bo to nas stawia wizerunkowo. W tym czasie prawdziwe życie toczy się równolegle, gdzieś obok, poza naszym emocjonalnym udziałem. W końcu to dociera do nas,
co jest działaniem pozorowanym, zewnętrznym, sztucznie napędzanym. A sama idea autentycznego pozostaje niedosięgłym bytem. Tak, że aż musi do nas krzyczeć szyld ze strony psychologicznej, byśmy zwróciły uwagę na aspekt braku siebie w jakim spędzamy swój krótki żywot., Gdzie jesteśmy dla tych wszystkich obserwatorów i czy naprawdę istniejemy dla nich gdy umiera nam ktoś bliski lub borykamy się z poważną chorobą lub gdy nie ma przy nas nikogo?. Może w świecie ogarniającej nas zewsząd entropii, my również się rozpraszamy i działając pod jej wpływem gubimy lub tracimy w jakimś apekcie kontakt ze sobą?
Oczywiście nie wszyscy, nie zawsze...
Nie do końca rozumiem jak to się dzieje, świadomość mamy nad wyraz rozwiniętą by nie ulec tej miłej pokusie jaką staje się odzyskanie czasu dla siebie w jednym wymiarze, kiedy się go właśnie traci na innym - gdy gnamy hen w przygodę, w niby życie, to życie nam umyka.

A teraz coś dla terapeutów - Nie bierz na siebie za dużo, bo się przeciążysz -;

Aneta Nieznańska

07/05/2023

Weekend majowy się skończył. Były dni wolne, były dni w pracy. Trochę słońca, trochę deszczu. Zajrzałam w kilka miejsc, w jednym dniu spacerowaliśmy z mężem po pięknym parku zdrojowym w Konstancinie, gdzie wczesnym popołudniem rozbrzmiewał koncert fortepianowy, grane były nostalgiczne utwory, trochę w klimacie jazzu, promienie słoneczne przezierały przez soczyście zielone i dopiero co wyrosłe liście na drzewach, a my tak szliśmy alejkami i to było iście wiosenne doznanie.
Rozmawialiśmy o procesach pamięciowych, tworzeniu fałszywych wspomnień i w ogóle jak to jest w tych naszych umysłach, że pewne rzeczy wokół nas pomagają nam tworzyć coś na kształt rzeczywistości a inne pozostają złudzeniem i wtórnie mogą nas - ludzi i nasze funkcje poznawcze - dezintegrować. To bardzo skomplikowany mechanizm. Ale mózg i układ nerwowy jest niesamowitym konstruktem, taką inteligentną maszyną, non stop opracowującą bodźce i to wieloaspektowo. Maszyną, która pod wpływem różnych czynników może na przykład się zepsuć i wtedy mózg zaczyna inaczej przetwarzać informacje.
Dlaczego tak się dzieje? I jak naprawić taki mózg, wciąż to jest wyzwaniem!

15/03/2023

Gdy żona wraca po długiej nieobecności do domu zastaje tam męża i słonia.
- Kochanie, co robi słoń w naszym domu? - pyta zdziwiona i nieco zaniepokojona na widok słonia.
- Kochana, to jest wyraz mojej miłości do Ciebie! Wiedz, że ona z czasem staje się coraz większa, i potrzebuje coraz więcej miejsca w naszym życiu -:)

Taki oto przyszedł mi do głowy uroczy obrazek, z początkiem tego dnia.

Pozdrawiam

Aneta Nieznańska

04/02/2023

"Bycie zagadką dla samego siebie decyduje o naszej twórczości".
Ta myśl z jednej z książek Ch. Bollasa zatrzymała mnie na dłużej! Ona chyba najlepiej oddaje to, z czym się mierzymy my, terapeuci w pracy z pacjentami.
Do profesjonalnego pomagania innym potrzebna jest przytomność umysłu, wiedza, doświadczenie, świadomość, czucie prowadzącego...Ale okazuje się to niewystarczające gdy spojrzymy na to, w jaki sposób udzielamy tej pomocy. Otóż,
potrzebna jest też niewiedza, zgoda na poruszanie się po omacku, na nieświadomość, która pobudza do myślenia, do zadawania pytań, gdyż nim coś odnajdziemy razem z pacjentem zmuszeni jesteśmy razem z nim w tej drodze zabłądzić.
Psychoterapeuta psychoanalityczny nie jest medykiem, który daje pacjentowi rozpoznanie a siebie obsadza w roli eksperta, tego który wie najlepiej i stoi na straży wdrażania pilnowania procedury leczenia.
Bliżej mu do bycia takim alter ego dla pacjenta, lustrem obijającym negatyw, to z tego negatywu z czasem wyłoni się obraz.
Czasem daję się złapać w swojej pracy na tym oczekiwaniu, żeby od razu wszystko wiedzieć i od razu połapać się - w czym problem. Tak się dzieje kiedy działam pod presją znalezienia natychmiastowej odpowiedzi na kryzys psychiczny pacjenta i swoją sytuację w tym kontekście.Ta pułapka pełni wtedy rolę kontrolera ruchu! Muszę okazać bilet czy też dokument pozwalający na przejazd, podczas gdy może warto byłoby rozwinąć autorefleksję to kim ja jestem?: czy jestem pasażerem czy kierowcą tej wyprawy!
Hmm, kim jestem lub kim się staję
?
Aneta Nieznańska

Adres

Ekologiczna 16
Warsaw

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:15 - 20:00
Wtorek 09:00 - 21:00
Środa 09:00 - 21:00
Czwartek 09:00 - 21:00
Piątek 09:00 - 20:00

Telefon

505096872

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii i Pomocy Psychologicznej - Ursynów umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria