26/12/2025
Trauma nie jedną ma przyczynę....
https://www.facebook.com/share/p/16erLCZnXy/
W psychologii coraz częściej mówi się o tym, że trauma nie zawsze rodzi się z tego, co nam zrobiono. Równie głęboko potrafi ranić to, czego nie zrobiliśmy — albo czego nikt nie zrobił dla nas, wtedy gdy było to konieczne.
Trauma przez popełnienie powstaje wtedy, gdy doświadczamy przemocy, przekroczenia granic, nadużycia, wypadku, upokorzenia czy straty. Jest związana z działaniem — czyimś lub własnym. Jej ślad w psychice to często strach, nadpobudliwość, flashbacki, napięcie w ciele. Układ nerwowy uczy się, że świat jest niebezpieczny, a zagrożenie może pojawić się nagle. To trauma, którą łatwiej nazwać, opisać i zobaczyć, bo „coś się wydarzyło”.
Trauma przez zaniechanie jest cichsza, trudniejsza do uchwycenia, ale bywa równie destrukcyjna. Rodzi się z braku — braku ochrony, reakcji, obecności, czułości, granic, wsparcia. To sytuacje, w których nikt nie stanął w obronie, nikt nie zapytał, nikt nie zauważył. Ciało i psychika uczą się wtedy nie tyle strachu, co samotności i nieważności. Ta trauma często nie krzyczy — ona sączy się latami.
Kluczowa różnica między nimi leży w tym, jakie pytania zostają w człowieku.
Trauma przez popełnienie pyta: „Dlaczego ktoś mi to zrobił?”
Trauma przez zaniechanie pyta: „Dlaczego nikt nie przyszedł?”
W dorosłym życiu trauma przez popełnienie często objawia się lękiem, kontrolą, nadczujnością lub unikaniem. Trauma przez zaniechanie — pustką, trudnością w odczuwaniu, chronicznym wstydem, poczuciem bycia niewystarczającym i niezasługującym na pomoc. Osoby z tą drugą traumą często mówią: „nic takiego się nie stało” — i właśnie to „nic” było najbardziej bolesne.
Co istotne, trauma przez zaniechanie bywa trudniejsza w leczeniu, bo nie ma jednego wydarzenia, do którego można się cofnąć. To raczej historia powtarzającego się braku. A jednak jej uznanie bywa przełomowe — bo pozwala przestać obwiniać siebie za to, że czegoś nie potrafiliśmy wtedy udźwignąć.
Uzdrowienie zaczyna się w momencie, gdy obie traumy zostają nazwane. Bo psychika nie leczy się tylko z ran zadanych — leczy się także z pustych miejsc, w których nikt nigdy nie stanął obok.
Do życia !
Wiedunka