Happy Horse Massage Paulina Puchala

Happy Horse Massage Paulina Puchala Diagnostyka * Masaż koni * Stretching * Dopasowanie siodeł * Warsztaty i szkolenia Naprawia uszkodzone mikrowłókna mięśniowe- aktynę i miozynę.

*Professional deep horse massage.
*Masaż koni jaki wykonuję, jest to masaż głęboki, który ma właściwości lecznicze. Poprawia ogólny stan konia, relaksuje system mięśniowy i nerwowy, usprawnia przewodnictwo nerwowe, poprawia krążenie krwi i limfy. Stosowany jako profilaktyka zapobiega wielu po treningowym kontuzjom.

W nowej odsłonie ❤️ Ponownie dostępna ❤️ Idealny pomysł na prezent 🎁 Do kupienia na www.paulinapuchala.com  .com
21/12/2022

W nowej odsłonie ❤️ Ponownie dostępna ❤️ Idealny pomysł na prezent 🎁 Do kupienia na www.paulinapuchala.com .com

Profesjonalna fizjoterapia w zasięgu ręki dla każdego :)
14/05/2018

Profesjonalna fizjoterapia w zasięgu ręki dla każdego :)

Chcesz zarabiać razem z NAMI?

Wybierz najlepszy sprzęt dla Twoich koni i sfinansuj go w formie leasingu! Szczegóły u naszych agentów oraz na naszej stronie:
http://www.activomed.pl/inwestuj/

Profesjonalna fizjoterapia dostępna od ręki dla każdego :)

A jak to jest z Wami?
07/05/2018

A jak to jest z Wami?

Kiedy uzmysłowimy sobie, że konie przez wiele lat żyły pozostawione same sobie w nieograniczonej niczym naturze i zestawimy ten obrazek z dzisiejszym światem – gdzie koń jest całkowicie zależny od człowieka, zrozumiemy jak wiele...

Do poczytania dla wszystkich koniarzy 🦄
02/05/2018

Do poczytania dla wszystkich koniarzy 🦄

Koń to sportowiec, to już wiemy. Im większe obciążenia fizyczne tym większa potrzeba stosowania fizjoterapii – jesteśmy tego świadomi. Ale czy wiesz jakie inne mogą być czynniki generujące stres i napięcia u twojego konia?...

Konferencja już za tydzień - a tymczasem krótki wywiad do "Gallopu" odnośnie idei konferencji. Zapraszam do lektury :)
29/08/2017

Konferencja już za tydzień - a tymczasem krótki wywiad do "Gallopu" odnośnie idei konferencji. Zapraszam do lektury :)

KONFERENCJA JUŻ W PRZYSZŁY WEEKEND - jeśli w dalszym ciągu zastanawiasz się czy wziąć udział zapraszamy do przeczytania krótkiego wywiadu z organizatorką konferencji Pauliną Puchałą, który ukazał się w sierpniowym "Gallopie". Wywiad przeprowadziła Anna Mędrzecka.

Jak narodził się u Pani pomysł na konferencję?

Od kilku lat uczę w mojej szkole szeroko pojętej fizjoterapii koni. Tam widzę jak kompleksowa wiedza ze wszystkich praktycznie dziedzin „dookoła konia” ma ogromny wpływ na całokształt jego zdrowia. Fizjoterapia to bowiem coś więcej niż tylko techniki manualne i sprzęty do fizykoterapii. Z końmi pracuję zawodowo od 2009 roku, przez tych kilka lat miałam okazję nie tylko badać setki koni, ale także rozmawiać z ich właścicielami. Moje wnioski są jednoznaczne: im większą wiedzę mają właściciele bądź jeźdźcy z tematów „jeździeckich” i im bardziej są oni świadomi jak funkcjonuje ciało konia i czego potrzebuje, tym konie są zdrowsze, a tym samym bardziej szczęśliwe . Kiedy zaczęłam realizację mojego marzenia pt.: „Szkoła Fizjoterapii Koni” wiedziałam, że nie może w niej zabraknąć specjalistów z dziedzin, które nie dotyczą może bezpośrednio fizjoterapii, lecz mają bezpośrednie przełożenie na przebieg rehabilitacji u koni. W większości w mojej szkole wykładają moi dobrzy przyjaciele, których poznałam właśnie dzięki koniom. W trakcie kolejnej edycji kursu „Fizjoterapii koni” zrozumiałam, że absolwentów szkoły jest w dalszym ciągu zbyt mało, aby uświadamiać właścicielom, jak ważny wpływ na zdrowie konia mają wszystkie aspekty jego użytkowania i utrzymania. Tak właśnie narodził się pomysł na konferencję. Chcę podzielić się tą cenną wiedzą z jak największą ilością osób, dzięki czemu mam realną szansę pomóc nie setkom, ale tysiącom koni w całej Polsce. Konferencja ma być z założenia imprezą cykliczną i będzie organizowana co roku w terminie wrześniowym.

Do kogo skierowana jest konferencja?

Do każdego kto użytkuje bądź tylko kocha te piękne zwierzęta. Wiedza, która zostanie przekazana na konferencji to wiedza podstawowa. Każdy z prelegentów będzie poruszał konkretne zagadnienia w sposób prosty i zrozumiały. Chcę, aby każdy uczestnik konferencji, bez względu czy jest lekarzem weterynarii czy jeźdźcem czy tylko miłośnikiem koni, wyniósł z niej jak najwięcej cennej wiedzy, którą będzie mógł wykorzystać na co dzień w pracy z koniem.

Czy ta wiedza nie jest zarezerwowana tylko dla specjalistów z konkretnych dziedzin?

Prelegenci nie mają za zadanie wykształcić specjalistów ze swoich dziedzin, ale zarysować temat w taki sposób, by każdy kto jeździ konno rozumiał zależności między pracą danego specjalisty, a zdrowiem konia. Chcę pokazać, że koń jest całością i należy podchodzić do niego w sposób holistyczny. Nie można koncentrować się tylko na kopytach, dobrze dopasowanym sprzęcie czy prawidłowym treningu. Sukces w przypadku duetu koń jeździec ma wielu ojców i są nimi bez wątpienia właśnie tacy specjaliści jak tegoroczni prelegenci naszej konferencji.

Czy mogłaby Pani przybliżyć nam idee wystąpienia każdego z prelegentów? Dlaczego akurat przedstawiciele tych konkretnych dziedzin wystąpią na konferencji?

Ponieważ jest to pierwsza konferencja poruszająca szeroko pojęty temat fizjoterapii musiałam zacząć od tematów najbardziej kluczowych i takich, które nie do końca są oczywiste. O tym, że konie to sportowcy i powinny mieć zapewnioną fizjoterapię wie już większość jeźdźców, jednak nie każdy zdaje sobie sprawę jak olbrzymi wpływ na przebieg rehabilitacji mają poszczególni specjaliści a w szczególności sam właściciel.

Żywienie konia to temat, od którego należy bezwzględnie zacząć. Konie żyjące w naturze żywiły się tym, co same znalazły. Od kiedy jednak człowiek je użytkuje i oczekuje od nich spektakularnych wyników sportowych, należy traktować temat żywienia koni jako najbardziej istotny aspekt, mający wpływ na wszystko. Dostarczane w pożywieniu składniki odżywcze budują ciało konia. Konie użytkowane przez człowieka potrzebują pożywienia nie tylko do budowania komórek swojego ciała, ale także do wysiłku fizycznego, który im organizujemy. Konie w naturze nie skakały, nie trenowały regularnie, nie nosiły jeźdźców na grzbiecie, zatem każda aktywność fizyczna nie będąca w końskiej naturze musi mieć swoje pokrycie w otrzymywanej paszy, zarówno pod kątem ilości jak i jakości. Jeśli nasz koń trenuje regularnie należy zwiększyć mu ilość kalorii w paszy oraz zapewnić makro i mikroelementy, które często koń traci chociażby z potem. Do wysiłku fizycznego dochodzi często permanentny stres związany chociażby z wyjazdami na zawody. Zbilansowanie końskiej diety nie jest proste a niedobory np. cynku czy selenu mogą zaburzać prawidłową gospodarkę metaboliczną mięśni i powodować nadmierne napięcie mięśni. W takim przypadku żaden masaż, powtarzany nawet kilkukrotnie w ciągu tygodnia nie spełni swojego zadania, bowiem źródło napięć nie leży w samym mięśniu.

Psychologia treningu konia – końskie ciało nie różni się bardzo od ludzkiego. To, jak ogromny wpływ na nasze ciało ma przewlekły stres, już wiemy. To, jak ogromny wpływ na ciało konia ma jego stres, jest jeszcze dla wielu wielką zagadką. Prawda jest taka, że im bardziej „zrelaksowany” i stabilny emocjonalnie koń, tym jego ciało mniej choruje. W swojej pracy mam okazję masować konie jeżdżące w różnych dyscyplinach jeździeckich, a także konie, które jedynie tuptają na spacery do lasu. Zauważyłam jedną ważną zależność: o tym w jakim stanie jest końskie ciało wcale nie decyduje intensywność i trudność w treningu tylko sposób jego prowadzenia. Mam sposobność pracować z mistrzowskimi końmi zarówno skoków, ujeżdżenia czy nawet westernu i ciała tych koni są często w dużo lepszej formie niż te konie, które mają teoretycznie lżejszą pracę, ale ich właściciele i użytkownicy mają znikomą wiedzę odnośnie samych koni. Nie chodzi wcale o to, aby każdego konia posadzić na kozetce u psychologa, choć zapewne nie jeden miałby wiele do powiedzenia. Jeśli zrozumiemy kim są konie, jaka jest ich natura, łatwiej będzie się nam porozumieć a tym samym ograniczymy stres powstały z tych właśnie nieporozumień. Konie pozostające w ciągłym permanentnym stresie nie tylko gorzej się uczą ale częściej chorują. Lęk i stres mają bezpośrednie przełożenie na końskie ciało a napięte mięśnie są o wiele bardziej narażone na kontuzje.

Końskie kopyta – to temat przewodni naszej konferencji. Nasi prelegenci przedstawią swoje totalnie różne zdanie dotyczące końskich kopyt. Kuć czy nie kuć – to pytanie pada najczęściej i jest zmorą wielu użytkowników koni. Prawda jest taka, że na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. To, czy konia powinno się okuć, musi być decyzją podjętą indywidualnie do każdego przypadku z osobna. W grę wchodzi wiele czynników, które często są decydujące. Konie w naturze rzecz jasna chodziły boso, ale przemierzały ok. 30 km w większości stępem. Podłoże po jakim chodziły nie było asfaltem ani grząskim piaskiem. Biomechanika kopyta nie zmieniła się przez setki lat, jednak nasze wymagania względem koni już tak. Musimy zdać sobie sprawę, że nie jesteśmy w stanie zapewnić koniom warunków zbliżonych do naturalnych, bo gdybyśmy faktycznie chcieli musielibyśmy wypuścić je wolno i nic od nich nie chcieć. Zatem decyzję o ubraniu w podkowy, chyba jedną z ważniejszych w życiu każdego konia, odnośnie powinniśmy podjąć w pełni świadomi plusów i minusów takiego zabiegu. Każdy z prelegentów przedstawi swoje argumenty za i przeciw i to w gestii słuchaczy będzie podjęcie ostatecznej decyzji odnośnie ich własnego konia. Od kopyt zaczyna się wszystko. Dobrze utrzymane gwarantują długie użytkowanie konia w zdrowiu. Zaniedbane są przyczyną wielu kontuzji oraz schorzeń zarówno układu kostnego jak i mięśniowego. Należy zatem zwrócić na nie szczególną uwagę.

Weterynarz jako nieodłączny członek jeździeckiej załogi – lekarz weterynarii jest bez wątpienia osobą decydującą o wszystkim. To on zezwala bądź zabrania na użytkowanie konia, gdyż wie najlepiej czy jego stan zdrowotny pozwala mu na uprawianie sportu czy też należą się mu kilkumiesięczne wakacje. Tegorocznym tematem będą ścięgna, które są chyba największą zmorą wszystkich koni sportowych. To, w jaki sposób się kontuzjują oraz jak je leczyć i rehabilitować, powinno być tak zrozumiałe dla wszystkich użytkowników koni jak dwa razy dwa.

