Ewa Litke yoga & mindfulness

Ewa Litke yoga & mindfulness ✨ Masz dość pędu i natłoku myśli? Złap ze mną oddech i wycisz się.

Nauczycielka uważności i promotorka dobrostanu.
🎙️ Podcast | Newsletter | Kursy – poznajmy się!⬇️

Początkowi każdego kursu uważności towarzyszy wiele oczekiwań, nadziei, ale i niepewności.Nic w tym dziwnego – na każdym...
04/02/2026

Początkowi każdego kursu uważności towarzyszy wiele oczekiwań, nadziei, ale i niepewności.

Nic w tym dziwnego – na każdym kroku słyszymy o wszystkich tych cudownych narzędziach, które mają nam na 100% pomóc, uzdrowić, a nawet… naprawić. Wiele z nich oferuje proste i szybkie rozwiązania, pakiet uniwersalnych narzędzi i wsparcie wszechwiedzącego guru.

Pamiętam, że wiele lat temu, kiedy wchodziłam na ścieżkę uważności, towarzyszyły mi podobne wątpliwości. Czy to coś dla mnie? A co, jeśli mi się nie spodoba? Co, jeśli to tylko kolejna przereklamowana metoda samoulepszania?

Kilka lat zajęło mi zrozumienie, że w odróżnieniu od wielu innych metod, mindfulness nie jest narzędziem służącym do samonaprawy. Nie daje też prostych i natychmiastowych odpowiedzi. Prowadzi ono jednak, powoli i konsekwentnie, w stronę lepszego zrozumienia siebie oraz zaproszenia świadomości do swojego życia.
🔸Świadomości, dzięki której – jeśli decydujemy się na podjęcie działań lub ich zaniechanie – robimy to naprawdę dlatego, że tego chcemy, a nie „bo tak trzeba” albo „tak już mam”.
🔸Świadomości, dzięki której widzimy szerszy kontekst wydarzeń i zachowań innych.
🔸I wreszcie świadomości, która nie rozpierzcha się na wszystkie strony tak szybko, jak tylko usłyszy piknięcie w telefonie, puknięcie za drzwiami czy na wspomnienie serniczka babci.

A ta świadomość w świecie pełnym rozproszeń to najprawdziwszy dar.💫

Dziękuję nowym adeptkom właśnie rozpoczynającego się kursu za zaufanie i życzę Wam niezapomnianych odkryć, kilku solidnych zaskoczeń, otwartości oraz determinacji we wcielaniu w życie 8-tygodniowego „kontraktu z samą sobą”.

Będzie się działo!

03/02/2026

Och, jak ja dobrze znam ten stan: myśli, dużo myśli, za dużo myśli! 🤯

Przez długi czas sądziłam, że po prostu „tak już mam”. Skoro jestem, to myślę (może tylko trochę w nadmiarze?). Rozmowa z in Act - Aleksandra Ciemała-Moudaoui dobitnie uświadomiła mi jednak, że to, co tak często czuję, to przebodźcowanie w czystej postaci.

Bo dziś, gdzie nie spojrzeć, tam bodźce: decyzje do podjęcia, strumień informacji, ciągłe powiadomienia. Efekt? Pod koniec dnia moja „centrala” po prostu odmawia posłuszeństwa.

A Tobie ten stan wydaje się znajomy? Koniecznie daj znać, w jakich okolicznościach najczęściej dopada Cię takie przeciążenie.

A jeśli masz ochotę dowiedzieć się, jak odzyskać w tym wszystkim przestrzeń, zapraszam Cię do odsłuchania całej rozmowy z Olą. Link znajdziesz w komentarzu oraz w BIO! 🎧

Jeśli czujesz, że zbyt często „zwykły dzień” to dla Twojej głowy za dużo, to newsletter, który wyląduje dziś w południe ...
29/01/2026

Jeśli czujesz, że zbyt często „zwykły dzień” to dla Twojej głowy za dużo, to newsletter, który wyląduje dziś w południe na twojej skrzynce jest dla Ciebie.

Link do zapisów w komentarzach⬇ i bio⬆️.

„Coraz trudniej mi skupić się na pisaniu książek” – wyznał ostatnio publicznie jeden z moich mentorów, autor wielu publi...
28/01/2026

„Coraz trudniej mi skupić się na pisaniu książek” – wyznał ostatnio publicznie jeden z moich mentorów, autor wielu publikacji, człowiek zawodowo i życiowo zajmujący się szukaniem równowagi. Myślę, że domyślasz się dlaczego…

Cóż… technologia.

Ostatnio i ja staram się jakoś z nią ułożyć, bo choć nie od dziś zdaję sobie sprawę, że jej obecność w życiu należy ograniczać do absolutnego minimum, to nie oszukujmy się – zwłaszcza w kontekście zawodowym, od którego nie sposób uciec – zmagam się. Ale nie tylko o pracy mowa, bo technologia na dobre rozgościła się też w sferze naszego odpoczynku, nabierając, co być może przyznasz, charakteru nieco totalnego.

Efektów tego, nazwijmy to, „rozgoszczenia” w każdej niemal sferze naszego życia jest naprawdę wiele. Weźmy taką uwagę – mój uważnościowy konik. Jedna z czołowych badaczek zajmujących się ludzką uwagą, prof. Gloria Mark, wskazała w jednej z wypowiedzi na jej ciągle kurczący się zakres. W 2004 roku, uśredniając, badani byli w stanie utrzymać skupienie na zadaniu na ekranie bez np. sprawdzania maila przez 2,5 minuty (150 s). W 2012 roku udawało im się to przez 75 s, a 5–6 lat później przez zaledwie 47 s. Mówimy zatem o prawie trzykrotnym spadku umiejętności utrzymania uwagi w ciągu niecałych dwóch dekad (!!!).🤯

Choć daleka jestem od wszelkich sugestii w stylu „odrzuć całkowicie technologię i zamieszkaj w lesie” (choć szczególnie to drugie jest momentami kuszące!), to coraz częściej myślę o sposobach radzenia sobie z tą pierwszą – tak, żeby rzeczywiście „poprawiała mi życie, a nie odwracała od niego uwagę”, cytując za… Googlem.😉 I choć praktyka uważności jest jednym ze skuteczniejszych i lepiej przebadanych sposobów wspierania koncentracji, to mam poczucie, że im więcej technologii w naszym życiu, tym więcej narzędzi potrzeba nam, żeby o tę higienę cyfrową dbać.

🗣I stąd pytanie na dziś: po jakie sposoby sięgasz, żeby poprawić tę kruchą równowagę między życiem online i tym w realu?

Przeciążenie, przebodźcowanie – ostatnio te tematy bardzo często przebijają się w rozmowach, które prowadzę ze swoimi st...
27/01/2026

Przeciążenie, przebodźcowanie – ostatnio te tematy bardzo często przebijają się w rozmowach, które prowadzę ze swoimi studentami. Mamy dość…
🔸Natłoku informacji.
🔸Lęku, który tak często ostatnio z nich wynika.
🔸Ciągłych, wymuszonych zmian.
🔸Kołowrotka w głowie.
🔸I napięcia w ciele, które jest jego skutkiem.

Nasz układ nerwowy działa non stop na najwyższych obrotach i naprawdę trudno samemu sprawić, żeby wyhamował – zwłaszcza gdy nie do końca wiemy, co się z nim właściwie dzieje.

Oprócz prowadzenia wyciszających webinarów i masterclassów poświęconych regulacji układu nerwowego (jak np. ten w ostatnią niedzielę, kiedy przy świecach po prostu odpoczywaliśmy), postanowiłam zapytać neurobiolożkę, Aleksandrę Ciamałę-Moudaoui (), o to, co tak naprawdę dzieje się z nami, kiedy doświadczamy przebodźcowania.

