08/04/2025
Pamięci Kuby Szczęsnego – Ratownika Medycznego
Z ogromnym smutkiem i żalem żegnamy Kube Szczęsnego, który był jednym z filarów Zespołu Ratownictwa Medycznego w Leśnej Górze. Jego historia to opowieść o odwadze, poświęceniu, ale także o ludziach, których spotkał na swojej drodze, oraz o walce, którą toczył zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym.
Początek w Zespole Ratownictwa Medycznego
Kuba Szczęsny trafił do Zespołu Ratownictwa Medycznego w Leśnej Górze jako młody, pełen zapału i idealistyczny ratownik medyczny. Na początku swojej kariery mógł uchodzić za „bananowe dziecko” – pełne entuzjazmu, ale także nieco naiwne w swoich poglądach i sposobie podejścia do pracy. Jego początkowe nastawienie przypominało młodego człowieka, który dopiero stawiał pierwsze kroki w świecie pełnym trudnych decyzji i trudnych emocji. Jednak z biegiem czasu Kuba szybko zrozumiał, jak wielką odpowiedzialność wiąże się z tym zawodem. Z dnia na dzień dojrzewał, stając się nie tylko doskonałym ratownikiem, ale także liderem w swoim zespole.
Wspaniały lider i kierownik stacji
Z czasem Kuba awansował na stanowisko kierownika stacji Pogotowia. To stanowisko, które pełnił z ogromnym zaangażowaniem, odpowiedzialnością i pasją. Jako kierownik, nie tylko dbał o najwyższy poziom usług ratunkowych, ale także o atmosferę w zespole. Potrafił być autorytetem, ale również przyjacielem i mentorem. Jego decyzje nie były oparte jedynie na doświadczeniu zawodowym, ale także na głębokiej trosce o swoich współpracowników. Był człowiekiem, który potrafił słuchać, inspirować i motywować innych.
Chwile radości i tragedie zawodowe
Podczas swojej kariery Kuba niejednokrotnie zmagał się z trudnymi przypadkami medycznymi. Był świadkiem zarówno cudów życia, jak i nieuniknionych tragedii. Mimo tego, zawsze starał się trzymać emocje na wodzy, pomagając nie tylko pacjentom, ale i swoim kolegom z zespołu. Niezliczone akcje ratunkowe, szybka reakcja w obliczu zagrożenia życia – wszystko to stało się częścią jego codziennego życia.
Przyjaźnie i więzi
Kuba nie był tylko ratownikiem. Był przyjacielem, który służył wsparciem i radą, szczególnie w chwilach kryzysowych. Jego przyjaźń z Nowym, Britney, czy Beniem, a także z całą załogą szpitala, była nieoceniona. Zawsze dbał o atmosferę w zespole i starał się, by każdy czuł się ważny i doceniony. Dla niego ratowanie życia to nie tylko zawód, ale misja.
Wypowiedzi ratowników
~Kuba był dla nas nie tylko kolegą, ale i najlepszym przyjacielem. Jego profesjonalizm i spokój w najtrudniejszych chwilach dawały poczucie bezpieczeństwa. Zawsze można było liczyć na jego pomoc, czy to w akcji, czy w codziennej pracy. To był człowiek, który nie tylko ratował życie, ale potrafił podnieść na duchu każdego z nas. (Nowy)
~Jako kierownik stacji miał zawsze otwarte drzwi dla każdego. Był autentyczny, troskliwy, a jednocześnie stanowczy w działaniu. Jego podejście sprawiało, że czuliśmy się w zespole jak rodzina. Wspomnienie o Kubie zostanie z nami na zawsze. (Martyna)
~Dla mnie Kuba był wzorem i mentorem. Wiele się od niego nauczyłam, zarówno o pracy ratownika, jak i o życiu. Jego poświęcenie i pasja były niezrównane. Brak mi słów, by wyrazić, jak bardzo będziemy tęsknić za jego obecnością. (Britney)
Pożegnanie
Niestety, w tragicznych okolicznościach zakończył się żywot Kuby. W trakcie jednej z akcji ratunkowych, po wezwaniu do zbiorowego zatrucia czadem, Kuba został poważnie poszkodowany. Mimo nieustannej walki o życie, tragiczna diagnoza lekarzy w szpitalu nie pozostawiła nadziei. Jego śmierć to ogromna strata dla całego Zespołu Ratownictwa Medycznego, ale także dla wszystkich, którzy mieli przyjemność go poznać.
Pamięć o Kubie
Kuba będzie na zawsze obecny w sercach tych, którzy go znali. Jego oddanie pracy, poświęcenie i nieustanna walka o życie innych, staną się inspiracją dla wszystkich, którzy na co dzień zmagają się z trudami pracy ratownika medycznego. Jego historia to nie tylko opowieść o człowieku, który ratował innych, ale także o tym, jak wielką rolę odgrywa ludzka solidarność, przyjaźń i troska o drugiego człowieka.
To oświadczenie od Dyrekcji Szpitala w Leśnej Górze oraz Kolegów i Koleżanek z Stacji Pogotowia Ratunkowego.