12/12/2025
https://www.facebook.com/share/1AMnfGNviT/?mibextid=wwXIfr
NIE MÓW NIKOMU, CO SIĘ DZIEJE W DOMU.
DLACZEGO TAK TRUDNO PRZYZNAĆ SIĘ DO PRZEMOCY I SZUKAĆ POMOCY?
Doszło już do tego, że coraz częściej nie odzywasz się byle tylko go nie sprowokować?
Wolisz chodzić na palcach niż wchodzić z nim w konfrontację?
Tłumisz swoje emocje, ale powtarzasz sobie, że przecież on nie jest taki zły?
Obwiniasz siebie za jego zachowanie?
Wolisz się nie wychylać i żyć pod jego dyktando, byle tylko w domu był spokój?
Boisz się, żeby nie wybuchł przy dzieciach?
Masz nadzieję, że jeśli tylko się bardziej postarasz, to chociaż w weekend będzie chwila spokoju w domu?
Ukrywasz przed rodziną i znajomymi, że on: pije, popchnął Cię i szarpał; wyzywa od najgorszych i poniża;robi sceny zazdrości, straszy, że odejdzie do innej; odbierze Ci dzieci; nie da pieniędzy i zawsze go usprawiedliwiasz?
Chociaż bliscy mówią, że gaśniesz w oczach, zmizerniałaś, schudłaś i jesteś blada, i pytają-czy nie jesteś chora, brniesz w kolejne kłamstwo, „że to tylko przemęczenie” i „wszystko w porządku”-chociaż wiesz, że jesteś roztrzęsioną i przerażoną wersją dawnej siebie i ofiarą przemocy?
Nie dasz sobie nic powiedzieć i na wszelkie próby ludzi, którzy chcą Ci pomóc reagujesz złością i zaprzeczeniem?
Czujesz się, jakby życie toczyło się obok, a Ciebie omijał spokój i radość?
A może, jakby wszystko już było za Tobą? Jakbyś przegrała życie?
Przyłapałaś się na tym, że powiedziałaś siostrze, że gdyby nie dzieci, to byś chyba ze sobą skończyła?
Godzisz się dla świętego spokoju na seks w obawie, że tox będzie wściekły? Pójdzie do innej?
Masz dość i jesteś wykończona walką, ale nie wiesz, gdzie mogłabyś szukać pomocy i od czego zacząć?
Nie wierzysz w to, że są na świecie normalni faceci?
Mimo jego wielu obietnic zmiany, nurkujesz w szambie, które nazywasz whirlpool bath?
Mimo tego, że wiesz-w Twoim związku nie ma normalności ani miłości i dawno się wypalił, z uporem maniaka dalej w to brniesz?
Wypierasz i zaprzeczasz i znowu wypierasz i znowu powtarzasz kłamstwo, którym oszukujesz przede wszystkim samą siebie-”nie jest tak źle”?
Boisz się i wstydzisz założyć Niebieską Kartę w obawie przed jego reakcją, eskalacją przemocy?
Nie chcesz z nikim rozmawiać o swoich problemach, bo się wstydzisz?
A może bagatelizujesz to, co się dzieje w Waszym domu, bo jesteś DDA i pamiętasz z dzieciństwa te słowa” „nie mów nikomu, co się dzieje w domu”?
Albo bagatelizujesz, bo myślisz, że to jest normalne: wyzwiska, krzyki, pijany mąż, który się awanturuje, popycha, bije albo wręcz przeciwnie-myślisz, że nie jesteś ofiarą przemocy, bo nigdy nie podniósł na Ciebie głosu i nie ma problemów z alkoholem?
Przemoc kojarzysz tylko z patologią, prawda?A przecież nie jesteś patologią?
Mimo wrzasku w środku, beznadziejnego samopoczucia, załamania, depresji, boisz się zmiany,bo nie wierzysz, że sobie bez niego poradzisz; że już nikogo nie spotkasz?
Czujesz się brzydko, staro, niepewnie, beznadziejnie?
Starasz się coraz bardziej, wychodzisz z siebie, żeby tylko on się zmienił, ale jest coraz gorzej?