W naszej rozmowie poruszyłyśmy również wątek cywilizacyjnych wyzwań i tego, czy współczesny świat faktycznie generuje więcej chorób i stresu niż kilka dekad temu. Nie zabrakło też najważniejszego pytania: co z tym wszystkim zrobić? Ola wskazała konkretną drogę i dała szereg wskazówek, jak skutecznie radzić sobie z przebodźcowaniem.

Wyszła z tego superciekawa rozmowa, do której dziś serdecznie Cię zachęcam. Link znajdziesz w bio oraz w komentarzu poniżej.⬆️⬇️

Daj znać, jeśli interesują Cię takie tematy – bo może, może będzie ich więcej! 😊

„Dlaczego mindfulness?” – zapytałam. „Chcę uspokoić gonitwę myśli” – usłyszałam w odpowiedzi.Jeśli miałabym stworzyć ran...
20/01/2026

„Dlaczego mindfulness?” – zapytałam. „Chcę uspokoić gonitwę myśli” – usłyszałam w odpowiedzi.

Jeśli miałabym stworzyć ranking powodów, dla których większość moich studentów sięga po mindfulness, to na pierwszym miejscu z pewnością sytuowałaby się chęć wyciszenia myśli, czy szerzej – rozbieganego umysłu.

Rozbieganego umysłu, czyli:
🏃‍♀️‍➡️ciągłego maglowania z tyłu głowy zadań z listy,
🏃‍♀️‍➡️planowania,
🏃‍♀️‍➡️koordynowania,
🏃‍♀️‍➡️zamartwiania.

Czy muszę w ogóle pisać, że to męczy? Myślę, że większość z nas wie to doskonale.
Sęk w tym, że im bardziej jesteśmy wyczerpani , tym trudniej o wyhamowanie, bo rozbuchany układ nerwowy nie daje się łatwo wyciszyć. ALE, mimo wszystko – da się!

W najbliższy czwartek wieczorem, w ramach godzinnego webinaru, odpowiem na pytanie: dlaczego ten mentalny kołowrotek kręci się jak szalony i jakie są 3 sposoby, po które możesz sięgnąć, żeby nieco go wyciszyć.

Będą to metody sprawdzone, przystępne i – co najważniejsze – możliwe do wdrożenia w dzisiejszym, zabieganym świecie. Będzie mało gadania, a sporo praktyki. Chcę, abyś wyłączając Zoom, czuła się pewna, że wiesz, co robić i po jakie narzędzia sięgnąć, gdy głowę zaczynają niebezpiecznie wypełniać myśli.

Przygotuj wygodne ubranie i kubek ciepłej herbaty. Widzimy się w czwartek, 22/01 o 20:00!
Link do zapisów w komentarzach⬇️ i BIO⬆️.

„A Ty dajesz radę w ogóle rozgraniczyć pracę od życia osobistego?” – zapytała niedawno koleżanka. Odpowiedź jest prosta:...
15/01/2026

„A Ty dajesz radę w ogóle rozgraniczyć pracę od życia osobistego?” – zapytała niedawno koleżanka. Odpowiedź jest prosta: nie zawsze. I nie będę ukrywać – czasem ten brak równowagi daje mi w kość.🫣

Bo widzisz, moja praca jest bardzo o relacjach.

O relacjach ze studentami, o poznawaniu ich preferencji, imion ich bliskich, ulubionych ciasteczek i herbat oraz przyczyn, dla których zmagają się z wyzwaniami. Informacje te są mi, rzecz jasna, potrzebne, żeby skuteczniej przybliżyć ich do celu, jaki sobie założyli. Z drugiej jednak strony… po prostu chcę je znać!

Mam to szczęście, że po prostu lubię ludzi, z którymi pracuję. Lubię z nimi gadać, śmiać się, narzekać, a czasami i popłakać. Wspólnie przechodzimy przez najpiękniejsze i najtrudniejsze momenty w życiu. Wspólnie odkrywamy te miejsca w naszych ciałach i duszach, które w takich chwilach wymagają zaopiekowania.

I nie, nie jest mi łatwo postawić granicę, kiedy moja studentka przechodzi przez załamanie nerwowe. Radość, jaka towarzyszy mi jednak, kiedy po paru miesiącach znajduję od niej wiadomość, że „mindfulness naprawdę pomógł mi przejść przez kryzys lepiej”, sprawia, że aż chce mi się tego wszystkiego więcej i więcej. O witaniu na świecie kolejnych „jogodzieci” po miesiącach wspólnej pracy nie wspominając!😍

I choć czasem po intensywnej sesji kursu czy warsztacie odczuwam potrzebę skrycia się na dnie szafy, to nie zamieniłabym tego aspektu mojej pracy na żaden inny. Relacje z Wami są dla mnie niezwykle wzbogacające i po ludzku ważne.

Dzięki więc, że jesteście i bądźcie na jodze, kursie, warsztacie czy online.
Spotkajmy się, poznajmy i sprawdźmy, jak dużo łatwiej jest wspólnie dbać o dobrostan.

13/01/2026

Czy ktoś z tu obecnych czeka na efekty mindfulness „na wczoraj”? Ręka w górę! 🙋‍♀️

Jeśli właśnie unosisz nieśmiało dłoń, nie jesteś sama i zdecydowanie nie jesteś jedyna. Wydaje się, że korzyści płynące z praktykowania uważności to prawdziwy strzał w dziesiątkę, jeśli chodzi o wyzwania, z którymi się współcześnie mierzymy!

Czy ktoś wspominał…
•Stres?
•Gonitwę myśli?
•Problemy ze snem?
•Przebodźcowanie?

No cóż, kiedy którekolwiek z powyższych człowieka dopadnie, aż chciałoby się od razu zamknąć oczy, wziąć kilka głębszych wdechów, może puścić krótką medytację i mieć pewność, że kiedy po chwili się te powieki otworzy, wszystko będzie ok.

Sęk w tym, że w większości przypadków na pozytywne skutki medytacji, takie jak:
✅wyciszenie,
✅lepsza koncentracja,
✅wewnętrzna równowaga,
✅zwiększona jakość codziennego funkcjonowania,
…trzeba trochę poczekać. Trzeba też – jak we wszystkim – konsekwencji i pokory. Czasami korzyści pojawiają się już po pierwszym „posiedzeniu”, a innym razem dopiero po dziesiątym.

Bo widzisz, z praktyką uważności jest jak z uprawą ogrodu. Tutaj wszystko zadziewa się we właściwym sobie czasie. 🌱

I zupełnie szczerze przyznam, że znajduję w tym sporo ukojenia. Że gdzieś w tym rozpędzonym świecie, w naszym życiu, które wcale temu światu nie ustępuje pod względem tempa, jest taka sfera, gdzie nie trzeba się spieszyć. Gdzie po prostu rzeczy toczą się we własnym rytmie, zawsze w dobrą stronę.

A jak jest u Ciebie? Dajesz sobie prawo do tego, by Twoje „owoce” dojrzewały powoli, czy jednak k**i Cię, żeby trochę pociągnąć roślinkę za listek, żeby rosła szybciej? 😉

Grudzień zwalił mnie z nóg i trochę nieplanowanie zdarzyło mi się nagle ściąć moją aktywność w mediach społecznościowych...
07/01/2026

Grudzień zwalił mnie z nóg i trochę nieplanowanie zdarzyło mi się nagle ściąć moją aktywność w mediach społecznościowych. Powoli wracam, ale przyznam Ci, że bardziej niż kiedykolwiek dobrze zrobiła mi ta przerwa.

SM nie są moją ulubioną formą nawiązywania kontaktu ze światem. Z drugiej strony jednak wiem, że obecność na nich jest ważnym elementem dzielenia się moją misją – tak, aby dotrzeć do jak najszerszej grupy osób, które potrzebują o niej usłyszeć.

Takie są realia i wielkim wyzwaniem jest znalezienie w tym wszystkim równowagi.
Myślę, że 2025 rok był dla mnie niezłym poligonem wojskowym, jeśli chodzi o jej poszukiwanie. Tysiąc razy poległam i naocznie przekonałam się, że algorytmy zdecydowanie preferują dramatyczną narrację, która sprawia, że kompulsywnie sięgniesz po portfel, albo – z innej beczki – pośmieszkujesz, żeby zostać jak najdłużej.

Tak się składa, że ani jednego, ani drugiego na moich kanałach nie znajdziesz.

Odnajdziesz za to zaproszenie do refleksji, zatrzymania i zachętę do zadania sobie różnych, czasami niewygodnych pytań. Wierzę, być może naiwnie, że każdemu z nas – nie tylko od święta – dobrze zrobi takie zwolnienie.

W 2026 roku będę kontynuować w podobnym stylu. Nadal będę dzielić się wiedzą i inspiracją, rozwijać treści podcastowe i zapraszać Cię do coraz to nowych wydarzeń w realu i online. Zostańmy zatem w kontakcie, a jeśli uważasz, że treści, którymi się dzielę, są wartościowe – lajkuj i ślij nowinę w świat. Będę wdzięczna. 😇

23/12/2025

Pamiętasz te czasy, kiedy brak czasu i zajętość uchodziły za najprawdziwszy powód do dumy i oznakę statusu? I niby czasy się zmieniły, ale czy... aby na pewno?

W dalszym ciągu wielu z nas nadal romantyzuje ciągłe działanie, "dowożenie" i pilność kosztem własnego zdrowia, relacji i dobrostanu. Efektów, takich jak kryzysy zdrowotne czy fala wypalenia zawodowego, nie trzeba szukać daleko — statystyki w obu tych obszarach pikują z roku na rok.

I tak zamiast odpoczywać, dociskamy się jeszcze bardziej, rezygnując z aktywności, które karmią i regenerują nasze nadszarpnięte zasoby. Bo odpoczynek... no właśnie, czy nie stał się on aby trochę passe?

W najnowszym, przedświątecznym odcinku podcastu „Dobre rozmowy” rozmawiam o naszym postrzeganiu odpoczynku oraz mitach wokół niego z Pauliną Patro, ekspertką wspierającą osoby indywidualne i zespoły w odbudowaniu tej utraconej przez kulturę zajętości kompetencji.

Link do rozmowy znajdziesz w komentarzach.

18/12/2025

"Nie umiem odpoczywać." 🤯 Też słyszysz to zewsząd?

Ja na każdym kroku. I nie wiem, czy wynika to z rodzaju pracy, jaką wykonuję, czy może jednak z powszechności zjawiska zabiegania.

Kiedy się nad tym zastanawiam, wydaje mi się, że to zdanie to nie tylko kwestia braku czasu – kryje się za nim szereg innych niuansów. O nich właśnie, jak również szerzej o sztuce odpoczynku, rozmawiam w najnowszym, przedświątecznym odcinku podcastu „Dobre rozmowy”.

Gościnią rozmowy była wspaniała Patro, która nie tylko podpowiada w niej, jak odpocząć, żeby naprawdę wypocząć, ale również dzieli się swoją osobistą historią, która przywiodła ją do miejsca, w którym to ona teraz uczy innych odpoczywać.

Idealna rozmowa na okres, gdy zabieganie wychodzi nam uszami.🫣 Link do niej znajdziesz w komentarzach.

A ty odpoczywasz?🤔

Adres

Brussels

Website

https://ewalitke.com/

Meldingen

Wees de eerste die het weet en laat ons u een e-mail sturen wanneer Ewa Litke yoga & mindfulness nieuws en promoties plaatst. Uw e-mailadres wordt niet voor andere doeleinden gebruikt en u kunt zich op elk gewenst moment afmelden.

Delen

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram