Psychologia jeździectwa

Psychologia jeździectwa Psychologia jeździectwa to projekt współtworzony przez osoby związane naukowo i praktycznie z ps Zapraszamy na naszą nową stronę internetową.

Mamy nadzieję że nasz projekt zainspiruje Państwa do tworzenia wspólnie z nami wizji profesjonalnego i pozytywnego jeździectwa :)

23/04/2026
Polecam
23/04/2026

Polecam

GDY STRES KRZYWI TWOJEGO KONIA…

Czy zauważyłeś, że w pewnych sytuacjach Twój koń staje się bardziej asymetryczny?

Badacze wiedzą, dlaczego.

Już od dłuższego czasu badacze są zgodni co do tego, że poza ludźmi również inne ssaki, ptaki, ryby, a nawet owady wykazują laterlizację (stronność) motoryczną i sensoryczną. Jej źródła należy się doszukiwać w asymetrycznym działaniu samego układu nerwowego i mózgu (pisałam już kiedyś o tym, można wyszukać w lupce pod hasłem "lateralizacja").

Badacze, m.in. dr Isabell Marr odkryli, że jeżeli koń doświadcza chronicznego stresu, choroby lub burzliwych kontaktów socjalnych w grupie/stadzie to zaczyna wykazywać silną lateralizację zmysłową- staje się bardziej asymetryczny!

Te najnowsze odkrycia możemy użyć na co dzień analizując, czy nasz koń cierpi pod wpływem stresu. Bo konie, które wykazują przewagę lewej strony lub najchętniej używają lewego oka, mogą być zestresowane.

Podsumowując warto zapamiętać:
Stres powoduje, że konie stają się asymetryczne na lewo, ponieważ prawa półkula mózgu jest bardziej aktywowana podczas sytuacji stresujących i chęci ucieczki. Jeśli Twój koń poczuje się zagrożony lub niepewny to wtedy będzie patrzył na lewo, a jego lewa strona ciała ulegnie mocniejszemu spięciu. Stres wpływa na równowagę mięśniową, a kompensacje prowadzą do asymetrii konia.

Jeżeli temat asymetrii Cię zainteresował to zapisz się na mój webinar, jak ją rozpoznawać. Już w najbliższą niedzielę!☺️

Link do zapisów w komentarzu.

06/03/2026

Znowu powstały ciekawe badania o śnie u koni. Tym razem udowodniono że zbyt krótka faza REM u koni może powodować zauważalne problemy w treningu. Przy różnicy fazy REM snu nawet już o 15 minut konie miały gorsze rezultaty niż wyspani koledzy. Co było ciekawe niewyspane konie nie miały motywacji do podejmowania kolejnych prób i zniechęcały się do ćwiczenia.
Konie śpią na raty ale zwykle najdłuższa faza snu REM ma u nich miejsce w nocy na leżąco. Koniom wystarcza 30 min fazy REM żeby pracowały z zaangażowaniem i chętnie się uczyły. Także bądźcie wyrozumiali jeśli koń ma gorszy dzień lepiej odpuścić i przyjrzeć się czy na pewno dobrze się wysypia zamiast denerwować się na niego.

Polecam lekturę:

“Effect of horse sleep behavior on performance in a field-side spatial reversal learning test”

Bardzo polecam do poczytania
23/02/2026

Bardzo polecam do poczytania

DOMINACJA I ULEGŁOŚĆ W RELACJI Z KONIEM (Moja perspektywa.)

Chcę poruszyć temat, który jest dla mnie bardzo ważny — i mam poczucie, że dla całego środowiska jeździeckiego również. Temat, o którym mówi się dużo, często emocjonalnie, a jednocześnie z bardzo różnych perspektyw.

Mówię o dominacji i uległości.

Te pojęcia są często używane w narracji do oceniania metod pracy z końmi, do ustawiania się w kontrze wobec innych podejść, do dzielenia środowiska na „tych właściwych” i „tych niewłaściwych”. Jedni podkreślają konieczność dominacji dla bezpieczeństwa. Inni odrzucają ją całkowicie, widząc w niej źródło przemocy.

Myślę, że duża część tego sporu wynika z tego, jak interpretujemy same słowa — i zachowania, które za nimi stoją.

Bo przecież wszyscy obserwujemy konie. Widzimy ich reakcje, emocje, napięcie, spokój, ciekawość, panikę. Niezależnie od systemu pracy, stylu jazdy, szkoły czy narzędzi — pracujemy z tym samym gatunkiem. Koń pozostaje koniem. Jego układ nerwowy działa według biologii, nie ideologii.

I właśnie dlatego mówimy o Oknie Tolerancji.



Zachowanie konia jest informacją o stanie jego układu nerwowego

Termin „Okno Tolerancji” wprowadził Daniel Siegel. Opisuje on zakres pobudzenia, w którym organizm może funkcjonować, uczyć się i pozostawać w kontakcie ze sobą i z otoczeniem.

Najprościej mówiąc:
Okno Tolerancji to przestrzeń, w której koń nadal jest sobą — obecny, uważny i zdolny do współpracy.

To stan, w którym koń może być jednocześnie:

— rozluźniony, ale energiczny
— spokojny, ale czujny
— ciekawy, a nie przerażony
— gotowy do działania, ale nie w trybie przetrwania

Lubię metaforę, że to okno może wyglądać bardzo różnie.
U jednego konia to będzie mały uchylony lufcik.
U innego — szerokie drzwi tarasowe.

Na szerokość Oknа Tolerancji wpływają genetyka, doświadczenia życiowe, środowisko, stan zdrowia i aktualna kondycja fizyczna. Niektóre konie rodzą się z węższym oknem, inne z szerszym.

Dlatego nie istnieje jedna metoda dla wszystkich koni.

Naszym zadaniem jako opiekunów i trenerów nie jest „naprawianie” konia.
Naszym zadaniem jest stopniowe poszerzanie tego okna.



Co dzieje się poza Oknem Tolerancji?

Gdy organizm wychodzi poza zakres regulacji, zaczynają dominować strategie przetrwania:

walka
ucieczka
zamrożenie
uległość

Możemy mówić o dwóch kierunkach:

regulacja w górę — mobilizacja
(pobudzenie, walka, ucieczka)

regulacja w dół — spowolnienie
(zamrożenie, odcięcie, uległość)

I bardzo ważne doprecyzowanie:

uległość nie jest celem treningu.
To nadal strategia przetrwania — tylko mniej spektakularna niż panika.

Koń może wyglądać „grzecznie”, „posłusznie”, „spokojnie”, a jednocześnie być całkowicie odłączony od siebie i otoczenia.

Prawdziwa współpraca wydarza się wyłącznie w obrębie Oknа Tolerancji — w przestrzeni regulacji.

Nie chodzi o to, żeby koń nigdy się nie bał.
Chodzi o to, żeby potrafił wracać do równowagi.

To właśnie zdolność powrotu do regulacji decyduje o odporności psychicznej organizmu.



Jeździec: ten sam organizm, ta sama biologia

To wszystko, co dotyczy konia… dotyczy również nas.

My także jesteśmy ssakami. Nasz układ nerwowy działa według tych samych zasad.

Napięcie w ciele, lęk, impulsywność, zamrożenie, chaos w myślach, „pustka w głowie” — to nie są oznaki słabości ani „braku charakteru”. To reakcje biologiczne.

Dlatego praca z parą koń–jeździec nie polega wyłącznie na uczeniu techniki jazdy. Polega również na poszerzaniu Oknа Tolerancji człowieka.

Stopniowo. W sposób, który organizm może zintegrować.

A nie poprzez wrzucanie kogoś w sytuacje, które go zalewają, przeciążają i zmuszają jedynie do przetrwania. To nie jest trening „skoku z klifu i sprawdzania, czy ktoś nauczy się latać”.

Tak samo jak z koniem — zaczynamy od poczucia bezpieczeństwa i relacji, a dopiero potem wprowadzamy wyzwania.



Dominacja i uległość — spojrzenie przez pryzmat regulacji

Jeśli spojrzymy na pojęcia dominacji i uległości przez Oknо Tolerancji, zobaczymy coś bardzo interesującego.

Zachowania dominujące często pojawiają się wtedy, gdy człowiek wychodzi poza swoje Okno Tolerancji i próbuje odzyskać kontrolę poprzez presję, siłę, podniesienie energii, przyspieszenie działań.

Może to być reakcja na lęk, frustrację, bezradność albo przeciążenie.

Uległość — zarówno u człowieka, jak i u konia — również jest strategią przetrwania, a nie oznaką harmonii.

Gdy jedna strona wychodzi poza regulację, druga zwykle reaguje tym samym.

Na jednym końcu wodzy pojawia się pobudzony „drapieżnik”.
Na drugim — zwierzę uciekające.

Koń może najpierw walczyć albo uciekać. Jeśli to nie działa — może zastygnąć lub wejść w pozorną uległość.

Ale to nadal nie jest współpraca.
To jest przetrwanie.

Dominacja i uległość to często spotkanie dwóch organizmów poza regulacją — a nie świadoma relacja partnerska.



Granice są potrzebne — ale nie są tym samym co dominacja

W treningu konia, tak samo jak w każdej relacji, niezwykle ważne jest nie tylko budowanie poczucia bezpieczeństwa, ale również wyznaczanie jasnych granic.

Dla jednych to „dominacja”.
Dla innych — struktura, przewodnictwo, odpowiedzialność człowieka.

Moim zdaniem zachowania, które potocznie nazywa się dominacją, bardzo często są po prostu zachowaniami człowieka poza jego własnym Oknem Tolerancji.

Jeźdźca, który:

— nie jest wyregulowany
— traci cierpliwość
— działa impulsywnie
— używa siły, bo nie widzi innego rozwiązania
— czuje potrzebę zmuszenia konia zamiast współpracy

I bardzo ważne rozróżnienie:

wymuszona uległość nie oznacza, że koń czuje się bezpiecznie.

To nie jest cel treningowy.

Celem nie jest koń, który „na wszystko się zgadza”.
Celem jest koń, który:

— pozostaje w swoim Oknie Tolerancji
— jest obecny i zdolny do uczenia się
— zachowuje energię i inicjatywę
— może wyrażać informację o sobie
— ma możliwość wyboru i reagowania
— jest ciekawy świata i otwarty na eksplorację
— współpracuje, a nie tylko przetrwa



Współregulacja: dwa układy nerwowe, jeden system

Stan bycia poza Oknem Tolerancji jest zaraźliwy. Dysregulacja przenosi się między organizmami.

Jeśli my tracimy regulację, bardzo często prowokujemy konia do tego samego — nawet nieświadomie.

Ale działa to również w drugą stronę.

Regulacja także jest zaraźliwa.

Jeśli człowiek pozostaje spokojny, obecny, przewidywalny i ugruntowany w swoim Oknie Tolerancji, zwiększa szansę, że koń również pozostanie w swoim.

Nie „kontrolujemy” konia.
Tworzymy warunki.

Spokojny człowiek nie wymusza uległości — tworzy przestrzeń do współpracy.



Zaproszenie

Jeśli ten temat jest Ci bliski i chcesz nauczyć się, jak rozpoznawać Okno Tolerancji u siebie i u konia oraz jak budować realną regulację w relacji — przygotowałam mini warsztat online:

„Pewność siebie, którą czują konie”

To 3-dniowy mini warsztat interwencyjny online, który odbędzie się w dniach
2–3–4 marca na mojej platformie.

Ogłosiłam go w Walentynki — jako symboliczne zaproszenie do budowania relacji opartej na bezpieczeństwie, zaufaniu i regulacji, a nie na presji i przetrwaniu.

Cena warsztatu tylko do końca lutego wynosi
14 zł zamiast 150 zł.

Nadal są jeszcze wolne miejsca — decyduje kolejność zgłoszeń.

Jeśli chcesz otrzymać informacje o zapisach, napisz w komentarzu:

„Pewność siebie, którą czują konie”

14/01/2026

Stawianie granic w relacji i debatowanie o tym co koń może, a czego nie może jest całkowicie zasadne. Z drugiej strony, nie zawsze jest to takie łatwe do określenia, a tym bardziej, do konsekwentnego egzekwowania.

Był taki czas, gdy pełna kontrola bardzo mi imponowała. Wydawało mi się, że skoro te konie, które oglądałam sobie na filmikach z piękną muzyką w tle, są do tego stopnia posłuszne to przecież musi to wynikać z dobrej relacji z człowiekiem.
Wydawało mi się, że im koń rzadziej mówi nie tym lepiej, bo sprzeciw to przecież niesubordynacja.

Zarówno moje konie jak i inne, które spotkałam na swojej drodze, szczęśliwie dość szybko uświadomiły mi, że to zupełnie nie tak. Uświadomiły mi, że całe nasze spojrzenie na trening jest wypaczone, bo trenujemy konie, aby robiły to co nam się podoba, a nie po to aby dać im głos w dyskusji.

Dr Zeligs była jedną z tych osób, które bardzo mocno ugruntowały we mnie głęboki szacunek do tego co zwierzę mi pokazuje, nawet jeśli nie do końca podoba mi się to co widzę. Zachowanie jest zawsze informacją.
Wierzę, że dobry trening powinien uczyć konia nie tylko nowych guzików, które są nam potrzebne, ale przede wszystkim tego w jaki sposób reagować na środowisko, ludzi i sytuacje, w które zostało wrzucone.

Trening powinien stworzyć język jako pomost między naszym postrzeganiem świata, a zwierzęcia.
Temple Grandin podkreśla, że zwierzęta nie zachowują się „źle”, lecz reagują w sposób, dla nich, najbardziej sensowny w danej sytuacji. Co za tym idzie, kiedy nam wydaje się, że koń “wchodzi nam na głowę” i przekracza granice to nie do końca mamy rację, bo jego perspektywa jest zupełnie inna.

Granice, aby były respektowane muszą zostać przedstawione drugiej stronie w zrozumiały i jasny sposób. Nie agresją, nie nadmierną presją.
Każdy z nas będzie mieć też te granice w innym miejscu. Dla jednego to całkowicie w porządku, że koń wyciera się głową z ogłowiem na sobie o człowieka, dla drugiego kompletnie niedopuszczalne. Cokolwiek wybierzesz - trzymaj się tego i upewnij się, że koń rozumie.

Wielokrotnie powtarzam, że moje granice są bardzo luźne, bo lubię mieć swoje konie blisko i pozwalam im na dużo. Niemniej, na pewno powinny one leżeć tam gdzie wasze bezpieczeństwo.

A wy? Jakie macie zasady w waszej relacji z koniem? 💫

***
ENG:

Setting boundaries in a relationship and discussing what a horse can and cannot do is absolutely important. On the other hand, it isn’t always that easy to define, let alone to enforce consistently.

There was a time when total control really impressed me. It seemed to me, that if the horses I watched in videos with beautiful music in the background, were obedient to such an extent, it must have been the result of a good relationship with a human.
I believed that the less often a horse said “no,” the better - because resistance surely meant insubordination.

Both my own horses and others I met along the way thankfully made me realize quite quickly that this isn’t the case at all. They showed me that our whole perspective on training is distorted, because we train horses to do what we like, rather than to give them a voice in the discussion.

Dr. Zeligs was one of the people who deeply grounded in me a profound respect for what an animal shows me, even if I don’t entirely like what I see. Behavior is always information.
I believe that good training should teach a horse not only new “buttons” that we need, but above all how to respond to the environment, to people, and to the situations it is placed in.

Training should create a language - a bridge between our perception of the world and that of the animal.
Temple Grandin emphasizes that animals do not behave “badly”, they only respond in the way that makes the most sense to them in a given situation. Consequently, when it seems to us that a horse is “walking all over us” and crossing boundaries, we’re not entirely right - because its perspective is completely different.

For boundaries to be respected, they must be presented to the other side in a clear and understandable way. Not through aggression, not through excessive pressure.
Each of us will place those boundaries in a different spot. For one person it’s perfectly fine for a horse to rub its head with the bridle on against a human, for another it’s completely unacceptable. Whatever you choose - stick to it and make sure the horse understands.

I often repeat that my boundaries are very loose, because I like having my horses close and I allow them a lot. Nevertheless, they should certainly be set where your safety is concerned.

And you? What rules do you have in your relationship with your horse? 💫

📸Anita Kot - psi fotograf

23/12/2025

🐴 The Muddy Horse: "YOU SEE DIRT. I SEE MY THERMAL COAT."
The visual focuses on a horse standing in a winter paddock, its coat matted with thick, dried mud "plates." An infographic overlay shows a cross-section of the hair: one side is clean and flat, while the other is mud-crusted, showing how the mud "tents" the hair to create a pocket of warm air against the skin.

YOU SEE DIRT. I SEE MY THERMAL COAT.

"Your grooming brush is stripping away my insulation. In the wild, mud isn't a mess—it’s a windbreaker. It seals my hair follicles against the biting cold and creates a barrier that parasites can't pe*****te. When you scrub me clean for the sake of a photo, you leave me shivering in the wind. Let me be 'dirty' so I can stay warm."

The Biological Reality: Horses utilize piloerection (the ability to fluff up their hair) to trap air. Dried mud acts as a physical sealant, reinforcing this air pocket and preventing the wind from "cutting through" the coat to reach the skin.

📰 FIELD REPORT: The Protective Crust
Angle: Dirt as a Functional Barrier.

[BIOLOGICAL EVALUATION] A horse's winter coat is a dynamic thermal system. When mud dries on the outer guard hairs, it creates a "shell" similar to a ceramic coating. This shell provides two critical unshown benefits: it prevents moisture (rain/snow) from reaching the dense, dry undercoat, and it acts as a "physical shield" against winter gnats and lice that struggle to navigate the hardened exterior.

THE ANATOMY OF THE WINTER "SHIELD"
1. Windproofing and Sealing
The Wind-Chill Factor: A clean, fluffy coat can be parted by a strong gust, allowing cold air to hit the skin directly. A mud-caked coat is "matted" into plates that deflect the wind like a suit of scale armor.

Thermal Retention: The mud acts as a secondary layer of insulation, helping to maintain a consistent skin temperature even when the external environment drops below freezing.

2. Waterproofing the Undercoat
The Shedding Effect: Dried mud often creates a "roofing" effect where snow or freezing rain sits on top of the mud layer rather than soaking into the skin. This keeps the skin dry, which is the single most important factor in preventing Rain Rot (a bacterial skin infection).

3. The Grooming Conflict
Removing the Oils: Over-grooming in winter can strip the natural sebum (skin oils) that provide waterproofing. When you brush off the mud, you often take these essential oils with it, leaving the horse more vulnerable to the elements.

THE "STEWARDSHIP" MANIFESTO
"Prioritize health over horse-show aesthetics."
Respect the "Gross" Look: A horse living outdoors in winter should look a bit rugged. That ruggedness is a sign that their natural defenses are working.

Targeted Grooming: Grooming should be limited to the areas where tack (saddle/bridle) will sit to prevent sores, leaving the rest of the body's "shield" intact.

🤝 Our Duty: Smart Winter Care
Coexisting with a "muddy" horse means knowing when to intervene and when to let nature take the lead.

The Action: The "Minimalist" Winter Protocol.

The "Tack-Only" Brush: Only remove mud from the girth, saddle, and bridle areas. Leave the mud on the flanks, back, and neck where it provides the most insulation.

Check for Skin Health: Instead of brushing, use your hands to "feel" under the mud. You are checking for heat, swelling, or bumps that might indicate an infection hidden beneath the crust.

The "Mud-Out" Shedding: Save the deep cleaning for the spring "shed-out." When the temperatures rise, the horse will naturally shed the mud and the winter hair together.

Provide a Dry Choice: Ensure the horse has access to a dry, bedded area. They should choose to be muddy, not be forced to stand in deep, wet muck that never dries.

A muddy horse is a horse that has successfully adapted to its environment. By leaving the "dirt" alone, you are respecting thousands of years of evolutionary wisdom that knows exactly how to stay warm when the mercury dips.

01/12/2025

❗Dlaczego NIE powinno się dokarmiać koni przed jazdą i podczas siodłania?

Wiele osób chce „zrobić przyjemność” koniowi, podając mu coś smacznego przed jazdą. Niestety — to częściej szkodzi niż pomaga.

1️⃣ Jedzenie przed jazdą zaburza koncentrację i komfort konia.
Gdy koń dostaje smakołyki tuż przed siodłaniem, jego organizm przełącza się w tryb jedzenia, a nie pracy. Pobudza się ślinotok, koń skupia się na żuciu i oczekiwaniu kolejnych przysmaków. Zamiast stać spokojnie, zaczyna się wiercić, sprawdzać kieszenie i tracić uwagę. To nie tylko utrudnia przygotowanie do jazdy, ale też wprowadza niepotrzebne napięcie.

2️⃣ Dokarmianie w nieodpowiednim momencie uczy niepożądanych zachowań.
Podając jedzenie podczas siodłania, często nieświadomie wzmacniamy zachowania, które później stają się problemem: podszczypywanie, kopanie, nachalne szukanie smakołyków, gryzienie czy wchodzenie w przestrzeń człowieka. Koń szybko uczy się, że nacisk i natręctwo „działają”, więc zaczyna stosować je coraz częściej — czasem nawet w sposób niebezpieczny.

3️⃣ Istnieje ryzyko zadławienia.
Jeśli koń je tuż przed zakładaniem ogłowia, może nie zdążyć dobrze przełknąć. Podniesienie głowy, nagły ruch lub napięcie może zwiększyć ryzyko zakrztuszenia czy zadławienia — sytuacji, która bywa bardzo poważna.

4️⃣ Nie każdy koń może jeść wszystko.
Wiele koni ma specjalistyczną dietę, problemy metaboliczne, wrzody, alergie lub nietolerancje. Smakołyk, który Tobie wydaje się niewinny, dla konia może być realnym zagrożeniem zdrowotnym. Dlatego ZAWSZE trzeba upewnić się, co dany koń może jeść.

5️⃣ Nie wolno drażnić koni jedzeniem.
Pokazywanie i chowanie smakołyka, „zabawa” w dawanie i zabieranie czy machanie jedzeniem przed pyskiem to dla konia źródło frustracji. Takie zachowania budują agresję, uczą wymuszania i niszczą zaufanie.

🤔 Jak robić to mądrze?

• Smakołyki podawaj po jeździe, jako nagrodę za współpracę.
• Respektuj dietę każdego konia — nie karm bez pozwolenia.
• Nie ucz konia proszenia, naciskania, gryzienia ani nachodzenia na człowieka.
• Jeśli chcesz zbudować relację — rób jasnymi zasadami, a nie ciągłym podkarmianiem.

Adres

Www. Psychologiajezdziectwa. Place
Warsaw
02-776

Telefon

+48733533355

Strona Internetowa

HTTP://jezdziectwobezprzemocy.pl/, HTTP://jezdziectwobezprzemocy.pl/

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychologia jeździectwa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psychologia jeździectwa:

Udostępnij

Kategoria