16/12/2019
Czekanie aż przejdzie, nic nie da.
Bo widzisz – życie to nie grypa.
✍️Wbrew pozorom, lubimy tak sobie poczekać.
Niby nas wkurzają te wszystkie kolejki w sklepach, spóźnione autobusy, paczki przychodzące za późno i wiadomości od znajomych wysłane pięć minut po czasie. Tak nas to irytuje, no bo przecież – mamy XXI wiek w końcu. Ile można czekać – na przesyłkę ze sklepu online, obsługę w sklepie, kelnera z rachunkiem?
A potem, kiedy przychodzi do naszego życia, to jakoś nagle to czekanie wcale nie jest takie złe. Jakoś tak sobie lubimy poczekać, przeczekać, grać na czas. Tyle, że życie tego nie ogarnia i idzie dalej. A ty zostajesz. Ostatni w tej cholernej kolejce.
✍️Nie wiem jak Wy, ale kiedy chodzi o kolejki, to mam chyba jakiś dar. Niezależnie od godziny, kiedy kończę zakupy, nagle przy wszystkich kasach materializuje się kolejka. Nie kolejeczka z dwoma osobami, nie zwykła, skromna kolejka z czteroma klientami, gdzie każdy z nich ma parę produktów. Nie. U mnie tworzy się wielka, potężna kolejka na kilkanaście osób, a każda z nich robi takie zakupy, jakby nie tylko miało nie być już żadnych niedziel handlowych, ale gdyby w ogóle mieli zakazać jakiegokolwiek handlu. I oczywiście, zawsze stoję przy tej największej.
✍️Kiedy już stanę w takiej kolejce, w której prawdopodobnie spędzę najbliższe pięć lat mojego życia, to zazwyczaj nikt już za mną nie staje. A kiedy płacę, to orientuję się, że korek przy kasach się całkowicie rozmył i już można kupować swobodnie.
Tak, jakbym za każdym razem przez jakieś czary-mary sama wywoływała to apogeum kolejkowe.
✍️I o ile w sklepie za każdym razem naprawdę muszę się powstrzymać, żeby nie wybuchnąć, więc w myślach odpływam w jakieś bezpieczne miejsce, by się nie wkurzać, tak w życiu sama się do tej kolejki pcham.
Jak większość z ludzi. Postoję, poczekam, mam czas. Będzie lepszy moment.
Tyle, że życia się nie da przeczekać. To nie żadna grypa ani jelitówka.👌
✍️Rozumiesz już? Życie to nie katar, nie czekasz, aż przejdzie i dopiero działasz. Nigdy nie będziesz czuł się w stu procentach gotowy, nigdy nie będzie tego idealnego momentu, tego wspaniałego poniedziałku, kiedy to zmienisz wszystko i wreszcie zrealizujesz całą tą stertę rzeczy, które odkładasz na później.
Chcesz idealnego momentu? Sam musisz go sobie zrobić. Posprzątać, pozmieniać priorytety, no i przede wszystkim – wyjść z tej cholernej kolejki, która nic nie daje.
Siedząc w kolejce, nie zatrzymujesz czasu. On i tak leci.
Tylko pamiętaj, że czasami, jak się w tej kolejce siedzi za długo, to potem już jest za późno. Można przegapić autobus.
A następny już nie jedzie.