19/03/2025
Urodzona w Zaporożu na Ukrainie, do Polski przyjechała w 2013 roku. A od 2016 mieszka już w Zielonej Górze. - Wybrałam to miasto, ponieważ kocham lasy - mówi z uśmiechem Viktoriia Korol. - Nie wyobrażam sobie, żebym godzinami musiała przebijać się przez zatłoczoną metropolię, aby móc pospacerować wśród zieleni. Tutaj do lasu niemal wszędzie mamy blisko. Taka zresztą jest cała Zielona Góra, skrojona na miarę. Wszędzie można szybko i komfortowo dojechać, pod ręką mam wszystko, co potrzebne do życia. A gdy mam ochotę na dalszą wycieczkę, wsiadam w auto i w trzy godziny jestem w górach albo nad Bałtykiem.
Viktoriia to dumna mama trójki wspaniałych dzieci - Iana, Tima oraz Ievy. Czym zajmuje się na co dzień? - Ukończyłam studia magisterskie na kierunku psychologia oraz podyplomowe z seksuologii praktycznej. Jestem na ostatnim roku szkolenia na psychoterapeutę w nurcie Analizy Bioenergetycznej Alexandra Lowena. Prowadzę gabinet psychoterapeutyczny. W pracy kieruję się przede wszystkim empatią, otwartością na drugiego człowieka oraz pozytywnym podejściem do seksualności i cielesności. Każdy z nas podąża swoją własną wyjątkową ścieżką rozwoju. Wykorzystuję swoją wiedzę i umiejętności, by towarzyszyć klientom w tej podróży - podkreśla Viktoriia.
Jej życiową pasją jest także muzyka. Dlatego w wolnej chwili zielonogórzanka realizuje się poprzez pisanie, śpiewanie i granie w zespole Róża i Lis. Od lat prowadzi także szkołę nauki śpiewu białego „Głośno”.
Fot. Bartosz Mirosławski UM