13/01/2026
Mija rok odkąd wróciłam do Polski.
To taki okres, który chciałabym w przestrzeni tego fanpage’a zawodowo podsumować.
W Niemczech pracowałam z dorosłymi. Choć zdarzały się też pojedyncze sesje rodzicielskie, to jednak praca z dziećmi nie była moją przestrzenią🙂
Kiedy wróciłam do Polski to praktycznie od razu miałam możliwość pracy jako psycholog w przedszkolu. W międzyczasie studiowałam „Przygotowanie pedagogiczne” (mam już dyplom). Jestem też w trakcie 3 semestralnych studiów podyplomowych „Psychologia kliniczna dzieci i młodzieży”. I choć w psychoterapii dzieci nie jestem jeszcze autorytetem to doceniam, że mogę pracować we wspaniałym zespole, w którym „dzielenie się wiedzą i wspieranie” to nie slogan.
W polskim systemie opieki nad dziećmi po reformie wygląda sytuacja tak, że pierwsze spotkanie diagnostyczne z psychologiem/terapeutą musi odbyć się po 7 dniach od zgłoszenia. Standardowo odbywa się ono tylko z rodzicem. Drugie z rodzicem i dzieckiem. I dopiero na kolejnych spotkaniach dziecko zostaje już samo. Taka diagnoza odbywa się w ramach max 5 spotkań. Dalszy cykl spotkań zależy od wolnych terminów członków zespołu.
Jestem już gotowa do spotkań rodzicielskich w formule online. Nie pracuję jednak online z dziećmi. Dlaczego? Ponieważ praca terapeutyczna z dziećmi ma formę zabawy. Często schodzimy na dywan i tam rozmawiamy o ważnych sprawach korzystając z różnych pomocy. Formuła online nie daje takich możliwości.
A zielarstwo wraz z uważnością na przyrodę nadal mi towarzyszy i zachwyca🙂