Siedlisko Pradolina

Siedlisko Pradolina Miejsce spotkań twórczych i rozwojowych. Joga, sztuka, dobrostan. Siedlisko w dzikiej przyrodzie, w pradolinie rzeki. Łódzkie.

Pod dachem Kasztanowca.Kasztanowiec to pierwsze drzewo, z którego zobaczyliśmy okolicę po horyzont. Na nim też zawiśla p...
10/05/2026

Pod dachem Kasztanowca.

Kasztanowiec to pierwsze drzewo, z którego zobaczyliśmy okolicę po horyzont. Na nim też zawiśla pierwsza huśtawka. Jesienią mieni się feerią barw, latem zapewnia schronienie przed słońcem. Całkiem szybko pojawia się na nim pełne listowie.

Lubią go ptaki, bo ma dużo dziupl, dziupli, dziupelek, w których można się schronić. Ten u nas to staruszek, który powoli chyli się na zawietrzną.

I wciąż co roku ma moc kasztanów!

Po prostu mamy do niego słabość :)

Wiosna przynosi ożywienie. Z lekkością wychodzimy na dwór, z łatwością dostrzegamy zieleń. Z przyjemnością zbieramy dzik...
30/03/2026

Wiosna przynosi ożywienie. Z lekkością wychodzimy na dwór, z łatwością dostrzegamy zieleń. Z przyjemnością zbieramy dzikie rośliny i wprowadzamy je do domu.

Obecnie smakują pysznie:
🌱 bluszczyk kurdybanek
🌱 jasnota plamista
🌱 pokrzywa zwyczajna
🌱 mniszek pospolity
🌱 krwawnik pospolity
🌱 przytulia czepna
🌱 fiołek wonny

Bon apetit!

🌏🌿🌞

Siedlisko na wsi / dzikie rośliny jadalne / dzikie nowalijki / botanika praktyczna / Siedlisko Pradolina

Mamy już pierwsze oznaki wiosny i w sercach żegnamy zimę, wspominając to i owo. A zima u nas była typowo wiejska, bo nie...
17/03/2026

Mamy już pierwsze oznaki wiosny i w sercach żegnamy zimę, wspominając to i owo. A zima u nas była typowo wiejska, bo nie dość, że ciężko było wyjechać i wrócić - a to przez zaspy, a to lodowisko na drogach, to jeszcze celowo pielęgnowaliśmy stan spowolnienia. Trochę jak przyroda w zimowym śnie działaliśmy ciszej i bardziej do wewnątrz.

Takim niespiesznym rytmem charakteryzuje się przędzenie, tkanie, dzierganie. Kiedyś w wiejskich chatach właśnie zimą gospodynie zasiadały do kołowrotka lub warsztatu tkackiego, by przerobić włókna na odzież. Oczywiście najczęściej sięgały po najbardziej lokalne surowce, jak wełna z własnych owiec i len ze swojego pola. Wieczorami, przy lampie naftowej przędły i tkały. Te doświadczone umiały prząść nawet po ciemku.

Tej zimy mogliśmy doświadczyć magii kołowrotka i kobiecego spotkania w spokojnym rytmie. Gościliśmy Was na trzydniowym warsztacie DZIKA PRZĘDZA & DZIKIE BARWY. Zaprosiliśmy mistrzynię obróbki dzikiej przędzy roślinnej, Olę z Pracowni Rzemiosł Dawnych, która wprowadziła grupę w tajniki przędzenia. Zaczęliśmy od wełny, ale potem sięgnęliśmy po len - który wcześniej musieliśmy wymłócić i wyczesać. Kolejne były pokrzywa i rosnący za oknami chmiel. Gotowe przędze pofarbowaliśmy roślinami na wiele kolorów, bo jakże nie skorzystać z faktu, że jesteśmy zarazem siedzibą pracowni koloru Dzikie Barwy.

Energia kołowrotka, skupienie wokół subtelnej pracy z włóknem, barwy wyłaniające się ze światłocienia, mróz za oknem, długie ciemne wieczory, rozmowy pełne śmiechu i zarazem zadumy, zapach herbatki z ziół siedliska - to wszystko przywołało pamięć, jaką pewnie wielu z nas ma w DNA. Pamięć zimy w wiejskiej izbie.

Choć nasze izby wyglądają inaczej niż te dawne, a kołowrotek jest wyborem wynikającym z pasji, nie koniecznością - udało się nam odtworzyć i doświadczyć bycia w nieco innej czasoprzestrzeni.

Dziękujemy za wspólną podróż 🤍
rzemiosl.dawnych



01/02/2026

Salwy śmiechu od rana do wieczora.
Tak zapamiętujemy spotkania z Arką, jej grupą oraz Hubertem. Solidna praktyka na macie przeplata się z aktywnością na świeżym powietrzu i relaksem w dźwiękach gongów.
Dobrze Was gościć i się wspólnie chichrać 🙂

29/01/2026

Zima w Pradolinie to przede wszystkim:
❄️ zima na wsi, czyli czasem bez prądu i z ograniczonym dojazdem, ale z pachnącym powietrzem
❄️ zima nad rzeką, czyli lód, łyżwy i ślizgawka
❄️ zima z czystym śniegiem, w którym można się zakopać i z niego budować
❄️ zima w otwartej przestrzeni z całym jej dobrodziejstwem - wiatrem, szrenią, wolnością
❄️ zima z ptakami, bo gdy niema na drzewach liści, to więcej ich widać
❄️ zima z tropieniem śladów
❄️ zima z przechadzkami w niskim słońcu

Kochamy zimę (podobnie jak pozostałe pory roku) 🤍🩵💙A Wy?

14/12/2025

Las, a w nim bogactwo form życia. Podczas spaceru natrafiliśmy na ślady borsuków, bobrów i łosi. Wystarczy zboczyć z głównej ścieżki, by stać się tropicielem zwierząt!

Skryci JabłkożercyNa zimę zrobiliśmy obfite zapasy jabłek. Jako, że mieszkamy we wpół wymarłej wsi, jest tutaj kilka opu...
09/12/2025

Skryci Jabłkożercy

Na zimę zrobiliśmy obfite zapasy jabłek. Jako, że mieszkamy we wpół wymarłej wsi, jest tutaj kilka opuszczonych „dymów” wraz z przydomowymi sadami. Oprócz owoców z jabłonek w naszym Siedlisku, jesienią pojawia się moc jabłek wokół. Tegoroczna obfitość skłoniła nas do tego, aby zapytać sąsiada, czy możemy skorzystać z fruktów, które marniały u niego w sadzie z każdym dniem. Dostaliśmy przyzwolenie. Zapytałem trochę poniewczasie, gdyż zbiegło się to z wypasem krów, które również doceniły walory smakowe jabłek i dywanowo zjadały co tylko mogły sięgnąć. Tak naprawdę były tam przesmaczne malinówki, o które głównie nam chodziło. Stare odmiany jabłoni rodzą szlachetne w smaku owoce. Załapaliśmy się jeszcze na skromne zbiory malinówek i pozostawiliśmy je na szczególne okazje. Najbardziej zasmakowały naszej córce, stąd prosiła, aby w miarę możliwości zostawić je dla niej.

Jabłka zimowały na dworze i wkrótce miały stać się obiektem zainteresowania tak zarówno zwierząt, jak i ludzi.

Zaskoczenie pierwsze.

Kto by pomyślał, że jabłkami zainteresują się wiewiórki. Mnogość rudych spowodowana jest lasem leszczyn i orzechów włoskich otaczających Siedlisko. Najpierw zaczęliśmy znajdować wygryzione jabłka na podwórku. Przyjrzałem się śladom pozostawionym na jabłkach i najbardziej przypominały pracę myszy, ale były zbyt duże. Pewnego dnia wychodząc z domu zobaczyłem jak filigranowa wiewiórka dźwiga dorodne jabłko jaśniepańskie wielkości 1/3 jej ciała. Tajemnica rozwiązana, skrytożerca przyłapany na gorącym uczynku!

Zaskoczenie drugie… ⬇️ w komentarzu ⬇️

Wiewiórki okazały się jednak najmniej groźnymi ze skrytych jabłkożerców.

Tak było kilka lat temu w naszej sali! Dziś jest nieco inaczej 😉 O tym, co nas skłoniło do budowy oraz dlaczego mieszkam...
05/12/2025

Tak było kilka lat temu w naszej sali! Dziś jest nieco inaczej 😉 O tym, co nas skłoniło do budowy oraz dlaczego mieszkamy poza miastem opowiadamy w programie „Daleko od miasta”. Odcinek z nami obejrzycie już jutro 6.12. na DOMO w Canal+. Start: 18:30. Odcinek 9 serii XV.

Będą też oczywiście kulisy remontu starej obory i kilka innych smaczków z okazji wspominek, które poczyniliśmy nagrywając program. Wszystkiego nie zdradzamy! Kto ogląda?

Stare siedliska mają to do siebie, że często na ich terenie znajdują się dawne odmiany jabłoni, grusz, śliw itp. Szczegó...
02/10/2025

Stare siedliska mają to do siebie, że często na ich terenie znajdują się dawne odmiany jabłoni, grusz, śliw itp. Szczególnie widać to jesienią, kiedy owoce dojrzewają a liście zaczynają tracić swoją soczystą zieleń.

Pośród różnych odmian drzew owocowych rośnie w Pradolinie jabłoń szara reneta. Stoi osamotniona na uboczu, z dużą przestrzenią do wzrostu. Wyobrażaliśmy sobie, że będzie źródłem smacznych słodko-kwaśnych jabłek na szarlotkę. Kilka wiosen temu po jednym z wiatrołomów niewiele z niej zostało. Wiatr powalił połowę pnia i korony, pozostawiając mizerne kikuty i odsłaniając spróchniały, na wpół pusty rdzeń. Nie wyglądało to obiecująco. Byliśmy o krok od wycięcia jabłoni, tym bardziej, że do tej pory nie uświadczyliśmy z niej jabłek. Drzewo jednak pozostawiliśmy.

Od wiatrołomu minęły ponad 2 lata. Ku naszej radości wiosną tego roku pojawiły się na jabłoni kwiaty w kolorze fuksji, które później zamieniły się w zaczątki owoców. Najbardziej jednak byliśmy zaskoczeni, kiedy okazało się, że jedna storna drzewa dała owoce w kolorze szarym, druga owoce w kolorze złoto-zielono-czerwonym, tak jakby odmiana szarej renety została wszczepiona w złotą lub złota w szarą.

Nie byłoby nic nadzwyczajnego w tym, że jabłoń odrosła, gdyby nie fakt, że obecnie jej pień stanowi przede wszystkim kora, łyko i biel drzewa.

Hejże przyrodo, potrafisz zaskoczyć! Trzeba dać Ci tylko przestrzeń.
A szarlotki smakują wyśmienicie 😁


Jesień/szara reneta/dalekoodmiasta/stare siedlisko/zbiory/jabłoń/szarlotka

28/09/2025

Kilka ujęć zza kulis nagrywania programu „Daleko od miasta” w Siedlisku Pradolina 🩷

Adres

Ruda Jeżewska
Zerniki
ZADZIM

Telefon

+48608679889

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Siedlisko Pradolina umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij