02/01/2026
Pierwsza pełnia w tym roku już jutro po 11 rano się dopełnia. Będzie to pełnia w znaku Raka. Kontaktuje nas ona z energią matki, dzieciństwa. Rak ze swoją nutką nostalgii mocno akcentuje również naszą przeszłość i nasze korzenie. Jego tęsknota wędruje szlakiem tych, co były przed nami. Zaprasza nas na wycieczkę wstecz. Do bramy wejścia na ten świat. Do rzeki rodu, aż ku źródłu rodu. Jest bramą do świata przodków, odkrycia co tu płynie. Tu poczuwamy tajemnice rodu. Te, które poprzez naszą bramę narodzin niesiemy w naszej ścieżce życia. Wreszcie cofa nas do prawieków, do pradawnych kultur, aż ku wielkiej wodzie, z jakiej pochodzimy. Ku wielkiej Matce, w której wszystko ma swój początek. Do źródła pramaterii. Archetypów.
Dlatego pełnia w tym znaku daje nam tu dostęp zarówno do zasobów, jak i naszych deficytów w tych tematach.
🌙Matka – materia – materializacja. Na ile sięgam po tę moc dawania życia – czyli kreowania. Materializowania? Na ile czuję się bezpiecznie w tym temacie?
🌙 Na ile czuję się kochana, akceptowana, chciana?
🌙 Jakie deficyty w temacie matki się pojawiają?
🌙 Czy pozwoliła mi dorosnąć, czy siedzę dalej w jej cieniu, czekając na zgodę, akceptację lub pochwałę?
🌙 Czy ufam już sobie, czy wciąż innych pytam o radę i zgodę?
🌙 Czy rozpoznaje jakie deficyty, wyzwania ponad miarę regresują mnie do mojego wewnętrznego dziecka i do jego reakcji i emocji?
🌙 Czy biorę odpowiedzialność za swoje życie jako dorosła i uwalniam innych z tej roli. Głownie dziecko w sobie?
🌙 Wreszcie czy dbam o swoją wewnętrzną matkę? Uzdrawiam jej obraz zabarwiony zachowaniami i cechami osobistej matki? Budzę w sobie miłość i akceptację do siebie. Wiem jak zadbać o siebie. Szanuje swoje cykle.
Ta pełnia to piękny czas, by się nakarmić i dorosnąć. Znak raka to obręb domu. Ciała. Kraina naszych emocji. Bezpieczne i znane.
Pełnia pozwala nam zaczerpnąć u źródła archetypowej matki. Poczuć jej zasoby. Poczuć podłączenie do źródła uzdrowić się, urosnąć i ruszyć dalej. To niczym moment decyzji w etapach życia bohaterki. Czy się odważę? Czy wyjdę poza znane? Czy czuję zasilenie u korzeni? Czy będę dzięki temu czuć się bezpiecznie w świecie? Czy wyjdę poza obręb domu rodzinnego jako jednostkę i pójdę w świat? Jeśli się odważymy, to ruszamy z jej zasileniem w świat.
A jest po co ruszać – bo piękna kreatywna trójca czeka na nas na niebie Wenus, Słońce i Mars w kolejnych dniach spotykają się w pięknej koniunkcji. Dodając skrzydeł, mocy i kreacji oraz kontaktu z duszą.
Czego pragnę? Co mnie woła? Jaką mam moc? To piękne energetyczne połączenie zasilone Jowiszem może nas ponieść lub porwać. Osadzajmy się zatem w ciele i korzeniach. I kreatywną energię materializujmy w świecie. Oby ten rok był dla was piękną wyprawa Bohaterki. Ze źródła po swoją manifestację i realizację. I odkrycie i niesienie swego daru dla świata. W ten weekend budujmy do tego korzenie.
Jutro poleci do was mailing z propozycją wspierającego ćwiczenia na temat wielkiej matki i propozycja warsztatów na najbliższy czas.
Pięknego weekendu dla was. Zadbajcie o swoje potrzeby. Dajcie przestrzeń swojej wrażliwości.