12/04/2026
Refleksje ze studium traumy, tematu z którego piszę aktualnie zaliczenie ( research methodology na level 5 gestalt counselling )
Dlaczego gadanie nie rozwiązuje traumy?
Czemu do terapii traumy docieramy przez cialo?
1. Układ nerwowy może się „rozstroić”
W normalnych warunkach układ nerwowy po stresie wraca do ustawień bazowych (spokoju). Jednak gdy stres jest zbyt silny lub trwa zbyt długo, układ „stroi się” na stałe na wysoką aktywność.
W praktyce: Klient może czuć się ciągle podenerwowany lub spięty, nawet gdy nie ma zagrożenia, ponieważ jego „biologiczny termostat” zaciął się w pozycji „alarm”.
2. Paradoksalna reakcja: Gaz i hamulec jednocześnie
Wyobraź sobie, że wehikuł Twojego ciała ma dwa główne tryby.
Jeden tryb to gaz (walka/ucieczka, napięte mięśnie, adrenalina). Drugi to hamulec i tankowanie (odpoczynek, trawienie, spokój).
Gdy stres jest ekstremalny i/lub nie ma ucieczki, organizm może jednocześnie aktywować system walki (współczulny) i system odcięcia/zamrożenia (przywspółczulny).
Efekt: To tak, jakbyś w samochodzie wcisnął gaz i hamulec do dechy w tym samym momencie. Powoduje to ogromne napięcie wewnętrzne, które prowadzi do zamrożenia, paraliżu lub dysocjacji (poczuciu odcięcia od rzeczywistości).
3. Trauma siedzi w ciele, nie w głowie
W układzie nerwowym jest coś, co nazywa się Core Response Network (CRN) – Twoje „centrum dowodzenia” przetrwaniem.
To grupa struktur w głębi mózgu, które działają szybciej niż myślisz. Zanim zdążysz powiedzieć „o, pająk!”, Twoje CRN już przyspieszyło bicie serca.
Skuteczna terapia traumy celuje właśnie w te głębokie struktury, bo to tam „mieszka” trauma, a nie w logicznej korze mózgowej.
Nasze myślenie (kora mózgowa) jest pod silnym wpływem emocji i stanów ciała. Jeśli Twoje ciało jest w stanie „walki”, nie możesz po prostu „przegadać” problemu i poczuć się lepiej.
4. Jak naprawia” się ten system?
Zamiast analizować i przegadywać traumatyczne zejście, terapeuta prosi Cię, byś skupił się na tym, co czujesz w środku (ciepło, mrowienie, napięcie, impulsy ruchu, oddech itp). Te odczucia to „pomost”, który pozwala logicznej części mózgu (korze) połączyć się z tymi głębokimi, rozregulowanymi systemami (CRN), „rozładować” uwięzione napięcie i pomóc systemowi wrócić do równowagi.
Jednocześnie terapeuta czuwa nad Twoim stanem pobudzenia fizjologicznego, tak byś przechodząc pomostem zachował równy krok, nie potknał się i nie wpadł do rzeki.
Jeśli trzeba - zwolnimy, staniemy, pooddychamy, zwrócimy uwagę na piękne aspekty krajobrazu a nawet- zrobimy w tył zwrot i na dzisiaj starczy.
W terapii traumy mniej znaczy więcej
Wolniej znaczy dalej.
5. Stan traumy jest odwracalny
Najważniejszy wniosek to informacja, że bycie „utkniętym” w traumie jest w zasadzie całkowicie odwracalne. Układ nerwowy jako system dynamiczny, potrafi wrócić do równowagi, jeśli tylko stworzy się mu odpowiednie warunki do dokończenia przerwanych reakcji obronnych.