23/02/2026
Bardzo polecam do poczytania
DOMINACJA I ULEGŁOŚĆ W RELACJI Z KONIEM (Moja perspektywa.)
Chcę poruszyć temat, który jest dla mnie bardzo ważny — i mam poczucie, że dla całego środowiska jeździeckiego również. Temat, o którym mówi się dużo, często emocjonalnie, a jednocześnie z bardzo różnych perspektyw.
Mówię o dominacji i uległości.
Te pojęcia są często używane w narracji do oceniania metod pracy z końmi, do ustawiania się w kontrze wobec innych podejść, do dzielenia środowiska na „tych właściwych” i „tych niewłaściwych”. Jedni podkreślają konieczność dominacji dla bezpieczeństwa. Inni odrzucają ją całkowicie, widząc w niej źródło przemocy.
Myślę, że duża część tego sporu wynika z tego, jak interpretujemy same słowa — i zachowania, które za nimi stoją.
Bo przecież wszyscy obserwujemy konie. Widzimy ich reakcje, emocje, napięcie, spokój, ciekawość, panikę. Niezależnie od systemu pracy, stylu jazdy, szkoły czy narzędzi — pracujemy z tym samym gatunkiem. Koń pozostaje koniem. Jego układ nerwowy działa według biologii, nie ideologii.
I właśnie dlatego mówimy o Oknie Tolerancji.
⸻
Zachowanie konia jest informacją o stanie jego układu nerwowego
Termin „Okno Tolerancji” wprowadził Daniel Siegel. Opisuje on zakres pobudzenia, w którym organizm może funkcjonować, uczyć się i pozostawać w kontakcie ze sobą i z otoczeniem.
Najprościej mówiąc:
Okno Tolerancji to przestrzeń, w której koń nadal jest sobą — obecny, uważny i zdolny do współpracy.
To stan, w którym koń może być jednocześnie:
— rozluźniony, ale energiczny
— spokojny, ale czujny
— ciekawy, a nie przerażony
— gotowy do działania, ale nie w trybie przetrwania
Lubię metaforę, że to okno może wyglądać bardzo różnie.
U jednego konia to będzie mały uchylony lufcik.
U innego — szerokie drzwi tarasowe.
Na szerokość Oknа Tolerancji wpływają genetyka, doświadczenia życiowe, środowisko, stan zdrowia i aktualna kondycja fizyczna. Niektóre konie rodzą się z węższym oknem, inne z szerszym.
Dlatego nie istnieje jedna metoda dla wszystkich koni.
Naszym zadaniem jako opiekunów i trenerów nie jest „naprawianie” konia.
Naszym zadaniem jest stopniowe poszerzanie tego okna.
⸻
Co dzieje się poza Oknem Tolerancji?
Gdy organizm wychodzi poza zakres regulacji, zaczynają dominować strategie przetrwania:
walka
ucieczka
zamrożenie
uległość
Możemy mówić o dwóch kierunkach:
regulacja w górę — mobilizacja
(pobudzenie, walka, ucieczka)
regulacja w dół — spowolnienie
(zamrożenie, odcięcie, uległość)
I bardzo ważne doprecyzowanie:
uległość nie jest celem treningu.
To nadal strategia przetrwania — tylko mniej spektakularna niż panika.
Koń może wyglądać „grzecznie”, „posłusznie”, „spokojnie”, a jednocześnie być całkowicie odłączony od siebie i otoczenia.
Prawdziwa współpraca wydarza się wyłącznie w obrębie Oknа Tolerancji — w przestrzeni regulacji.
Nie chodzi o to, żeby koń nigdy się nie bał.
Chodzi o to, żeby potrafił wracać do równowagi.
To właśnie zdolność powrotu do regulacji decyduje o odporności psychicznej organizmu.
⸻
Jeździec: ten sam organizm, ta sama biologia
To wszystko, co dotyczy konia… dotyczy również nas.
My także jesteśmy ssakami. Nasz układ nerwowy działa według tych samych zasad.
Napięcie w ciele, lęk, impulsywność, zamrożenie, chaos w myślach, „pustka w głowie” — to nie są oznaki słabości ani „braku charakteru”. To reakcje biologiczne.
Dlatego praca z parą koń–jeździec nie polega wyłącznie na uczeniu techniki jazdy. Polega również na poszerzaniu Oknа Tolerancji człowieka.
Stopniowo. W sposób, który organizm może zintegrować.
A nie poprzez wrzucanie kogoś w sytuacje, które go zalewają, przeciążają i zmuszają jedynie do przetrwania. To nie jest trening „skoku z klifu i sprawdzania, czy ktoś nauczy się latać”.
Tak samo jak z koniem — zaczynamy od poczucia bezpieczeństwa i relacji, a dopiero potem wprowadzamy wyzwania.
⸻
Dominacja i uległość — spojrzenie przez pryzmat regulacji
Jeśli spojrzymy na pojęcia dominacji i uległości przez Oknо Tolerancji, zobaczymy coś bardzo interesującego.
Zachowania dominujące często pojawiają się wtedy, gdy człowiek wychodzi poza swoje Okno Tolerancji i próbuje odzyskać kontrolę poprzez presję, siłę, podniesienie energii, przyspieszenie działań.
Może to być reakcja na lęk, frustrację, bezradność albo przeciążenie.
Uległość — zarówno u człowieka, jak i u konia — również jest strategią przetrwania, a nie oznaką harmonii.
Gdy jedna strona wychodzi poza regulację, druga zwykle reaguje tym samym.
Na jednym końcu wodzy pojawia się pobudzony „drapieżnik”.
Na drugim — zwierzę uciekające.
Koń może najpierw walczyć albo uciekać. Jeśli to nie działa — może zastygnąć lub wejść w pozorną uległość.
Ale to nadal nie jest współpraca.
To jest przetrwanie.
Dominacja i uległość to często spotkanie dwóch organizmów poza regulacją — a nie świadoma relacja partnerska.
⸻
Granice są potrzebne — ale nie są tym samym co dominacja
W treningu konia, tak samo jak w każdej relacji, niezwykle ważne jest nie tylko budowanie poczucia bezpieczeństwa, ale również wyznaczanie jasnych granic.
Dla jednych to „dominacja”.
Dla innych — struktura, przewodnictwo, odpowiedzialność człowieka.
Moim zdaniem zachowania, które potocznie nazywa się dominacją, bardzo często są po prostu zachowaniami człowieka poza jego własnym Oknem Tolerancji.
Jeźdźca, który:
— nie jest wyregulowany
— traci cierpliwość
— działa impulsywnie
— używa siły, bo nie widzi innego rozwiązania
— czuje potrzebę zmuszenia konia zamiast współpracy
I bardzo ważne rozróżnienie:
wymuszona uległość nie oznacza, że koń czuje się bezpiecznie.
To nie jest cel treningowy.
Celem nie jest koń, który „na wszystko się zgadza”.
Celem jest koń, który:
— pozostaje w swoim Oknie Tolerancji
— jest obecny i zdolny do uczenia się
— zachowuje energię i inicjatywę
— może wyrażać informację o sobie
— ma możliwość wyboru i reagowania
— jest ciekawy świata i otwarty na eksplorację
— współpracuje, a nie tylko przetrwa
⸻
Współregulacja: dwa układy nerwowe, jeden system
Stan bycia poza Oknem Tolerancji jest zaraźliwy. Dysregulacja przenosi się między organizmami.
Jeśli my tracimy regulację, bardzo często prowokujemy konia do tego samego — nawet nieświadomie.
Ale działa to również w drugą stronę.
Regulacja także jest zaraźliwa.
Jeśli człowiek pozostaje spokojny, obecny, przewidywalny i ugruntowany w swoim Oknie Tolerancji, zwiększa szansę, że koń również pozostanie w swoim.
Nie „kontrolujemy” konia.
Tworzymy warunki.
Spokojny człowiek nie wymusza uległości — tworzy przestrzeń do współpracy.
⸻
Zaproszenie
Jeśli ten temat jest Ci bliski i chcesz nauczyć się, jak rozpoznawać Okno Tolerancji u siebie i u konia oraz jak budować realną regulację w relacji — przygotowałam mini warsztat online:
„Pewność siebie, którą czują konie”
To 3-dniowy mini warsztat interwencyjny online, który odbędzie się w dniach
2–3–4 marca na mojej platformie.
Ogłosiłam go w Walentynki — jako symboliczne zaproszenie do budowania relacji opartej na bezpieczeństwie, zaufaniu i regulacji, a nie na presji i przetrwaniu.
Cena warsztatu tylko do końca lutego wynosi
14 zł zamiast 150 zł.
Nadal są jeszcze wolne miejsca — decyduje kolejność zgłoszeń.
Jeśli chcesz otrzymać informacje o zapisach, napisz w komentarzu:
„Pewność siebie, którą czują konie”