27/01/2025
Sztela dnia Haan 42781 od 02.03.2025 😊🤝
Wyobraź sobie: jest 2 marca, wsiadasz do pociągu lub pakujesz auto – bo przecież masz ten mityczny Führerschein – i zmierzasz w stronę 42781 Haan w Nadrenii Północnej-Westfalii. W głowie kotłują ci się myśli: „A co, jeśli to kolejna sztela, gdzie znowu się nie wyśpię, bo babcia w nocy będzie maraton robiła między łóżkiem a szafą?”.
Tu wkracza nasza bohaterka – 88-letnia seniorka.
Zero demencji? Tak, istnieją takie przypadki.
Prawie niewidoma, ale za to całkiem dobrze radząca sobie w ciągu dnia. Zgadnij, kto jej pomoże w razie czego znaleźć okulary, które i tak na niewiele się zdadzą (no, ale symbolicznie)?
Można zapomnieć o pobudkach o drugiej w nocy: pani nie bawi się w nocne przechadzki, bo najpewniej śpi lepiej niż my wszyscy razem wzięci.
Dom spokojny – ale z bonusem
Ponoć istnieje u niej specjalne pomieszczenie, zwane potocznie „pokojem opiekunki”. Znajdziesz je na pięterku, a do kompletu dostaniesz łazienkę w piwnicy (spokojnie, latarka nie będzie potrzebna; w końcu mamy XXI wiek). Taka prywatność jak najbardziej potrzebna✌️
Jeśli twoje serce przyspiesza na hasło „Prawo jazdy”
To wiedz, że tu będzie mile widziane. Seniorka od czasu do czasu chętnie wyskoczy na zakupy czy na kawę (albo i śledzie, kto co woli). Przydadzą się chociaż podstawy radzenia sobie z niemieckimi drogami. W końcu Haan to nie Berlin.
Rodzina w pakiecie
W piątki i soboty do 16:00 odwiedza ją rodzina, więc dostajesz dodatkowe wolne. Tak, możesz wreszcie poleniuchować lub poprzeglądać memy o opiece na Facebooku i szczerze się z nich pośmiać (a nie czytać je półprzytomnie przed snem).
Warunki
Kasa taka, żebyś nie musiała liczyć eurocentów podczas zakupów w Lidlu.
Demencja? No, tu się akurat nie załapiesz – seniorka pamięta więcej niż niejeden student w czasie sesji.
Wiek opiekunki do 67 lat, bo przecież superbohaterki też czasem muszą zadbać o formę.
Dobre (albo i bardzo dobre) niemieckie – bez zająknięć, bo seniorka musi wiedzieć, że rozumiesz jej codzienne rozterki typu: „Gdzie podziałam tę szklankę?” (oczywiście stoi przed nią na stole).
Dlaczego warto?
Prawdopodobnie jednej z najlżejszych sztel w twojej karierze – zero nocnego wstawania, brak demencji, nie trzeba dźwigać, bo seniorka sama świetnie daje radę wstawać, chodzić, ubierać się i… z godnością reagować na sarkastyczne żarty.
Możesz mieć pewność, że codziennie zaskoczy cię humorem i jakąś życiową mądrością, bo w końcu 88 lat doświadczenia to nie w kij dmuchał.
Jeśli masz ochotę doświadczyć w praktyce, że opieka nad seniorem może być jak popijanie herbaty o piątej (z delikatnym twistem, bo pani słabo widzi i od czasu do czasu trzeba jej pomóc w orientacji), to uderzaj śmiało. W końcu taka okazja nie pojawia się codziennie… a 2 marca coraz bliżej!
Zainteresowana? Daj cynk!
I pamiętaj, podaj dalej tę informację, bo może akurat twoja koleżanka szuka właśnie takiego spokojnego (i dającego się wyspać!) zlecenia.