Dda/Ddd Ku Zdrowieniu Wroclaw

Dda/Ddd Ku Zdrowieniu Wroclaw Dda/ddd

22/05/2026
22/05/2026

_Codzienna medytacja DDA/DDD_

*22 maja*

*_Nauka rozkwitania_*

*_„Nauczyliśmy się trzymać nasze myśli i pragnienia ukryte w głębi serca” BRB str. 449_*

Kiedy dorastaliśmy, dzielenie się jakąkolwiek częścią siebie nie było bezpieczne. Kiedy ryzykowaliśmy odsłonięcie swojej wrażliwości i pozwalaliśmy innym dowiedzieć się, czego pragniemy, byliśmy zawstydzani i wyśmiewani. Sprawiano, że czuliśmy się głupi tylko dlatego, że mieliśmy potrzeby, nie mówiąc już o marzeniach. Nasze zmagania mogły dotyczyć rzeczy najbardziej podstawowych - utrzymania własnych ubrań w czystości czy znalezienia czegoś do jedzenia. Całą swoją energię wkładaliśmy w przetrwanie. A kiedy to robiliśmy, nie pozostawała nam już siła, by sięgnąć po nasze naturalne prawo - zdolność do marzeń.

Dziś dbamy o siebie, określając, co chcielibyśmy otrzymać od wszechświata, ponieważ otwieramy się na możliwość, że możemy tego doświadczać. Pozwalamy sobie zanurzyć się w woni obietnicy. Zasługujemy na to. Zdajemy sobie sprawę, że pragnienie czegoś nie jest czymś złym, to zdrowa część bycia człowiekiem. Pozwalamy naszym umysłom i sercom wędrować, bo właśnie w ten sposób odkrywamy, czego pragniemy i czego potrzebujemy. Nie tłumimy już siebie negatywnymi obrazami i myślami. Kiedy czujemy blokadę, rozmawiamy o tym z naszym sponsorem lub dzielimy się tym na mityngach. Nie zatrzymujemy tego w sobie i nie pozwalamy naszej duszy usychać w izolacji. Teraz stawiamy nasze potrzeby na pierwszym miejscu i nie czekamy już, aż ktoś nas uratuje.

_Dziś wybieram siebie, pozwalając sobie myśleć o tym, czego pragnę, a nie tylko o tym, czego potrzebuję, by przetrwać i rozkwitać._

01/05/2026

Język wyzwolenia 🥰

1 maja 🤗

Modlitwa o uzdrowienie ❤️

Niniejsza modlitwa oparta jest na jednym z rozdziałów Wielkiej Księgi Anonimowych Alkoholików:
„Dziękuję Ci za to, że pomogłeś mi wczoraj zachować równowagę psychiczną6. Proszę, pomóż mi wytrwać w niej również dzisiaj.

Modlę się, abym w ciągu następnych dwudziestu czterech godzin poznał Twoją wolę wobec mojej osoby i znalazł siłę, by ją wypełnić.

Proszę Cię, abyś uwolnił moje myśli od pychy, egoizmu, nieuczciwości i niewłaściwej motywacji.

Ześlij mi stosowną myśl, słowo, działanie. Pokieruj moim następnym krokiem. Ześlij mi Swoją inspirację i przewodnictwo w chwilach wątpliwości i niezdecydowania.

Proszę Cię, abyś pomógł mi w rozwiązaniu wszystkich moich problemów na cześć i chwałę Twojego imienia”.

Modlitwa ta jest modlitwą o uzdrowienie, zdolną pomóc nam w każdej sytuacji. W ciągu zbliżających się dni zgłębimy zawarte w niej treści. Jeżeli będziemy odmawiali tę modlitwę, możemy być pewni, że zostanie ona wysłuchana.

Dzisiaj uwierzę, że Bóg dokona dla mnie tego, czego nie mogę dokonać sam. Zrobię, co do mnie należy – będę zgłębiał mądrość Dwunastu Kroków i pozwolę, aby Bóg zrobił resztę.

01/05/2026

_Codzienna medytacja DDA/DDD_

*1 maja*

*_Dary i talenty_*

*_„Każdy z nas przychodzi do DDA z wieloma talentami. W miarę naszych postępów w procesie zdrowienia odkrywamy w sobie jeszcze więcej uzdolnień.” BRB str. 536_*

Wielu z nas przychodzi do DDA, nie wiedząc, jakie są nasze unikalne dary. Może przez całe życie porównywaliśmy się z innymi i dochodziliśmy do wniosku, że jesteśmy gorsi.

Ale potem ktoś, komu ufamy na naszym mityngu, mówi nam komplement, w który wierzymy. Dzięki wsparciu takich osób uczymy się dostrzegać, rozwijać i wyrażać nasze wyjątkowe talenty, duże czy małe. Może naszym darem jest umiejętność dodania komuś otuchy - nawet w niewielkim stopniu - która pomaga tej osobie wytrwać na swojej ścieżce. To może nie wymagać od nas dużego wysiłku, a dla drugiej osoby może to być czymś ogromnym. Czasami nigdy się nie dowiemy, jak pozytywny wpływ mieliśmy.

A może mamy inne dary, jak np. słowa, które pozwalają napisać książkę inspirującą miliony. Niezależnie od tego, jakie to dary, pamiętajmy, że każdy talent, który posiadamy, jest ogromnie wartościowy - niezależnie od tego, czy pomaga tylko nam, czy także innym.

Uwolnienie się od naszego zamglonego sposobu myślenia sprawia, że pojawia się przestrzeń na dostrzeganie, rozwijanie i wyrażanie naszych talentów. To część piękna DDA: kiedy czujemy się zrozumiani i docenieni, otwiera się przestrzeń, by wyrażać nasze dary, stając się całościowymi, wszechstronnymi, zdrowiejącymi Dorosłymi Dziećmi.

_Dziś rozpoznaję, że mam unikalne talenty. Jestem teraz gotów/gotowa je rozwijać i wyrażać, ucząc się, jak bardzo jestem wartościowy/wartościowa dla siebie i innych._

01/04/2026

W poniedziałek wielkanocny 6.04 miting się nie odbędzie.
Zastępczy miting w środę 8.04 o 19 w sali numer 5. Zapraszamy!

ZŁOTE BLIZNY · 30 marca„Ciało nie kłamie, gdy dusza już nie ma siły krzyczeć”Są takie momenty w życiu, kiedy człowiek je...
30/03/2026

ZŁOTE BLIZNY · 30 marca
„Ciało nie kłamie, gdy dusza już nie ma siły krzyczeć”
Są takie momenty w życiu, kiedy człowiek jeszcze stoi…
jeszcze rozmawia, jeszcze działa…
ale w środku już wszystko zaczyna się chwiać.
Ja to ostatnio poczułem bardzo wyraźnie.
Niby robię swoje.
Sądy, dokumenty, walka o sprawy, dom, odpowiedzialność…
do tego miłość, tęsknota, emocje, które nie mają gdzie się rozładować.
Z zewnątrz — ogarniam.
W środku — napięcie rośnie.
I nagle ciało mówi: „dość”.
Cukier skacze.
Nie chce spać.
Głowa nie odpoczywa.
Organizm przestaje współpracować.
I wtedy zrozumiałem coś, co wcześniej ignorowałem:
To nie jest słabość.
To jest przeciążenie.
Psychologicznie to wygląda tak…
że człowiek przez lata uczy się być silny.
Nie płakać.
Nie zatrzymywać się.
Nie pokazywać, że boli.
Buduje w sobie „twardziela”, który wszystko wytrzyma.
Ale ten twardziel ma swoją cenę.
Bo emocje, których nie przeżyjesz…
nie znikają.
One schodzą niżej.
Do ciała.
I tam zaczynają mówić językiem, którego nie da się już zignorować.
U mnie tym językiem stał się cukier.
Stres podnosi kortyzol.
Kortyzol podnosi glukozę.
A glukoza pokazuje, że organizm jest w trybie walki… cały czas.
Jakby nie było bezpiecznie.
Jakby trzeba było walczyć o przetrwanie… dzień po dniu.
I prawda jest taka…
że ja naprawdę długo walczyłem.
O dzieci.
O życie.
O godność.
O siebie.
I teraz… kiedy znowu jestem w kolejnych walkach…
organizm już nie chce walczyć.
On chce odpocząć.
To jest moment, w którym trzeba się zatrzymać i zadać sobie jedno pytanie:
Czy ja jeszcze walczę…
czy już tylko się bronię przed tym, żeby się nie rozsypać?
Bo różnica jest ogromna.
Walcząc — masz kierunek.
Broniąc się — tylko przetrwasz.
I ja dziś widzę, że muszę nauczyć się czegoś nowego.
Nie tylko walczyć.
Ale też odpuszczać.
Nie tylko być silnym.
Ale też pozwolić sobie być zmęczonym.
Nie tylko dźwigać wszystko samemu.
Ale też oprzeć się… choćby na chwilę.
Bo jeśli tego nie zrobię…
to ciało będzie mówiło coraz głośniej.
Aż w końcu nie zapyta — tylko zatrzyma.
Dziś uczę się czegoś, co kiedyś było dla mnie nie do przyjęcia:
Że prawdziwa siła
to nie jest wytrzymać wszystko.
Prawdziwa siła
to wiedzieć, kiedy już nie trzeba walczyć samemu.
Cytat:
„To, co nie zostaje uświadomione, powraca jako los.” – Carl Gustav Jung
Afirmacja:
Uczę się słuchać siebie, zanim moje ciało zacznie krzyczeć.
Pozwalam sobie odpocząć i nie muszę już wszystkiego dźwigać sam.
Andrzej J. · Złote Blizny · DG

30/03/2026

```Codzienna Medytacja DDA DDD```

*30 marca*

*_Tradycja trzecia_*

*_„Dorosłe dzieci - osoby współuzależnione, narkomani, dłużnicy, jedzenioholicy, seksoholicy, alkoholicy, hazardziści, wszyscy oni mogą być we wspólnocie, pod warunkiem, że chcą zdrowieć ze skutków choroby rodzinnej dysfunkcji. Nie wolno nam odrzucić nikogo, kto szuka pomocy, kto chce uwolnić się z kajdan izolacji i szaleństwa, będących skutkami dysfunkcyjnego dzieciństwa.” BRB str. 526_*

Myślenie w kategoriach wszystko albo nic, które większość dorosłych dzieci przejawia zanim zacznie zdrowieć, mogłoby spowodować wyznaczanie konkretnej granicy na temat tego, kto jest, a kto nie jest prawdziwym członkiem DDA. Czas pokazał nam, że ludzie przychodzący na mityngi są jedynymi, którzy mogą powiedzieć, czy są członkami, a po zajęciu miejsca, z rzadkimi wyjątkami, nikt nie może ich zmusić do rezygnacji.

Nasza wspólnota wita każdego, kto pochodzi z dysfunkcyjnego domu, niezależnie od tego, czy alkohol był w nim obecny, czy nie. Dorośli wychowani w rodzinach zastępczych zwykle żyli w dysfunkcyjnych sytuacjach i mogą również znaleźć u nas bezpieczne miejsce, aby podzielić się skutkami swoich doświadczeń z dzieciństwa.

Zdarzają się sytuacje, w których członek grupy wywołuje taki lęk, że sumienie grupy musi wkroczyć, aby ustalić należyte granice. Na szczęście takie przypadki są niezwykle rzadkie. Bardziej przerażające jest to, że dorosłe dziecko może zostać odprawione od naszych drzwi, zwykle przez osoby o dobrych intencjach, które nieświadomie pozwoliły, by ich własne uprzedzenia stanęły na drodze. To, że ktoś się nie odzywa lub krzyczy, przeklina, dąsa albo płacze, nie dyskwalifikuje go z członkostwa.

_Dziś - o ile ktoś nie stwarza zagrożenia dla innych lub mienia mityngu - zrobię wszystko co w mojej mocy, by zapewnić wszystkim członkom swobodę wyrażania swoich doświadczeń najlepiej, jak potrafią._

23/03/2026

Język wyzwolenia 🥰

23 marca 🤗

Gromy krytyki ❤️

Musimy wiedzieć, jak daleko idziemy i jak daleko pozwolimy innym ludziom sobie towarzyszyć. Kiedy to zrozumiemy, możemy iść dokądkolwiek.
Ponad współuzależnieniem

Kiedy korzystamy z własnej siły, aby zadbać o siebie – wyznaczyć granice, powiedzieć „nie”, zmienić stary schemat – możemy znaleźć się pod obstrzałem krytyki innych ludzi. To nic takiego. Nie musimy pozwolić, aby ich reakcje nas kontrolowały, blokowały czy wpływały na naszą decyzję, oby zadbać o siebie.

Naszym zadaniem nie jest kontrolowanie ich reakcji na przejawy naszej troski o siebie. To nie nasza powinność. Nie powinniśmy również oczekiwać, że nie zareagują.

Ludzie będą reagowali, kiedy zaczniemy zachowywać się inaczej, niż dotychczas. Będą reagowali na naszą asertywność w dbaniu o siebie, szczególnie jeśli nasze decyzje w jakiś sposób ich dotkną. Pozwólmy im na ich uczucia. Pozwólmy im na ich reakcje. Jednak nie zbaczajmy z kursu.

Jeżeli inni przyzwyczaili się do tego, że zachowujemy się w określony sposób, będą próbowali przekonać nas, żebyśmy nie zmieniali niczego, co naruszy dotychczasowy system. Jeżeli ludzie przyzwyczaili się do tego, że mówimy tak, zaczną marudzić i narzekać, kiedy powiemy nie. Jeżeli ktoś przyzwyczaił się, że przejmowaliśmy odpowiedzialność za jego obowiązki, uczucia i problemy, może zacząć ciskać na nas gromy, kiedy tego zaprzestaniemy. To jest normalne. Możemy nauczyć się żyć pod lekkim obstrzałem krytyki w imię zdrowej troski o siebie samych. Pamiętajcie, nie pod pręgierzem. Pod obstrzałem.

Jeżeli ludzie przyzwyczaili się do kontrolowania nas przez poczucie winy, zastraszanie i perswazję, mogą podwoić swoje wysiłki, kiedy zaczniemy się zmieniać i odmówimy im prawa do kontrolowania nas. To również normalne. To również jest obstrzał.

Nie musimy pod tym obstrzałem wycofywać się na stare pozycje, jeżeli zdecydowaliśmy, że zmiana jest dobra i potrzebna. Nie musimy reagować na obstrzał ani udzielać mu zbyt wiele uwagi. Nie jest tego wart. Sam umrze śmiercią naturalną.

Dzisiaj zlekceważę każdy strzał krytyki pod swoim adresem za zmianę zachowania czy inne wysiłki podjęte w celu bycia sobą.

Adres

Aleja Kasprowicza 26
Wroclaw
51-137

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dda/Ddd Ku Zdrowieniu Wroclaw umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij