24/01/2026
Pokazywać wizerunek dziecka w sieci, czy nie?
Często widzę zdjęcia USG z radosną nowiną. Czy ktoś pyta płodu, czy chce, by jego pierwszy wizerunek był w internecie?
Nie.
Ale często ci sami rodzice potem mówią: "Nie będę pokazywać twarzy dziecka" lub krytykują tych co to robią. Paradoks? Może…
Ja, będąc mamą Aleksa, nawet chwili się nie zastanawiałam. Od pierwszych dni podjęłam decyzję, że będzie ze mną obecny – na zdjęciach, w naszej codzienności także tej online.
🤷🏼♀️Czy to dobre, czy złe? Dowiem się po latach. Jestem w tym jednak konsekwentna. Gdy Aleks raczkował, razem z nim raczkowały social media. On się rozwija, podobnie jak życie w internecie - czy tego chcemy czy nie …
Dzieci są i były w reklamach, filmach, programach. Jak widać, nie zawsze kończy się to tragedią. Dzieci publicznych osób żyją na oczach wszystkich – i ma badań mówiących że to ich skrzywdziło …
Szanuję do granic decyzję rodziców, którzy ten wizerunek chronią. Doświadczenie jednak pokazało mi, że gdy te dzieci osiągają "decyzyjność", często z podwójną siłą wrzucają swoją twarz w internet. Ciekawe, prawda?
Także – co robić, będąc rodzicem?
Ja osobiście lubię widzieć dzieci w przestrzeni publicznej. Lubię prawdziwe rodzicielstwo.
A WY? Co o tym myślicie?
Czy może po prostu powinno być tak, że to decyzja rodzica – świadoma, przemyślana – i nikomu nie powinno się wtrącać, oceniać, czy robi dobrze, czy źle? Każdy wybiera swoją drogę w tej nowej, cyfrowej rzeczywistości.
Na naszych wyjazdach Family Flow zawsze pytam , czy rodzice wyrażają zgodę na zdjęciu i publikacje. I nie było jeszcze ani jednej sytuacji, by ktoś się nie zgodził. A to są przecież niezwykle świadomi, zaangażowani i mądrzy rodzice.
Więc po co to oceniać? Może zamiast zakładać, że publikowanie wizerunku dziecka to z założenia krzywda, zaufać decyzji i intuicji rodziców, którzy – tak jak ci na moich wyjazdach – podejmują tę decyzję z pełną rozwagą?
P.S. Jestem ciekawa Waszych przemyśleń, ale też Waszych konsekwentnych zasad. Dajcie znać w komentarzach 👇