21/04/2026
W sobotę minęło dokładnie pół roku od mojego dużego kroku ku zmianie, wyprowadzki z miejsca znanego, oswojonego, i skoku naprzód.
To był iście szalony i mało przewidywalny czas. Bardzo wymagający i bardzo uczący. Wręcz wymuszający puszczanie kontroli, zaufanie i proszenie o wsparcie.
Może zamiast posta-tasiemca, post-esencja.
Z doświadczeń płynąca.
To prawda.
Marzenia się spełniają,... jak się je spełnia. Totalnie.
Żyjąc w górach bardzo przydaje się auto z napędem 4x4, ale życie tu i tak uczy tego, kiedy użycie tego auta będzie możliwe, a kiedy lepiej skorzystać z nóg lub zapukać do sąsiada z prośbą o pomoc.
Lęk nie znika, bo jesteś już kompletnie gotowa/y. Lęk może być i nadal to Ty możesz decydować o swoim kolejnym kroku. Jak podążasz za intuicją razem z lękiem za rękę, on uczy się mniej bać.
Kiedy prosisz i ufasz, że Bóg o Ciebie dba, rozwiązania się znajdują, zawsze.
Zaczynanie od nowa czasem rodzi dużo pytań, czasem - dużą ekscytację. Na szczęście to drugie już jest częstsze. Otwiera się wiele nowych możliwości, budzi się świeżość i moc kreacji.
Nadal można w tym świecie żyć "po normalnemu", liczyć na pomoc sąsiadów, nawet kiedy czasem to sąsiedztwo to 30km ode mnie, załatwić sprawę w urzędzie z miłą i żywą osobą o imieniu Justyna zamiast nie załatwić z miłym i martwym chatbot'em, i uśmiechać się do ludzi życząc sobie wzajemnie "dobrego dnia", kiedy niespiesznie wychodzisz ze stacji paliw, bo po co się spieszyć, jeśli życie dobitnie Ci pokazało co ma znaczenie a co jedynie udaje je mieć.
Bliskość z ludźmi nie jest mierzona tylko długością ich znajomości, ale Twoim otwartym sercem, słuchaniem i ufaniem swojej intuicji, oraz byciem sobą i mówieniem prawdy.
Mam wdzięczność do tych, którzy ze mną byli w tym czasie zmiany, wsparli mnie a już nie ma ich blisko, i jeszcze większą wdzięczność do tych, którzy byli, wspierali i nadal są.
Ci, którzy byli długo i odchodzą od Ciebie, kiedy chorujesz, na pewno mają swoje powody, i niezależnie od nich są warci odpuszczenia i zwolnienia miejsca na nowe. To posłuży Twojemu zdrowiu dużo bardziej niż trzymanie tego, czego już nie ma.
Każda choroba, kryzys to wielcy nauczyciele. Często srodzy, wymagający. Od Ciebie zależy, co zrobisz z ich potencjałem. Czy będzie on czymś, co przygniecie Cię do ziemi i tam już zostaniesz, czy z tego miejsca odbijesz się ku górze, do innego życia.
Istnieje wiele opcji zagłuszania emocji, im dalej w rozwój, tym stają się one bardziej wysublimowane, a prawdziwa "zabawa" zaczyna się, kiedy już niczego nie zagłuszasz i SŁUCHASZ, i zaczynasz uczyć się żyć od nowa.
Można kochać nie będąc z osobą, która tą miłość obudziła. Ta miłość zrodziła się we mnie i jest we mnie, we mnie ma swój dom.
I wiele, wiele więcej, ale o tym innym razem.
Tymczasem ciepło Was pozdrawiam z przestrzeni tworzenia, wzrostu i rozkwitu, kończąc projekt zwany remontem, z nadzieją, że niebawem zaproszę Was do siebie.
🌿💚🌿
Jeśli czujesz, że warto - kliknij lub udostępnij post.
To realne wsparcie dla treści, którymi chcesz się otaczać i wypełniać socialmedi'ową przestrzeń.
🫶
Możesz też wesprzeć moje działania stawiając mi wirtualną kawę 👇
https://buycoffee.to/duszawciele
(Obecnie te fundusze zbieram na gitarę elektroklasyczną do kreacji muzyki i wydarzeń muzycznych oraz na mikser do wydarzeń z tańcem intuicyjnym.)
🫶
🙏💛🙏