Właściciel konia jest jego najważniejszym fizjoterapeutą – właściciel konia bądź jego opiekun czy też jeździec to osoby przebywające z koniem najwięcej czasu. Fizjoterapeuta spędza z koniem raptem kilka godzin w tygodniu i nawet najbardziej rzetelnie wykonana przez niego praca nie gwarantuje sukcesu, jeśli osoba decydująca o koniu na co dzień nie będzie przestrzegała jego zaleceń. Nie wystarczy od czasu do czasu konia wymasować czy założyć mu magnetyczną derkę po treningu. Rehabilitacja konia zaczyna się w momencie kiedy koń się rano budzi a kończy kiedy gaśnie światło na stajni. Właściciele często oczekują od nas fizjoterapeutów cudów i najlepiej żeby się zadziały w ciągu tygodnia. Jeśli koń był trenowany w permanentnym bólu przez kilka lat, nie da się „tych zniszczeń” naprawić w kilka dni. Bywa, że zmiany są nieodwracalne i koń już nigdy nie wróci do pełnej sprawności. Postawa właściciela jest zatem kluczowa w procesie zdrowienia. Cierpliwość jest rzecz jasna cechą najbardziej pożądaną w tej sytuacji.

Praca z ziemi – mało który jeździec zdaje sobie sprawę z tego, że praca z koniem z ziemi powinna być bazą do pracy z siodła. Jak bowiem chcemy porozumieć się z koniem siedząc mu na grzbiecie kiedy nie potrafimy się z nim porozumieć stojąc obok? Stosowanie przemocy staje się często w takich przypadkach jedynym rozwiązaniem, ale nie jest żadnym rozwiązaniem gdyż w konsekwencji prowadzi do totalnego nieposłuszeństwa ze strony konia. Konie, które przebyły poważne urazy aparatu ruchu mają często zakaz pracy pod siodłem i okazuje się, że spacer z koniem w ręku jest jedyną dopuszczalną i zalecaną formą ruchu. Kiedy koń nam ufa i nas słucha możemy bez problemu przeprowadzić rehabilitację ruchem z ziemi, gorzej kiedy nie ma do nas za grosz respektu i kilkuminutowy spacer w ręku staje się wyprawą na Kilimandżaro i walką ze smokiem.

Lonżowanie jako element rehabilitacji – praca w siodle jest ostatecznym elementem przygody pt. rehabilitacja danego urazu. Zanim to nastąpi należy przygotować konia do powrotu do pracy. Lonżowanie staje się wtedy niezbędnym elementem. Pomaga stopniowo wdrażać konia w coraz mocniejszy ruch jak np. chociażby galop, który trudno jest wykonać z koniem biegnąć obok niego. Lonżowanie konia to jednak bardzo wymagające zajęcie i nie polega na przypięciu koniowi do kantara długiej liny i ganianie go bez sensu po placu. Lonżowanie wymaga od nas znajomości wielu reguł i zasad, których nie ominiemy poprzez stosowanie patentów.

Prawidłowe dopasowanie siodła – to zmora każdego jeźdźca choć w sumie chyba bardziej konia, bo to one odczuwają negatywne tego skutki. Każdy, kto użytkuje konia pod siodłem musi wiedzieć czy koń pracuje w dopasowanym sprzęcie. Bez kopyt nie ma konia, a ja do tego dodam, że bez zdrowych pleców też nie! Za ciasne bądź za szerokie czy uwierające siodło jest jak źle dopasowana para butów. Po przejściu kilku metrów odczuwamy dyskomfort, po kilkuset metrach ból a po przejściu kilku kilometrów mamy poważną kontuzję potrzebującą rehabilitacji. Z końmi jest dokładnie tak samo. Już jeden trening w źle dopasowanym siodle może spowodować trwały uszczerbek na zdrowiu jego mięśni. Wiele koni niestety jest w dalszym ciągu użytkowana w bólu. Sprawdzenie sprzętu przed jazdą to obowiązek każdego koniarza, a nie jest to aż tak trudna sztuka, żeby sobie z tym tematem nie poradzić.

Nie sądziłam, że temat fizjoterapii koni jest tak obszerny i ważnych jest tak wiele aspektów, aby rehabilitacja konia odniosła skutek. Jak uczestnicy seminarium będą mogli wykorzystać tą wiedzę w praktyce?

Moim marzeniem jest, aby każdy kto użytkuje konie był w pełni świadomy tego, co robi. Najłatwiej jest powiedzieć: nie wiedziałem, że robię źle. Ważna jest także wiedza, jak powinna wyglądać praca poszczególnych specjalistów. W świecie idealnym każdy wykonuje rzetelnie swoją pracę i nie musimy sprawdzać fachowców ani po nich poprawiać. Nie zawsze jednak tak kolorowo to wygląda. Dzięki temu, że jesteśmy świadomi jak prawidłowo lonżuje się konia, jak wyglądają dobrze wystrugane kopyta oraz jak leży prawidłowo dopasowane siodło, możemy kontrolować więcej sytuacji od nas niezależnych. Im więcej osób w świecie jeździeckim będzie dysponować rzetelną wiedzą, tym szczęśliwsze będą konie. Zrozumienie wszystkich czynników warunkujących dobre zdrowie pozwoli na polepszenie dobrostanu koni.
Powiedziała Pani na początku, że będzie to impreza cykliczna, czego zatem możemy spodziewać się za rok?
Temat fizjoterapii i rehabilitacji jest tak obszerny, że tegoroczna konferencja ani nawet kilka kolejnych nie jest w stanie wyczerpać ostatecznie tematu. Dużo też w samej fizjoterapii się zmienia, są nowe badania, wiemy o koniach coraz więcej. Co roku będziemy skupiać się na innych aspektach. Zaczęliśmy od tych najbardziej kluczowych i kontrowersyjnych czyli kopyt i odwiecznego dylematu kucia. W przyszłym roku skupimy się na innych ważnym tematach, które mają bezpośredni wpływ na dobrostan koni. Prelegenci każdej konferencji będą prezentować inną wiedzę, każda będzie wyjątkowa i niepowtarzalna. Dzięki temu, że wszyscy nasi prelegenci, poza gościem specjalnym, są z Polski to słuchacze mają możliwość kontaktu z nimi poza samą konferencją. Jeśli jakiś konkretny temat ich mocno zaciekawi, będą mieli szansę dokształcenia się u danego prelegenta bądź skorzystania z jego usług. Tegoroczni prelegenci to wielkie nazwiska. Autorzy książek oraz specjaliści znani zarówno w Polsce jak i za granicą, wręcz legendy polskiego jeździeckiego. Chcę stworzyć w Polsce bazę ludzi zaufanych, którzy są najlepszymi specjalistami w swoich dziedzinach i swoją pracą będą mieli bezpośredni wpływ na poprawę dobrostanu koni.

Czy poza konferencją planuje Pani organizację innych imprez o podobnym charakterze?

Tak. Konferencja to dopiero początek kształcenia jeźdźców na dużą skalę. Widzę jak wiele trzeba jeszcze zrobić aby zmienić jeździecki świat na lepsze, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku. Ludzie chcą się szkolić, zdobywać wiedzę i podnosić swoje kwalifikacje. Moja organizacja pro bono: „Fundacja Fizjoterapeutów Koni” będzie mocno aktywna w temacie edukacji jeźdźców zarówno tych posiadających już swoje konie jak i tych najmłodszych, którzy dopiero za kilka lat dosiądą grzbietu prawdziwego rumaka. Edukacja społeczeństwa to inwestycja, która zawsze procentuje. Sztuką jest nie samo wyleczenie czy rehabilitacji koni ale świadomy sposób użytkowania, który ograniczy ryzyko kontuzji do minimum. Bowiem świadomy jeździec to szczęśliwy, zdrowy koń.
Dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki za dużą frekwencję na konferencji, zapowiada się arcyciekawie!

ZAPRASZAMY SERDECZNIE :)
08/06/2017

ZAPRASZAMY SERDECZNIE :)

Zapraszamy wszystkich miłośników oraz użytkowników koni na jedyną taką konferencję w Polsce - w pełni poświęconą fizjoterapii oraz rehabilitacji koni. Jeśli jesteś właścicielem, użytkownikiem bądź zawodowo jesteś związany z jeździectwem, nie może cię zabraknąć na naszym edukacyjnym evencie!

To świetna okazja do zdobycia wartościowej wiedzy oraz spotkania ludzi z branży jeździeckiej. Nasi prelegenci to najlepsi w Polsce specjaliści - w tym roku gościem specjalnym jest Alina Kreitz - weterynarz, która od wielu lat zajmuje się rehabilitacją koni w Niemczech.

Tylko do końca czerwca cena promocyjna 200 zł za dwa dni konferencji. Zapraszamy do wzięcia udziału :) Pełny regulamin oraz opis konferencji na naszej stronie:

http://szkolafizjoterapiikoni.pl/index.php/pl/projekty/konferencja

Udostępnij plakat konferencji i zmieniaj z nami świat polskiego jeździectwa na lepsze :)

Jak zaczęła się moja przygoda z misą tybetańską :)
03/01/2017

Jak zaczęła się moja przygoda z misą tybetańską :)

MASAŻ DŹWIĘKIEM MISY TYBETAŃSKIEJ - JAK SIĘ ZACZĘŁA Z NIM MOJA PRZYGODA...

Każde zagadnienie najłatwiej zrozumieć jest na konkretnym przykładzie, dlatego dziś opiszę Wam mojego pacjenta, na którym masaż dźwiękiem wywarł ogromnie wrażenie i nie tylko na nim...

Mój pacjent - wałach lat kilkanaście - był moim jedynym pacjentem, którego nie dało się wymasować klasyczną metodą masażu głębokiego... w sensie dało się raz... do połowy... cudem przeżyłam ten zabieg - ja, jego właścicielka i sam koń, który kopał w boksie jak oszalały i wcale nie dlatego, że tak bardzo go wszystko bolało...

Problemem nie były mięśnie, a trauma, przez którą jakakolwiek ingerencja człowieka w jego ciało kończyła się ostrą wymianą poglądów - człowiek kontra kopyto.

Ten pacjent spędzał mi sen z powiek przez wiele lat, bowiem nie potrafiłam odpuścić. Z założenia nie lubię się łatwo poddawać więc postawiłam sobie za punkt honoru, że znajdę na niego sposób, żeby mu pomóc i go kiedyś w końcu wymasuję.

Kiedy zdecydowałam się wziąć udział w szkoleniu z mis nie sądziłam, że aż tak bardzo odmienią one los koni, zwłaszcza jednego...

"Ten pacjent" był dla mnie pacjentem zero... to co się wydarzyło przeszło moje najśmielsze oczekiwania....

Ponieważ ja wykonywałam masaż misą, masaż klasyczny musiała wykonać właścicielka konia, która była dokładnie poinstruowana co ma robić. Nie mając żadnych oczekiwań, a jedynie nadzieję, wzięłyśmy się do pracy.

Najpierw ja - zaczęłam delikatnie rytmicznie uderzać w misę by zaobserwować reakcję konia. Była pozytywna. Koń wsłuchał się w dźwięk, opuścił łeb i zluzował napięcie w ciele. Po chwili właścicielka zaczęła masować mu plecy - na nich znajdował się od zawsze magiczny guziczek pt kapitulacja człowieka... tym razem ów krytyczny punkt znikł.... Koń dał się pierwszy raz w życiu wymasować bez jakiegokolwiek aktu agresji czy niepokoju...

Moja energia plus energia dźwięku spowodowały u tego osobnika chwilową "amnezję" i odwróciły uwagę od tego co było traumą przez całe jego życie.

Masaż dźwiękiem misy tybetańskiej to szansa dla wielu koni, by można było bezpiecznie im pomagać kiedy zachodzi taka potrzeba.

Każdy właściciel problematycznego zwierzęcia powinien spróbować tej techniki, bo każdemu zwierzakowi należy się szansa i pomoc....być może to właśnie masaż przy użyciu mis tybetańskich jest szansą na rozwiązanie problemu Waszego zwierzęcia....

22/12/2016
ŚWIĄTECZNA PROMOCJA! Z okazji świąt mam dla Was niespodziankę - do każdego masażu głębokiego Happy Horse Massage masaż d...
28/11/2016

ŚWIĄTECZNA PROMOCJA! Z okazji świąt mam dla Was niespodziankę - do każdego masażu głębokiego Happy Horse Massage masaż dźwiękiem misy tybetańskiej o wartości 50 zł gratis :) Spraw prezent swojemu pupilowi - masaż głęboki Happy Horse Massage naprawi jego ciało fizyczne a subtelny dźwięk misy tybetańskiej zadba o jego zmysły ;) Promocja ważna do końca roku. Obowiązuje na terenie całej Polski :) Chcesz wypróbować masaż dźwiękiem na sobie? Nic prostszego - jeśli w Twojej stajni zostaną wymasowane minimum 4 konie - każdy z właścicieli także będzie mógł skorzystać z pokazowego masażu misą! Już dziś zadzwoń i umów dogodny dla Was termin :) Święta tuż tuż....

Nie jesteś pewien czy dobrze wybrałeś? Oceń ;)
25/11/2016

Nie jesteś pewien czy dobrze wybrałeś? Oceń ;)

JAK POWINNA PRZEBIEGAĆ WIZYTA KOŃSKIEGO FIZJOTERAPEUTY?

Wielokrotnie spotykam się z rozczarowaniem ludzi co do końskich fizjoterapeutów, zwłaszcza masażystów, bowiem podejście do pacjenta jak i stosowane techniki są bardzo różne. Dzisiejsza moja wizyta w stajni natchnęła mnie do napisania tego tekstu, bowiem masażystka, która wcześniej odwiedzała tą stajnie, nie spełniła oczekiwań właścicieli koni. Może ten krótki tekst pomoże Wam - właścicielom przyjrzeć się bliżej rzetelności Waszych końskich specjalistów.

JAK POWINNA WYGLĄDAĆ WIZYTA PROFESJONALISTY?

Jak to wygląda u mnie i czego uczę swoich Słuchaczy....

Przede wszystkim ważny jest wywiad przed podjęciem masażu, bowiem zdarza się, że masaż nie może być wykonany bo koń albo ma za 2 dni zawody, albo ma jutro wizytę kowala, albo właśnie został zaszczepiony. Jeśli takie wiadomości są nieważne, to uwierzcie, że masaż który fundujecie swoim koniom jest tak samo "ważny"....

Zanim masażysta podejmie się masażu ogląda dokładnie całego konia - i wykonuje badanie palpacyjne, które polega na przemacaniu całego konia i sprawdzeniu napięć oraz tego, czy koń nie ma grzejących miejsc - jeśli ma tzn, że mamy do czynienia ze świeżym stanem zapalnym i trzeba przekalkulować czy masaż można w ogóle wykonać. Jeśli Wasz masażysta tego nie robi, to być może jego masaż i tak nie za wiele pomoże, skoro nie poświęca 5 min na upewnienie się, że zabieg będzie bezpieczny. Chcę zwrócić szczególną uwagę na fakt najważniejszy - im dociekliwiej masażysta analizuje stan konia, tym ma więcej doświadczenia, tym jest bardziej odpowiedzialny i tym mocniejsze stosuje techniki. Przy lekkich formach nie ma większych obostrzeń, jeśli jednak nasz koń potrzebuje masażu, który ma wyleczyć, trzeba wezwać osobę, która potrafi wykonać mocne formy masażu, a to wiąże się z dużą odpowiedzialnością za taki zabieg. Dobry specjalista sprawdzi także symetrię ciała konia - czy np nie ma krzywej miednicy, wybitej łopatki. Oglądnie kopyta i bezwzględnie sprawdzi sprzęt bez względu na to, czy właściciel go o to prosi czy też nie. W jego obowiązku jest sprawdzić siodło, które może być główną przyczyną problemów nie tylko z plecami ale i całym ciałem.

ILE POWINIEN TRWAĆ MASAŻ?

Zdarza Wam się chodzić na masaż? Mnie często i dobry ludzki masaż klasyczny samych pleców to czasem 30 - 60 min. Czy naprawdę myślicie, że 30 min na wymasowanie całego konia jest wystarczające? Niestety nie....
Wymasowanie całego konia techniką masażu głębokiego Happy Horse Massage to minimum godzina. Czasem zabieg przeciąga się do 1,5 h w zależności od wprawy masażysty. Ale godzina to standard. To jest godzina ciężkiej fizycznej pracy, gdzie masowane jest całe ciało, mięsień po mięśniu, włókno po włóknie... Dlaczego w tym przypadku nie więcej niż 1,5 h? Ponieważ te techniki mocno nadwyrężają mięśnie konia i nie można przedobrzyć z czasem trwania takiego masażu.

ILE KONI DZIENNIE JEST W STANIE WYMASOWAĆ PROFESJONALNY MASAŻYSTA?

Ja w szczytowej formie masowałam 5-6 koni dziennie. I uwierzcie jest to już absolutne maksimum dla kogoś, kto przykłada się do swojej pracy. Kiedy słyszę, że ktoś w jeden dzień potrafi przemasować 15 sztuk to ręce opadają i wcale nie z tego, że się tak komuś zmęczyły ;) Bądźmy realistami... Godzina masażu to godzina pracy mięśni na siłowni...

MASAŻ MASAŻEM ALE CO PO MASAŻU?

Dobry specjalista poinstruuje Was jak dalej macie pracować z koniem, żeby kontynuować rehabilitację - nie znaczy to, że zmieni Wam plan treningowy i ustawi sezon na zawody. Doradzi czego unikać, na co zwrócić uwagę.

ILE GODZIN TRWAŁA EDUKACJA WASZEGO SPECJALISTY?

Wprawdzie jestem zwolennikiem teorii, że nie liczy się ilość ale jakość, ale przyswojenie każdej wiedzy ma jakieś swoje minimum godzinowe i na pewno tych godzin powinno być więcej niż 50...

Trochę dużo tych wymagań jak na jednego specjalistę, ale uwierzcie, da się i takowi naprawdę istnieją ;)

KONKURS Z SUPER NAGRODAMI :)
18/11/2016

KONKURS Z SUPER NAGRODAMI :)

UWAGA KOŃKURS MIKOŁAJKOWY dla naszych fanów :)

Do wygrania 5 zestawów - książka "Masaż konia receptą na zdrowie!", duży konik (kolor wybrany losowo), oraz gra "Hello memo" - idealny zestaw na Mikołaja albo pod choinkę dla dużego i małego miłośnika koni!

Co zrobić aby wziąć udział w konkursie?
Udostępnić na swojej tablicy wydarzenie:

https://www.facebook.com/events/1823271421289563/
UWAGA-UDOSTĘPNIAMY TO WYDARZENIE -NIE ZDJĘCIE KONKURSOWE
oraz napisać jedno zdanie w poście poniżej zdjęcia konkursowego: dlaczego konie są dla Was ważne i wyjątkowe. Autorów 5 najciekawszych wpisów nagrodzimy i jeszcze przed Mikołajem paczkę wyślemy ;)

Czas trwania konkursu do 1.12.2016 - ogłoszenie wyników tego samego dnia wieczorem.

Trzymamy kciuki i życzymy weny w pisaniu ;)

Adres

Wroclaw

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 20:00
Wtorek 08:00 - 20:00
Środa 08:00 - 20:00
Czwartek 08:00 - 20:00
Piątek 08:00 - 20:00
Sobota 08:00 - 20:00
Niedziela 08:00 - 20:00

Telefon

+48796333562

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Happy Horse Massage Paulina Puchala umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij