11/12/2025
https://www.facebook.com/share/p/1GpgHri8Fg/
Co robiły dawniej zielarki zimą - poniżej dostajesz:
🌿RECEPTARIUSZ ZIMOWY DAWNEJ MAŁOPOLSKI🌿
W pełni autorski, ale oparty na autentycznych zapiskach etnograficznych, zwyczajach opisanych przez Kolberga, Udzielę i w dawnych zielnikach (Falimirz, Syreniusz, Rostafiński).
To nie jest poradnik medyczny, lecz opis tradycji i historycznych praktyk choć nikt nie broni ich spróbować 🥰
Zimowe napoje, napary, dymienia i środki domowe używane w Małopolsce w XIX i pocz. XX wieku
🌲 1. Napar ze ŚWIERKU I SOSNY – „Ziele od zimy”
Region: Pogórze, okolice Limanowej i Tymbarku
Zimowy zbiór: młode zielone igły i końcówki gałązek
Nazwy ludowe:
„Sosnowiec”
„Igliwie pachnące”
„Ziele od zimy” (bo „zima je trzyma, a ziele zostaje”)
Zwyczaj:
Kolberg (Krakowskie) odnotowuje, że w długie zimowe wieczory parzono igliwie dla rozgrzania i dla zapachu w izbie.
Receptura małopolska:
„Garść igliwia” obmywano zimną wodą.
Zalewano wrzątkiem w glinianym garnuszku.
Przykrywano płótnem.
Pito „po małym kubeczku, żeby ciepło po kościach poszło”.
Wariant podhalański: dodawano kawałek kory świerkowej „dla mocy”.
_______________________
🌿 2. Łyczyniec LIPOWY – napój z łyka lipowego zimą
Region: okolice Bochni, Brzeska, dolina Dunajca
Zimowy zbiór: łyko z gałązek odłupanych przez śnieg
Nazwy ludowe:
„Łyczyniec”
„Łyko Matki Boskiej Lipowej”
Zapiski:
Falimirz (1534):
„Łyko lipy w zimie zdejmować, gotować długo, napój miękkość daje.”
Udziela wspomina, że na Pogórzu używano tego naparu „dla ciepła w piersi”.
Receptura małopolska:
Paski łyka płuczono trzy razy.
Gotowano w pół garncu wody „aż do zmiękczenia”.
Pito ciepłe w zimne wieczory.
_______________________
🍇 3. Napar z jagód JAŁOWCA – „Ognisie”, „Kadyńce”
Region: Małopolska wschodnia, okolice Brzeska, Wiśnickie
Zimowy zbiór: sine, dojrzałe jagody jałowca
Nazwy ludowe:
„Ognisie” (Rabka)
„Kadyńce” (okolice Bochni)
„Jagody dymne”
Zapiski:
Udziela zapisał, że zimą parzono jałowiec wodą gorącą dla rozgrzewki.
W wielu wsiach używano go również do „dymienia izby” zimą.
Receptura:
Dziewięć jagód rozgnieść w drewnianym tłuczku.
Zalać gorącą (nie wrzącą) wodą.
Odstawić pod przykryciem „aż zapach puści”.
_______________________
🌺 4. DZIKA RÓŻA zbierana po mrozie – „Panny czerwone”
Region: Myślenickie, okolice Tuchowa, Pogórze Strzyżowskie
Zimowy zbiór: owoce zmiękczone mrozem
Nazwy ludowe:
„Panny czerwone”
„Królowe jabłko”
„Słodzone mrozem”
Zapiski:
Rostafiński pisał, że zimowy zbiór róży był bardziej ceniony, bo mróz „wydobywał słodycz”.
Kolberg zanotował jej nazwę „królowe jabłko” w okolicach Myślenic.
Receptura:
Owoce zebrać po przymrozku.
Przeciąć na pół, wyjąć włoski.
Zalać wodą o temp. „jak pod zupę” (ok. 80°C).
Pić „dla siły i wesela”, jak mówiono.
_______________________
🔥 5. Napój z kory JABŁONI – „napój sadownika”
Region: okolice Wojnicza, Wiślicy, Bochnia
Zimowy zbiór: kora z połamanych gałązek po śniegach
Nazwy ludowe:
„Napój sadownika”
„Kora domowa”
Zwyczaj:
Udziela podaje, że zimą, podczas porządków w sadach, zbierano korę i parzono dla „przypomnienia lata”.
Receptura:
Oderwać cienką warstwę z gałązki.
Suszyć przy piecu.
Gotować 5–10 minut.
Napój był słodkawy, o aromacie sadu.
_______________________
🍎 6. Pieczone JABŁKO – „bursztyniak”
Region: głównie okolice Nowego Sącza i Czchowa
Zwyczaj:
Pieczone jabłka dawano dzieciom zimą „dla gardła zziębniętego”.
Receptura:
Włożyć jabłko do popiołu lub żeliwnego pieca.
Piec, aż pęknie skórka.
Podawać rozgniecione, czasem z miodem.
_______________________
🌾 7. OTRĘBNIKI – gorące okłady z otrębów
Region: Podgórze, okolice Wieliczki, Bochni
Zwyczaj:
Otręby ogrzewano na patelni i przykładano przez płótno do pleców lub piersi.
Zapiski:
W ludowych poradnikach z XIX w. mówi się:
„Otręby grzać i kłaść na piersi, aby ziąb z ciała wypędzić.”
Receptura:
Rozgrzać otręby w garnku.
Wsypać do lnianego woreczka.
Przykładać „aż ostygnie”.
_______________________
🌸 8. MACIERZANKA spod śniegu – „podśnieżka”
Region: okolice Nowego Targu, Limanowszczyzna
Zimowy zbiór: macierzanka jest zimotrwała – często zielona pod cienkim śniegiem
Nazwy ludowe:
„Podśnieżka”
„Ziele zimne”
Zapiski:
Udziela wspomina, że macierzankę „czasem i spod śniegu wygrzebią na napar”.
Receptura:
Zebrać zielone fragmenty.
Suszyć chwilę na blasze przy piecu.
Parzyć jak herbatę.
Pito „dla ciepła i dla woni”.
🌾 9. Napój z KALINY – „krwawe grono”
Region: Sądecczyzna, okolice Grybowa
Zimowy zbiór: owoce wiszące na krzewach do stycznia
Nazwy ludowe:
„Krwawe grono”
„Czerwone dziewczę”
Zapiski:
W Zapiskach Etnograficznych z okolic Nowego Targu:
„Grono kaliny w wodzie zagrzeją, napój ten kobiety piją dla serca i wesela.”
Receptura:
Owoce zdjąć z krzaka.
Zalać gorącą wodą.
Odstawić „aż puści czerwień”.
_______________________
🌾 10. Zimowe DYMIENIA – bylica i jałowiec
Region: całe Krakowskie, Podhale, Sądecczyzna
Zwyczaj:
Zimą częściej „kadzono” chatę, bo dym trzymał się przy ziemi.
Nazwy ludowe:
Bylica – „przeciwzłe”, „boże drzewko”, „wiedźmi las”
Jałowiec – „ognisie”, „dymny gronek”
Zapiski (Kolberg):
„Bylicę do pieca kładą i chatę dymem przewiewają.”
„Jałowcem dym robią przeciw złemu powietrzu.”
Receptura (obrzędowa):
Garść bylicy lub gałązkę jałowca wrzucono na żar.
Dym „noszono” po izbie miską.
Mówiono, że to „czyści powietrze zimowe”.
🌿🌲🌲🌲🌲🌿
Są Wam znane te zwyczaje? Kojarzycie jakieś inne, z różnych regionów?
Coś zbieracie w zimie?