29/10/2025
„Ciesz się z tego, co masz. Nawet jeśli to niewiele — to wciąż nieskończenie więcej niż nic.”
W psychologii często mówimy o zakotwiczeniu w „tu i teraz” – umiejętności bycia obecnym, zamiast nieustannie gonić za tym, czego jeszcze nie mamy.
To właśnie brak kontaktu z teraźniejszością sprawia, że łatwo wpadamy w pułapkę porównań, deficytów i impulsywnych zakupów.
W czasie, gdy reklamy podsycają przekonanie, że szczęście można kupić, warto zatrzymać się i zadać sobie pytanie:
„Czego naprawdę teraz potrzebuję — przedmiotu czy spokoju?”
Wdzięczność nie oznacza całkowitej rezygnacji z kupowania nowych rzeczy. To raczej umiejętność podejmowania decyzji bez kompulsji, świadome zauważenie, że wiele z tego, czego szukamy, już jest obecne: bezpieczeństwo, relacje, możliwości, chwile oddechu.
Kiedy to dostrzeżemy, napięcie opada, a potrzeba „więcej” przestaje rządzić naszym nastrojem.
To jest właśnie moment równowagi — bycia tu i teraz, zamiast tam, gdzie reklamy mówią, że powinniśmy być i co powinniśmy kupić.