02/05/2026
„Jesteś zbyt wrażliwa”, „Każdy tak ma”, „Zdolna, ale leniwa”. Ile razy to słyszałaś?
Dla osoby z AuDHD codzienność to wieczne napięcie. To ten moment, kiedy wyjście po bułki staje się misją logistyczną, bo boisz się, że w sklepie będą za jasne światła albo ktoś Cię dotknie w kolejce. To paraliż, który sprawia, że siedzisz na kanapie z pełnym pęcherzem przez godzinę, bo nie możesz „przełączyć” mózgu na tryb wstawania.
Wiem, że boisz się kolejnego terapeuty, który powie Ci, żebyś „praktykowała wdzięczność”. Ja też bym się bała.
Ale rzetelna diagnoza to moment, w którym przestajesz być „dziwna” i „trudna”, a stajesz się osobą z konkretną neurobiologią. To koniec walki z samą sobą o to, by być „normalną”.
Nie musisz przychodzić do mnie. Ale idź do kogoś, kto rozumie, czym jest maskowanie i dlaczego buczenie lodówki może boleć. Od tego zaczyna się wolność.
👇 Napisz w komentarzu: która z tych sytuacji z karuzeli najbardziej opisuje Twój wczorajszy dzień.