12/04/2026
Dziękuję za wszystkie piękne słowa pod postem na Guzy mozgu u dzieci i GMuD za udostępnienie posta💓💗
Proszę pamiętać, że Jagoda walczy niesamowicie i gdyby nue fakt, że jest młoda, że była aktywana fizycznie nie przetrwała by tych wszystkich kombinacji na onko wiadomo gdzie. Nie miałam okazji zobaczyć usuniętego wpisu, ale proszę pamiętać, że takich Jagód i mam jest w tym kraju znacznie więcej. W trakcie wizyt na onko nie walczymy, nie wymuszamy pewnych słusznych decyzji bo jesteśmy zmęczone tym wszystkim co dzieje w domu za zamkniętymi drzwiami, gdzie jest trudna walka o wszystko; mycie, chęć zrobienia czegokolwiek innego niż leżenie, picie, infekcje, z rostepami i cała reszta. Boimy się, że kiedy mocno zawalczymy to sobie zaszkodzimy. Tak to wygląda. Teraz w Monachium widzę różnicę między naszym systemem a tym tu. To jest przepaść, której nigdy Polska nie pokona. Oczywiście są już u nas takie miejsca ale jest ich wciąż za mało. A'propos ja dopiero teraz się rozkręcam i będzie o nas jeszcze głośno. Co do zbiórki jeszcze raz dziękuję Litewka Team i osobie, która porozmawiała z Łukasz Litewka ❤️❤️❤️wszystkim wspierającym w taki sposób na jaki mogli sobie pozwolić. Jesteśmy dozgonnie wdzięczni ❤️❤️❤️
I nie bójcie się szukać pomocy poza krajem. Wystarczy pobrać europejska karte zdrowia z NFZ i wszystko idzie jak należy.
A my tu trafiłyśmy w trakcie czekania na immunoterapie terapię. Jagoda źle się poczuła i sama poprosiła o karetką, jak nigdy. W szpitalu rezonans ich zaniepokoił, wysłali do Kliniki w Monachium a ci kazali niezwłocznie Jagodę przywieźć do nich. I czekamy na jutrzejsze konsylium. Zanim trafia się kolejne ewentualnie zle komentarze: my tu nie jesteśmy na wakacjach, to czekanie, niepewność co dalej jest najgorsze 🥰🥰🥰🥰