Psychotraumatolog Wiola Jodłowska

Psychotraumatolog Wiola Jodłowska Kryzys emocjonalny, Relacje, Trauma, Lęki, Strata, Przemoc, Żałoba, Stres, Rozwód Strona informacyjna, poświęcona kryzysom oraz traumie.

Doświadczenie traumatyczne, trauma złożona, przemoc, próby samobójcze, strata, żałoba. Oferta:


Sesje / konsultacje Terapii Traumy
Sesje dla osób w problemach "Być Rodzicem"
Sesje Interwencji Kryzysowych w nagłych i trudnych sytuacjach

Są takie momenty w życiu, których nie da się ominąć.  Strata. Pożegnanie. Rozstanie.  Nie tylko z kimś ważnym, nieraz z ...
08/04/2026

Są takie momenty w życiu, których nie da się ominąć.
Strata. Pożegnanie. Rozstanie.

Nie tylko z kimś ważnym, nieraz z wyobrażeniem o sobie.
Z marzeniem, które się nie spełniło, z nadzieją, że jeszcze będzie tak jak kiedyś.

Psychologicznie strata uruchamia proces żałoby. To naturalny, choć często bolesny proces. Pojawia się smutek, złość, poczucie niesprawiedliwości, czasem ulga, a czasem pustka. To próba naszej psychiki, by pomieścić zmianę i nadać jej sens.

W ujęciu psychodynamicznym każda strata dotyka głębszych warstw, często wcześniejszych doświadczeń opuszczenia, niespełnionych potrzeb, dawnych rozczarowań. Dlatego czasem reakcja na tu i teraz jest tak intensywna ponieważ niesie w sobie echo przeszłych doświadczeń. Jeśli nadal są dość żywe i mocne, mogą intensyfikować obecne doświadczenie i urastać do rangi czegoś co trudno wytrzymać.

Kiedy strata zostaje zaprzeczona?
Gdy mówimy sobie „nic się nie stało”, „to nie ma znaczenia”, jednak emocje nie znikają. One zmieniają formę.
Mogą wracać jako napięcie, rozdrażnienie, wycofanie, trudność w relacjach, poczucie pustki albo utknięcie w miejscu.
To, co nieopłakane, często zostaje w nas jako coś niedokończonego. Może to spowodować poczucie utknięcia między przeszłością, która ciągle nachodzi z różnych stron np w myślach, które nie dają spokoju(dlaczego to się wydarzyło, co mogłem/am zrobić inaczej, gdybym wtedy zrobił/a tak….), a teraźniejszością, dla której zostaje mniej energii i przestrzeni.

Z kolei pogodzenie się ze stratą nie oznacza zapomnienia ani zgody na to, co się wydarzyło. To raczej moment, w którym możemy powiedzieć:
- To było ważne ale się skończyło. Było trudno ale czuję, że temat mógł się zamknąć.

Pojawia się wtedy więcej przestrzeni na nowe doświadczenia, relacje, znaczenia. Uruchamia się spontaniczność i żywotność w człowieku,
mniej walki z rzeczywistością, więcej kontaktu ze sobą, można przestać unikać wielu sytuacji.
Więcej życia tu i teraz.

Każdy z nas coś kiedyś traci.
I każdy na swój sposób uczy się żegnać.

Złość często ma w naszej kulturze złą reputację – bywa kojarzona z czymś destrukcyjnym, niebezpiecznym, czymś, co należy...
07/04/2026

Złość często ma w naszej kulturze złą reputację – bywa kojarzona z czymś destrukcyjnym, niebezpiecznym, czymś, co należy kontrolować lub tłumić. Tymczasem z perspektywy psychologicznej i psychodynamicznej złość pełni niezwykle ważną i potrzebną funkcję w psychice człowieka.

Złość jest przede wszystkim sygnałem. Informuje nas, że nasze granice zostały naruszone, że coś jest dla nas niesprawiedliwe, bolesne albo niezgodne z naszymi potrzebami. To emocja, która mobilizuje, daje energię do działania, do obrony siebie, do powiedzenia „nie”, do wprowadzenia zmiany.

W ujęciu psychodynamicznym złość często wiąże się z wcześniejszymi doświadczeniami relacyjnymi. Jeśli w dzieciństwie nie było przestrzeni na jej wyrażanie bo była karana, ignorowana albo budziła lęk u opiekunów, mogła zostać wyparta lub przekształcona w inne stany, np. poczucie winy, wstyd, smutek czy somatyczne napięcia. W dorosłości może to prowadzić do trudności w rozpoznawaniu własnych granic, nadmiernego dostosowywania się lub przeciwnie, do nagłych, niekontrolowanych wybuchów.

Złość bywa też ważnym elementem procesu separacji i budowania autonomii. To ona pozwala psychicznie oddzielić się od innych, zobaczyć siebie jako odrębną osobę z własnymi potrzebami i prawem do ich realizacji.

W pracy terapeutycznej nie chodzi o to, by złości się pozbyć, ale by ją rozumieć, regulować i wyrażać w sposób, który nie rani ani nas, ani innych. Złość może stać się sprzymierzeńcem, jeśli nauczymy się jej słuchać.

To właśnie złość mówi: „to jest dla mnie ważne”.

Z okazji świąt Wielkiej Nocy 🐣🐥życzę Wam, abyście znajdowali w sobie przestrzeń na bycie sobą – nieidealnym, prawdziwym,...
02/04/2026

Z okazji świąt Wielkiej Nocy 🐣🐥

życzę Wam, abyście znajdowali w sobie przestrzeń na bycie sobą – nieidealnym, prawdziwym, wystarczającym.
Niech codzienność przynosi Wam więcej łagodności niż krytyki, więcej ciekawości niż oceny i więcej kontaktu niż wycofania 🌷

Niech to będzie czas zauważania swoich potrzeb, stawiania granic i budowania relacji, w których można oddychać swobodnie.
A kiedy jest trudno – niech pojawia się w Was choć odrobina zgody na to, co czujecie, i przekonanie, że nie musicie przez to przechodzić sami.

Aleksytymia to trudność w rozpoznawaniu, nazywaniu i wyrażaniu emocji. To nie jest brak uczuć – to raczej brak dostępu d...
01/04/2026

Aleksytymia to trudność w rozpoznawaniu, nazywaniu i wyrażaniu emocji. To nie jest brak uczuć – to raczej brak dostępu do ich świadomego przeżywania i rozumienia. Osoby z aleksytymią często mówią: czuję coś, ale nie wiem co, albo opisują swoje stany poprzez ciało zamiast słów.

🔎 Skąd się bierze aleksytymia? (etiologia)
W ujęciu psychologicznym i psychodynamicznym jej źródła często wiążą się z wczesnymi doświadczeniami relacyjnymi. Gdy dziecko nie doświadcza wystarczającego odzwierciedlenia emocji przez opiekunów („widzę, że jesteś smutny”, „to było trudne”), nie uczy się rozpoznawać i różnicować stanów wewnętrznych.
Może to wynikać z:
– emocjonalnej niedostępności opiekunów
– doświadczeń traumy lub przewlekłego stresu
– relacji, w których emocje były ignorowane, karane lub nadmiernie zalewające
– konieczności „odcięcia się” od uczuć, by przetrwać psychicznie

🧠 Konsekwencje
Aleksytymia wpływa na wiele obszarów życia:
– trudności w relacjach (bo trudno powiedzieć, co się czuje i czego się potrzebuje)
– napięcie somatyczne i objawy z ciała (emocje „przenoszą się” na ciało)
– problemy z regulacją emocji (bo trudno regulować coś, czego się nie rozpoznaje)
– poczucie pustki, dezorientacji wewnętrznej
– trudności w podejmowaniu decyzji (bo emocje są ważnym kompasem)

🌱 Wpływ na życie
Osoba z aleksytymią może funkcjonować zadaniowo, dobrze radzić sobie poznawczo, ale jednocześnie doświadczać trudności w bliskości, spontaniczności i poczuciu sensu. Często pojawia się wrażenie życia „obok siebie” albo w odłączeniu od własnego wnętrza.

🛠️ Praca terapeutyczna:

W terapii psychodynamicznej nie chodzi o nauczenie się emocji z podręcznika, ale o stopniowe odzyskiwanie kontaktu z własnym światem wewnętrznym – w bezpiecznej relacji terapeutycznej.
To proces, w którym:
– emocje zaczynają być zauważane i nazywane
– doświadczenia z przeszłości znajdują swoje znaczenie
– pojawia się większa zdolność do mentalizacji (rozumienia siebie i innych)
– rozwija się język emocjonalny i zdolność do ich regulacji

To często powolna, ale bardzo głęboka zmiana – od czuję napięcie do czuję złość, bo coś było dla mnie ważne.

Porównywanie się z innymi- jedna z większych strat czasu?Z psychologicznego punktu widzenia porównywanie się jest czymś ...
30/03/2026

Porównywanie się z innymi- jedna z większych strat czasu?

Z psychologicznego punktu widzenia porównywanie się jest czymś naturalnym gdyż nasz umysł potrzebuje punktów odniesienia, żeby ocenić gdzie jestem. Problem zaczyna się wtedy, gdy porównanie przestaje służyć orientacji, a zaczyna budować wartość własną.

W ujęciu psychodynamicznym to często nie jest tylko nawyk myślenia, ale głębszy mechanizm. Porównywanie się może być próbą odpowiedzi na stare, często nieuświadomione pytania:
„Czy jestem wystarczający?”
„Czy mam prawo być ważny?”
„Czy zasługuję?”

Jeśli w doświadczeniu rozwojowym wartość była warunkowa np. zależna od osiągnięć, porównań, oczekiwań to psychika uczy się szukać jej na zewnątrz. Wtedy drugi człowiek staje się lustrem, ale nie takim, które pokazuje nas, tylko takim, które ocenia.

Mechanizm wygląda często tak:
→ pojawia się kontakt z kimś np. w mediach społecznościowych)
→ uruchamia się automatyczne porównanie
→ powstaje napięcie, poczucie gorszości, presja lub wstyd
→ próba regulacji: więcej pracy, wycofanie albo dewaluacja innych

To nie jest świadomy wybór — to próba poradzenia sobie z wewnętrznym brakiem stabilnego poczucia siebie.

Konsekwencje mogą być bardzo realne:
• chroniczne poczucie „nigdy dość”
• spadek samooceny mimo obiektywnych osiągnięć
• trudność w odczuwaniu satysfakcji
• zazdrość, wstyd, napięcie
• uzależnienie od zewnętrznej oceny
• utrata kontaktu z własnymi potrzebami i tempem

Im więcej porównań, tym mniej kontaktu ze sobą.

Dlatego praca nie polega tylko na „przestaniu się porównywać”, ale na czymś głębszym:
→ odbudowywaniu własnego, wewnętrznego punktu odniesienia
→ uznaniu własnych granic, możliwości i historii
→ oddzieleniu „kim jestem” od „jak wypada to na tle innych”

Dopiero wtedy drugi człowiek przestaje być zagrożeniem — a może stać się po prostu… innym człowiekiem.

„Człowiek nie tylko potrzebuje spotkać się z własną prawdą wewnętrzną, znaleźć dla niej reprezentację oraz poznać samego...
26/03/2026

„Człowiek nie tylko potrzebuje spotkać się z własną prawdą wewnętrzną, znaleźć dla niej reprezentację oraz poznać samego siebie, lecz również pragnie zakomunikować ją drugiemu i być przez niego poznanym po to, aby poznać samego siebie i stać się sobą. Ujawnienie się prawdy emocjonalnej zależy od tego, czy drugi człowiek będzie wspierał ten proces; będzie nie tylko sprzyjał jej odkrywaniu o nas samych, lecz także będzie tym, komu możemy ją przekazywać i z kim możemy ją dzielić. Potrzebujemy go jako otwartego i receptywnego pomieszczającego, które będzie potrafiło usłyszeć prawdę i przyjąć ją do własnego wnętrza. Nie pragniemy pozbyć się prawdy, lecz chcemy ją przekazać wrażliwemu obiektowi, który byłby w stanie ją wytrzymać”

Człowiek nie poznaje siebie w izolacji.

Możemy próbować rozumieć siebie „w głowie”, analizować, nazywać, układać. Ale prawda emocjonalna naprawdę ożywa dopiero w relacji, wtedy, gdy zostaje wypowiedziana i przyjęta przez drugiego człowieka.

Nie chodzi tylko o to, by coś z siebie wyrzucić. Chodzi o to, by zostać usłyszanym.

By ktoś był obecny, wytrzymał to, co trudne, nie zniekształcił, nie ocenił, nie odrzucił i pomieścił intensywność doświadczenia.
W takim spotkaniu możemy naprawdę zobaczyć siebie.
W oczach drugiego odkrywamy, kim jesteśmy.

Dlatego tak bardzo potrzebujemy relacji, które nie tylko są, ale które są uważne, receptywne i zdolne do przyjęcia naszej prawdy.

Nie po to, by się jej pozbyć.
Ale po to, by móc ją dzielić i dzięki temu stawać się sobą.



Cytat - Avner Bergstein, Niezbadane rejony życia psychicznego. Wyprawy Wilfreda Biona i Donalda Meltzera, Wydawnictwo Fundament

„Człowiek musi z kimś czuć,z kimś myśleć, z kimś rozmawiać, aby wiedział, że istnieje.” - Wiesław Myśliwski.W ujęciu psy...
25/03/2026

„Człowiek musi z kimś czuć,
z kimś myśleć, z kimś rozmawiać, aby wiedział, że istnieje.” - Wiesław Myśliwski.

W ujęciu psychodynamicznym to zdanie dotyka jednego z najbardziej podstawowych doświadczeń człowieka – tego, że nasze „ja” nie powstaje w izolacji. Kształtuje się w relacji. To w obecności drugiej osoby uczymy się rozpoznawać emocje, nadawać im znaczenie i budować poczucie, że jesteśmy realni.

Kiedy ktoś nas widzi, słyszy i próbuje zrozumieć, nasze doświadczenie zostaje uznane. Bez tego łatwo pojawia się poczucie pustki, zagubienia albo wątpliwość: „czy ja naprawdę istnieję, skoro nikt mnie nie czuje i nie rozumie?”

W relacjach codziennych szukamy właśnie tego - kogoś, przy kim możemy myśleć i czuć bardziej po swojemu, bez konieczności dopasowywania się czy ukrywania części siebie. Dlatego tak bolesne są momenty odrzucenia, braku odpowiedzi czy emocjonalnej niedostępności – one nie tylko ranią, ale podważają nasze poczucie bycia.

W terapii ten proces może wydarzyć się na nowo. Relacja terapeutyczna staje się przestrzenią, w której można być zobaczonym i usłyszanym inaczej niż wcześniej – bez oceniania, zawstydzania czy unieważniania. To doświadczenie bycia „pomyślanym przez drugiego” pomaga stopniowo budować bardziej stabilne i żywe poczucie siebie.

Z czasem to, co wydarza się między dwiema osobami w gabinecie, zaczyna być dostępne także wewnętrznie – pacjent może sam dla siebie stać się kimś, kto rozumie, czuje i myśli. I wtedy istnienie przestaje zależeć wyłącznie od zewnętrznego potwierdzenia.

„Nie jesteśmy determinowani naszymi doświadczeniami. Jesteśmy samo-determinowani znaczeniami, jakie tym doświadczeniom n...
23/03/2026

„Nie jesteśmy determinowani naszymi doświadczeniami. Jesteśmy samo-determinowani znaczeniami, jakie tym doświadczeniom nadajemy.” — Alfred Adler

W kontekście terapii psychodynamicznej to zdanie nabiera szczególnej głębi.

Nie chodzi tylko o to, co się wydarzyło w naszym życiu ale o to, jak to zostało przeżyte, zrozumiane i zapisane w naszej psychice. Dwie osoby mogą doświadczyć tego samego, a wynieść zupełnie inne znaczenia: jedna poczuje, że nie jest ważna, inna natomiast, że musi radzić sobie sama.

To właśnie te nadane znaczenia tworzą nasze wewnętrzne wzorce — sposób, w jaki widzimy siebie, innych i relacje.

🔁 Kiedy pewne sytuacje się powtarzają?

Często nie jest to przypadek, a raczej powrót do znanego schematu znaczeń.

Jeśli ktoś głęboko, często nieświadomie, niesie w sobie przekonanie:
👉 „muszę się starać, żeby być zauważonym”
👉 „i tak zostanę odrzucony”
👉 „bliskość kończy się zranieniem”

może, zupełnie nieświadomie wchodzić w relacje i sytuacje, które te znaczenia potwierdzają.

Nie dlatego, że „tak musi być”.
Ale dlatego, że psychika próbuje odtworzyć coś znanego, nawet jeśli jest to bolesne.

🧠 W terapii pracujemy właśnie z tym:
— odkrywamy, jakie znaczenia zostały kiedyś nadane doświadczeniom
— sprawdzamy, czy nadal są aktualne
— i stopniowo tworzymy przestrzeń na nowe rozumienie siebie i świata

Zmiana nie polega na wymazaniu przeszłości,
ale na przekształceniu znaczeń, które nadal wpływają na nasze życie, często bardzo silnie, bo działają jak filtr: mogą sprawiać, że widzimy rzeczywistość bardziej jako zagrażającą, odrzucającą albo wymagającą nieustannego udowadniania swojej wartości, nawet jeśli obiektywnie nie zawsze taka jest.

Ponieważ neuropsychologia i nauka o mózgu to temat mocno mnie interesujący, bardzo bliski, a dziś 18 marca obchodzony je...
18/03/2026

Ponieważ neuropsychologia i nauka o mózgu to temat mocno mnie interesujący, bardzo bliski, a dziś 18 marca obchodzony jest Europejski Dzień Mózgu - udostępniam ten post z całą wdzięcznością 🩵

To dobra okazja, żeby zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na najbardziej złożony organ w ludzkim ciele - strukturę, która nie tylko przetwarza rzeczywistość, ale aktywnie ją tworzy.

Poniżej znajdziesz 10 ciekawostek o mózgu opartych na aktualnej wiedzy naukowej.

🧠 Mózg człowieka zawiera średnio ok. 86 miliardów neuronów. To mniej niż przez lata sądzono - ale ich liczba i tak robi ogromne wrażenie.

🧠 Liczba połączeń synaptycznych przekracza 100 bilionów.
To właśnie sieć połączeń, a nie same neurony, odpowiada za nasze myślenie i zachowanie.

🧠 Mózg zużywa ok. 20% energii organizmu, mimo że stanowi tylko ~2% masy ciała.
To jeden z najbardziej „energochłonnych” organów.

🧠 Sen jest kluczowy dla konsolidacji pamięci. W czasie snu mózg aktywnie porządkuje i utrwala informacje.

🧠 Mózg nie tylko odbiera bodźce — on przewiduje rzeczywistość. Nasza percepcja to efekt ciągłego porównywania danych z oczekiwaniami.

🧠 Już ok. 50 ms po błędzie mózg „wie”, że coś poszło nie tak. To efekt działania systemów monitorowania błędów (np. ERN).

🧠 Uczenie się na błędach jest biologicznie wbudowane w mózg. Informacja zwrotna po błędzie wzmacnia proces uczenia.

🧠 Dopamina nie odpowiada tylko za przyjemność. Kluczową jej rolą jest sygnalizowanie błędu przewidywania nagrody.

🧠 Sen wspiera usuwanie metabolitów z mózgu. Układ glimfatyczny działa szczególnie intensywnie podczas snu.

🧠 Mruganie to nie tylko przerwa w widzeniu. To aktywny proces neuronalny wpływający na przetwarzanie informacji wzrokowych.

🧠 18 marca - Europejski Dzień Mózgu
To dobra okazja, żeby zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na najbardziej złożony organ w ludzkim ciele - strukturę, która nie tylko przetwarza rzeczywistość, ale aktywnie ją tworzy.

Poniżej 10 ciekawostek o mózgu opartych na aktualnej wiedzy naukowej.

🧠 Mózg człowieka zawiera średnio ok. 86 miliardów neuronów. To mniej niż przez lata sądzono - ale ich liczba i tak robi ogromne wrażenie.

🧠 Liczba połączeń synaptycznych przekracza 100 bilionów.
To właśnie sieć połączeń, a nie same neurony, odpowiada za nasze myślenie i zachowanie.

🧠 Mózg zużywa ok. 20% energii organizmu, mimo że stanowi tylko ~2% masy ciała.
To jeden z najbardziej „energochłonnych” organów.

🧠 Sen jest kluczowy dla konsolidacji pamięci. W czasie snu mózg aktywnie porządkuje i utrwala informacje.

🧠 Mózg nie tylko odbiera bodźce - on przewiduje rzeczywistość. Nasza percepcja to efekt ciągłego porównywania danych z oczekiwaniami.

🧠 Już ok. 50 ms po błędzie mózg „wie”, że coś poszło nie tak. To efekt działania systemów monitorowania błędów (np. ERN).

🧠 Uczenie się na błędach jest biologicznie wbudowane w mózg. Informacja zwrotna po błędzie wzmacnia proces uczenia.

🧠 Dopamina nie odpowiada tylko za przyjemność. Kluczową jej rolą jest sygnalizowanie błędu przewidywania nagrody.

🧠 Sen wspiera usuwanie metabolitów z mózgu. Układ glimfatyczny działa szczególnie intensywnie podczas snu.

🧠 Mruganie to nie tylko przerwa w widzeniu. To aktywny proces neuronalny wpływający na przetwarzanie informacji wzrokowych.

„Dysocjacja jest istotą traumy. Ciało przechowuje to, czego umysł nie był w stanie pomieścić.”— Bessel van der KolkJakby...
16/03/2026

„Dysocjacja jest istotą traumy. Ciało przechowuje to, czego umysł nie był w stanie pomieścić.”
— Bessel van der Kolk

Jakby ktoś wyciszył mnie od środka.- Tak niektórzy opisują depersonalizację.

Człowiek mówi, pracuje, spotyka się z ludźmi a w środku pojawia się dziwne poczucie oddalenia.
Jakby między nim a jego własnym życiem pojawiła się szyba.

Widzę.
Słyszę.
Działam.
Ale nie czuję, że to naprawdę ja.

Z punktu widzenia psychologii klinicznej jest to forma dysocjacji – mechanizmu, który uruchamia się, gdy napięcie emocjonalne przekracza możliwości psychiki.

To trochę tak, jakby układ nerwowy powiedział:
„Tego jest za dużo. Muszę zmniejszyć intensywność odczuwania.”

W perspektywie psychodynamicznej depersonalizacja często pojawia się u osób, które przez długi czas musiały radzić sobie z emocjami w samotności.
Zamiast czuć – nauczyły się odcinać od czucia.
Paradoks polega na tym, że to, co dziś wydaje się przerażające, kiedyś mogło być sposobem przetrwania.

Depersonalizacja nie jest utratą rozumu.
Często jest śladem przeciążonego układu nerwowego, który przez lata próbował chronić psychikę przed zbyt silnym doświadczeniem.

A kiedy pojawia się bezpieczna relacja i możliwość powolnego kontaktu z emocjami to, co było odcięte, zaczyna wracać.

Czasem bardzo powoli.
Ale wraca.









„Wszystko staje się trudne, kiedy chce się posiadać różne rzeczy… a ja tylko patrzę na nie i staram się zachować je w pa...
12/03/2026

„Wszystko staje się trudne, kiedy chce się posiadać różne rzeczy… a ja tylko patrzę na nie i staram się zachować je w pamięci.”

W psychoanalitycznym rozumieniu takie zdanie nie zawsze mówi o wolności.
Czasem mówi o rezygnacji.

Kiedy człowiek przestaje chcieć – przestaje też ryzykować.
Nie trzeba wtedy mierzyć się z odmową, rozczarowaniem, zależnością czy stratą.

Psychika potrafi stworzyć bardzo sprytną obronę:
zamiast czuć brak – lepiej przekonać siebie, że niczego się nie potrzebuje. Można czuć zwycięstwo nad potrzebami, minimalizm wystarczy.

Wtedy pragnienia zostają „zostawione w pamięci”, a nie w życiu.
Relacje są oglądane z dystansu, marzenia odkładane, potrzeby minimalizowane. Wystarczy mało, mało wszystkiego gdyż trzeba się pogodzić, że nie można mieć więcej.
Nie dlatego, że nie istnieją ale dlatego, że kiedyś ich cena była zbyt wysoka.

Czasem więc rezygnacja z „walizek” nie jest lekkością życia.
Jest sposobem, by nie czuć ciężaru pragnienia.

A w terapii często okazuje się, że największym krokiem nie jest nauczyć się puszczać.
Największym krokiem jest pozwolić sobie znowu czegoś chcieć.

Cytat - T. Jansson, „Kometa nad Doliną Muminków”












📸 AI

Dziś obchodzimy Dzień Mężczyzn – czas, by docenić wszystkie role, jakie w życiu pełnią mężczyźni: partnerów, ojców, przy...
10/03/2026

Dziś obchodzimy Dzień Mężczyzn – czas, by docenić wszystkie role, jakie w życiu pełnią mężczyźni: partnerów, ojców, przyjaciół, , kolegów, mentorów. 🌿

Bycie mężczyzną to nie tylko siła i wytrwałość, ale też umiejętność wrażliwości, świadomości własnych emocji i odpowiedzialności za relacje. Prawdziwa siła nie polega na tłumieniu uczuć czy nieustannej walce, lecz na zdolności bycia obecnym w swoich emocjach, przyjmowaniu ich i kierowaniu nimi w sposób konstruktywny.

Życzymy Wam, drodzy Panowie, odwagi do bycia sobą – w całej swojej autentyczności. Abyście potrafili zaufać sobie, prosić o wsparcie, gdy tego potrzebujecie, i dzielić się swoją wrażliwością tak, jak dzielicie się siłą. 💛

Niech ten dzień przypomina, że prawdziwa męskość jest bogata w emocje, odpowiedzialność i otwartość na innych, wasza wrażliwość jest nam potrzebna – a nie w stereotypy i presje społeczne.

#

Adres

Wroclaw

Telefon

+48531628643

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychotraumatolog Wiola Jodłowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Our Story

UBIERZ ŻAL W SŁOWA : BÓL, KTÓRY NIE MÓWI, SZEPCE DO SERCA I KAŻE MU PĘKAĆ W. Shakespeare Makbet

Strona poświęcona jest profilaktyce oraz terapii zdrowia psychicznego w obszarach interwencji kryzysowej oraz traum złożonych oraz nagłych (również w podejściu psychoanalitycznym).

Ludzi, którzy cierpią na przewlekłe depresje, którzy trwają w przemocy lub ją przeżyli w różnej postaci, stratę bliskiej osoby (dziecka, rodzeństwa, małżonka) lecz również straty innego rodzaju, z którymi trudno sobie poradzić - jest bardzo duża a konsekwencje i dolegliwości rzutujące na dalsze życie i zdrowie - dojmujące.

Stres, kryzys emocjonalny czy trauma, których doświadczyłeś/aś i z którym musisz się borykać każdego dnia prowadzą do kryzysów emocjonalnych a nawet do ciężkich chorób. Uśmiech na twarzy ukrywa poranione serce i duszę. Potrzeba rozwiązania i uwolnienia jest niezbędna do stabilnego funkcjonowania i powrotu do psychicznej homeostazy.