Terapia w Polu Rodu

Terapia w Polu Rodu Przebudowa energetyki w przestrzeniach życiowych człowieka, zmiana zapisów w pamięci Pola osobistego

Patrzymy w lustro, ale nie widzimy siebie. Widzimy maskę, Tę spokojną, Tę silną. Tę „ogarniętą”, Tę, która mówi: „u mnie...
17/02/2026

Patrzymy w lustro, ale nie widzimy siebie. Widzimy maskę, Tę spokojną, Tę silną. Tę „ogarniętą”, Tę, która mówi: „u mnie wszystko dobrze”. Zakładamy ją bardzo wcześnie. Nie dlatego, że chcemy kłamać tylko dlatego, że jest potrzeba.
Maska grzecznego dziecka, zakładana żeby w domu było mniej napięcia. Maska silnego, żeby nie dokładać rodzicom zmartwień. Maska wesołej, żeby przykryć smutek mamy. Maska obojętności, żeby nie czuć odrzucenia. Z czasem już nie pamiętamy, kim byliśmy bez nich. Uśmiechamy się, gdy w środku jest lęk. Mówimy „dam radę”, gdy jesteśmy na granicy. Tłumimy złość, żeby ktoś nas nie przestał kochać. Ukrywamy rozgoryczenie, bo „inni mieli gorzej”. Milczymy o bólu, bo w naszej rodzinie o takich rzeczach się nie mówiło.
A świat widzi tylko to, co ma widzieć. Dobrze dopasowaną twarz. Rzadko kto zadaje pytanie: co jest pod spodem? A my sami często boimy się tam zajrzeć.
Ustawienia Rodowe pozwalają nam rozumieć, że te maski nie wzięły się znikąd. Że niesiemy coś, co nie zaczęło się w naszym życiu. Czyjś niewypłakany żal, czyjąś samotność, czyjąś stratę, o której w rodzinie się milczało, czyjś wstyd czy czyjąś niespełnioną miłość.
Dziecko w systemie rodzinnym jest lojalne - nawet kosztem siebie. Więc przyjmuje role, emocje, cudze ciężary. I buduje maskę, która pozwala przetrwać — jemu i całemu systemowi. Tylko, że to, co wtedy ratowało, dziś często boli. Bo pod maską jest ktoś prawdziwy, zmęczony udawaniem. Spragniony bycia widzianym naprawdę - nie jako rola i nie jako funkcja w rodzinie tylko jako ja.
Terapia Rodowa daje niezwykłą możliwość: zobaczyć, co jest czyje, oddać to, co nie należy do nas, uszanować los tych, którzy byli przed nami — bez noszenia ich bólu zamiast nich.
I wtedy powoli dzieje się coś bardzo ważnego. Maska nie musi już tak mocno przylegać, nie dlatego, że nagle wszystko jest łatwe ale dlatego, że pojawia się siła.
Siła, by poczuć własne uczucia. Siła, by uznać swój ból — bez wstydu. Siła, by przestać być „takim, jakim trzeba”, a zacząć być takim, jakim się jest. Siła, by żyć swoim życiem, a nie tylko historią rodu.
Największym krokiem nie jest bycie idealnym. Największym krokiem jest odwaga, by zdjąć maskę — najpierw przed sobą. Bo pod nią nie ma „czegoś złego” - jest człowiek. Człowiek z historią, z ranami., z miłością, z potencjałem. I właśnie tam zaczyna się prawdziwe uzdrowienie. Powrót do siebie.

B.A.K.

03/02/2026
29/11/2025

PODŚWIADOMY OBRAZ SIEBIE Henrykowi F.

Siedzę w pustce,
jak w metalowej puszce,
gdzie życie było służbą —
oddawaniem siebie bez pytania,
bez żądania czegokolwiek w zamian.
Smutek – jeden,
ciągnący się przez wcielenia,
jak nitka, która nie chce pęknąć.
Czasem bieda,
czasem euforia,
sinusoida, której nie wybierałem.
A jednak wracam
do miejsca, w którym mogę brać.
Wszystko dobre –
bo wreszcie mi się należy.
Dziś, nie jutro.
Dziś chcę radości,
jutro może znów komuś posłużę.
Teraz stoję prosto.
Oddycham.
Niech będzie, jak będzie.
Nareszcie wybieram siebie
w tym jednym momencie —
który wreszcie jest mój.

TO TYLKO ZAPIS SPOTKAŃ TERAPEUTYCZNYCH...

21/08/2025

I pozostał tylko żal...

https://www.facebook.com/share/157JQNK4uA/
21/04/2025

https://www.facebook.com/share/157JQNK4uA/

Klasyczna psychiatria mimo ogromnego aparatu władzy, jakim dysponuje, jest właściwie bezradna, póki próbuje naprawić szkody wyrządzone wychowaniem we wczesnym dzieciństwie za pomocą nowych środków wychowawczych. Cały system kar stosowany w klinikach psychiatrycznych, wyrafinowane metody upokarzania pacjentów, mają, tak jak i wychowanie, na celu tylko to jedno: zmusić do milczenia chorego, który chce coś przekazać w swoim zakodowanym języku. Jest to wyraźnie widoczne na przykładzie anoreksji. Co mianowicie mówi nam cierpiąca na anoreksję dziewczyna, która wyrosła w zamożnym domu, otoczona materialnym i duchowym zbytkiem, a teraz się szczyci, że jej waga nie przekracza trzydziestu kilogramów? Rodzice twierdzą, że stanowią harmonijną parę małżeńską i są przerażeni tym dobrowolnym głodzeniem się córki, która zawsze spełniała ich oczekiwania i nie sprawiała im najmniejszych kłopotów. Sądziłabym, że ta dziewczyna pod naporem uczuć związanych z okresem dojrzewania nie jest już dłużej w stanie funkcjonować jak automat, ale ze względu na swoje dotychczasowe życie nie jest też przygotowana do otwartego przeżycia rozsadzających ją obecnie emocji. Opowiada więc teraz językiem choroby, jak zniewolone, a nawet zagrożone jest jej życie, co jej wyrządzono we wczesnym dzieciństwie. To nie znaczy wcale, że miała niedobrych rodziców, oni chcieli tylko wychować ją na taką, jaką się później stała, na sprawnie funkcjonującą, przez wielu podziwianą dziewczynę. Często nie byli to nawet sami rodzice, ale guwernantki. W każdym razie anoreksja wykazuje wszystkie elementy surowego wychowania: bezlitosny rygor, dyktaturę, system nadzoru, brak zrozumienia i umiejętności wczucia się w prawdziwe potrzeby dziecka. Do tego należy dodać nadmiar czułości na zmianę z odrzuceniem i opuszczeniem (obżarstwo i wymioty). Najwyższym prawem tego systemu policyjnego jest: Wszystkie środki są dobre, abyś była taka, jaką my chcemy cię mieć, i tylko wtedy możemy ciebie kochać. Znajduje to potem swoje odzwierciedlenie w anoreksji. Waga pozostaje pod kontrolą co do grama, a wszelkie jej przekroczenia spotykają się natychmiast z karą.
Alice Miller

Zdj. Conmongt

Pewien mężczyzna przez długi czas hojnie dawał żebrakowi 1 000 dolarów miesięcznie. Pewnego dnia wręczył mu jednak tylko...
10/03/2025

Pewien mężczyzna przez długi czas hojnie dawał żebrakowi 1 000 dolarów miesięcznie. Pewnego dnia wręczył mu jednak tylko 750 dolarów. Żebrak zdziwił się, ale pomyślał: „Cóż, to wciąż lepsze niż nic” – i odszedł.
Miesiąc później mężczyzna dał mu już tylko 500 dolarów. Tym razem żebrak nie mógł się powstrzymać.
— Kiedyś dawał mi pan 1 000 dolarów, potem 750, a teraz tylko 500! Co się dzieje?!
Mężczyzna westchnął i wyjaśnił:
— Kiedy zacząłem ci pomagać, moja sytuacja finansowa była stabilna, a moje dzieci były jeszcze małe. Ale potem moja córka poszła na studia, a czesne okazało się drogie, więc musiałem zmniejszyć kwotę do 750 dolarów. Teraz mój syn również rozpoczął studia i koszty znowu wzrosły, więc mogę dawać ci tylko 500 dolarów.
Żebrak zmarszczył brwi i zapytał:
— Ilu pan ma dzieci?
— Czworo — odpowiedział mężczyzna.
Żebrak wybuchnął oburzony:
— I pan myśli, że opłaci im studia za MOJE pieniądze?!
TO ZASKAKUJĄCE, JAK NIEKTÓRZY LUDZIE ZACZYNAJĄ TRAKTOWAĆ CZYJĄŚ HOJNOŚĆ JAKO OBOWIĄZEK, A NIE DAR.

Adres

Reja 10/3
Zielona Góra
65-001

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Telefon

+48501776602

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Terapia w Polu Rodu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Terapia w Polu Rodu:

Udostępnij

Kategoria