Coraz więcej palisz?
Zdarzyło Ci się nawet otwierać butelkę wina, kiedy dzieci pójdą spać, żeby nie czuć?
Kiedy ktoś próbuje Ci pomóc i pokazuje rozwiązania, które pomogą Ci się wyzwolić z przemocy, wściekasz się i przemocy zaprzeczasz lub mówisz, że jeszcze nie jesteś gotowa?
Chociaż jest Ci ciężko i źle, zdarza się, że opowiadasz o tym koleżankom, a one radzą Ci, żebyś odeszła, to potem się z tego wycofujesz i tłumaczysz im, że przesadzasz?
Przed szukaniem pomocy paraliżuje Cię strach?
Z przyznaniem się do przemocy, jest jeszcze gorzej, bo zaprzeczasz, wypierasz, bagatelizujesz, zmieniasz temat i odwracasz kota ogonem, kiedy ktoś mówi Ci wprost, że jesteś ofiarą przemocy?
Jeśli na część lub całość tych pytań odpowiedziałaś twierdząco, ten artykuł jest dla Ciebie.
W zeszłą sobotę zadzwoniła do mnie jedna z Czytelniczek bloga. Miała nieśmiały, drżący głos, jakby przepraszała, że żyje. Powtarzała i przepraszała na telefon, mówiła, że nie chciałaby robić mi kłopotu i kilka razy próbowała się wycofać z rozmowy?Dlaczego? Może hamował ją wstyd, że swoje przeżycia, smutek i zrezygnowanie mogłaby nazwać przemocą? I nie użyła tego słowa wprost, ale kiedy nazwałam rzeczy po imieniu, chciała skończyć rozmowę i zaczęła się wycofywać. Na początku próbowała go tłumaczyć, że w sumie to nigdy jej nie uderzył ani nic z tych rzeczy. Podkreślała, że nie jest on alkoholikiem, ale kiedy opowiedziałam jej na czym polega przemoc psychiczna, potwierdziła: ”Ja to wszystko wiem-powiedziała – i ma pani rację, ale ja tak mi ciężko, tak ciężko nie potrafię nic z tym zrobić …”
Na konkretne oferty pomocy, proponowałam, że wyślę jej namiary wszystkich instytucji pomocowych i link do procedury Niebieskiej Karty, wzdrygnęła się i zaczęła powtarzać, że jeszcze nie teraz i żebym usunęła jej numer, bo chciała tylko porozmawiać. Nic więcej ...
Dlatego ten wpis będzie dla Marzeny-nie wiem czy tak masz na imię, ale będzie też dla wszystkich kobiet, które na blogu szukają wsparcia, dobrej rady, wskazówek jak wyjść z toksycznego bagna. Dla kobiet, które czują, że utknęły, jakby miały nogi z ołowiu; smutnych i zrozpaczonych, a także wściekłych na same siebie za to, że wstydzą się przyznać, że padły ofiarą przemocy, a także tych, które boją się lub wstydzą szukać pomocy.
Jeśli jesteś jedną z nich, to mocno Cię przytulam i spróbuję Ci pomóc. Oczywiście pod warunkiem, że sama chcesz coś zmienić w swoim życiu, bo jeżeli nie chcesz, nie jesteś na to gotowa, w ogóle nie zamierzasz-chcesz tylko się wyżalić, to przykro mi bardzo, ale NIE MOŻNA POMÓC KOMUŚ, KTO NIE CHCE NIC ZMIENIĆ. Mam nadzieję uporczywą, że jednak chcesz, bo masz dosyć tej szarpaniny, którą nazywasz nadal związkiem.
Będzie długo i dużo, dlatego wpis podzieliłam na części, które możesz czytać fragmentami.
Zacznę od tego, że PSYCHODUPEK NIE MUSI NA CIEBIE PODNIEŚĆ GŁOSU ANI RĘKI, ŻEBYŚ BYŁA OFIARĄ PRZEMOCY!
DZIESIĘĆ POWODÓW, DLACZEGO TAK TRUDNO PRZYZNAĆ SIĘ DO PRZEMOCY I SZUKAĆ POMOCY:
1.NORMALIZUJESZ I BAGATELIZUJESZ PRZEMOC, bo wydaje Ci się czymś normalnym, czymś, co się zdarza w każdym związku, więc MASZ BŁĘDNE O PRZEMOCY WYOBRAŻENIE.
Myślisz tak dlatego, że jeśli wychowałaś się w dysfunkcyjnym domu-nie chodzi tylko o alkohol-to PATOLOGIĘ UWAŻASZ ZA NORMĘ. Bo jeśli tatuś lubił wypić lub urządzić regularnie awanturę, ubliżać mamusi, wyzwać ją od szmat i zer, a ponadto alkohol był zawsze na stole, na porządku dziennym były krzyki; rodzic był narcystyczny, kontrolował Cię lub nieobecny; chory psychicznie, nie poświęcano Ci czasu ani uwagi; często słyszałaś, że jesteś głupia i do niczego się nie nadajesz, to uwierzyłaś w te bzdury i teraz za grosz nie masz poczucia własnej wartości. Może słyszałaś od matki, że „ojciec też lubił wypić” lub „też był „awanturny”, ale dałam radę, więc ty też dasz”; „każdy chłop lubi wypić”’ „w naszej rodzinie nikt się nie rozwodził”; „każda ma problemy w małżeństwa i trzeba ustąpić” lub od bogobojnej babci, że macie sakrament, to nie wierz w ani jedną z tych bzdur, bo to nieprawda! Nieprawda, każdy chłop „awanturny”, nie każdy lubi wypić-większość tych, których znam nie lubi ani jednego ani drugiego!
A może babcia grzmi:”W naszej rodzinie nie było rozwodów”? I opowiada bajki, że macie sakrament, więc może Cię lać do woli, wyzywać od qurew i się znęcać?!
2. BOISZ SIĘ I WSTYDZISZ PRZYZNAĆ DO TEGO, CO CIĘ SPOTYKA, ŻEBY NIKT CIĘ NIE POKAZYWAŁ PALCAMI, tym bardziej, że mieszkasz w małej wsi, miejscowości, a może pochodzisz z ostentacyjnie wierzącej i rozmodlonej rodziny, gdzie wszystko jest na pokaz? STRACH TO SIOSTRA WSTYDU. Ciocia Ci wmawia, że rozwód to wstyd, a ona też miała pod górę z wujkiem, który lubił wypić jak każdy chłop-to nieprawda nie każdy lubi wypić!!!! Inną bzdurą, którą możesz usłyszeć, to tekst, że „dzieci za wszelką cenę powinny mieć ojca, nawet jak spuszcza regularny wpierdol mamusi”.
WPOJONO CI BŁĘDNE PRZEKONANIA NA TEMAT PRZEMOCY I NIKT NIE NAZWAŁ JEJ PO IMIENIU, INDOKTRYNOWANO CIĘ Z POSŁUSZEŃSTWA MĘŻOWI?
Tak się stało, bo może i Twoja babka i matka też tak miały i były ofiarami przemocy i nie znały innego normalnego życia?!
Jeśli bagatelizujesz przemoc i myślisz, że uderzył, popchnął, zdradził wyzywał Cię po pijaku „tylko raz”, to sama siebie kłamiesz,bo NIGDY NA JEDNYM RAZIE SIĘ NIE KOŃCZY! NIGDY! UCIEKAJ, BO BĘDZIE ZA PÓŹNO, BO ZMARNUJĄ SIĘ DZIECI!
Dzieci, które są świadkami przemocy ZAWSZE są także jej ofiarą. DZIECI UCZĄ SIĘ PRZEZ PRZYKŁAD, A JAKI PRZYKŁAD MAJĄ W DOMU? NAĆPANEGO, PIJANEGO ALBO PO PROSTU AGRESYWNEGO, ZABURZONEGO TATUSIA, KTÓRY DRĘCZY I ZNĘCA SIĘ NAD ICH MATKĄ!!! Zastanów się, na kogo wyrosną, bo ja wiem: na kolejnego przemocowca lub ofiarę, DDA; kogoś, komu nie uda się zbudować ani utrzymać normalnego związku, bo nie miał takiego przykładu w domu.
3.NISKA SAMOOCENA I BRAK POCZUCIA WARTOŚCI PCHAJĄ CIĘ W RAMIONA PSYCHODUPKÓW, ALKOHOLIKÓW I ĆPUNÓW; MIĘDZYGMINNEGO JEBAKI, NAJMĄDRZEJSZEGO WE WSI, KIEDY WSZYSCY WYJADĄ:) BEZROBOTNEGO DRESA, KTÓRY LUBI SIĘ ZABAWIĆ I ZAPOMINA, ŻE MA DZIECI I RODZINĘ; DEALERA LUB DROBNEGO ZŁODZIEJASZKA, PRZEMOCOWCA; może nawet NARCYZA, SOCJOPATY I PSYCHOPATY. UWAŻASZ, ŻE NIE ZASŁUGUJESZ NA NIC LEPSZEGO NIŻ GÓWNIANY ZWIĄZEK.
WYBIERASZ ICH CZY CZUJESZ SIĘ WYBRANA? Powiedz szczerze: czy Ty kiedyś miałaś w stosunku do facetów wymagania i ich selekcjonowałaś, jeśli mieli nałogi, zaburzenia, byli nieodpowiedzialni czy z reguły to Ty pozwalałaś się wybierać? Mało tego … byłaś każdemu z nich wdzięczna za to, że Cię chciał?
JEŚLI UWAŻASZ, ŻE ZASŁUGUJESZ NA ZŁE TRAKTOWANIE, TO ŹLE Z TOBĄ, KOCHANA, BO ZASŁUGUJESZ NA KOGOŚ, KTO CIĘ SZANUJE. ZAWSZE!
To ma związek z Twoją niską samooceną, doznaną w dzieciństwie lub w poprzednich związkach-jedno i drugie-przemocą.
4.BOISZ SIĘ SZUKAĆ POMOCY, BO PRZEMOCOWIEC „WYPRAŁ CI MÓZG”.
Tyle lat Ci wmawiał, że do niczego się nie nadajesz i jesteś beznadziejna, że w końcu mu uwierzyłaś, prawda? Z takim przekonaniem o sobie bardzo trudno ruszyć do przodu i wołać o pomoc. Stosował gaslighting-podważał Twoje zdrowie psychiczne, zdrowe zmysły, więc boisz się, że nikt by Ci nie uwierzył w przemoc, której doświadczasz? A może by pomyśleli, że to Twoja wina? Stosował projekcję-wmawiał Ci to, co sam robi, swoje patologiczne, raniące zachowania i o wszystko Cię obwiniał, więc nic dziwnego, że się boisz.
Może nasłuchałaś się od dziewczyn w grupach i na forach, że Niebieska Karta niewiele pomoże, ani policja czy prokurator? To bzdura, bo NIEBIESKA KARTA ZAPEWNI CI OCHRONĘ I BĘDZIE GWARANCJĄ BEZPIECZEŃSTWA TWOJEGO I DZIECI. PRZEMOCOWIEC BĘDZIE MIAŁ KURATORA i LUDZI, KTÓRZY BĘDĄ PATRZYLI MU NA RĘCE. NK BĘDZIE WAŻNA W SĄDZIE, PODCZAS ROZWODU I PODCZAS USTALANIA KONTAKTÓW Z DZIEĆMI.
Jak założyć Niebieską Kartę-ściągawka:https://www.niebieskalinia.pl/aktualnosci/aktualnosci/procedura-niebieskie-karty.
5. MASZ SYNDROM WYUCZONEJ BEZRADNOŚCI, który polega na tym, że czujesz się jak w potrzasku i jesteś wyczerpana wysiłkami; jakby przejechał po Tobie czołg, bo tyle było stresu i traumy, do tego nie miałaś nad niczym kontroli i jesteś przekonana, że cokolwiek zrobisz, to nic się nie zmieni. Nie masz motywacji do działania ani szukania rozwiązań,bo nauczyłaś się, że Twoje dotychczasowe wysiłki nie przyniosły rezultatu. Dlatego czujesz się bezsilna i nastawiona pesymistycznie, straciłaś wiarę w siebie, masz niską samoocenę; myślisz, że „szkoda próbować, bo i tak skończy się jak zwykle, prawda? Wtedy też rezygnujesz założenia NK. Nie popełniaj tego błędu. To myśli Cię oszukują, patrz, co z Tobą zrobił!
Możesz to zmienić i dasz radę to zrobić. Błagam, szukaj wsparcia i pomocy, nie zostawaj z tym sama! Napisz do mnie, coś wymyślimy.
6. JESTEŚ UWIKŁANA W CYKL PRZEMOCY NARASTANIE-PRZEMOC-MIODOWY MIESIĄC, ŻE MASZ DYSONANS POZNAWCZY I NIE WIESZ, NA CZYM STOISZ.
Jesteś zdezorientowana, bo nie możesz poskładać kropek: - Czuję się jak gówno-powtarzasz. – Ja nie wiem, co mam robić, Kate, bo najpierw jest piekło-awantury, zdrady, chlanie, znikanie, więc pakuję jego rzeczy, żeby go wywalić z domu, a potem nagle przeprosiny i obietnice poprawy; przynosi kwiaty, jest miły i taki jak był kiedyś i wtedy znowu mu wierzę.
Nie wiesz, na czym stoisz, prawda? Bo raz tak, a raz tak?
JEGO ZACHOWANIE DOPROWADZIŁO DO TEGO, ŻE NIE WIESZ, CO JEST GRANE, bo jednego dnia mówi, że „kocha”, a następnego, że Cię nienawidzi i wyzywa od najgorszych, potem,mówi, że się zmieni, więc ….
7. ŻYJESZ W ILUZJI, ŻE JEDNAK SIĘ ZMIENI!
NIE DAJ SIĘ NABRAĆ NA ŻADNĄ OBIETNICĘ POPRAWY, BO ON SIĘ NIE ZMIENI! Psychodupek nie chce zmiany, nie widzi potrzeby, żeby cokolwiek ze sobą zrobić, bo ma wywalone na to, że krzywdzi innych, ON NIE MA EMPATII, WYRZUTÓW SUMIENIA ANI SKRUPUŁÓW, WIĘC PO CO MIAŁBY SIĘ ZMIENIAĆ?
Dlatego, kiedy masz dosyć i pakujesz jego manatki albo sama jesteś gotowa do wyprowadzki, wzywasz policję, próbujesz założyć NK, nagle ON UDAJE, ŻE ZDARZYŁ SIĘ CUD, ALE TO JEST KOLEJNA MANIPULACJA, ŻEBYŚ NADAL BYŁA CHŁOPCEM DO BICIA, BO NIE CHCE STRACIĆ WIKTU I OPIERUNKU, BEZPŁATNEGO SEKSU i NADAL MIEĆ NAD TOBĄ KONTROLĘ!
Dlatego po kolejnej awanturze, ubliżaniu, ciągu, kłamstwie; zdradzie, świństwie i podłości, które Ci zrobił, leci biegiem do Biedry po różę na 6 zeta albo ślicznie zapakowane Rafaello za 16 zeta, a Tobie uginają się kolana i wpuszczasz go do łóżka. Wprawdzie za kilka dni zorganizuje Ci piekło i zwyzywa, ale teraz „chwilo trwaj”. I tu popełniasz błąd, bo ZA CHWILĘ ZAPŁACISZ PRZEMOCĄ.
8. NIE SZUKASZ POMOCY, BO NIE CHCESZ SŁYSZEĆ O TERAPII.
Dlaczego nie chcesz? Jest kilka powodów. Próbujesz mi wmówić, że terapia nic Ci nie da. Ale da wiele. Zobaczysz swoją sytuację z boku, uświadomisz sobie schematy, które powtarzasz w kolejnych związkach i je przepracujesz. Bo samo chodzenie na terapię i oczekiwanie po kilku spotkaniach cudów, bez pracy nad sobą, autorefleksją, to bez sensu. Jeśli twierdzisz, że miałaś pecha do psychologów, to może szybko się zniechęcałaś, bo oczekiwałaś rad i szybkich rezultatów lub „narzędzi” dzięki, którym on się zmieni. Ale on się nie zmieni, a TERAPEUCIE NIE WOLNO DAWAĆ RAD, BO TO NIE KOLEŻANKA. Może usłyszałaś coś niewygodnego, coś, czego nie chciałaś usłyszeć i dotknęło Cię do żywego, więc to wyparłaś, zaprzeczyłaś i nie chciałaś o tym rozmawiać? Czy dlatego wtedy zrezygnowałaś z terapii?
Kiedy opowiadasz bajki, że nie stać Cię na terapię, to Ci przypomnę, że psycholog na NFZ jest bezpłatny i nie potrzebujesz do niego skierowania!!!! Jest wiele innych opcji, fundacje dla kobiet. Szczegóły na koniec wpisu.
9.ZAPRZECZASZ PRZEMOCY. WYPIERASZ PRZEMOC. SZUKASZ USPRAWIEDLIWIENIA DLA JEGO PRZEMOCOWYCH ZACHOWAŃ.
To bardzo silne mechanizmy obronne. „Dzięki” nim mogłaś kiedyś-może w dzieciństwie przetrwać piekło. Zaprzeczasz i wypierasz, próbujesz go usprawiedliwić. Dlaczego to robisz? Dlatego, że od lat tkwisz w szambie i TRAUMATYCZNEJ WIĘZI-SYNDROMIE SZTOKHOLMSKIM, czyli ze strachu przez oprawcą wykształciłaś w sobie posłuszeństwo i paradoksalną „wdzięczność”, że czasami jest „miły” i nie spuszcza Ci łomotu (nie tylko fizycznego, psychicznego również). Racjonalizujesz jego zachowanie, bo MASZ BŁĘDNE I NIEPRAWDZIWE PRZEKONANIE, że „przecież nic się nie stało”-a stało się!!!! „Nie jest aż tak źle”. Co jeszcze musi zrobić? Skopać Cię i połamać? Ile razy zdradzić; poniżyć;pozbawić godności; potraktować jak popychadło i ścierkę, żeby do Ciebie dotarło, że jest ZABURZONYM PSYCHODUPKIEM, ZAKOMPLEKSIONYM PRZEGRYWEM – BO TYLKO TAKI NISZCZY KOBIETY; PROSTAKIEM I CHAMEM; ALKOHOLIKIEM-DEGENERATEM, KTÓRY Z WŁASNEGO WYBORU CHCE ZACHLAĆ SIĘ NA ŚMIERĆ: KRYMINALISTĄ, RECYDYWĄ? CO JESZCZE MUSI ZROBIĆ, ŻEBYŚ ZROZUMIAŁA?!
Nie idealizuj go ani nie usprawiedliwiaj jego zaburzeń, nałogu lub prostactwa tym, że tatuś go zlał jak miał 3 latka, szef wyrzucił go z kolejnej roboty, bo chlał lub poszedł siedzieć, ale rzekomo to nie on ukradł rower, nie płacił alimentów na swoje dzieci lub poturbował swoją ex. Ciebie też poturbuje, nie bądź naiwna, na Wasze dzieci też nie będzie płacił, bo to nieodpowiedzialnym bezwzględny kłamca.
A propos alimentów. Dziewczyny, jeśli się dowiecie, że jego ex „była wariatką”, „puszczała się”, „była chora psychicznie”; „nie płacił lub nie chce płacić alimentów”, „siedział” lub ma wyrok, to zróbcie mu wypad z baru natychmiast!!!! Bo zrobi z Wami to samo, co z ex.
10. JESTEŚ OD NIEGO UZALEŻNIONA EMOCJONALNIE.
To oznacza, że jesteś w niezdrowy, obsesyjny sposób zależna od psychodupka, a Twoje poczucie wartości opiera się na tym, co on o Tobie powie i jak się zachowa. JEŚLI TWOJE POCZUCIE SZCZĘŚCIA JEST UZALEŻNIONE OD FACETA, RELACJA STAJE SIĘ PRZYMUSEM, A NIE TWOIM WYBOREM! Dlatego masz niską samoocenę, nie umiesz stawiać granic, jesteś mu uległa i podporządkowana, zaniedbujesz swoje potrzeby, zdrowie, zainteresowania, przyjaciół, pracę na rzecz psychodupka,bo boisz się panicznie odrzucenia, a jeśli Cię odrzuci, to stracisz … tożsamość.
Kiedy jesteś uzależniona emocjonalnie trzyma Cię przy nim lęk, przymus, a nie miłość. Mylisz miłość z uzależnieniem. To nadgminne w toksycznych, przemocowych związkach.
Kiedy jesteś od niego uzależniona, regulujesz emocje destrukcyjną relacją. Przyczyną Twojego uzależnienia mogą być zworce z dzieciństwa, BRAK POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI SKŁANIA CIĘ DO SZUKANIA POTWIERDZENIA WARTOŚCI U FACETA.
Jeśli dodatkowo jesteś straumatyzowana, zostałaś porzucona lub odrzucona przez rodzica, poprzednich partnerów, to Twój lęk przed samotnością -mało tego, że pcha Cię w ramiona kolejnych psychodupków-to UPORCZYWEGO TRWANIA PRZY GNOJU, KTÓRY CIĘ NIE SZANUJE!
Czy można to zmienić? Oczywiście! Jak? Przez terapię, która pomoże Ci zrozumieć przyczynę uzależnienia, przepracować destrukcyjne schematy i odbudować siebie.
11. JESTEŚ ON NIEGO UZALEŻNIONA FINANSOWO, bo to on „łoży na dom”. Często jesteś ofiarą przemocy ekonomicznej, kiedy nie macie wspólnego konta lub Ty nie masz do niego dostępu; wydziela Ci pieniądze, rozlicza z każdej złotówki, każe pokazywać paragony; „zabrania”zarabiać własne pieniądze i pójść do pracy; zataja przed Tobą swoje dochody lub nie płaci alimentów; utrudnia Twoje próby niezależności finansowej; grozi Ci pozbawieniem środków do życia-tak m.in. PRZEMOC EKONOMICZNA. Albo słyszysz: „Beze mnie zdechniesz z głodu i wylądujesz pod mostem”.
Przemoc ekonomiczna powoduje utratę niezależności i brak poczucia wpływu na Twoje życie, niszczy Twoje poczucie bezpieczeństwa i godność, a przede wszystkich uniemożliwia Ci odejście od psychodupka z powodu braku własnych pieniędzy.
DZIEWCZYNY, MUSICIE MIEĆ WŁASNE PIENIĄDZE I PRACOWAĆ, ŻEBY NIE WIEM,CO. MUSICIE BYĆ ZAWSZE NIEZALEŻNE OD FACETA!!! ZAWSZE.
Niestety, często uzależnienie finansowe skutecznie uniemożliwia Ci szukanie pomocy.
Wiem, że to nie jest proste, ale możecie iść do pracy -jeśli masz małe dzieci- to nawet zdalnie, nawet na pół etatu, bo każdy grosz się liczy; powinnyście zwrócić się do sądu na alimenty, porozmawiać z prawnikiem. Naprawdę jest sporo opcji i nie musisz nadal być bezradna ani od niego uzależniona.
Wiem, że najłatwiej powiedzieć „nie dam rady”, „trudno znaleźć pracę”, „i tak nie zarobię na przedszkole”, ale to szukanie wymówek, żeby nie ruszyć dupy i nie odzyskać władzy nad własnym życiem. Najłatwiej siedzieć, nic nie robić i narzekać. Trudniej działać.
12. BOISZ SIĘ SZUKAĆ POMOCY, BO CIĘ ZASTRASZYŁ. BOISZ SIĘ O BEZPIECZEŃSTWO SWOJE I DZIECI; ZEMSTY; ESKALACJI PRZEMOCY.
Strach to siostra lęku, łamie Cię i paraliżuje, tym bardziej, im częściej słyszysz: „Nie dasz sobie beze mnie rady”. Wiesz, dlaczego on to robi? KAT STRASZĄC I SZANTAŻUJĄC OFIARĘ CHCE CIĘ ZACISNĄĆ W PĘTLI LĘKU I BEZRADNOŚCI, UTRZYMAĆ NAD TOBĄ KONTROLĘ I WŁADZĘ. Dlatego Cię straszy, na przykład tym, że zabierze Ci dzieci. Gada bzdury, bo nie można matce zabrać dzieci.
Wiem, na czym polega SZANTAŻ EMOCJONALNY, bo byłam szantażowana. Znam lęk i przerażenie, dlatego NIE BÓJ SIĘ TEGO, CO CI ZROBI, BO NIC NIE ZROBI POD WARUNKIEM, ŻE ZAŁOŻYSZ NK I ZAWIADOMISZ POMOC SPOŁECZNĄ I POLICJĘ.
PRAWO JEST PO TWOJEJ STRONIE, nawet jeśli w to wątpisz.
Myślę, że nie wyczerpałam tematu, bo jest tak obszerny, że powinno mu się poświęcić wielostronicową książkę i może kiedyś ją dla Was napiszę. Celem tego tekstu było uświadomienie Ci, że zawsze, w każdej chwili możesz szukać pomocy i jest wiele możliwości, aby ją znaleźć. Tym, co stoi na przeszkodzie, abyś to zrobiła stoi najczęściej lęk, uzależnienie, niska samoocena i to, co opisałam powyżej.
Wpis był adresowany dla kobiet, bo jest to blog dla kobiet. Cieszę się, że czytają go mężczyźni, ale proszę mi nie zarzucać, że nie napisałam o przemocy w stosunku do mężczyzn ze strony kobiet.
ŚCIĄGAWKA - GDZIE SZUKAĆ POMOCY:
Telefon Interwencyjny Centrum Praw Kobiet 600 07 07 17.
Telefon dla Ofiar Przemocy w Rodzinie 800 120 002 – numer bezpłatny, czynny całą dobę.
Telefoniczna poradnia prawna-poniedziałki i wtorki w godz.17-21 (tel.22 666 28 50) oraz w środy w godz.18-22 (tel.800 12 00 02.
Napisz e-mail: niebeiskalinia@niebieskalinia.info.
Jeśli uciekasz przed sprawcą przemocy, możesz znaleźć schronienie w specjalnych ośrodkach, na przykład w: Specjalistycznym Ośrodku Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie (w skrócie: Specjalistyczny Ośrodek Wsparcia) i w Ośrodku Interwencji Kryzysowej.
Jeśli czujesz, że bezpieczeństwo Twoje lub Twoich bliskich jest zagrożone-nie zastanawiaj się-natychmiast wezwij policję.
112-ogólny numer alarmowy.
997-numer alarmowy policji. Zadzwonisz do najbliższej jednostki.
JEŚLI TEN WPIS POMÓGŁ CI COŚ ZROZUMIEĆ, UDOSTĘPNIJ DO NIEGO LINK KOBIETOM, KTÓRYM MOŻE TEŻ POMÓC.
ZAPRASZAM CIĘ DO GRUPY WSPARCIA: TOXIC RELACJE- GRUPA WSPARCIA DLA KOBIET https://www.facebook.com/groups/661231405193431 (odpowiedz na pytanie, zanim dołączysz).
Dziękuję Leszkowi Paradowskiemu https://www.facebook.com/LeszekParadowskiPhotography
za możliwość udostępniania zdjęć na moim blogu.
WPISY NA BLOGU NIE ZASTĄPIĄ TERAPII.
JEŚLI UWAŻASZ MOJE WPISY ZA WARTOŚCIOWE, ZOSTAW LIKE, SKOMENTUJ.
PISZ DO MNIE ŚMIAŁO, JEŚLI POTRZEBUJESZ POMOCY.