30/12/2025
Koniec roku ma w sobie coś z miękkiego domykania drzwi.
Bez trzasku. Bez pośpiechu.
Z wdzięcznością 🤍
Ten rok nauczył mnie jednego bardzo mocno:
że najważniejsze drogi prowadzą tylko… do siebie.
Dziękuję Ci, że byłaś tu.
Czasem codziennie.
Czasem po cichu.
Czasem tylko czytając, zapisując coś w sercu, bez komentarza.
Dziękuję moim najcudniejszym klientkom za zaufanie, za odwagę, za decyzję, by przestać się naprawiać, a zacząć siebie słuchać.
Za każdą historię zmęczenia, która zamieniła się w ulgę.
Za każde „pierwszy raz od dawna czuję, że to ma sens”.
Dziękuję kobietom, które w tym roku:
– wracały do jedzenia bez lęku
– do ciała bez walki
– do energii bez presji
– do siebie bez poczucia winy
To był rok prawdy.
Nie zawsze łatwy.
Ale bardzo prawdziwy.
I właśnie dlatego domykam go nie planem, nie listą celów, nie dietą na styczeń.
Domykam go POWROTEM DO SIEBIE.
Do ciała, które nie jest problemem.
Do energii, która nie bierze się z zaciskania zębów.
Do spokoju, który przychodzi, gdy przestajesz się zmuszać.
Styczeń nie będzie o „nowej wersji Ciebie”.
Będzie o tej prawdziwej.
Tej, która potrzebuje troski, regulacji, oddechu i poczucia bezpieczeństwa.
Jeśli czujesz, że ten rok Cię zmęczył…
Jeśli chcesz wejść w nowy nie szybciej, tylko łagodniej…
Jeśli Twoje ciało prosi o powrót, nie o kolejną walkę –
to zostań.
Już za chwilę zaczniemy domknięcie roku w energii Powrotu do siebie.
Bez presji.
Bez karania się.
Z uważnością. Z czułością. Z realną zmianą.
Dziękuję, że jesteś.
I do zobaczenia… bliżej siebie 🤍