Gabriela Sułkowska

Gabriela Sułkowska Jestem psycholożką, psychoterapeutką

01/12/2025

Zapraszam🍀🌿💚

20/11/2025

23 listopada, godz 17:00, ul. Lekarska 16/18.

Jeśli planujesz przyjść, daj mi wcześniej znać: 607 264 039
Lub na adres kontakt@gabrielasulkowskawirowska@gmail.com

To, czego doświadczyłam i co otrzymałam w ciągu tych dwóch fantastycznych szkoleń z Jay Levinem przeszło moje najśmielsz...
15/11/2025

To, czego doświadczyłam i co otrzymałam w ciągu tych dwóch fantastycznych szkoleń z Jay Levinem przeszło moje najśmielsze wyobrażenia.

Kontakt. Ludzie. Perfekcyjna organizacja i przecidowne tłumaczenie.

Dziękuję. Jestem bardzo wzruszona i dumna.

Już od dawna myślę o wyjściu z Pacjentem z gabinetu na spacer. Chyba czas się ruszyć 😊
11/11/2025

Już od dawna myślę o wyjściu z Pacjentem z gabinetu na spacer. Chyba czas się ruszyć 😊

Ciekawy artykuł mi wpadł. Myślę, że zainteresuje każdego, kto potrzebuje chodzić biegać, myśleć i budować pojemność na siebie i życie w ruchu i przestrzeni.

Artykul „The Walking Drive” autorstwa Lily Meyersohn, opublikowany w TAP Magazine opisuje współczesny rozwój i znaczenie terapii w ruchu, czyli terapii spacerowej (walking therapy) -formy pracy psychoterapeutycznej odbywającej się podczas wspólnego spaceru pacjenta i terapeuty. Artykuł łączy wątki kliniczne, historyczne i psychoanalityczne, pokazując, że chodzenie może stać się nie tylko alternatywą dla terapii w gabinecie, lecz także sposobem przywrócenia cielesności, relacyjności i zakorzenienia w świecie.

Po krótce opiszę treść, a link do artykułu wstawiam w komentarzu.

Nowe rozumienie popędu tzw. 'pulsion viatorique'

Meyersohn rozpoczyna od koncepcji Gérarda Haddada, który zaproponował nowy rodzaj popędu 'pulsion viatorique", czyli popęd wędrowny / chodzenia. Zanim człowiek staje się istotą mówiącą, jest istotą chodzącą; ruch jest pierwotną formą istnienia. Wspomina, że w micie o Edypie była mowa o okaleczonych przez ojca stopach, które uniemożliwiały mu chodzenie. To mit, który ma szczególne znaczenie dla psychoanalizy.

Rozwój terapii spacerowej

Okazuje się, że coraz więcej terapeutów z różnych nurtów włącza spacery do swojej praktyki – w parkach Nowego Jorku, na plażach Los Angeles, w wiejskich krajobrazach Wielkiej Brytanii.
Powody:

*wzmacnianie przymierza terapeutycznego,

*obniżanie hierarchii i napięć w relacji,

*przywrócenie kontaktu z naturą i światem społecznym,

*fizyczna ulga wobec ograniczeń terapii „na krześle”

*Wielu pacjentów, zmęczonych terapią online po pandemii, szuka dziś terapii w ruchu i obecności przy naturze.

Kontener i przestrzeń terapeutyczna

Psychoanaliza tradycyjnie operuje pojęciem „kontenera” (Bion) - zamkniętej przestrzeni, w której analityk utrzymuje i przetwarza emocje pacjenta.
Okazuje sie, że terapeutyczne „trzymanie” może mieć miejsce także w otwartej przestrzeni, gdzie krajobraz i natura stają się współ-kontenerem.
Przykład: brytyjska terapeutka Lara Just opisuje, że na zewnątrz „uważność” działa inaczej: natura uczestniczy w relacji, rozszerzając ją w triadę: pacjent-terapeuta-świat.

Mam teraz w myślach wiele obrazów rodziców, którzy chodzą po pokoju, mieszkaniu, spacerują długie godziny na dworze z małym dzieckiem kołysając je lub kładąc w wózku. Czy to może tworzenie psychicznego kontenera? Co dzieje się w naszych umysłach, gdy chodzimy i przetrawiamy silne stany emocjonalne niemowląt? Dlaczego chodzimy? Jak chodzenie pomaga nam w myśleniu? W przetwarzaniu pierwotnych stanów? W czuciu?

Nie dla odcieleśnienia

Według psychoanalityka Fernando Castrillona, coraz więcej młodych pacjentów „mówi poprzez ciało”. Cierpi somatycznie, zanim znajdzie słowa.
Terapia w ruchu pozwala przywrócić jedność psyche i somy, zamiast traktować ciało instrumentalnie, terapeuta i pacjent doświadczają go jako części procesu symbolizacji.
Dla Castrillona „kiedy pacjent chodzi, on mówi” jego ciało uczestniczy w akcie mówienia.
Spacer ujawnia też fizyczność relacji: obecność ciała, oddechu, granic, wstydu. Chodzenie obok siebie, bez kontaktu wzrokowego, może redukować lęk i poczucie oceniania, paradoksalnie zbliżając tę formę do klasycznej sytuacji freudowskiej z kanapą, gdzie pacjent mówi bez patrzenia na analityka.

Freud i pierwsi „chodzący analitycy”

Choć psychoanaliza kojarzona jest z kanapą, Freud sam prowadził „analizy w ruchu” - np. z kompozytorem Gustavem Mahlerem, podczas czterogodzinnego spaceru w 1910 r. po kanałach w Lejdzie.
Freud i jego następcy (Reich, Ferenczi) rozumieli znaczenie ciała, lecz w rozwoju instytucjonalnym psychoanaliza oddzieliła się od ruchu i przestrzeni publicznej, wybierając zamknięty gabinet jako „kontrolowane środowisko”.

To ciekawe, bo jak myślę o Freudzie, ale także o innych myślicielach to także pojawia mi się obraz myślenia i chodzenia. A więc w ruchu!

Terapia spacerowa w opiece środowiskowej

Nie każdemu taka metoda służy, ale bywa skuteczna w pracy z osobami po traumie, z psychozami czy z pacjentami, którzy źle znoszą zamknięcie.
Czasem to właśnie otwarta przestrzeń daje poczucie kontenerowania, szczególnie osobom, dla których ściany kojarzą się z instytucjonalnym przymusem czy więzieniem.
Castrillon przywołuje przykład pacjenta z psychozą, który dopiero podczas spaceru zaczął mówić - ruch uruchomił symbolizację.

I faktycznie w ramach szpitali psychiatrycznych wiele placówek stara się o to by możliwy byl ruch. Ale myślę, że tutaj w Polsce niebardzo w gabinetach jeszcze przychodzi nam to do głowy, szczególnie w przypadku osób dorosłych. Terapeuci dziecięcy naturalnie ruch mają wpisany w gabinet, ale czy często wychodzą z dziećmi i młodzieżą na spacer prowadząc terapię?
Rozmawiając i chodząc?

W Ameryce Południowej, zwłaszcza w Argentynie i Brazylii, od lat 60. rozwija się metoda terapeutycznego towarzyszenia (TA). Jest tk forma „chodzącej terapii” zorientowanej psychoanalitycznie. Terapeuci towarzyszą pacjentom w ich codziennych aktywnościach, nie ograniczając pracy do gabinetu. Celem jest zanurzenie się w świecie pacjenta, nie jego adaptacja do normy.
Ciało, przestrzeń i gest stają się częścią komunikacji tak jak u pacjenta nieposługującego się mową, który „wybierał drogę” jako formę wypowiedzi.

Terapia uliczna (Street Therapy)

W USA najbliższym odpowiednikiem TA są programy mobilnych zespołów terapeutycznych pracujących z osobami bezdomnymi i psychotycznymi.
Przykład: Natalie Casagran Lopez z Nowego Jorku prowadzi sesje z pacjentami na ulicach - czasem rozmawiają, idąc między samochodami czy siedząc na krawężniku.
Miasto staje się środowiskiem trzymającym, a terapeuta uczy się reagować na rytm pacjenta i jego terytorium. Takie „zanurzenie” w świecie pacjenta pozwala uniknąć przymusu asymilacji i daje szansę na transformację doświadczenia miejsca naznaczonego cierpieniem.

Meyersohn pokazuje, że chodzenie w terapii nie jest modą ani „fitnessową” alternatywą dla gabinetu, lecz powrotem do pierwotnego wymiaru psychicznego doświadczenia, czyli do ruchu, ciała i przestrzeni wspólnej. Te myśli wzbudzają wiele pytań i wątpliwości, ale trzeba przyznać, że są bardzo ożywcze i inspirujące.

Myślę, tez o tym co mówią od lat ciała psychoterapeutów siedzących godzinami w fotelach. Chorobą zawodową stają się bóle kręgosłupa. Trawiąc emocje w unieruchomionym ciele coś działa nie tak. Z drugiej strony nie zawsze chodzić można. Nie zawsze trzeba. A czasem koniecznych jest wiele sesji, by ruch w życiu pacjenta mógł się dopiero pojawić. Jednak połączenie przestrzenności ruchu fizycznego i psychicznego w psychoterapii otwiera ciekawe horyzonty.

Co myślicie? Hmm?

Grafika z artykułu w The American Psychoanalyst - TAP (link w komentarzu) autorstwa Tati Nguyễn

06/11/2025

Zapraszam na:
"Krąg Karmiący - dla Karmiących".

Kiedy?
23.11.2025 godz. 17:00-19:00.

Gdzie?
Ul. Lekarska 16/18
00-610 Warszawa

Więcej informacji wkrotce.🍀

Niezmiennie uczę się dbania o siebie. To proces. Zauważyłam, że dbanie, to nie tylko "branie dobrych rzeczy", to także (...
01/11/2025

Niezmiennie uczę się dbania o siebie. To proces.

Zauważyłam, że dbanie, to nie tylko "branie dobrych rzeczy", to także (a może zwłaszca) rezygnowanie z nadmiaru (wszelakiego).

Zmieniam FOMO na ROMO (Fear Of Missing Out na Relif Of Missing Out ;)

I przypomina mi to metaforę ogrodu - nie wystarczy raz posiać i tyle. Warto siebie zasilać stale. Pielić chwasty, wzmacniać, karmić, po prostu troszczyć się.

Według mnie, warto zadawać sobie pytanie: "czy to mi służy?" lub "jak się z tym mam?".

Moim celem na listopad jest ćwiczenie się w pomieszczaniu dobrostanu. Bo w trudne już umiem. I w wytrzymaywanie też. Ale to mi nie służy, więc pozwalam temu odchodzić.

Pięknych pożegnań tej jesieni Wam życzę. I pięknych porządków. 🍁🍂🕸
Jeśli masz ochotę, zrób dziś jedno ćwiczenie. Pożegnaj jedną rzecz (najlepiej małą, może to być jakiś przemiot, ciuch cokolwiek, co już Ci nie służy) i zobacz jak się z tym poczujesz :)

03/09/2025

Bez samodyscypliny nie ma wolności 💚

Zapraszam na terapię indywidualną.Od połowy lipca mam gotowość na otwarcie dwóch nowych procesów.Jest przestrzeń, jest g...
03/07/2025

Zapraszam na terapię indywidualną.

Od połowy lipca mam gotowość na otwarcie dwóch nowych procesów.

Jest przestrzeń, jest gotowość - z serca zapraszam.

Z Miłością🍀

Pusta siłownia - luksus i komfort bardzo rzadko spotykany.A komfort i przyjemność tym większe, że nie wywołane poczuciem...
25/12/2024

Pusta siłownia - luksus i komfort bardzo rzadko spotykany.

A komfort i przyjemność tym większe, że nie wywołane poczuciem winy, które "wywala" na ćwiczenia przemocowo. Człowiek jest wtedy (w poczuciu winy) nasiąknięty lękiem, żalem i często nienawiścią do siebie. Przerażony. Bo zjadł "za dużo", "bo "jest" beznadziejny [myśl]", bo nasłuchał się przy stole wigilijnym nieprzyjemnych rzeczy itd. Bo przyszły emocje, z którymi nikt nie nauczył ją/go sobie radzić. Albo takie, na które nie było się gotowym, albo wcale się ich nie chciało. Napięcie podsuwa wiele toksycznych myśli, często uruchamia automatyczne schematy, które zamiast chronić, zadają ból i cierpienie.

Każdemu człowiekowi życzę, żeby ruch był dla niej/niego/nich źródłem frajdy, przyjemności, a nie przymusu, czy kary.

Życzę, żeby celebrować piękno Ciała, jego umiejętności, a nie zawężać siebie do jakiegoś rozmiaru.

Życzę Wam więcej DOŚWIADCZANIA, a mniej oceniania ⚘️🌺

03/12/2024

"Moje" nie jest przeciwko Tobie💚

Byłam i ja. Idę w stronę Ekoterapii i tkania wsparcia dla podtrzymywania ważnych połączeń💚💚💚
25/11/2024

Byłam i ja. Idę w stronę Ekoterapii i tkania wsparcia dla podtrzymywania ważnych połączeń💚💚💚

V krąg dla ekopsychoterapii już za nami.

https://facebook.com/events/s/v-krag-dla-ekopsychoterapii/1050126340222314/

To było fantastyczne spotkanie, które pulsuje jeszcze w przestrzeni.
Moment, w którym osoby o zielonych duszach spotykają się i w kręgu dzielą swoimi darami, alchemicznie zmienia rzeczywistość.

Meandrowałyśmy przez różne krajobrazy i wątki.

Pojawił się temat pracy na rzecz uznania Odry za osobowość prawną. Będziemy jako społeczność współpracować w tym obszarze. Szczegóły tego, jak można pomóc w linku pod postem.

Rozśpiewałyśmy przestrzeń, przybyły pieśni o wodzie. O prawie do tego, co żywe i zdrowe.

Był czas na poezję, obejmującą relację ze światem pozaludzkim.
Był czas wymiany w sprawie nowych inicjatyw związanych z ekopsychologią i ekoterapią.
Był czas wspólnego ucztowania.
Był czas rozpoznawania przynależności do społeczności ekopsychoterapeutycznej i poszukiwanie w niej miejsca.

Rodziły się pytania:

Czy mogę przynależeć i jak chce przynależeć?
Jak formułuje się ekoterapeutyczna tożsamość?
Jakich środków potrzebujemy by łączyć swoje zasoby, by chronić Ziemię?
Co mogę dać od siebie w kręgu i co jest moją intencją?

Był czas snucia wizji. Rozkwitały pomysły na kolejne spotkania. Energia bulgotała, wrzała, rosła.

Przybyły też sny o domu. Sny o nowych opowieściach, które obejmują wszystkie związki.

Dom ciało, dom relacja, dom Ziemia.
Będziemy pisać, namyślać się i współtworzyć.

I dużo ciepła było, wrażliwości i tkania połączeń.

I kącik literacki. I teatr japoński jako forma edukacji ekologicznej. I film o Simonie Kossak. I pieśń wdzięczności.

Przy Iluzjonie- Gabinety dziękujemy za udostępnienie przestrzeni.Tu jest naprawdę dobrze.

Następne spotkanie już w styczniu.
Zapraszamy!

Adres

Ulica Lekarska 16/18
Warsaw
00-610

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 16:00 - 22:00
Wtorek 16:00 - 22:00
Środa 08:00 - 12:00
16:00 - 22:00
Piątek 11:00 - 14:00

Telefon

+48607264039

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabriela Sułkowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabriela Sułkowska:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria