PoProstuPsycho.Space

PoProstuPsycho.Space PRZESTRZEŃ dla tych, którzy czują, bądź chcą czuć więcej! Integracja trudnych doświadczeń | Redukcja szkód | Atypowe podejście do uzależnień I Ale nie tylko !

Filozofowie egzystencjalni od dawna wiedzieli to, co nauka potwierdza dopiero teraz (marzec 2026!). Pijemy, bo rzeczywis...
03/03/2026

Filozofowie egzystencjalni od dawna wiedzieli to, co nauka potwierdza dopiero teraz (marzec 2026!). Pijemy, bo rzeczywistość bywa nieznośna. Pijemy, bo boimy się pustki, braku sensu i własnej kruchości. Alkohol jest najgorszym z możliwych anestetyków – ucisza ból, ale przy okazji zabija pacjenta.

Najnowsze badania nad psychodelikami pokazują nam jednak coś fascynującego. Te substancje nie „wyłączają” chęci picia. One robią coś znacznie głębszego: otwierają w mózgu okno na sens. 🗝️
Kiedy człowiek doświadcza poczucia połączenia ze światem, kiedy jego mózg staje się na nowo plastyczny, nagle okazuje się, że ucieczka nie jest już potrzebna. Trzeźwienie przestaje być walką o „nie-picie”, a staje się przygodą budowania życia, z którego nie chce się uciekać.

Trzeźwość to akt najwyższej odwagi filozoficznej. To powiedzenie: „Widzę tę pustkę, widzę ten ból i decyduję się na nich budować, zamiast przed nimi uciekać”.
Nie bój się szukać sensu tam, gdzie inni widzą tylko pustkę. Twoja droga do wolności zaczyna się w miejscu, w którym przestajesz być więźniem swoich dni, a zaczynasz być ich architektem. 🏛️🕊️

Zmieniajmy się, by nie zostać więźniami własnych dni.
PoProstu !

26/02/2026

Kolejny odcinek “zWartych Rozmów”
Zapraszam

24/02/2026

Cześć wy! 🫡
Wczoraj obchodziliśmy Światowy Dzień Walki z Depresją. Może to dobry moment, żeby zatrzymać się i zastanowić, dlaczego tak często, na własne życzenie, wlewamy w siebie właśnie m.in. depresję i inne choroby psychiczne?
Kieliszek wina na stres? Piwo po ciężkim dniu, żeby zapomnieć o problemach? Brzmi jak niewinny relaks, ale z punktu widzenia neurobiologii i psychologii, alkohol to po prostu... depresant. 🧠🍷
Zastanawialiście się kiedyś, co to właściwie znaczy?
🔬 Chemiczny zjazd zamiast ulgi
Słowo „depresant” w medycynie oznacza substancję, która tłumi działanie ośrodkowego układu nerwowego. Alkohol dosłownie spowalnia pracę Twojego mózgu i zaburza naturalną chemię. Na samym początku daje nam złudzenie ulgi – szybki wyrzut dopaminy sprawia, że czujemy luz. Ale to pożyczka na bardzo wysoki procent.
📉 Gaszenie pożaru benzyną
Gdy promile spadają, mózg musi poradzić sobie z drastycznie obniżonym poziomem serotoniny (hormonu szczęścia). To dlatego na kacu tak często odczuwamy potężny, nieuzasadniony lęk, smutek i pustkę (tzw. hangxiety). Regularne używanie alkoholu do regulowania emocji nie leczy bólu – jedynie przesuwa go w czasie i go potęguje.
Na dłuższą metę trwale uszkadza to nasz układ nagrody i dosłownie toruje drogę stanom lękowym oraz pełnoobjawowej depresji.
Zanim następnym razem, szukając szybkiej ulgi od stresu czy smutku, sięgniesz po szkło – zastanów się, czy naprawdę chcesz dolać paliwa do pożaru w swojej głowie. 🛑💧
Bądźcie dla siebie dobrzy i dbajcie o swoje głowy. 🤍

19/02/2026

„To Polska! Tu wszyscy piją …” 🍻🍷
Brzmi znajomo?
Przecież w naszej świadomości polska „tradycja picia” towarzyszy nam niemal zawsze i wszędzie.
Zatrzymajmy się jednak na chwilę i spójrzmy na to PO PROSTU – z łagodnością dla samych siebie, ale i z dużą uważnością na tych najmniejszych.Pracując z polskimi rodzinami często obserwuję, jak mocno alkohol wpisał się w nasz domowy krajobraz. Zazwyczaj powielamy ten schemat zupełnie nieświadomie, bo przecież sami tak zostaliśmy wychowani. Kiedy jednak alkohol jest powszechnie stosowany przy dzieciach i staje się na porządku dziennym, tworzymy dla nich potężne warunkowanie społeczne. Kodujemy w ich głowach obraz dorosłości, w którym alkohol to PoProstu oczywista NORMA.
Pamiętajmy, że dzieci widzą, czują i uczą się przez uważną obserwację. Są naszym najwierniejszym lustrem. Jeśli widzą, że radość, stres czy rodzinne napięcie regularnie przeplatają się z kieliszkiem, naturalnie chłoną ten mechanizm.
Zmieńmy to myślenie wspólnie. Poszukajmy w sobie tej świadomości i spróbujmy z dużą dozą empatii nie racjonalizować już etanolu jako obowiązkowej „przystawki” do każdej życiowej sytuacji i emocji.

❌ Nie bądź jak wszyscy.
❌ Nie Pijaczuj.
✅ CZUJ.

Wybór trzeźwości i pozwolenie sobie na czucie emocji – nawet tych niewygodnych podczas rodzinnego spotkania – to piękny akt odwagi. To bycie tu i teraz.

„Zadbaj o siebie, a zadbasz
o innych, bo wzmacnia
się nasza odporność stadna! 🌱”

Jakie są Wasze doświadczenia i odczucia? Czy na rodzinnych spotkaniach, zwłaszcza tych z udziałem dzieci, udaje się Wam czasem łagodnie przełamać ten schemat? Podzielcie się swoimi przemyśleniami, bez oceniania – po prostu bądźmy w tym razem. 👇💬

17/02/2026

🍺 Twój „relaks po pracy” właśnie smaży Ci styki. 🧠⚡️
Spójrz na to wideo. Widzisz to złote, spienione cudo? To Twój najbardziej toksyczny eks. Obiecuje spokój, a zostawia po sobie w głowie frytki z neuronów i krajobraz jak po bitwie pod Grunwaldem.
Mówisz: „Jedno piwko na nerki/lepszy sen/zasłużone odcięcie”.
The Lancet (tacy mądrzy goście od medycyny) odpowiada: „Skończ pie…lić ! ”. 📉
🥊 Co musisz wiedzieć (zanim otworzysz kolejną puszkę):
• „Bezpieczna dawka” to bajka dla dorosłych. Badania na 195 krajach potwierdziły: jedyna ilość alkoholu, która nie niszczy Ci zdrowia, to dokładnie - zero. Tak, to okrągłe 0 na liczniku.
• Twoja kora mózgowa robi „exit”. Nawet „kulturalne” picie sprawia, że Twoja istota szara kurczy się szybciej niż sweter w praniu na 90 stopniach.
• 8 tygodni kary. Widzisz te iskry w filmiku? Twój mózg potrzebuje aż dwóch miesięcy całkowitej suszy, żeby przestać panikować i zacząć znowu ogarniać rzeczywistość bez chemicznego wspomagania.
🛑 Diagnoza: NiePijaczuj.
To nie jest „tylko piwko”. To powolne usuwanie plików systemowych z Twojego twardego dysku pod czaszką.
Wyzwanie: Odstaw te procentowe s**i na 8 tygodni. Zobaczysz, jak to jest mieć mózg, który nie przypomina spięcia w starej instalacji elektrycznej. 💡
Żyj świadomie. Albo chociaż przestań udawać, że to piwo Ci „pomaga”. 🧠✨

16/02/2026

Ile kosztuje bilet na Twój własny stand-up? 🎤
Często alkohol staje się najprostszym sposobem na „rozwiązanie języka”. Włączamy tryb komika, sypiemy żartami, czujemy się panami sytuacji. Ale czy to na pewno nasza charyzma, czy może mechanizm, który ma przykryć brak pewności siebie lub napięcie, z którym nie umiemy sobie poradzić na trzeźwo?
Problem polega na tym, że widownia (i nasze własne ciało) wystawia rachunek rano. I rzadko jest on wart tych kilku godzin „blasku”.

Kto z nas nie obudził się z pytaniem: „Co ja wczoraj od…bałem ?”...

14/02/2026

Nadal wierzysz, że ten „błogi” stan po alkoholu jest za darmo? Że nic nie musisz oddawać?
Siedzę w tym już trochę, Najpierw jako „zawodnik", teraz jako ten, co sprząta po imprezie. I powiem Wam krótko: w przyrodzie nie ma darmowych lotów.
Ten film, choć lekko prześmiewczy, to samo życie. Alkohol to zwykły lichwiarz. Daje ci chwilę radochy na kredyt, a rano wystawia fakturę z kosmicznym procentem. I to nie jest tylko ból głowy. To ten moment, gdy budzisz się i czujesz, że psychika ci paruje. Lęk, wstyd, pustka. To jest ten prawdziwy koszt.
Zanim weźmiesz kolejną pożyczkę na "dobre samopoczucie", sprawdź, czy masz z czego oddać. Bo ten komornik z pustej puszki nie negocjuje.
Atypowy Seba

12/02/2026

Zdrabniamy, żeby nie brzmiało groźnie?!🍺☠️

„Browarek”, „piwko”, „drineczek”. Używamy słodkich słów, żeby oszukać samych siebie.

Mechanizm wyparcia działa u nas perfekcyjnie. Widzimy słońce, grilla i relaks, a ignorujemy twardą biologię. A chemia nie ma uczuć i nie ogląda reklam. Dla Twojego organizmu to nie jest "płynne złoto". To etanol.
Silna neurotoksyna, która nie "relaksuje" mózgu, tylko go powoli wyłącza.
Dlaczego tak łatwo akceptujemy truciznę, byle była ładnie opakowana?
Jesteśmy świadomymi konsumentami czy po prostu idziemy za tłumem?
Dajcie znać, co czujecie patrząc na te butelki. 👇

.space

Mówią o nas w wiadomościach ❗️🔥🔥🔥😄💪
05/02/2026

Mówią o nas w wiadomościach ❗️🔥🔥🔥😄💪

01/02/2026

Dlaczego wlewamy w siebie choroby psychiczne? 🥃🧠
To pytanie brzmi brutalnie, ale jako psycholog i człowiek, który sam przeszedł przez piekło nałogu, nie zamierzam zakrzywiać rzeczywistości.
Przez lata myślałem, że piję, żeby uciszyć lęk, zabić smutek i poczuć się „normalnie”.
Dziś wiem, że robiłem coś dokładnie odwrotnego: kupowałem kolejne diagnozy w butelce.
Większość z nas patrzy na alkohol jak na sposób na relaks. Marketing wmawia nam, że to „styl życia”. Prawda jest taka, że to chemiczny zestaw startowy do zrujnowania sobie psychiki.

Co tak naprawdę ląduje w Twojej szklance?
• Depresja na raty: Alkohol to depresant. To, co wieczorem daje złudne „rozluźnienie”, rano wraca jako potężny chemiczny dół, którego nie da się „rozchodzić”.

• Lęk wolnopłynący (Hangxiety): Ten paraliżujący strach i poczucie winy po przebudzeniu? To nie tylko kac. To Twój układ nerwowy, który krzyczy, bo został zmasakrowany przez neurotoksyny.

• Zaburzenia snu i regeneracji: Pijąc, odbierasz mózgowi jedyną szansę na naturalną naprawę. Bez snu REM Twoja psychika zaczyna pękać.

• Emocjonalny chaos: Alkohol nie rozwiązuje problemów – on wyłącza Twoje mechanizmy obronne, zostawiając Cię bezbronnym wobec agresji, rozpaczy i paranoi.

Znam oba światy. ten pełen definicji o „zaburzeniach współistniejących”, i świat realny, gdzie walczysz o to, by nie sięgnąć po kolejną dawkę „leku”, który Cię zabija.
Wlewanie w siebie chorób psychicznych to jedyny biznes, w którym płacisz ogromną cenę za to, żeby czuć się coraz gorzej. To nie jest kwestia silnej woli – to kwestia zrozumienia, że gaszenie pożaru benzyną nigdy nie zadziała.

Zatrzymaj się. Spójrz na to, co robisz swojemu umysłowi.

Czy naprawdę chcesz być architektem własnego cierpienia?

Można przestać dolewać. Wiem to, bo sam przestałem.

Sprawdź co pokazuje twój kompas i obierz odpowiedni azymut! :

https://www.poprostupsycho.space/about-5

Przeczytaj nowy wpis na blogu zanim otworzysz szampana !1 STYCZNIA: DZIEŃ ŻYWYCH TRUPÓW. WYSIADASZ ZE MNĄ?Znasz ten obra...
31/12/2025

Przeczytaj nowy wpis na blogu zanim otworzysz szampana !

1 STYCZNIA: DZIEŃ ŻYWYCH TRUPÓW. WYSIADASZ ZE MNĄ?
Znasz ten obrazek? Miasto po Sylwestrze wygląda jak plan filmowy apokalipsy. Tysiące ludzi w pozycji embrionalnej walczy o przetrwanie, obiecując sobie: „Nigdy więcej”. To zbiorowe kłamstwo.

Jeszcze 7 lat temu byłem jednym z tych „Zombi”. Dziś? To mój 6. trzeźwy Sylwester. Podczas gdy inni będą leczyć chemiczny krach mózgu, ja będę realizował plany. Dlaczego? Bo zrozumiałem, że alkohol to największy oszust w historii. Zanim otworzysz butelkę, spójrz na te fakty:

🔴 TO RAK W PŁYNIE WHO klasyfikuje alkohol jako karcynogen grupy 1. Ten sam poziom co azbest i promieniowanie. Pijąc „za zdrowie”, fundujesz sobie uszkodzenia DNA.

🔴 POŻYCZKA NA LICHWIARSKI PROCENT Alkohol nie daje szczęścia – on pożycza je z jutra. Zalewasz mózg dopaminą, a rano budzisz się z potężnym debetem. To dlatego 1 stycznia masz tzw. Hangxiety – lęk egzystencjalny, który nie jest Twoim sumieniem, a czystą neurochemią (krach glutaminianu!).

🔴 BLOKADA REGENERACJI Alkohol to zabójca fazy REM. Możesz „odciąć się” na 10 godzin, ale Twój mózg nie odpocznie ani minuty. Budzisz się jako zmęczona wersja samego siebie.

🔴 SYLWESTER TO STREFA WOJNY W samej Holandii, gdzie mieszkam, wandalizm w tę jedną noc kosztuje 15-20 mln euro. W Polsce policja interweniuje ponad 17 000 razy w noworoczny poranek. Agresja, urwane palce, pijani kierowcy. To nie jest zabawa, to statystyka katastroficzna.

MOJA SUPERMOC? POCZUCIE SPRAWSTWA. Od 6 lat nie mam dziur w życiorysie (brak palimpsestu – Twój mózg w końcu zapisuje wspomnienia!). Kiedy coś sobie obiecuję 1 stycznia, to 2 stycznia po prostu to robię. Bez mgły, bez wstydu, z pełną kontrolą.

Trzeźwość to dziś największa rebelia. To życie w jakości 4K!

Wchodzisz w to ze mną? Spróbuj zacząć ten rok bez chemicznego wspomagania. Może się okazać, że rzeczywistość na trzeźwo jest dużo ciekawsza.

Link do całego wpisu:

https://www.poprostupsycho.space/post/sylwester-noc-żywych-trupów-dlaczego-mój-6-trzeźwy-sylwester-to-ucieczka-z-matrixa-i-twarde-do

Szczęśliwego (i wolnego) Nowego Roku! 🥂➡️💧

Atypowy Seba

Coś w tym jest …
19/12/2025

Coś w tym jest …

Adres

Planciuslaan
Helmond
5641TW

Meldingen

Wees de eerste die het weet en laat ons u een e-mail sturen wanneer PoProstuPsycho.Space nieuws en promoties plaatst. Uw e-mailadres wordt niet voor andere doeleinden gebruikt en u kunt zich op elk gewenst moment afmelden.

Delen

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram